Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szał! Prawdziwa historia Beatlesów

Tłumaczenie: Arkadiusz Belczyk
Wydawnictwo: Pascal
7,46 (70 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
22
7
25
6
8
5
2
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shout! The True Story of the Beatles
data wydania
ISBN
9788376421933
liczba stron
576
język
polski
dodała
joly_fh

Czterech chłopaków z Liverpoolu, którzy zmienili świat. Mistrz muzycznych biografii Philip Norman w genialnym stylu uchwycił magię fenomenu Beatlesów. Opowiada o Johnie, Paulu, George’u i Ringo w ich szalonych latach młodzieńczych i o drodze, jaką przeszli ku międzynarodowej sławie. Ujawnia kulisy upadku wytwórni Apple Records, gdy po potężnym imperium pozostały jedynie gniew i podejrzenia....

Czterech chłopaków z Liverpoolu, którzy zmienili świat.

Mistrz muzycznych biografii Philip Norman w genialnym stylu uchwycił magię fenomenu Beatlesów. Opowiada o Johnie, Paulu, George’u i Ringo w ich szalonych latach młodzieńczych i o drodze, jaką przeszli ku międzynarodowej sławie.

Ujawnia kulisy upadku wytwórni Apple Records, gdy po potężnym imperium pozostały jedynie gniew i podejrzenia. To jedna z najwspanialszych historii w dziejach muzyki rozrywkowej zakończona brutalnym, zabójstwem Johna Lennona.

SZAŁ! to lektura obowiązkowa nie tylko dla fanów Beatlesów, ale dla każdego, kto interesuje się muzyką rozrywkową.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Pascal, 2013

źródło okładki: http://ksiegarnia.pascal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
vivien książek: 916

Niewiarygodna historia

W roku 1978, kiedy Philip Norman zaczynał zbierać materiały do książki, wydawało się, że historię The Beatles opowiedziano aż nazbyt wiele razy i że wszystko, co wiadomo na ich temat, było powszechnie znane. Życie mieszkańców Wielkiej Brytanii nie obracało się już wówczas wokół miłości i pokoju – codziennością były upadające miasta, hiperinflacja i kolejki w pośredniakach. Muzykę fantastycznej czwórki z Liverpoolu wciąż lubiano, ale ich epoka w opinii powszechnej minęła… Beatlesów wybrałem na swój debiut (…) z prostego powodu: zadałem sobie pytanie, jaka autentyczna historia najbardziej fascynuje ludzi na całym świecie. Na szczycie listy znaleźli się: Jezus, zabójstwo Kennedy’ego i właśnie oni. Pierwotna wersja dzieła Normana kończyła się na roku 1970, czyli na rok przed oficjalnym rozpadem The Beatles. Czterdzieści lat po wybuchu beatlemanii w Wielkiej Brytanii, czyli w roku 2003, autor zdecydował się na poprawione wydanie i tę właśnie wersję (w polskim wydaniu wzbogaconą o wkładkę pióra Piotra Metza), na chwilę przed koncertem Paula McCartneya w Polsce opublikowało wydawnictwo Pascal.

Norman w swym obszernym (prawie 600 stron) dziele zawarł chyba wszystko – począwszy od dzieciństwa i dorastania każdego z członków zespołu, poprzez drogę ku upragnionym szczytom list przebojów, aż do szczegółowych opisów histerii, jakiej stali się przyczyną, a także wszelkich gorzkich skutków sławy i popularności, która na końcu przygniotła osaczonych ze wszystkich stron muzyków i...

W roku 1978, kiedy Philip Norman zaczynał zbierać materiały do książki, wydawało się, że historię The Beatles opowiedziano aż nazbyt wiele razy i że wszystko, co wiadomo na ich temat, było powszechnie znane. Życie mieszkańców Wielkiej Brytanii nie obracało się już wówczas wokół miłości i pokoju – codziennością były upadające miasta, hiperinflacja i kolejki w pośredniakach. Muzykę fantastycznej czwórki z Liverpoolu wciąż lubiano, ale ich epoka w opinii powszechnej minęła… Beatlesów wybrałem na swój debiut (…) z prostego powodu: zadałem sobie pytanie, jaka autentyczna historia najbardziej fascynuje ludzi na całym świecie. Na szczycie listy znaleźli się: Jezus, zabójstwo Kennedy’ego i właśnie oni. Pierwotna wersja dzieła Normana kończyła się na roku 1970, czyli na rok przed oficjalnym rozpadem The Beatles. Czterdzieści lat po wybuchu beatlemanii w Wielkiej Brytanii, czyli w roku 2003, autor zdecydował się na poprawione wydanie i tę właśnie wersję (w polskim wydaniu wzbogaconą o wkładkę pióra Piotra Metza), na chwilę przed koncertem Paula McCartneya w Polsce opublikowało wydawnictwo Pascal.

