Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Kto zabił Palomina Molero?

Tłumaczenie: Enrique Porcel Ortega
Wydawnictwo: Znak
5,77 (594 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
24
7
133
6
188
5
141
4
36
3
47
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Quien mato a Palomino Molero?
data wydania
ISBN
9788324008643
liczba stron
152
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Oceansoul

Kiedy w makabryczny sposób zamordowany zostaje młodziutki śpiewak boler, tropem zbrodniczej zagadki podąża dwójka nietypowych policjantów. Silva, mistrz dedukcji, który potrafi skłonić do mówienia najbardziej opornych milczków, oraz Lituma, poznający arkana policyjnej sztuki asystent o bogatej wyobraźni. Cóż jednak może uczynić przedstawiciel władzy wobec siły miłości, szaleństwa i...

Kiedy w makabryczny sposób zamordowany zostaje młodziutki śpiewak boler, tropem zbrodniczej zagadki podąża dwójka nietypowych policjantów. Silva, mistrz dedukcji, który potrafi skłonić do mówienia najbardziej opornych milczków, oraz Lituma, poznający arkana policyjnej sztuki asystent o bogatej wyobraźni. Cóż jednak może uczynić przedstawiciel władzy wobec siły miłości, szaleństwa i namiętności, nawet jeśli ucieleśnieniem jego obsesji jest znacznie starsza mężatka o rubensowskich kształtach?

Kto zabił Palomina Molero? jest nietypową powieścią detektywistyczną, w której zapadłe mieściny Peru tętnią namiętnością, zakazana miłość prowadzi do zbrodni, a rozwiązywanie zagadki to subtelnie poprowadzona dyskusja o istocie zła i kłębowisku uczuć.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1144)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 623
Marlena | 2014-05-14
Przeczytana: 13 maja 2014

Literatura iberoamerykańska jest specyficzna, ale jak dla mnie ma swój urok, jeśli tylko pisarze nie decydują się na zbytnie eksperymenty z formą (nigdy nie mogłam się jakoś przekonać do tego, co prezentuje np. Gra w klasy Julio Cortázara, chociaż możliwe, że jeszcze kiedyś ją doczytam).
W "Kto zabił Palomina Molero" eksperymentów z formą nie ma, przez co klimat Ameryki Południowej jest dobrze wyczuwalny. Wydawca obiecuje na okładce "mocne osadzenie akcji w peruwiańskich realiach" i obietnica ta spełnia się. Mamy w książce brutalne morderstwo, śledztwo prowadzone po omacku, ale jeśli ktoś nastawi się na kryminał to srodze się zawiedzie - zagadka nie jest zbyt skomplikowana, czytelnik domyśli się kto jest odpowiedzialny za zbrodnię szybciej niż sami śledczy. Szukać należy raczej odpowiedzi nie na pytanie: "kto zabił?" a "dlaczego zabił?".
Bohaterowie powieści wyrażają się mocnym, wulgarnym językiem. Często mnie to w utworach razi, ale jednak zgadza się z moim wyobrażeniem co do...

książek: 922
Joanna | 2013-06-19
Przeczytana: 17 czerwca 2013

Małe peruwiańskie miasteczka – Talara, Amotape to wypalone żarem słońca kamieniste obszary , gdzie wśród nielicznej suchej roślinności, drzew eukaliptusowych, chlebowych spotkać można małe stadka kóz, leniwych osłów. Domy ubogich wieśniaków to szałasy zbudowane z gliny i trzciny. Upalny, senny krajobraz nie odzwierciedla tętniącego w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku życia mieszkańców tych miejscowości. Wiedzą oni o wszystkim co aktualnie wydarzyło się , a nawet więcej.
Znalezienie przez pasterza kóz zwłok okaleczonych z niebywałym okrucieństwem wstrząsa małą społecznością . Szybko okazuje się, że zamordowany to młodziutki Metys , rekrut z pobliskiej bazy lotniczej, słynący z pięknego śpiewu boler.
Próbę rozwiązania brutalnego morderstwa podejmują się policjanci porucznik Silva potrafiący różnymi metodami zmusić do mówienia każdego oraz jego asystent Lituma.
Trop śledztwa szybko doprowadza do stacjonującej wojskowej bazy lotniczej. Jednak jej dowódca stanowczo odmawia...

książek: 843
Strega | 2013-09-08
Przeczytana: 08 września 2013

Gdybym twórczość Llosy zaczęła poznawać od tej cieniutkiej książeczki, z pewnością nie zostałabym jego fanką. Książka jest nudna i przewidywalna. Autor prowadzi nas do rozwiązania zagadki bez szczególnie wyrafinowanej dedukcji, serwuje nam natomiast pewne dawki namiętności, okraszone humorem.

Wydawca pisze: "Mistrzowska narracja Llosy nadaje powieści atmosferę fanasmagorycznego koszmaru, w którym obraz rzeczywisty miesza się z nierealnym, tworząc niepowtarzalny klimat, pełen napięcia i grozy." (Wydawnictwo Rebis 1995)
Nijak się to ma do książki, niestety.

książek: 6408
allison | 2012-02-24
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 24 lutego 2012

Banalnie opowiedziana historia, w której trudno doszukać się plusów.

Na początku autor szokuje czytelnika opisem zmasakrowanych zwłok tytułowego bohatera, co można uznać za tani sensacyjny chwyt, bo niewiele z niego wynika.
Dochodzenie do prawdy wydaje się naciągane i niewiele w nim dedukcji czy szumnie reklamowanej na okładce dyskusji na temat dobra i zła.

Jedyne, co zwróciło moją uwagę w powieści, to wątek miłości policjanta Silvy do grubej dony Adriany - łączący wulgarność i pożądanie z wzniosłym i porywającym uczuciem.

książek: 1262
Luiza | 2014-01-26
Przeczytana: 26 stycznia 2014

Półka "z eksperymentu" dotyczy książek wypożyczonych z biblioteki. Całe wow! polega na tym, że wybieram książkę patrząc tylko na tytuł, okładkę, ewentualnie pierwsze zdania - nie czytam o czym jest (nawet, kiedy mam ją już w domu i jestem w trakcie czytania)

"Kto zabił..." nie do końca się na to łapie - podała mi ją koleżanka mówiąc, że jest ciekawa, a dokładniej: "Weź, Gruba jest dobra" :D
a ja po przeczytaniu mogę stwierdzić, że to nie Gruba jest dobra, w porywach "dobre" jest to, co jeden bohater mówi o Grubej.
Poza tym, nie oszukujmy się, ani tytuł ani okładka jakoś specjalnie nie przyciągają uwagi (choć swoją drogą bardzo lubię książki w wydaniu Salamandry).
Cieszę się, że moje wydanie liczyło tylko 142 strony, więc jakoś przebrnęłam i wreszcie po skończeniu mogłam przeczytać to, co było napisane na okładce z tyłu: normalnie odłożyłabym tę książkę z powrotem na półkę.
Cóż. Ten traf nie był dobry, ale jakby nie było, nie do końca był mój:)
Jak dla mnie ocena MOŻE BYĆ jest...

książek: 0
| 2013-11-13
Na półkach: Przeczytane

Cieniutka książeczka, do przeczytania w jeden wieczór. Nie jestem fanem powieści kryminalnych, nigdy ich nie lubiłem i nie czytałem. Mam tylko sentyment do Sherlocka Holmesa, ale to jest wyjątek potwierdzający regułę, więc się nie liczy. Natomiast opowieści o sfrustrowanych gliniarzach, którym praca zrujnowała małżeństwo, seryjnych mordercach, zbrodniach doskonałych, nie mówiąc już o całym zastępie psychopatów rodem ze skandynawskich kryminałów to nie jest moja bajka. I może dlatego ta książka mi się spodobała. Rasowy koneser kryminałów sięgając po ten tytuł na pewno od razu domyśli się kto i dlaczego zabił Palomina Molero, tajemnica będzie dla niego zbyt oczywista, a suspens na końcu książki za mało zaskakujący. Więc oceniając tą powieść przez pryzmat swojego ulubionego gatunku nie będzie nią specjalnie zachwycony. Ale w tym wypadku konwencja kryminału była dla autora tylko pretekstem do ukazania pewnych mechanizmów, jakie funkcjonują w peruwiańskim społeczeństwie. Podziałów...

