Marcovaldo czyli pory roku w mieście

Tłumaczenie: Alina Kreisberg
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,13 (212 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
21
8
53
7
79
6
32
5
11
4
4
3
2
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marcovaldo ovvero le stagioni in città
data wydania
ISBN
9788377479438
liczba stron
176
język
polski
dodała
Ola Loobeensky

Siła dwudziestu historii opowiedzianych przez Italo Calvino tkwi w sposobie ukazywania drugiego, zdominowanego przez pory roku, rośliny i zwierzęta oblicza rosnącej metropolii. Aby je poznać, nie potrzeba sekretnej wiedzy oraz nadprzyrodzonych zdolności: wystarczy na ulicy stanąć (a nie przystanąć), schylić się i czemuś przyjrzeć (a nie coś omieść wzrokiem), przejść na piechotę (a nie...

Siła dwudziestu historii opowiedzianych przez Italo Calvino tkwi w sposobie ukazywania drugiego, zdominowanego przez pory roku, rośliny i zwierzęta oblicza rosnącej metropolii. Aby je poznać, nie potrzeba sekretnej wiedzy oraz nadprzyrodzonych zdolności: wystarczy na ulicy stanąć (a nie przystanąć), schylić się i czemuś przyjrzeć (a nie coś omieść wzrokiem), przejść na piechotę (a nie przemknąć tramwajem), zawierzyć choć raz mylnej intuicji, która w zamgloną zimową noc każe wybrać drogę w lewo i mimo znaków zakazu - przeskoczyć mur.

 

źródło opisu: opis wydawcy

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (531)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 329
Gapcio | 2016-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Marcovaldo” przywodzi na myśl głównym motywem niedoścignionego „Barona drzewołaza’; przy tym tęsknota za żywotem prostym i bliskim naturze jest tu wyrażona znacznie silniej. Na szczęście nie oznacza to konwencji chłopsko-naturalistycznej, tylko subtelne szaty antyczno-baśniowe, z bardzo dobrze wymierzoną porcją groteski.
Na nieszczęście jedynie dwie z zawartych tu historyjek wydają mi się wybitne. Może być jednak i tak, że tylko dwie spośród nich wybitne nie są, a ja mylę się boleśnie; ewentualność taką przyjmuję z pokorą równą tej, z jaką Marcovaldo godzi się z figlami płatanymi przez rzeczywistość, do której nie do końca przystaje.

książek: 433
Tomasz Wojewoda | 2017-09-04
Przeczytana: 04 września 2017

DON KICHOT Z WIELKIEGO MIASTA

„Marcovaldo, czyli pory roku w mieście”, książka opublikowana w 1963 roku, patrząc na całość twórczości Itala Calvina (1923-1985) wydaje się być dziełem pośrednim, bliskim realizmowi magicznemu, sytuującym się pomiędzy jego wczesnym neorealistycznym pisaniem a późniejszymi oulipijskimi eksperymentami. Długo i niesłusznie „zaszufladkowana” jako literatura dla młodzieży, dopiero po latach doczekała się „dorosłego” wydania i dostrzeżenia przez krytykę wielopoziomowości narracji i problematyki.

Marcovaldo jest ubogim „miejskim proletariuszem”, który ma na utrzymaniu żonę i sześcioro dzieci, aby zapewnić im lepszy byt pracuje za głodową pensję jako magazynier w dużej metropolii (choć czytelnik nie poznaje wprost nazwy miasta, można przypuszczać, że inspiracją był Turyn – miasto, w którym Calvino przez wiele lat żył i pracował). Opowiadania utrzymane są w tonacji tragikomicznej. Proza Calvina daje się wpisać w to, co w literaturze nazwano „oddaniem głosu...

książek: 5377
Abdita | 2013-11-10
Przeczytana: 10 listopada 2013

Jeśli ktoś nie zaczął jeszcze przygody z czytaniem Calvino to chyba nie polecałabym tej pozycji na początek. Nie jest to dla mnie taki bardzo typowy czy mój ulubiony Calvino, choć przynajmniej dwie opowieści - Marcovaldo w supermarkecie i Ogród upartych kotów - cudowne.
A kto zna i lubi - wiadomo, lektura obowiązkowa. Nabiera smaku i wartości z każdym kolejnym rozdziałem.

