Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cadyk ben Beroki

Wydawnictwo: LTW
6,4 (5 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
3
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375652772
liczba stron
232
język
polski
dodał
Łukasz Kuć

Cadyk to charyzmatyczny przywódca religijny chasydów. Dla współwyznawców stanowił on wzór sprawiedliwości, pokory i pobożności, był uważany za cudotwórcę i otaczany czcią. Taką wybitną jednostkę uczynił Ossendowski bohaterem swej powieści pt. "Cadyk ben Beroki". Jednakże Josemu przyszło żyć w czasach burzliwych, na ziemiach ogarniętych wojną i rewolucją, kiedy niezwykle trudno jest kierować...

Cadyk to charyzmatyczny przywódca religijny chasydów. Dla współwyznawców stanowił on wzór sprawiedliwości, pokory i pobożności, był uważany za cudotwórcę i otaczany czcią. Taką wybitną jednostkę uczynił Ossendowski bohaterem swej powieści pt. "Cadyk ben Beroki". Jednakże Josemu przyszło żyć w czasach burzliwych, na ziemiach ogarniętych wojną i rewolucją, kiedy niezwykle trudno jest kierować się prawami wiary i ocalić życie. A tymczasem cadyk bierze na siebie wykonanie wielkiej misji – chce zjednoczyć naród, zbudować dlań ojczyznę, ocalić zagubionych Żydów. Będzie to tym trudniejsze, że jego syn Jochaj obróci się przeciwko ojcu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo LTW, 2013

źródło okładki: www.ltw.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1248
Artur Kiela | 2013-08-05
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 05 sierpnia 2013

Nie wiem jak oceniać książkę, ale mogę wam opisać przeżycie jej czytania. Ossendowski jest tak cudownie archaiczny, że czytając "Cadyka ben Berokiego" miałem wrażenie, że grzebię w otwartej ranie przednowoczesności. Brak jakiejkolwiek informacji ze strony wydawnictwa na temat tego, kiedy książka została napisana (pojawia się rok 1992, czyli 47 lat po śmierci autora - to oczywiście możliwe, ale będę niedowierzał, dopóki ktoś mi tego nie udowodni) sprawia, że w trakcie lektury w równym stopniu śledzimy akcję, co zastanawiamy się nad okolicznościami powstania "Cadyka". Nasz bohater jest cudotwórcą, który jeździ (zaskakująco sprawnie) po całej Europie i rozwiązuje problemy braci swoich w wierze - głównie tych biednych, bo bogaci nawet jemu wydają się nieco obrzydliwi. Zbliża się I wojna światowa, syn cadyka buntując się przeciw tradycji zadaje się z niejakim Trockim i niejakim Leninem. Z drugiej strony mamy pojawiające się tendencje syjonistyczne. I tu wypływa w książce sam Ossendowski. Wypływa, bo mamy rzeczoną przednowoczesność i pisarstwo polskie było wtedy jakie było - trudno Ossendowskiemu przeskoczyć samego siebie i zamaskować swoje poglądy, by tworzyć literaturę. Stworzył więc nasz autor portret samego siebie, laurkę dla swoich poglądów. I to szalenie ciekawe, bo jak na idola prawicy (pamiętajmy, proszę, że stał się nim stosunkowo niedawno) poglądy miał bardzo postępowe i jak na owe czasy był niespotykanie otwarty. Zastanówmy się: mamy tu polskiego, wywodzącego się ze szlachty pisarza, podróżnika i naukowca (pal sześć, czy to wszystko prawda, niektórzy wątpią w te doktoraty z chemii), który ze swojej katolickiej perspektywy wczuwa się w przywódcę chasydów i... kreśli bardzo pozytywny portret! Dobry Żyd? Coś tu nie gra, prawda? No nie gra. Całe szczęście, z biegiem akcji wszystko zaczyna się rozjaśniać. Ben Beroki jest jednym z nielicznych "dobrych" Żydów. Pozostałe postaci narodowości żydowskiej są dobre tylko wtedy, gdy są biedne i żebrzące, albo gdy po prostu cierpią - jak np. matki, których synowie udali się na wojnę. To o czym "wiadomo", że jest złe, to jest tu naprawdę złe - Żydzi-lichwiarze, kłótliwi, podstępni, ze swoimi "czystymi geszeftami" oraz Żydzi-rewolucjoniści (reprezentowani przez ładną galerię postaci, a symbolizowani przez przewijający się przez całą powieść młot).
Tytułowy Cadyk ben Beroki to swój chłop (wychowany przez polskiego hrabiego - to pewnie dlatego), który pomaga uciemiężonym i buntuje się przeciwko swoim braciom, którzy namiętnie się bogacą. Ustami cadyka wróży im Ossendowski jakąś większą zagładę, co pomaga zlokalizować czasy, w których autor książkę pisał (co ciekawe, sam Ossendowski zmarł w 1945 r. - w pewnym momencie zacząłem sie zastanawiać, czy to na pewno on napisał tego "Cadyka").
Ale rozmyło się pytanie: jak to jest, że polakokatolik ukształtowany w dwudziestoleciu międzywojennym był w stanie narysować tak pozytywny obraz rebego? Ha, no wszystko się wyjaśnia dosyć wcześnie, gdy inny cadyk na łożu śmierci wyznaje naszemu bohaterowi, że... Jezus z Nazaretu miał rację. Rozumiecie? "Cadyk ben Beroki" to mokry sen katolika, gdzie najwspanialszy przedstawiciel żydowstwa na końcu przyznaje, że Chrystus jednak to był swój człowiek i trzeba było go słuchać.
Śmieszna ta książka i - piszę serio - fascynująca. Nieważne jaką ocenę dałem - jeśli macie okazję, to przeczytajcie koniecznie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żałobne opaski

Trzyma poziom,jednak trochę wydaje mi się przekombinowan,polecam i tak wszystkim ten cykl i czekam z niecierpliwością na finał:).

zgłoś błąd zgłoś błąd