książek: 2607
Dariusz Karbowiak | 2012-02-05
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 05 lutego 2012

Ponoć każdy pisarz próbuje swoich sił w kryminałach. Mam nadzieję, że MV Llosa więcej prób nie będzie robił. Książeczka na jeden wieczór, wątek dość nudnawy i senny niczym gorące okolice Talary - gdzie rozgrywa się akcja. Pięć gwiazdek, które przyznałem trzy za samego autora reszta za treść.

książek: 251
neta | 2013-11-05
Na półkach: Przeczytane, 2009
Przeczytana: 28 sierpnia 2009

Gdy już po lekturze patrzę ponownie na tekst na okładce, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że czytałam coś zupełnie innego!!
No może z wyjątkiem dwóch szczegółów:
1. Morderstwo naprawdę było makabryczne!
2. A policjanci zdecydowanie nietypowi...

Młody Lituma właściwie jedynie toczył się za swoim przełożonym, i owszem dużo myślał, ale niewiele robił. Porucznik Silva natomiast, zwany powyżej mistrzem dedukcji, sprawiał raczej wrażenie jakby zgadywał, a do mówienia zmusił aż jedną osobę, która była tak przerażona tym co wie, że śpiewała wszystko jak na spowiedzi. Rzekoma obsesja Silvy, w moim odczuciu, powodowana była bardziej niemożnością zdobycia doñi Adriany, a całe niesamowite uczucie i zaloty porucznika, nawet nie śmieszne, a wręcz żałosne. W ogóle miłości, szaleństwa i pasji mamy tu jak na lekarstwo. I nie wiem czy to wina wszechogarniającego skwaru, ale w mojej mieścinie dopatrzyłabym się więcej tętniącej namiętności, niż w peruwiańskiej Talarze czy Piurze, malowanej przez...

książek: 756
Justyna Lesień | 2013-06-06
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 03 maja 2013

Proza Maria Vargasa Llosy nie jest mi obca, spotykam się z nią od czasu do czasu i nie ukrywam, że robię to z czystą przyjemnością. Również powieść "Kto zabił Palomina Molero?" mnie nie zawiodła i może nie była to literacka rozkosz, ale na pewno dobra rozrywka przeistaczająca się w czytelnicze zadowolenie.

Tym razem peruwiański noblista przenosi nas w upalny klimat departamentu Piury, gdzie umieszcza dość makabryczne morderstwo. Ofiarą bestialskiego czynu pada tytułowy Palomino Molero - śpiewak sentymentalnych boler, rekrut z miejscowej bazy lotniczej, nieśmiały, milczący, nieco introwertyczny Metys z biednej peruwiańskiej rodziny.

Tropem osnutego tajemnicą mordu podąża dwójka detektywów z Talary: doświadczony mistrz dedukcji, obyty z tajnikami pracy w policji porucznik Silva, oraz jego asystent, początkujący detektyw Lituma, znany nam już z innych powieści Llosy. Mimo że dochodzenie na każdym kroku komplikuje się, brak jednoznacznego tropu, a upalna pogoda nie sprzyja...

książek: 308
Katarzyna | 2013-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2013

Książka przyjemna głównie z racji, uwielbianych przeze mnie ostatnimi czasy, języka i stylu MVL. Oceniając natomiast tę publikację z punktu widzenia przynależności gatunkowej, stwierdzić należy, że na tym tle wypada ona dość słabo. Jak zostało już wspomniane we wcześniejszych komentarzach, autorowi nie udało się stworzyć intrygi, której wyjaśnienie trzymałoby w napięciu do ostatnich stron książki. Fabuła zdaje się być dość prosta, układ zdarzeń poprzedzających tytułowe morderstwo jest zaś możliwy do przewidzenia już od samego początku.

Jeżeli jest ma to być pierwszy kontakt z prozą MVL - nie polecam, warto zacząć od innych jego książek. Jednakże absolutnie nie zmienia to faktu, że warto sięgnąć po tę lekturę, zwłaszcza, że da się ją "połknąć" praktycznie w jeden wieczór ;-)

zobacz kolejne z 1134 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd