Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rytuał babiloński

Tłumaczenie: Maciej Szymański
Wydawnictwo: Rebis
6,91 (223 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
19
8
38
7
79
6
46
5
11
4
6
3
6
2
5
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Babilon Rite
data wydania
ISBN
9788378184324
liczba stron
416
kategoria
przygodowa
język
polski
dodała
joly_fh

Tom Knox - autor bestsellerowego SEKRETU GENEZIS - powraca z nową, elektryzującą powieścią. Edynburg. Profesor historii Archibald McLintock popełnia samobójstwo, zostawiając intrygującą wskazówkę o ukrytym skarbie templariuszy. Córka profesora, Nina, i australijski dziennikarz Adam Blackwood, ruszają tropem tajemnicy. Peru. Amerykańska antropolog Jessica Silverton prowadzi badania na temat...

Tom Knox - autor bestsellerowego SEKRETU GENEZIS - powraca z nową, elektryzującą powieścią.

Edynburg. Profesor historii Archibald McLintock popełnia samobójstwo, zostawiając intrygującą wskazówkę o ukrytym skarbie templariuszy. Córka profesora, Nina, i australijski dziennikarz Adam Blackwood, ruszają tropem tajemnicy.

Peru. Amerykańska antropolog Jessica Silverton prowadzi badania na temat okrutnych praktyk seksualnych prekolumbijskiej kultury Mochica. Kiedy jest już o krok od wielkiego odkrycia, dochodzi do serii niewyjaśnionych wypadków. Gdy z rąk morderców ginie przyjaciel Jessiki, a jednocześnie szef grupy prowadzącej badania, dziewczyna jest już pewna, że jej także grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.

W tej porywającej powieści, która prowadzi czytelnika od Wielkiej Brytanii, przez Hiszpanię i Portugalię, aż do egzotycznej Amazonii, jest wszystko: krwawe rytuały dawno zapomnianych kultur, tajemnice historii, globalny spisek i rozgrywki gangów narkotykowych, ale także miłość, która pomaga pokonać największe przeszkody.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2013

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 873

Perwersyjna kultura

„Kod Leonarda da Vinci” to stek bzdur. A Ci wszyscy turyści odwiedzający zakątki wymienione w powieści Browna i szukający tajemnych wskazówek to banda naiwniaków. Oto co myśli Adam Blackwood, australijski dziennikarz zwolniony niedawno z redakcji „Guardiana”. Za podobny sceptycyzm młody dziennikarz ceni sobie osobę Archibalda McLintocka, jednak kiedy zupełnym przypadkiem spotyka go w pobliżu kaplicy Rosslyn, poważany historyk wyjawia mu, że popełnił błąd, że mylił się co do templariuszy, a rozwiązaniem faktycznie jest osławione przez Dana Browna Rosslyn.

Skonsternowany Blackwood pragnie wyciągnąć więcej informacji od profesora, kiedy jednak okazuje się, że ten popełnił samobójstwo, Adam pozostaje w ślepej uliczce. Wtedy niespodziewanie kontaktuje się z nim córka McLintocka, która wierzy, że jej ojciec nie był zdolny do tak desperackiego czynu. Ta dwójka postanawia podążyć tropem zmarłego profesora - odtworzyć ścieżkę jego wędrówki z ostatnich miesięcy i dotrzeć do rozwiązania zagadki.

Równolegle czasowo, Jessica Silverton - antropolog przeprowadzająca wraz z grupą badania w Peru odkrywa, że to, co do tej pory mieli za wyobrażenia i malowidła kultury Mochica, może okazać się realnymi praktykami. Tutaj należy dodać, że kultura Moche nie została przez Knoxa wymyślona na potrzeby powieści. Powstała między II a I w.p.n.e., a zasłynęła głównie z ceramiki, na której obrazowane były codzienne czynności i obrządki społeczeństwa. Tym, co wyróżnia kulturę Mochica na tle innych, są...

