Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Robert Lewandowski. Narodziny gwiazdy

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Gwiazdy sportu". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
6,94 (17 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
1
7
3
6
6
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378134251
liczba stron
95
słowa kluczowe
sportowe
język
polski
dodała
Amanda

W młodości nie było "Lewego". Był "Bobek". Do dziś żaden z trenerów i kolegów z Varsovii nie powie o nim inaczej. Przydomek wziął się z kego mikrej postury. Najmniejszy w drużynie, niższy o głowę od pozostałych. Zawijał dwa razy spodenki wokół pasa i wychodził na boisko. - Nóżki miał jak patyczki. Kiedy biegał z piłką, wydawało się, że zaraz się na nich przewróci. Mówiłem, żeby jadł boczek to...

W młodości nie było "Lewego". Był "Bobek". Do dziś żaden z trenerów i kolegów z Varsovii nie powie o nim inaczej. Przydomek wziął się z kego mikrej postury. Najmniejszy w drużynie, niższy o głowę od pozostałych. Zawijał dwa razy spodenki wokół pasa i wychodził na boisko.
- Nóżki miał jak patyczki. Kiedy biegał z piłką, wydawało się, że zaraz się na nich przewróci. Mówiłem, żeby jadł boczek to w końcu urośnie - pamięta Krzysztof Sikorski, trener Varsovii.
[fragment książki]

Musieliśmy mieć pewność, że Robert będzie pasował do naszej drużyny. Kilka razy oficjalnie obserwował go trener Jurgen Klopp, podobnie jak nasz dyrektor sportowy Michael Zorc. Również i jak pojechałem na mecz Lecha. Raz wybraliśmy się w trójkę, incognito. Nie chcieliśmy, żeby ktoś nas rozpoznał, dlatego założyliśmy bluzy z kapturami, czapki i usiedliśmy między kibicami. Nikt nie dowiedział się o naszej wizycie. Chodziło nam o to, żeby Robert nie wiedział, że jesteśmy na stadionie. Chcieliśmy zobaczyć jak się zachowuje, kiedy nie ma pojęcia, że jest obserwowany.
[Hans-Joachim Watzke, dyrektor zarządzający Borusii Dortmund]

Nie chcieliśmy wiedzieć, czy urodzi nam się syn, czy córka. Jeśli to będzie chłopak, zostanie sportowcem - przewidywał mój mąż Krzysztof, który na początku wymyślił, że nazwiemy go Arnold.
- Musi mieć międzynarodowe imię, by za granicą nie było problemów - powiedział. Z Arnolda się tylko zaśmiałam, a więc mąż stwierdził:
- Będzie Robert, z angielskiego Bob.

 

źródło opisu: Ringer Axel Springer, 2013

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1112
Matacz | 2016-10-10
Na półkach: Przeczytane, 2015, E-Books
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Minibiografia Roberta Lewandowskiego. Fajnie wydana, bogato ilustrowana książeczka, opisująca karierę jednego z najlepszych polskich piłkarzy w historii. Od początków, gdy Robert musiał pomagać matce w utrzymaniu domu, do topowych europejskich klubów. Od zera do bohatera. Inspiruje i pokazuje, że chcieć to móc, a ciężką pracą można osiągnąć sukces.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie srebrniki

Książka jest bardzo ciekawa. Powieść czyta się jednym tchem. To ważne w powieściach. W zasadzie jedyne co mnie w książce zadrażniło, to niepasująca do...

zgłoś błąd zgłoś błąd