Norman w swym obszernym (prawie 600 stron) dziele zawarł chyba wszystko – począwszy od dzieciństwa i dorastania każdego z członków zespołu, poprzez drogę ku upragnionym szczytom list przebojów, aż do szczegółowych opisów histerii, jakiej stali się przyczyną, a także wszelkich gorzkich skutków sławy i popularności, która na końcu przygniotła osaczonych ze wszystkich stron muzyków i doprowadziła do rozpadu grupy. Sporo miejsca poświęcono też dwóm ważnym postaciom z otoczenia zespołu, managerowi Brianowi Epsteinowi oraz promotorowi i wydawcy Allenowi Kleinowi.

Co ciekawe, głównej roli nie gra tu wcale muzyka! Procesy pisania i nagrywania płyt czy przebiegi tras koncertowych średnio autora interesują (co z czysto fanowskiego punktu widzenia może być największą wadą dzieła). Książka stanowi raczej swoistą podróż przez dekady, niezwykle dokładnie ukazującą tło społeczno-polityczne i obyczajowe przedstawianych wydarzeń. Zaletą takiego stylu jest to, że czytelnicy, szczególnie ci młodsi, mogą lepiej zrozumieć, dla przykładu, mechanizmy działania przemysłu muzycznego na przestrzeni lat, czy też dowiedzieć się, dlaczego w tekstach piosenek The Beatles pojawiają się takie a nie inne tematy (wojna, narkotyki). To dość nietypowe podejście sprawia, że całość czyta się jak dobrą, wielowymiarową beletrystykę. W końcu, choć trudno w to uwierzyć, Beatlesi byli/są tylko ludźmi – ludźmi żyjącymi i tworzącymi w określonych kontekstach, czerpiącymi inspirację z otaczającego ich i nas wszystkich świata.

Wielu czytelników w swoich recenzjach zarzuca Normanowi niechęć wobec McCartneya. Rzeczywiście, nie brak tu niepotrzebnych i niesprawiedliwych uszczypliwości wobec Paula przy jednoczesnym gloryfikowaniu Johna. Szkoda, bo pod każdym innym względem „Szał!” zasługuje na miano swoistej encyklopedii, źródła naprawdę rzetelnej wiedzy. Aczkolwiek w wydaniu poprawionym autor postanowił się wytłumaczyć: zdaniem niektórych zbyt surowo oceniłem Paula McCartneya, być może kierując się osobistą niechęcią. W beatlesowskiej subkulturze każdy wcześniej czy później zostaje zaszufladkowany jako zwolennik albo Johna, albo Paula. Nie zamierzam udawać, że nie zaliczam się do tych pierwszych. Nigdy bym nie próbował kwestionować bezspornego talentu McCartneya ani zaprzeczać temu, że – podobnie jak trzej pozostali Beatlesi – był znacznie sympatyczniejszy, niż wymagały tego okoliczności. Nie zmienia to faktu, że jego stronniczość drażni i to za jej sprawą nie poleciłabym tej pozycji czytelnikowi, który nie ma jeszcze wyrobionego zdania o Beatlesach.

Mała osobista wycieczka recenzentki: podczas lektury zastanawiałam się: czy ja właściwie jestem fanką The Beatles? Biorąc pod uwagę to, że uwielbiam ich muzykę – tak. Z drugiej strony, w porównaniu do fanów/fanatyków, którzy znają genezę każdego utworu i każdy fakt z życia Johna, Paula, George’a i Ringo – chyba nie. Poza tym, niestety, nie było mi dane doświadczyć szału lat ’60-tych, kiedy to beatlemania rozkręciła się do niebotycznych rozmiarów. Żałośnie brzmi sam fakt, że jeszcze dużo czasu musiało upłynąć, zanim się urodziłam… Czy Wy też macie wrażenie, że przyszliście na ten świat stanowczo zbyt późno, w złym miejscu, że zbyt wiele Was ominęło? Ja mam tak często, szczególnie podczas słuchania „While My Guitar Gently Weeps”.