„Kod Leonarda da Vinci” to stek bzdur. A Ci wszyscy turyści odwiedzający zakątki wymienione w powieści Browna i szukający tajemnych wskazówek to banda naiwniaków. Oto co myśli Adam Blackwood, australijski dziennikarz zwolniony niedawno z redakcji „Guardiana”. Za podobny sceptycyzm młody dziennikarz ceni sobie osobę Archibalda McLintocka, jednak kiedy zupełnym przypadkiem spotyka go w pobliżu kaplicy Rosslyn, poważany historyk wyjawia mu, że popełnił błąd, że mylił się co do templariuszy, a rozwiązaniem faktycznie jest osławione przez Dana Browna Rosslyn.

Skonsternowany Blackwood pragnie wyciągnąć więcej informacji od profesora, kiedy jednak okazuje się, że ten popełnił samobójstwo, Adam pozostaje w ślepej uliczce. Wtedy niespodziewanie kontaktuje się z nim córka McLintocka, która wierzy, że jej ojciec nie był zdolny do tak desperackiego czynu. Ta dwójka postanawia podążyć tropem zmarłego profesora - odtworzyć ścieżkę jego wędrówki z ostatnich miesięcy i dotrzeć do rozwiązania zagadki.

Równolegle czasowo, Jessica Silverton - antropolog przeprowadzająca wraz z grupą badania w Peru odkrywa, że to, co do tej pory mieli za wyobrażenia i malowidła kultury Mochica, może okazać się realnymi praktykami. Tutaj należy dodać, że kultura Moche nie została przez Knoxa wymyślona na potrzeby powieści. Powstała między II a I w.p.n.e., a zasłynęła głównie z ceramiki, na której obrazowane były codzienne czynności i obrządki społeczeństwa. Tym, co wyróżnia kulturę Mochica na tle innych, są właśnie malowidła na ceramikach. Przedstawiają one bowiem nie tylko zwykłe czynności, ale także mnóstwo scen erotycznych, z czego wiele to dewiacje seksualne, takie jak zoofilia czy nekrofilia. Jessica zaczyna poważnie zastanawiać się nad tym, czy perwersyjne malowidła mogły jednak oznaczać rzeczywiste zachowania tej kultury.

Mniej więcej w tym samym czasie w Londynie inspektor Ibsen prowadzi sprawę młodego, mężczyzny rosyjskiego pochodzenia, którego znaleziono we własnym mieszkaniu potwornie okaleczonego...

Edynburg, Peru, Londyn. Blackwood, McLintock, Silverton, Ibsen. Choć czytelnik domyśla się, że każdy wątek splecie się prędzej czy później z kolejnym, to nie wie oczywiście, na czym ów splot będzie polegał. Podczas lektury rodzi się jednak wiele pytań. Co wspólnego mają templariusze z kulturą Mochica? Jak ma się prowadzona przez londyńskiego inspektora sprawa do samobójstwa Archibalda McLintocka? Zaręczam, że prędzej czy później dojdzie do zderzenia i wszystko się wyjaśni.

„Rytuał babiloński” oferuje czytelnikowi morderstwo, zagadkę, świadectwo jednej z dziwniejszych kultur, porachunki mafijne i kiełkujące uczucie. Być może jest tego nieco za dużo. Niekiedy odnosiłam wrażenie chaosu, który był dodatkowo potęgowany przez niezwykle krótkie rozdziały, których dopiero zakończenie było interesujące. Do irytacji doprowadzał mnie z kolei fakt, że kiedy lapidarny rozdział wprowadzał na koniec coś intrygującego, to kolejny fragment tekstu odnosił się już do czegoś innego. Oczywiście takie zabiegi są potrzebne i mają stopniować napięcie, jednak przy tak okrojonych częściach powieści Tom Knox robił to zdecydowanie zbyt często.

Najsłabszym punktem powieści są zdecydowanie bohaterowie. Zachowują się tak, jakby ich twórca za punkt honoru postawił sobie to, aby czytelnik ich nie polubił. Razi ich naiwność i głupota. Moją sympatię z całego grona zaskarbił sobie jedynie Ibsen. Podobnie język powieści - niekiedy niestety zbyt metaforyczny i poetycki, przez co momentami śmieszny i nieadekwatny do sytuacji. Najmocniejszym punktem „Rytuału babilońskiego” jest z kolei rozwiązanie tajemnicy. Niewiele mogę niestety na ten temat powiedzieć, żeby nie zepsuć czytelnikom lektury.

