Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom, w którym...

Wydawnictwo: Albatros
6,98 (64 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
12
8
4
7
11
6
4
5
7
4
7
3
2
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
(Дом, в котором…)
data wydania
ISBN
9788378856719
liczba stron
672
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
joly_fh

Akcja powieści toczy się w obszernym ale obskurnym i ponurym domu na obrzeżach nieznanego miasta. W Domu mieszkają kalekie dzieci: bez władzy w nogach, bądź w ogóle bez nóg, bez rąk, ociemniałe, cofnięte w rozwoju umysłowym, niezrównoważone psychicznie. Zostały oddane tu przez rodziców, którzy wprawdzie się ich nie wyrzekli, ale wolą trzymać się od nich z daleka. Odwiedzają je tylko na usilne...

Akcja powieści toczy się w obszernym ale obskurnym i ponurym domu na obrzeżach nieznanego miasta. W Domu mieszkają kalekie dzieci: bez władzy w nogach, bądź w ogóle bez nóg, bez rąk, ociemniałe, cofnięte w rozwoju umysłowym, niezrównoważone psychicznie. Zostały oddane tu przez rodziców, którzy wprawdzie się ich nie wyrzekli, ale wolą trzymać się od nich z daleka. Odwiedzają je tylko na usilne żądanie kierownictwa Domu oraz wówczas gdy trzeba zabrać syna czy córkę po osiągnięciu przez nich określonego wieku.
Mieszkańcy Domu tworzą swój własny świat wypełniony magią, mistyką, niesamowitymi opowieściami. Okazuje się, że osoby tak ciężko doświadczone przez los potrafiły stworzyć sobie Dom w jakimś sensie lepszy niż rzeczywistość poza jego murami. Toteż nie widzą potrzeby opuszczenia Domu z jego przyległościami. Wprost przeciwnie: perspektywa konieczności wyjścia do świata zewnętrznego po osiągnięciu pełnoletności budzi w nich lęk, który jednostki mniej odporne psychicznie popycha nawet do samobójstwa lub do zabójczej agresji. Autorka przedstawia kilka takich wstrząsających przypadków. Trwożne oczekiwanie na moment opuszczenia Domu, rozmowy na ten temat wychowanków między sobą i z wychowawcami, a także przygotowania wychowawców do tego dnia - to jeden z głównych wątków książki.

 

źródło opisu: wydawca

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6
slepoy | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016

W czytaniu książek najlepszy jest moment, kiedy znajdujesz tą jedyną, idealną, napisaną jakby dla Ciebie. U mnie ta chwila nastąpiła gdy znalazłam "Dom, w którym...".
Już sam pomysł przypadł mi do gustu - wielki, zaniedbany Dom i tak samo zaniedbani lokatorzy, mistyka i surrealizm zmieszana z brzydotą i naturalizmem. Ale jakkolwiek już przy naszym "pierwszym spotkaniu" książka przypadła mi do gustu to nie spodziewałam się, że aż tak na mnie zadziała.
Zarywałam noce nie mogąc się od niej oderwać. Niewątpliwie jest jedną z tych książek, która otwiera oczy na coś więcej niż codzienne, zwykłe problemy z którymi się zmagamy. To jest ten bodziec, który odpowiednio przyjęty jest w stanie otworzyć tak zwane "trzecie oko" i uczulić czytelnika na rzeczy niewyobrażalne. Będąc w Domu (bo, wierz mi, tam właśnie zabierze Cię ta książka) to co namacalne miesza się z urojeniami a wydarzenia opisane w książce połączone z przemyśleniami bohaterów karzą sobie zadać pytanie: czy aby wszystko omamy, zwidy i rojenia tak naprawdę różnią się od rzeczywistości? I czy nie liczy się to, że coś odczuwamy, nieważne czy ktoś kiedyś ustalił czy jest to realne czy nie?
Gdy czytałam "Dom...", strona za stroną, bohaterowie stawali się dla mnie przyjaciółmi. Im bliżej ich poznawałam, im bardziej rozumiałam, tym trudniej było mi się z nimi rozstać.
Ostrzegam Was, że książka pokaże Wam dokładnie ten sam świat, w którym wszyscy żyjemy z tym, że z kompletnie innej perspektywy. Na pewno nie jest to lekka czytanka do "machnięcia" w autobusie. Sądzę, że żeby ją choć trochę zrozumieć (jestem pewna że w całości się nie da) trzeba mieć otwarty umysł.
Skończyłam ją czytać zaledwie dwa dni temu. Przyznam się nie bez wstydu, że w noc, gdy przeczytałam ostatnią stronę zapłakałam jak dziecko. To najlepsza, ale i za razem najgorsza chwila - znaleźć książkę napisaną jakby dla Ciebie i ją skończyć wiedząc, że ten moment nigdy już nie wróci.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
KochAna. W pułapce anoreksji i bulimii

"Groszek pirania podpływa i odgryza mi głowę..." Straciłam głowę... zmuszając się, żeby dobrnąć do końca tej książki

zgłoś błąd zgłoś błąd