książek: 1002
Mamerkus | 2014-02-18
Przeczytana: 18 lutego 2014

Aż wstyd się przyznać, ale o jednym z najlepszych prozaików europejskich XX-wieku usłyszałem po raz pierwszy dosyć niedawno, kiedy na portalu Katedry przeczytałem recenzję "Niewidzialnych miast". Zainteresował mnie nie tylko intrygujący koncept fabularny (rozmowy Marco Polo z Kubłajchanem o miastach imperium Mongołów), ale także szata graficzna książki, no po prostu himalaje sztuki edytorskiej. "Marcovaldo" co prawda nie ma tak olśniewającego fabularnego punktu wyjścia, niemniej jest książką dobrą na swój oryginalny sposób.
Jak podtytuł sugeruje "Marcovaldo" to zbiór opowiadań wielkomiejskich, gdzie ubogi prostaczek toczy swoje fatalistyczne potyczki o naturę i przyrodę w asfaltowym życiu. Opowiastki te w gruncie rzeczy dosyć zabawne dykteryjki, w których Marcovaldo - typowy mieszczuch - szuka za wszelką cenę kontaktu z szeroko pojętą przyrodą. Na pierwszy rzut oka Calvino zdaje się podchodzić poważnie do tęsknoty swojego bohatera np. w scenie gdzie Marcovaldo śledzi życie...

książek: 433
Xsavi | 2015-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2015

Niczym baśnie dla dzieci - tak właśnie się to czyta. Można wracać kilkakrotnie do książki, do obojętnie której powieści i smakować się wrażliwością tego spojrzenia na świat i samym przewspaniałym, łagodzącym obyczaje Marcovaldem.

książek: 1537
Kapitan Human | 2016-09-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 13 września 2016

Calvino potrafi uwodzić narracją, maleńkimi perełkami na kształt baśni. Marcovaldo to prosty robotnik niewykwalifikowany, którego na tle świata przedstawionego wyróżnia prawdziwa wrażliwość na przyrodę. To o tyle istotne, że w mieście, w którym żyje, natury nie ma, są ładne i katastrofalnie brzydkie wieżowce.

W pamięć zapadają epizody "łowieckie", ale tak naprawdę każdy rozdział przynosi niespodzianki i pozwala spojrzeć na mieszczuchowe życie od innej strony. Nigdy nie wiadomo, co wyrosnąć może na skwerku przy przystanku...

książek: 601
GrzesiekLepianka | 2014-03-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Marcovaldo to zbior tragikomicznych powiastek o silnie basniowym i surrealistycznym zabarwieniu. Calvino tworzy rzeczywistosc jakby odwzorowana 1 do 1 z rzeczywistoscia otaczajaca nas-czytelnikow, ale niepostrzezenie nadaje jej rys groteskowy, umykajacy bohaterom. swietnie to oddaje spostrzezenia autora dotyczace tego, ze swiat nigdy nie bedzie taki, jakim go chcemy i ze nasze wyobrazenia sa ciagle czyms niedoscignionym - rzeczywistosc nam sie wymyka, a my sie jej wymknac nie mozemy.

książek: 770
ouLIPOgram | 2014-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 maja 2014

Niestety, mam wrażenie, że książka pisana była na siłę. Sytuacje, choć absurdalne, jak to w eksperymencie oulipowskim, to jednak mało wyszukane, nieciekawe, bez pomysłu, wręcz bzdurne.

książek: 540
Anna | 2016-04-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Świetnie się bawiłam czytając tę książkę. Zabawna i bardzo dobrze napisana.

książek: 0
| 2014-07-10
Na półkach: Przeczytane

„Mascovaldo” jest historią robotnika niewykwalifikowanego pracującego w magazynie. Wydarzenia pokazane w książce rozgrywają się w połowie lat 60. Główny bohater bardzo tęskni do świata, który już przemija. Do bliskiego związku z naturą. Można nazwać go pewnego rodzaju naiwnym idealistą, który wśród pojawiającej się nowoczesności tęskni do tego co było. Czystego powietrza, lasu, zieleni.
Mascovaldo jest jedynym żywicielem rodziny. Ma sześcioro dzieci, żona nie pracuje. Do tego posiada bardzo wybujałą wyobraźnię. Prawie każdy z jego pomysłów kończy się spotkaniem z policjantem lub wizytą w szpitalu. Problemy ze zdrowiem oraz ciągły brak jedzenia popycha go do różnych działań. A to zbierania grzybów za przystankiem, leczeniem reumatyzmu jadem os, wędrówce na wzgórza w poszukiwaniu dobrego powietrza, kradzieżą trującego królika. Wszystko opisane jest w sposób barwny i zabawny. Książkę się czyta szybko, w oczekiwaniu na kolejną przygodę Mascovaldo.
Autor był wybitym eseistą włoskim,...

zobacz kolejne z 521 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd