Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik 1953-1969

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
8,5 (230 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
68
9
58
8
53
7
33
6
13
5
3
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308051375
liczba stron
1004
słowa kluczowe
Gombrowicz
język
polski
dodała
joly_fh

Wyjątkowe, nie znajdujące porównania w polskiej literaturze dzieło, które od półwiecza nie straciło na aktualności. Z osobistych utarczek Witolda Gombrowicza z całym światem powstał dziennik, który przekracza wszystkie możliwe granice, wywołuje tematy przemilczane i te, którymi żył i żyje świat.

Opus magnum, dzięki któremu Gombrowicz zdobył światowe uznanie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

Brak materiałów.
książek: 285
Andrzej | 2015-10-05
Przeczytana: 05 października 2015

Znudzenie, oczarowanie i irytacja towarzyszły mi podczas lektury. Będę musiał podejść ponownie do niektórch fragmentów. Mam tu na myśli wyrafinowane refleksje o literaturze i sztuce. Muszę przeczytać wreszcie Prousta i Gide’a, wrócić do Schultza… Ego autora, choćby najwspanialsze najbardziej nieprzeciętne z nieprzeciętnych w pewnym momencie nudzi, gdy stawiane jest na piedestale i adorowane niczym sakrament. Groteskowa jest mieszanka egocentryzmu autora i frustracji wynikającej z niedocenienia przez tutejszą socjetę, którą szczerze gardzi. Ale z drugiej strony jego obserwacje arystokracji i argentyńskiej śmietanki są niezrównane. Te wszystkie "wyrafinowane" dobrze umocowane w środowisku paniusie, durne jak noga od stołu, które zachwycają się Proustem, Giottem dlatego, że wypada, że to Europa…

Drażni mnie pouczanie Polski i Polaków. Co powinni w sobie zmienić, czego się wstydzić z czego być dumnymi… Wpada tym samym do szufladki z legionem rozmaitych na ogół niezbyt rozgarniętych swoich pogrobowców. Owi besserwisserzy, aktorzy z dorobkiem, socjolologowie z tytułami, medioznawcy z dobrym samopoczuciem na okrągło egzorcyzmują Polskę ciemną. Odmawiają ten swój świecki różaniec powtarzając na dużych paciorkach „co sobie o nas na Zachodzie pomyślą“ a na małych „jesteśmy nietolerancyjni“. Gdy czytam nabuzowanego Gombrowicza, który mówi o tym jak to w Polsce nie ma krytyki, jak to nie dojrzeliśmy, etc. mam ochotę ukłuć go w zadek i spuścić z niego nieco arystkokratycznych gazów.

Polskość i egocentryzm to dla mnie dwa słowa kluczowe, którymi bym określił Dzienniki po pierwszym czytaniu. Bo że będą następne, to pewne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ułańskie wrzosy

Witam Na książkę Pana Bohdana Królikowskiego natknąłem się przypadkiem na wyprzedaży w księgarni. Niepozorna okładka i mały format publikacji, średnio...

zgłoś błąd zgłoś błąd