Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Tam, gdzie byłam

Wydawnictwo: Bernardinum
6,83 (30 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
6
7
11
6
6
5
1
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378231721
liczba stron
408
język
polski
dodała
joly_fh

"Tam, gdzie byłam" to - jak stwierdza sama Autorka - "przewodnik po życiu osobistym i związanym z nim tak nierozłącznie życiem zawodowym". Czyli Elżbieta Dzikowska zabiera nas w podróż. Nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie. Najpierw prowadzi nas do miejsc, w których spędziła dzieciństwo, zapoznaje ze swoją rodziną. Dzieli się z nami bolesnymi przeżyciami z czasów wojny. Opowiada o swojej...

"Tam, gdzie byłam" to - jak stwierdza sama Autorka - "przewodnik po życiu osobistym i związanym z nim tak nierozłącznie życiem zawodowym". Czyli Elżbieta Dzikowska zabiera nas w podróż. Nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie. Najpierw prowadzi nas do miejsc, w których spędziła dzieciństwo, zapoznaje ze swoją rodziną. Dzieli się z nami bolesnymi przeżyciami z czasów wojny. Opowiada o swojej młodzieńczej „działalności konspiracyjnej” i o tym, jak znalazła się na sinologii zamiast na wymarzonej historii sztuki. I o tym, jak to się stało, że specjalistka od Chin przez wiele, wiele lat prowadziła w podróżniczym piśmie „Kontynenty” dział Ameryki Łacińskiej… I jeszcze o tym, jak poznała Tony’ego Halika, który później został jej mężem.

A potem zabiera nas po prostu na kolejne wyprawy do odległych krajów.

"Mnie zawsze interesowało, a także i dzisiaj interesuje przede wszystkim poznanie" - wyjaśnia. Poznanie nie tylko ciekawych miejsc, ale i ludzi. Jeździć po świecie z prezydentem Meksyku? A dlaczego nie?! Poszukiwać na Haiti w towarzystwie polskiego konsula potomków walczących tam w czasach napoleońskich Polaków? Świetny pomysł. Odwiedzić meksykańskiego czy kubańskiego malarza w jego pracowni? Jasne! A potem dzielić się wrażeniami i przeżyciami z innymi: z czytelnikami, słuchaczami i widzami. Więc Autorka podróżowała. Sama i z Tonym Halikiem. Jako dziennikarka „Kontynentów” i jako nieformalny operator filmowy swojego męża. Przywozili z tych wypraw materiały, które potem prezentowali widzom w programach z cyklu "Pieprz i wanilia".

Któż ze starszego pokolenia nie pamięta, jak raz w tygodniu zasiadało się przed telewizorem i chłonęło opowieści tej niezwykłej pary podróżników o nieznanym, niedostępnym świecie. O Indianach w amazońskiej dżungli, o procesjach Wielkiego Tygodnia w Meksyku, o uzdrawianiu za pomocą żywego węża, o produkcji cygar na Kubie, o czarownikach i znachorach, o wanilii i grzybach halucynogennych… Zawsze towarzyszył im film. Teraz tamte opowieści wracają. Na kartach tej książki. Tyle że ilustrowane już nie filmami, a zdjęciami.

A więc wspomnienia, sentymenty, ale również trochę aktualnych informacji dla tych, którzy zechcą obejrzeć opisywane miejsca na własne oczy. I jeszcze jedno: to dopiero początek tej wspólnej podróży. Ten tom jest bowiem poświęcony tylko Meksykowi, Ameryce Środkowej i częściowo Karaibom. W inne rejony świata wyruszymy dzięki następnym książkom z cyklu "Tam, gdzie byłam".

 

źródło opisu: Bernardinum, 2013

źródło okładki: Zdjęcie autorskie Ewa-Książkówka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1952
Marta | 2013-10-04
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 01 października 2013

Zanim Martyna Wojciechowska i Beata Pawlikowska ruszyły na krańce świata, aby w swoich programach i publikacjach przybliżać nam obce kraje, kultury i obyczaje, inna, równie urocza blondynka, była prawdziwą królową podróżniczek (właśnie dokonałam odkrycia, że wszystkie nasze najpopularniejsze globtroterki są złotowłose). Mowa oczywiści o Elżbiecie Dzikowskiej, która razem ze swoim mężem Tonym Halikiem w telewizyjnej „Jedynce” prowadziła kultowy już program „Pieprz i wanilia”.