Dla tych, którzy lubią tajemnice osnute na domniemaniach wyrastających z historii, którzy z zamiłowaniem śledzą teorie spiskowe, a zwłaszcza dla tych, którzy interesują się templariuszami - „Rytuał babiloński” powinien być lekturą zadowalającą. Jest tu krew i są perwersje. Jest zagadka i jest jej rozwiązanie. Żałuję jedynie, że tak niewiele mogę powiedzieć nie zdradzając zakończenia powieści.  

Sylwia Sekret
 

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (806)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2221
Gosia | 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 14 marca 2014

Po przeczytaniu "Sekretu Genezis" Toma Knoxa postanowiłam bliżej zapoznać się z książkami tego autora i po zamówieniu w bibliotece otrzymałam „Rytuał babiloński”. Jest to połączenie thrillera, sensacji i powieści przygodowej. Szybka akcja i intrygujący pomysł na fabułę to największe plusy tej powieści. Oczywiście nie brak tu schematów, mnie osobiście najbardziej przeszkadzał ten dotyczący głównych bohaterów: dziennikarz + ładna dziewczyna, ale gdzie ich nie ma.
Spiski religijne i tajemnice przeszłości to jeden z moich ulubionych tematów. Zawsze ciekawiły mnie też tematy związane z zakonem templariuszy oraz dawne wierzenia i kultura plemion prekolumbijskich, a dzięki Tomowi Knoxowi trochę bliżej poznałam kulturę ludu Moche i ich odrażające praktyki religijne i seksualne.
Mamy tu trzy równoległe plany akcji: Edynburg, Londyn i Peru.
W Edynburgu, znany profesor historii, Archibald Lintock, popełnia samobójstwo, którego świadkiem jest dziennikarz, Adam Blackwood. Razem z córką...

książek: 2654
Ela | 2014-12-30
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 30 grudnia 2014

Za książkę bardzo dziękuję portalowi LC, a przede wszystkim Joli, która ją dla mnie wygrała :). Gdyby tak się nie stało prawdopodobnie nigdy nie sięgnęłabym po tę powieść i byłoby szkoda, bo idealnie wpisała się nie tylko w moje gusta literackie, ale i zainteresowania.

Tajemnice templariuszy, ukryte skarby, zapomniane cywilizacje i ich mroczne ceremonie... Wszystko to do dziś pobudza wyobraźnię pisarzy i ich czytelników. „Rytuał babiloński” to fikcja literacka umiejętnie oparta jest na faktach historycznych. Akcja toczy się ekspresowo, na początku trójwątkowo, lecz szybko wszystkie elementy układanki wskakują na swoje miejsce i czytelnik daje się porwać biegowi – mniej lub bardziej prawdopodobnych – wydarzeń. Wprawdzie w pewnej chwili dalszy tok wypadków staje się przewidywalny, ale w niczym nie umniejsza to przyjemności płynącej z ich śledzenia. I gdy się wydaje, że wszystko już wiadomo autor funduje czytelnikowi sporą niespodziankę.

Książka bardzo dobra w swoim gatunku. Może...

książek: 920
Sargento_Garcia | 2013-06-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 28 czerwca 2013

Jedna z lepiej napisanych książek jakie miałem okazję przeczytać. Wartka akcja, ciekawe wątki, nie wspominając o fantastycznie zrealizowanym pomyśle na wątek. Sposób prowadzenia akcji przypomina mi książki Harlana Cobena: kilka pozornie niepowiązanych wątków które w trakcie czytania książki zaczynają się powoli splatać aż to nieprzewidywalnego rozwiązania.

książek: 399
Northman | 2015-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lutego 2015

Książka jest, przyznaję, niezła, ale... nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Tom Knox serwuje nam odgrzewany kotlet w stylu Dana Browna. Być może ta nisza literacka (tj. pogranicze kryminału, powieści przygodowej, historycznej i sensacyjnej) jest już za bardzo przesycona twórczością Browna i stąd taki wniosek? Być może... Gdyby nie Brown i jego książki, na pewno spojrzałbym na "Rytuał babiloński" trochę inaczej. A tak - no cóż...

