Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sekret Julii

Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Cykl: Dotyk Julii (tom 2)
Wydawnictwo: Moondrive, Otwarte
8,05 (4771 ocen i 525 opinii) Zobacz oceny
10
1 119
9
925
8
1 149
7
840
6
410
5
175
4
79
3
45
2
15
1
14
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Unravel Me
data wydania
ISBN
9788375151459
liczba stron
437
język
polski
dodała
Sophie

Julia z Adamem uciekają z kwatery Komitetu Odnowy i trafiają do Punktu Omega, przystani dla dzieci o szczególnych zdolnościach. Wreszcie są bezpieczni. Sielanka zakochanych trwa jednak krótko. Julia poznaje sekret, który może przekreślić ich wspólne marzenia o szczęściu…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2013

źródło okładki: www.otwarte.eu

Brak materiałów.
książek: 420
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"[...]Lecz przynajmniej w Punkcie Omega będę miała jakieś możliwości. Może

jeżeli przestanę się bać, to nauczę się zawierać przyjaźnie. Będę silniejsza. Przestanę

się nad sobą roztkliwiać.

Teraz wszystko musi się zmienić.[...]"




Mam wrażenie, że w tej części Adam odchodzi na boczny tor. Pierwsze skrzypce gra Julia. Możemy, po raz kolejny, czytać o walce jaką prowadzi wewnątrz siebie. Jej postawa i zachowanie sprawiały, że momentami miałam ochotę wejść do książki i powiedzieć jej parę słów. Irytowała mnie okropnie, na całe szczęście w odpowiednim momencie, zaczyna zachowywać się dojrzalej i rozważniej.

"Sekret Julii" rzuca nowe światło na poprzednią część. Dowiadujemy się jaka jest przyczyna tego, że Adam i Werner mogą dotykać Julii.

Na jaw wychodzi też wiele nowych faktów. Muszę przyznać, że pewien wątek przewidziałam już w pierwszej części, w tej tylko potwierdziły się moje przypuszczenia. Nie oznacza to absolutnie, że książka jest przewidywalna, wręcz przeciwnie! Zakończenie wbiło mnie w podłogę i nie mogłam postąpić inaczej jak tylko sięgnąć po kolejną część.


Nie będę się już skupiała na budowie postaci, ponieważ o Adamie i Julii powiedziałam już wiele przy omawianiu pierwszej części. Bohaterowie są barwni, dopracowani w każdym szczególe, to było wiadomo, chciałabym jednak wziąć pod lupę postać Wernera. Dlaczego akurat On? Po pierwsze, zaintrygował mnie już w pierwszej części, po drugie jest o nim sporo napisane w tej części. Możemy dostrzec jego wnętrze, w pewnym momencie pozbywa się swojej złej skorupy i wyjawia Julii, znaczące szczegóły ze swojego życia. Zaczynam nawet... rozumieć jego zachowanie, ale o tym za moment.



Przy "Dotyku Julii" mówiłam, że spodziewałam się większej akcji, w wypadku "Sekretu Julii", na brak wrażeń nie mogłam narzekać. Autorka poprowadziła wątek bezbłędnie, napięcie budowało się stopniowo, aby znaleźć ujście w najbardziej nieoczekiwanym momencie.


Były chwile, że dostrzegałam drugie dno tej powieści. Może ze mną jest coś nie tak, ale zawsze staram się dostrzec, coś pomiędzy co wcale nie jest jasno napisane.

Mianowicie dostrzegam po raz kolejny, jak wielki wpływ, na dorosłe życie, ma nasze dzieciństwo. Jak rodzice nieświadomie, bądź też całkowicie świadomie, mogą zniszczyć najpiękniejszy okres życia jakim jest wczesne dzieciństwo i start w dorosłe życie. Właśnie, dzięki pewnym sekretą z dzieciństwa Wernera, jestem w stanie go zrozumieć. Mało tego, że ja go rozumiem, ja go lubię. Dowiadujemy się ciekawych rzeczy, które stawiają go w korzystnym świetle. Jest kimś kogo chce się przytulić i kochać bezwarunkowo. Pomyślicie "co ona bredzi", to nie może być ten sam Werner z pierwszej części, ale pomyślmy, jak wiele wiemy o tej postaci? Właściwie po "dotyku Julii", nie znamy Wernera wcale, to tu go poznajemy, jego prawdziwe ja. Mężczyznę, który zrzuca maskę codzienności i pokazuje swą prawdziwą twarz.


Widzimy w powieści przysłowiową walkę dobra ze złem. Która strona wygrywa? Tego nie mogę zdradzić. Powiem tylko, że to jeszcze nie koniec. Boję się czym jeszcze zostanę zaskoczona, w kolejnej części. Mam nadzieję, że się nie zawiodę na niej i nie dostanę historii ,która się ciągnie na siłę.


Na zakończenie dodam, że te książki nie są tylko, powieściami fantasy. Znajdziemy tam doskonale poprowadzony wątek przyjaźni, potrzeby bliskości i akceptacji. Dostajemy piękną historię okalaną bólem i cierpieniem. Widzimy jakie okropne spustoszenie sieje zło i wojna. Myślę, że warto się zaznajomić z przygodami Julii, mnie urzekła ta książka.


\

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jeżynowa zima

Genialna, genialna, genialna! Brakuje mi słów żeby wyrazić jak bardzo wciągnęła mnie ta opowieść. to nic że czytałam ją na małym ekranie telefonu, to...

zgłoś błąd zgłoś błąd