Józefa Elżbieta Górska, przez bliskich nazywana Elżunią, przyszła na świat 19 marca 1937 roku w Międzyrzeczu Podlaskim, jako pierwsze dziecko Jadwigi Puszkarskiej i Zygmunta Górskiego. Nieprawdopodobnie zdolna, ambitna i odważna przetarła podróżnicze szlaki swoim następczyniom. Zrealizowała prawie trzysta filmów dokumentalnych ze wszystkich kontynentów, napisała ponad dwadzieścia książek. Najnowsza, ta którą z dumą trzymam w rękach, to taka biografia podróżnicza, bo wątki osobiste pojawiają się w niej na równi z tymi globtroterskimi. Autorka zabiera czytelników na wielką wyprawę po Ameryce Środkowej, ale jest to podróż sentymentalna, oparta na wspomnieniach i własnych przeżyciach. Informacje znajdujące się w publikacji zostały zaktualizowane dla potrzeb współczesnych odbiorców, tak aby książka mogła posłużyć jako oryginalny i wartościowy przewodnik dla wszystkich ruszających w tamte rejony świata.

Elżbieta Dzikowska odkrywa przed czytelnikami swój świat. Początkowo cofa się do korzeni, opowiada o pradziadkach, dziadkach, wujkach, ciotkach, licznym kuzynostwie, aż w końcu dochodzi do początku właściwego, czyli swoich rodziców. Te rodzinne historie czyta się z rozrzewnieniem. Widać jak bliscy sercu są jej ci wszyscy ludzie, z którymi łączą ją więzy krwi. Z największą czułością o opowiada o ojcu, którego nadal nazywa „tatusiem”. Przywołuje przerażające historie z czasów wojny, która nie oszczędziła także jej bliskich. Dalej wspomina powojenne czasy, kiedy to musiała opiekować się niezaradną matką. Lata nauki w liceum, odsiadkę w więzieniu za udział w nielegalnej organizacji młodzieżowej. Następnie przyszły studia na kierunku sinologia (chinoznawstwo) i pierwsze wyjazdy zagraniczne, oczywiście do Chin. A później to już poszło…

Pani Elżbieta sprawia wrażenie bardzo ciepłej i serdecznej osoby. Nie użala się nad sobą, woli pielęgnować optymistyczne wspomnienia. „Nie narzekam; różnie bywało, ale żeby wiedzieć, co dobre, trzeba przeżyć i złe, to daje siłę.”

„Tam, gdzie byłam” to absolutnie wspaniała i wciągająca relacja z licznych podróży autorki po Ameryce Środkowej, Meksyku i Karaibach. Pani Dzikowska przybliża czytelnikom tamten fragment świata. Opowiada o kulturze, zwyczajach, kuchni, obrzędach religijnych ludzi, których spotyka na swej drodze. Są to zarówno rdzenni mieszkańcy Ameryki Środkowej, jak i największe osobistości Meksyku. Historia jej związku z Tonym Halikiem jest cholernie rozbrajająca, bo Tony w każdym liście do ukochanej wyznawał: „Cholernie mi się podobasz”. Liczne fotografie, anegdotki i osobiste komentarze tylko dodają całości uroku i charakteru. Warto również wspomnieć, że książka została pięknie i solidnie wydana, ale wcale mnie to nie dziwi, bo wydawnictwo Bernardinum doszło już do perfekcji w wydawaniu swoich publikacji.

A wiecie co jest najlepsze? Książka, która zerka na mnie z półki, to pierwsza część z cyklu „Tam, gdzie byłam”. Pozostaje mi tylko wykrzyknąć „Hurrrrraaaa!” I czekać na kolejne tomy z tej serii!

Gorąco polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bunt mas

Bardzo ciekawa książka i ciągle aktualna. Można w paru kwestiach nie zgodzić się z autorem ale nie ma to żadnego wpływu na odbiór a wręcz dodaje smaku...

zgłoś błąd zgłoś błąd