Sam pomysł jest fajny. Trochę naciągany, ale fajny. Połączenie zagadek templariuszy, krwawych zwyczajów antycznej południowoamerykańskiej cywilizacji Moche i wojny gangów narkotykowych o rynki zbytu robi wrażenie. I nawet można uznać, że trzyma się to wszystko kupy - jeśli tylko przymknie się oko na potężne naciągnięcie fabularne łączące średniowieczną Europę z prekolumbijską Ameryką. Po przymknięciu oka nie jest tak źle.

Niestety, oka nie da się przymknąć na inne sprawy. Ja na przykład nie mogłem ścierpieć konstrukcji tej książki. Rozdziały były wprawdzie...

książek: 423
Melancholia | 2014-08-03
Na półkach: Przeczytane, Z e-półki
Przeczytana: 03 sierpnia 2014

Tom Knox to autor ponoć świetnego "Sekretu Genezis". Ponoć, bo mnie akurat nie było dane owej świetności odkryć, a cała książka wydała mi się mocno przedobrzona, wydumana i epatująca nadmiernym okrucieństwem. W "Rytuale babilońskim" Knox już nie ukrywa swej zawistnej fascynacji Danem Brownem, wspominając go z nazwiska i z tytułu ksiązki ("Kod Leonarda Da Vinci"). Więcej nawet - jednemu z pobocznych bohaterów każe być znanym naukowcem, specjalistą od historii średniowiecznej Europy, zakonu templariuszy i legend o Świętym Graalu. Mówi Wam to coś? To dodam jeszcze, że Knox rozpoczyna swą opowieść dokładnie w tym miejscu, w którym Brown ją zakończył, czyli w kaplicy Rosslyn w Szkocji.

Ów naukowiec zginął tragicznie, co policja uznała za samobójstwo, a jego córka za morderstwo. Wraz z pewnym australijskim dziennikarzem, wiedziona przez skrupulatnie zbierane przez ojca rachunki, wyrusza ku wyjaśnieniu zagadki jego śmierci.
Oczywiście jest to tylko jeden z wątków "Rytuału"....

książek: 913
bibliofilka | 2013-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2013

Zakon o surowych regułach, skupiających krzepkich mnichów-wojowników, których zadaniem było chronienie pielgrzymów - nawet za cenę życia - przed zagrożeniem ze strony bandytów i wrogo nastawionych muzułmanów to oczywiście templariusze, inaczej Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona. O zakonie można by napisać nie jedną książkę, od marszu templariuszy ku potędze, o dwudziestu tysiącach członków u szczytu chwały zakonu, o wpływach tej potężnej organizacji obejmującej całą Europę, aż do dramatyczny upadek zakonu. Jeden z tych motywów wykorzystał Tomy Knox w swojej najnowszej powieści. Tym motywem - jak nie trudno się domyślić - jest ukryty skarb - ponieważ bogactwo zawsze kusiło. Z drugiej strony - podobno, gdy ktoś zaczyna mówić o templariuszach - to znak, że odchodzi od zmysłów.

Chyba coś w tym jest. Pentagramy. Kolumny. Inicjacja zakonna. Tajemnicze zagadki mogą stać się obsesją. Tomy Knox czerpie wiec inspirację z wielu autentycznych źródeł historycznych,...

książek: 2156
JoAnna | 2013-11-30
Przeczytana: 11 listopada 2013

Trzy równoległe plany. Tajemnicze zabójstwa, obce cywilizacje i ich sekrety, porachunki mafijne, narkotyki, motyw podróży, strata bliskiej osoby i próba poradzenia sobie z nią, ale także choroba i miłość. Z każdą kolejną stroną czytelnik jest zmuszony zadawać sobie coraz więcej pytań. A przede wszystkim jedno: w jaki sposób to wszystko może się łączyć?

Powieść jednak wydaje się bardzo przemyślana. Co więcej, jej styl bezustannie wysyła do naszych mózgów sygnał, jakoby Tom Knox napisał książkę opartą na faktach. Przed rozpoczęciem właściwej akcji autor zaznacza, że prawdziwe są tylko niektóre elementy. Do rzeczywistości należy przede wszystkim kultura Mochica, której istnienie datuje się na I wiek p.n.e. – VIII wieku n.e.

Tom Knox czerpie z wieku ciekawych źródeł. W opisanej historii znajdą się odwołania do wspomnianych wyżej Moche i templariuszy, ale także do kultu Santa Muerte czy sytuacji w Ciudad Juarez. Akcja toczy się od Wielkiej Brytanii, przez Francję, Hiszpanię,...

książek: 3019
Zuela | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Skarb templariuszy to nie złoto,świet graal,całun turyński lecz narkotyk,który powodował szał bitewny,chęć okaleczania się i chęć uprawiania dzikiego seksu,a który używany był przez prekolumbijskie plemiona Moche.Lektura dla ludzi o mocnych nerwach

książek: 1891
mkmorgoth | 2015-11-11
Przeczytana: 10 listopada 2015

Kolejne spotkanie z prozą Toma Knoxa. I kolejny raz zostałem pozytywnie zaskoczony fabułą. Tym razem autor wziął sobie na warsztat tajemnice Zakonu Templariuszy oraz jaki jest ich związek z plemionami Mochica, z ich tajemnymi rytuałami. Na czym polegał sekret Zakonu, czyniących z nich najlepszych i najbardziej niebezpiecznych wojowników. Tajemnice, które zabrali ze sobą, a teraz mają szansę ujrzeć światło dzienne. Czy zatem to nie złoto i inne cenne przedmioty były ich skarbem na czele z legendarnym Świętym Graalem? Czy tajemniczy Święty Graal to nie kielich czy też Święta Krew, lecz tajemnicza substancja? Jeśli tak, to jaki związek ma on z Rytuałem Babilońskim u Indian Mochica, tajemnymi obrzędami templariuszy, serią niewyjaśnionych morderstw oraz samobójstw, zwłaszcza wśród młodzieży zarówno w Europie, jak i w USA?
Książka trzyma w napięciu od początku do końca. Jest to też inna książka tego autora, zupełnie inna od SEKRETU GENEZIS, ale równie dobra, z zaskakującym finałem, i...

książek: 0
| 2013-06-26
Na półkach: Przeczytane, 2013

Templariusze! Temat na który mogę rozmawiać godzinami, grzebać w necie, w archiwach, w książkach. Zafascynowałam się tym zakonem i jego historią jako dziecko, po lekturze jakby się wydawało bardzo błahej mianowicie „Pan Samochodzik i templariusze” Zbigniewa Nienackiego. Od tego czasu, nie przejdę obojętnie obok żadnej, podkreślam żadnej książki, która ma jakikolwiek związek z Zakonem Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona.Dlatego, gdy w zapowiedziach czerwcowych pojawił się tytuł „Rytuał babiloński” autorstwa Toma Knoxa, wiedziałam, że MUSZĘ go mieć!

„Rytuał babiloński” to powieść przygodowa, historyczna, kryminalna, sensacyjna i w sumie mogłabym długo tak wymieniać. Akcja toczy się równolegle na dwóch kontynentach. W Europie, gdzie Nina McLintock i Adam Blackwood postanawiają rozwikłać zagadkę śmierci ojca Niny, Archibalda, znanego i szanowanego historyka, który rzekomo popełnił samobójstwo. Wcześniej jednak oświadczył, ku zdumienia Adama – dziennikarza, że wszystkie jego...

zobacz kolejne z 796 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
"Idź, postaw wartownika" - polskie wydanie nowej Harper Lee

Wydawnictwo Filia, polski wydawca nowej książki Harper Lee, ujawnił polski tytuł, okładkę i datę premiery książki. Polscy czytelnicy będą mogli sięgnąć po „Idź, postaw wartownika” na początku listopada.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd