Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Doktor Sen

Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Cykl: Lśnienie (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,54 (4789 ocen i 626 opinii) Zobacz oceny
10
435
9
684
8
1 345
7
1 337
6
694
5
202
4
51
3
31
2
10
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dr. Sleep
data wydania
ISBN
9788378396185
liczba stron
656
słowa kluczowe
Tomasz Wilusz, Danny Torrence
kategoria
horror
język
polski
dodała
joly_fh

Inne wydania


Nominacje: Locus F (2014)

Kontynuacja bestsellerowego „Lśnienia”. Pamiętacie małego chłopca obdarzonego niezwykłą mocą? Chłopca nękanego przez duchy? Chłopca uwięzionego w odludnym hotelu wraz z opętanym ojcem? Możecie już poznać jego dalsze losy! Grupa staruszków nazywająca się Prawdziwym Węzłem przemierza autostrady Ameryki w poszukiwaniu pożywienia. Z pozoru są nieszkodliwi – emeryci odziani w poliester,...

Kontynuacja bestsellerowego „Lśnienia”.

Pamiętacie małego chłopca obdarzonego niezwykłą mocą? Chłopca nękanego przez duchy? Chłopca uwięzionego w odludnym hotelu wraz z opętanym ojcem? Możecie już poznać jego dalsze losy!

Grupa staruszków nazywająca się Prawdziwym Węzłem przemierza autostrady Ameryki w poszukiwaniu pożywienia. Z pozoru są nieszkodliwi – emeryci odziani w poliester, nierozstający się ze swoimi samochodami turystycznymi. Jednak Dan Torrance już wie, a rezolutna dwunastolatka Abra Stone wkrótce się przekona, że Prawdziwy Węzeł to prawie nieśmiertelne istoty żywiące się substancją wytwarzaną przez poddane śmiertelnym torturom dzieci obdarzone tym samym darem, co Dan.

Nękany przez mieszkańców hotelu Panorama, w którym jako dziecko spędził jedną straszliwą zimę, Dan przez dziesięciolecia błąka się po Ameryce, usiłując zrzucić z siebie odziedziczone po ojcu brzemię beznadziei, alkoholizmu i przemocy. Ostatecznie odnajduje swoje miejsce w małym miasteczku w New Hampshire, we wspierającej go grupie Anonimowych Alkoholików i w domu opieki, gdzie zachowana z lat dzieciństwa resztka mocy pozwala mu nieść ulgę umierającym w ostatnich chwilach ich życia. Staje się znany jako „Doktor Sen”.

Kiedy Dan poznaje efemeryczną Abrę Stone, jej nadzwyczajny dar budzi drzemiące w nim demony i każe mu stanąć do boju o jej duszę i przetrwanie. To epicka batalia między dobrem i złem, krwawa, pełna rozmachu opowieść, która zachwyci miliony miłośników „Lśnienia” i zadowoli każdego, kto dopiero teraz wkracza w świat tej już klasycznej pozycji w dorobku Kinga.

 

źródło opisu: www.proszynski.pl

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1443
Jarek | 2014-07-21
Na półkach: Przeczytane

Liczba recenzji tej książki jest większa niż grono osób, które ją przeczytało. Jedni wrzeszczą, że to nie to, King się skończył i „Doktor Sen” to nędzna kontynuacja „Lśnienia”. Inni wpadają w zachwyty i budują pomniki, bo jak zwykle Stephen pokazał na co go stać i pociągnął historię Dannego brawurowo. To są opinie tych, którzy zachwycają się jego prozą, albo jej nie znoszą.
Jakby żadna strona się nie starała, to książka ta jest dobra. Nie znakomita, nie beznadziejna. Dobra. Nie pozwala Ci się oderwać gdy już zaczniesz przewracać kartki, ale daleko Ci do pisków nastolatków na widok ich idolów, albo Polaka na widok schabowego.

Po książkę sięgnąłem, bo kopnęła mnie w tyłek ciekawość. Ostatnią książką Kinga jaką czytałem był „Joyland”, chyba nawet wydany w tamtym roku. Powieść ze sporą ilością zachwytów, które były w większości uzasadnione. Do przeczytania na raz.
Nie dało jej się dać jednak bardzo wysokiej noty, bo tak jak w „Doktorze Sen”, końcówka nie zadowoli nawet ekologa, który uratował dzień wcześniej kolejny gatunek ślimaka i humor ma znakomity. Brakuje mocnego zakończenia. To najbardziej zostaje w głowie, ale chyba część autorów nie pojmuje, że ja to początek książki pamiętam tak samo jak pójście do pierwszej komunii. No nie pamięta się tej mszy w kościele, bo na prezenty się czekało. Słaby koniec, to słaby prezent.

Stephen King to weteran jeśli chodzi o pisanie. Ile on tych powieści wydał, można by liczyć w dziesiątkach, a mimo to nie pamiętam żadnej, która była klapą i zatonęłaby jak Titanic. Jest jednym z tych pisarzy, którzy trzymają poziom. Trudno szukać tej kategorii autorów w dzisiejszych czasach, każdemu w końcu może zdarzyć się walnąć coś gorszego. Przecież jak ma się wiernych fanów, to oni wezmą wszystko i nawet podwójnie zapłacą i dorzucą kota bez wahania. Wyrobić sobie markę jest trudno, ale dopiero utrzymanie jej jest dużym wyzwaniem, a wydawanie co roku książki ciężkim zadaniem.

Dużo w tej książce paranormalnych zjawisk, takich, które po pewnym czasie mogą nudzić. Niby bohaterowie mają jakieś zdolności, ale Supermanami, Spider - menami, czy choćby Batmanami nie są. Niezwykli ludzie, którzy żyją zwyczajnie.
Zresztą książka posiada tylko kilka kluczowych postaci. W ponad 600 stronicowej książce to tyle co nic, łatwo ich spamiętać, no może oprócz tych głupich pseudonimów gości z Prawdziwego Węzła, już moja babcia lepiej by się nazwała od nich.

Przeczytanie tej książki zajęło mi tydzień, a miałem w tym tygodniu sporo wolnego czasu. Gdyby nie to, że co tydzień czytam z wami jedną książką, literowałbym ją o wiele dłużej.

Ci co czytali „Lśnienie” niech przeczytają „Doktora Sen”. Inni jak chcą. Ja wybrałbym „Joyland” gdybym miał wybierać pomiędzy tymi dwoma książkami. Ma lepszy klimat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dusza ognia

Intrygi dworskie, magiczna zagadka, nieszablonowy Pierwszy Czarodziej, humor, krew, seks, miłość i brutalność to wszystko odnajdziemy w opowieści o da...

zgłoś błąd zgłoś błąd