„Szał! Prawdziwa historia Beatlesów” to według „Sunday Timesa” najlepsza biografia Beatlesów. Cóż, czy jest najlepsza czy nie, trudno mi rozstrzygać, wszak każdy ma swoją własną wizję udanej biografii. Porywająca, pisze „New York Times”, fascynująca, określa ją „Financial Times” – z tym zdecydowanie się zgodzę. Najciekawiej jednak podsumował książkę Time: mnóstwo faktów potwierdza tę historię, a i tak brzmi ona niewiarygodnie. Istotnie, gdyby była fikcją literacką, pewnie mało kto uwierzyłby w te wszystkie niezwykłe przypadki i zbiegi okoliczności. Jak pisze Norman, żeby stworzyć taką plejadę postaci, taki natłok oszałamiających wydarzeń, takie przeskoki od komedii do tragedii, taką imponującą panoramę społecznej ewolucji i transformacji, trzeba by współczesnego Dickensa albo Tołstoja – choć nawet oni nigdy nie odważyli się kazać swoim bohaterom naprawdę zmieniać świat.

Marta Gęsigóra

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (233)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 415
Monika Masłowska | 2013-07-06
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 05 lipca 2013

Moim jedynym zarzutem wobec książki jest to, że autor ewidentnie nie lubi, co sam przyznaje na pierwszych stronach, Paula McCartneya i nie umie od tego uciec. Prawie każda wzmianka o tym Beatlesie jest okraszona jakąś uszczypliwością. Dlatego najlepiej czytać książkę, kiedy samemu ma się wyrobione zdanie na temat każdego z muzyków, kiedy sięga się po nią, nie znając ich, Paul z góry skazany jest na to, że po lekturze czytelnik nie będzie go darzył sympatią, niestety. Poza tym dzieło naprawdę pełne. Momentami za dużo informacji pobocznych, dotyczących funkcjonowania przemysłu muzycznego w ubiegłym stuleciu. Mimo wszystko uważam, że książka dla fanów zespołu, a Ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z Beatlesami powinni na początek sięgnąć po coś, dosłownie, lżejszego z mniejszym natłokiem informacji.

książek: 239
strawberryfields | 2013-09-09
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 09 września 2013

Biografia napisana zdecydowanie po mistrzowsku, Philip Norman zdecydowanie przyłożył się do tej pracy. Jego styl jest lekki i przystępny dlatego książkę czyta się przyjemnie. Autor świetnie opisuje atmosferę Liverpoolu lat 60. Ciesze się, że w książce znalazł się bogaty opis początków zespołu, zwłaszcza czasów kameralnych koncertów w Hamburgu. Wielkim + jest też to, że został rozwinięty temat takich osób jak genialny menager Brian Epstein, fenomanalny producent George Martin i przede wszystkim pierwszy basista zespołu i artysta sztuki nowoczesnej Stuart Sutcliffe.
Gratulacje należą się także polskiemu tłumaczowi Arkadiuszowi Belczykowi.
To, że książka całkowicie mnie urzekła nie oznacza, że nie mam do niej żadnych zastrzeżeń, wręcz przeciwnie. Po pierwsze biografia powinna mieć tytuł "Nie lubie Paula McCartneya". Autor wyraźnie za nim nie przepada co z resztą sam otwarcie przyznaje, jednak to co dzieje się w biografi to lekka przesada. Gdyby nie to, że mam już wyrobioną twardą...

książek: 125
Radosław Kozera | 2017-07-23
Przeczytana: 21 lipca 2017

Bomba , super , świetnie , cool , poezja , orgazm emocjonalny ! , takie były moje emocje gdy przeczytałem wstęp , kompletnie zapominając o potrzebach fizjologicznych , chyba oddychałem bo pisze tą recenzje. Akurat o Beatlesach mam pojęcie jak o mało czym , Przeczytałem parę książek i dokumentów obejrzałem , Jeszcze bardziej obszerną biografię Johna napisaną też przez Normana ( ma koleś do tego rękę i głowę ) . Biografie/ Autobiografie Ringo , Rozmowy z Paulem , Album piękny Johna i Beatalseów. Nie będę oryginalny i przeczytałem parę opinii niżej napisanych. Zgodzę się z wami po 100 kroć . Książkę czyta się jak fabularną , ja jestem fanem muzycznych lat 60-80 to jeszcze bardziej mnie nakręca. Opisy np lat w Hamburgu na czerwonej dzielni mogą się trochę nudzić mniej nakręconym czytelnikom. Autor wyraźnie mówi, że woli Johna od Paula i zwłaszcza na końcu książki gdzie pisze krótkie streszczenia życia FaB Four po rozpadzie zespołu to widać niechęć . Głupi przykład , John daje 1000...

