Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przyjaciółka z młodości

Tłumaczenie: Agnieszka Kuc
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,22 (508 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
19
8
57
7
127
6
145
5
85
4
24
3
17
2
7
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Friend of My Youth
data wydania
ISBN
9788308052167
liczba stron
436
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Alice Munro w doskonałej formie! Kolejna na polskim rynku książka mistrzyni krótkiej formy literackiej, laureatki Bookera. Przyjaciółka z młodości to dziesięć niezwykłych, hipnotyzujących czytelnika opowiadań o tym, co dla każdego z nas najważniejsze, ale i najbardziej tajemnicze: o miłości, tęsknocie, umieraniu, przypadkach rządzących naszym życiem... Prawdziwa literacka uczta dla...

Alice Munro w doskonałej formie!

Kolejna na polskim rynku książka mistrzyni krótkiej formy literackiej, laureatki Bookera. Przyjaciółka z młodości to dziesięć niezwykłych, hipnotyzujących czytelnika opowiadań o tym, co dla każdego z nas najważniejsze, ale i najbardziej tajemnicze: o miłości, tęsknocie, umieraniu, przypadkach rządzących naszym życiem... Prawdziwa literacka uczta dla wielbicieli magii słowa i niezapomnianych wrażeń.

Satysfakcja gwarantowana, bo nazwisko Alice Munro od lat wymieniane jest na liście pretendentów do literackiego Nobla. Za swoją ostatnią – jak sama twierdzi – i najbardziej osobistą książkę Drogie życie kanadyjska autorka otrzymała niedawno prestiżową nagrodę Trillium Book Award, którą niemal ćwierć wieku temu (w 1990 roku) wyróżniono właśnie tom Przyjaciółka z młodości.


"Fantastyczny zbiór opowiadań, pięknie napisany, grający na najgłębszych uczuciach". Michiko Kakutani, „New York Times”

"Czytelnikom, dla których będzie to pierwszy kontakt z Kanadyjką, zazdroszczę rozkoszy odkrywania jednej z najświetniejszych Ameryk współczesnej prozy". Ignacy Karpowicz, „Gazeta Wyborcza”

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

książek: 282
Joanka | 2013-10-06
Przeczytana: 01 października 2013

Biorąc do ręki „Przyjaciółkę z młodości” nie sposób nie zachwycać się piękną okładką. Nie sposób również nie zachwycać się tym jak ładnie na półce prezentują się minimalistyczne grzbiety poszczególnych zbiorów opowiadań Munro. Jednak tym, co zawsze najbardziej urzeka w tych książkach jest wnętrze.

„Przyjaciółka z młodości” to przede wszystkim opowiadania pełne retrospekcji. Aczkolwiek znajdziemy w niej opowiadania zupełnie niepasujące do tej konwencji – chociażby „Meneseteung” – próba odtworzenia życiorysu zmarłej poetki z małego miasteczka. Bohaterowie znajdują się między teraźniejszością a przeszłością. Ich wspomnienia zajmują więcej miejsca niż rzeczywista akcja. I chyba właśnie na tym polega niesamowity urok tych opowiadań.

Narracja Munro zawsze tchnie spokojem. Wszystkie krajobrazy, które opisuje są ubrane w idealne słowa. I chociaż niektórych widok taki, o: „Pola były dobrze zmeliorowane i wolne od prekambryjskiej skały osadowej” albo „ta linia jest śladem po uskoku tektonicznym i głaz musi pochodzić z tarczy kanadyjskiej” może wydawać się nieco zbyt drobiazgowy lub wręcz przerysowany, podczas czytania staje się zupełnie naturalnym językiem.

W „Przyjaciółce z młodości” autorka zaskoczyła mnie swoim niebanalnym poczuciem humoru. I chociaż rzadki, humor ten jest jednym z lepszych, jakich dane mi było doświadczyć.

„- Naprawdę? Jakże ona ma na imię? Tania.
- To nie jest takie znowu dziwne imię. A przynajmniej nie w obecnych czasach.
- Tak, wiem. Teraz wszystkie dzieci noszą obco brzmiące, cudzoziemskie imiona. (…)
- Moja wnuczka ma na imię Brittany. Słyszałam też, jak na jakąś dziewczynkę wołano Cappuccino.
- Cappuccino? Naprawdę? A może by tak dać na imię Cassoulet [ciężkie i tłuste danie, złożone głównie z fasoli i mięsa]? Fettucini [włoskie danie z makaronu typu wstążki]? Albo Alzacja-Lotaryngia? (…) A Szleswig-Holstein? To jest dopiero świetne imię!”

Ten najnowszy tom to chyba moje najprzyjemniejsze spotkanie z twórczością Munro. Tutaj proza nie jest tak ‘nachalna’ jak w dwóch poprzednich. Opowiadania płyną lekko, zadziwiają formą i treścią, zmuszają do rozmyślań i wymuszają myślenie, ale czytając „Przyjaciółkę z młodości” nie czułam się tak, jakbym dostała obuchem w głowę. A wcześniej niejednokrotnie się to zdarzało. Ten zbiór polecam więc tym, którzy będą czytać Alice Munro po raz pierwszy. A tym, którzy Munro już czytali, „Przyjaciółki z młodości” nie trzeba polecać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hobbit, czyli tam i z powrotem

Krótka książka, ale nie mogłam przez nią przebrnąć, ekranizacje powieści Tolkiena rzeczywiście zadziwiają i porywają, jednak sama książka była dla mni...

zgłoś błąd zgłoś błąd