książek: 4
Michał-Ky | 2013-10-06
Na półkach: Przeczytane

Ogólnie bez SZAŁu. Połowa książki opisuje epokę przedbeatlesową. Mnóstwo informacji, mnóstwo nazwisk oraz życiorysów niemal każdej postaci, również tych drugo i trzecioplanowych. Książkę polecałbym raczej fanom. Jeśli ktoś oczekiwał skarbnicy wiedzy na temat samej muzyki beatelsów może się rozczarować, gdyż autor poświęcił jej mało uwagi. Zamiast niej, opisywane są bardzo dogłębnie aspekty biznesowe zespołu. Ogólnie 7/10

książek: 127
maryxx | 2013-12-30
Na półkach: Posiadam

Mnie, jako "raczkującemu" fanowi The Beatles bardzo się ta książka spodobała.
Opowiada ona nie tylko o samym zespole i ich drodze na szczyt, ale również o postaciach drugoplanowych takich jak menadżer Beatlesów Brian Epstein czy ich pierwszy basista Stuart Sutcliffe.
Książka zawiera wiele zabawnych historii, anegdotek, jest obfita w fakty i dogłębnie analizuje fenomen zespołu.
Jedyną wadą jest subiektywizm Philipa Normana ujawniający się w niektórych momentach. Szczególnie widać to w opisie zachowań Paula McCartneya, którego autor wyraźnie nie lubi.

książek: 107
WujekGruby | 2016-08-29
Na półkach: Przeczytane w 2016
Przeczytana: 29 sierpnia 2016

#1
Według mnie, wyraźnie widać niechęć autora do Paula McCartneya, którą okazuje on na każdym kroku.
Sama książka bardzo dobrze opisuje ile osób musi być zaangażowanych w pracę zespołu. Prawie w każdym rozdziale widać, ile muzycy zarabiają z różnych stron.
Jak dla mnie książka idealnie obrazuje pracę zespołu The Beatles.

książek: 560
Reni | 2013-07-13
Na półkach: Biografie, wspomnienia
Przeczytana: 10 lipca 2013

Wielką miłością darzę czterech Beatlesów z Liverpoolu – mowa oczywiście o Johnie, Paulu, George’u i Ringo, chłopcach, którzy „podbili” świat swoją muzyką. Równie wielki jest mój głód dotyczący wiedzy o wszystkich rzeczach związanych z tym zespołem. Dlatego z ochotą zabrałam się za lekturę „Szału!” Philipa Normana, który zasłynął także z biografii Eltona Johna, Buddy’ego Holly’ego czy The Rolling Stones.

Książka jest podzielona na pięć części – każda opisuje inny okres życia czterech chłopców począwszy od narodzin do karier solowych każdego z nich. Ale spokojnie, na historię zespołu poświęcono wiele miejsca. Oprócz tego Norman ukazuje, co się działo na rynku muzycznym w latach sześćdziesiątych oraz opisuje osoby ściśle związane z The Beatles.

Mimo, że jest to najlepsza i najrzetelniejsza biografia Beatlesów, jaką dotąd czytałam, nie należy nazywać jej idealną. Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy podczas czytania to fakt, że autor nie lubi Paula McCartneya, do czego zresztą sam się...

książek: 117
Himmelstrasse | 2015-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 czerwca 2013

9/10, ale czego można się spodziewać po fance zespołu.
Pomijając historię - która zdecydowanie jest niewiarygodna i bardzo inspirująca - zasługuje na 5+ za styl pisania autora. Przypomina bardziej książkę fabularną niż biograficzną o schemacie "data - suchy fakt".

książek: 69
Emilka806 | 2017-02-01
Na półkach: Przeczytane

Uwielbiam beatlesów więc wciągnęłam ją w kilka dni :) fajna

książek: 144
nika17 | 2013-11-13
Na półkach: 2013
Przeczytana: 03 sierpnia 2013

Książka jest genialna. Każda historia opisana w ciekawy sposób, dużo informacji, których nie da się znaleźć nigdzie indziej... Naprawdę świetna robota. Podziwiam Philipa Normana, bo napisanie takiej biografii, w dodatku w tak rewelacyjny sposób jest rzeczą trudną do wykonania. Trochę jednak boli fakt, iż Paul McCartney jest wyraźnie nielubiany przez Normana, do czego autor otwarcie się przyznaje i podkreśla w wielu fragmentach. Jak dla mnie jest to jedyny mankament tej książki, ale dosyć spory ze względu na moje uwielbienie wobec Paula :)

zobacz kolejne z 223 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Powieści i książki o Beatlesach

Na fali popularności Christensena i wydania pierwszego polskiego tłumaczenia jego najbardziej znanej książki „Beatlesi” przyglądamy się półkom w serwisie i szukamy książek, w których powtarza się ten motyw. W jakich powieściach pojawia się muzyka Beatlesów i odgrywa w nich ważną rolę? Jakie ciekawe książki o Beatlesach ukazały się w Polsce? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd