Doktor Sen

Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Cykl: Lśnienie (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,54 (5274 ocen i 665 opinii) Zobacz oceny
10
472
9
747
8
1 514
7
1 455
6
759
5
216
4
61
3
36
2
14
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dr. Sleep
data wydania
ISBN
9788378396185
liczba stron
656
słowa kluczowe
Tomasz Wilusz, Danny Torrence
kategoria
horror
język
polski
dodała
joly_fh

Kontynuacja bestsellerowego „Lśnienia”. Pamiętacie małego chłopca obdarzonego niezwykłą mocą? Chłopca nękanego przez duchy? Chłopca uwięzionego w odludnym hotelu wraz z opętanym ojcem? Możecie już poznać jego dalsze losy! Grupa staruszków nazywająca się Prawdziwym Węzłem przemierza autostrady Ameryki w poszukiwaniu pożywienia. Z pozoru są nieszkodliwi – emeryci odziani w poliester,...

Kontynuacja bestsellerowego „Lśnienia”.

Pamiętacie małego chłopca obdarzonego niezwykłą mocą? Chłopca nękanego przez duchy? Chłopca uwięzionego w odludnym hotelu wraz z opętanym ojcem? Możecie już poznać jego dalsze losy!

Grupa staruszków nazywająca się Prawdziwym Węzłem przemierza autostrady Ameryki w poszukiwaniu pożywienia. Z pozoru są nieszkodliwi – emeryci odziani w poliester, nierozstający się ze swoimi samochodami turystycznymi. Jednak Dan Torrance już wie, a rezolutna dwunastolatka Abra Stone wkrótce się przekona, że Prawdziwy Węzeł to prawie nieśmiertelne istoty żywiące się substancją wytwarzaną przez poddane śmiertelnym torturom dzieci obdarzone tym samym darem, co Dan.

Nękany przez mieszkańców hotelu Panorama, w którym jako dziecko spędził jedną straszliwą zimę, Dan przez dziesięciolecia błąka się po Ameryce, usiłując zrzucić z siebie odziedziczone po ojcu brzemię beznadziei, alkoholizmu i przemocy. Ostatecznie odnajduje swoje miejsce w małym miasteczku w New Hampshire, we wspierającej go grupie Anonimowych Alkoholików i w domu opieki, gdzie zachowana z lat dzieciństwa resztka mocy pozwala mu nieść ulgę umierającym w ostatnich chwilach ich życia. Staje się znany jako „Doktor Sen”.

Kiedy Dan poznaje efemeryczną Abrę Stone, jej nadzwyczajny dar budzi drzemiące w nim demony i każe mu stanąć do boju o jej duszę i przetrwanie. To epicka batalia między dobrem i złem, krwawa, pełna rozmachu opowieść, która zachwyci miliony miłośników „Lśnienia” i zadowoli każdego, kto dopiero teraz wkracza w świat tej już klasycznej pozycji w dorobku Kinga.

 

źródło opisu: www.proszynski.pl

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 602
Roland | 2014-05-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 maja 2014

"Doktor Sen” szumnie został okrzyknięty przez marketingowców kontynuacją „Lśnienia”. Owszem występują pewne elementy wspólne miedzy tymi powieściami, ale tak naprawdę „Doktor Sen” stanowi nową i zupełnie odrębną opowieść. Jak zawsze King potrafi wciągnąć czytelnika w wykreowany świat. Pozwala na dokładne zaznajomienie się z bohaterami książki. Książka oprócz swej warstwy zewnętrznej posiada również drugą bardziej ukrytą, która chyba jest jej najlepszym elementem. Pomimo swych rozmiarów, powieść czyta się bardzo szybko.

Dorosły Dan Torrance, który przeżył koszmar hotelu Panorama, błąka się po Ameryce, usiłując zrzucić z siebie brzemię beznadziei, przemocy i alkoholizmu. W końcu osiada w małym miasteczku w New Hampshire w domu spokojnej starości. Dzięki zachowanym resztką swej mocy, pomaga swym podopiecznym bezpiecznie „odejść”. Staje się znany jako „Doktor Sen”. Dan na swej drodze spotyka Abrę Stone, niezwykłą dziewczynkę, która obdarzona jest najsilniejszym „lśnieniem” jakie do tej pory spotkał. Jednakże przyjdzie się im zmierzyć z grupą staruszków nazywających się Prawdziwym Węzłem. Prawdziwy Węzeł to prawie nieśmiertelne istoty żywiące się substancją wytwarzaną przez poddane śmiertelnym torturom dzieci obdarzone tym samym darem, co Dan i Abra.

„Doktor Sen” to zupełnie nowa i odrębna opowieść, aczkolwiek sądzę, że niezbędna jest znajomość książki „Lśnienie”. King nawiązuje do niej przede wszystkim wstępem, który jest jakby mostem między starą i nową książką, ale wplata też przez cały czas drobne elementy, które zrozumieją tylko ci co przeczytali „Lśnienie”. Oczywiście da się z przyjemnością przejść przez treść bez tej znajomości, ale czytelnik na pewno straci wiele smaczków, jak również pełne zrozumienie lektury. Jeśli ktoś wcześniej nie czytał „Lśnienia”, lepiej żeby się z nim zapoznał, zanim przeczyta „Doktor Sen”. Sama ekranizacja Stanley’a Kubricka może być nie wystarczająca (wiele faktów w filmie nie ma nic wspólnego z książką). To tyle odnośnie szumnego słowa „kontynuacja”.

Tym razem powieść napisana przez Kinga nie jest wielowątkowa z licznymi bohaterami oraz mnogością nagłych zwrotów akcji. Czytelnik prowadzony jest wolnym tempem, niczym po sznurku. Wydawać by się mogło, że schemat ten odpowiadałby raczej nie co krótszej książce. Jednakże udało się Kingowi wypełnić te strony tak, że nie czuć znudzenia, czy też rozczarowania. Znakiem firmowym Kinga oprócz akcji w małomiasteczkowej społeczności jest dokładne zaznajomienie czytelnika z bohaterami. Autor dosłownie prześwietla swe postacie. Dzięki temu czytelnik może bardziej związać się ze swymi bohaterami.

W przypadku samej fabuły to jest ona bardzo interesująca. King przez cały czas tworzy odpowiednie napięcie, które prowadzi czytelnika, aż do samego finału. Osobiście uważam, że pełen element grozy uwidoczniony jest w pierwszych rozdziałach, gdzie możemy spotkać naszego dobrego Kinga. Tak naprawdę te pierwsze strony przypominają typowy horror. Oczywiście pozostałym stronom nie brakuje napięcia, lecz bardziej spowija je aura tajemniczości. Odnośnie samego Prawdziwego Węzła to należy przyznać, że są to bardzo oryginalne postacie. Raczej nie spotkałem do tej pory takiego rodzaju antagonistów względem głównego bohatera. Jednocześnie wytworzenie pewnego rodzaju mitu w przypadku tych istot, nadaję im większego elementu grozy, ale również paradoksalnie szacunku.

Rozpatrując książkę pod względem dwóch płaszczyzn, „Doktor Sen” jest jedną z ambitniejszych książek Kinga. Pokazuje ona nam jednocześnie, że autor nie jest jedynie rzemieślnikiem hurtowo wytwarzającym książki, ale pełnowartościowym pisarzem. Historia dorosłego Dana Torrance'a, który spotyka na swojej drodze małą dziewczynkę i wraz z pomocą przyjaciół musi ochronić ją przed Złymi, jest tylko warstwą zewnętrzną tej powieści. Nie jest ona idealna, ale emocji dostarcza od samego początku do końca. Jest to w dużej mierze spowodowane faktem, że towarzyszą nam znajome twarze i miejsca, do których po prostu dobrze jest po tylu latach powrócić. Niestety, co jest dosyć osobliwym faktem w twórczości Kinga, nie udało mu się wykreować ciekawych drugoplanowych bohaterów. Oczywiście nie ma niczego złego w tym aby odbierać całą książkę jako jedynie przygody dorosłego Dana Torrance. Pod tym względem książka może stanowić niezłą zabawę

Tak naprawdę, tematy które chciał poruszyć King to nie kolejna walka „pozytywnych bohaterów” z „potworami”, a takie wartości jak rodzina, przyjaźń, demony przeszłości oraz takie problemy jak alkoholizm. Są one oczywiście widoczne w warstwie zewnętrznej, ale jeżeli by chcieć się dłużej nad tym zastanowić wiele ich elementów jest tak naprawdę ukrytych. King doskonale pokazał tak zwane powielanie schematów. Nasz bohater, który przeżył traumę w dzieciństwie powiela schemat swego ojca, który był alkoholikiem nie stroniącym od przemocy. „Doktor Sen” jest doskonałym studium nad alkoholizmem oraz związaną z nim dysfunkcją w rodzinie. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że sam King miał problemy alkoholowe, to książka nabiera dużo bardziej ważniejszego znaczenia. Jednakże King zostawia światełko w tunelu, przecież główny bohater przezwycięża schemat alkoholizmu. Sądzę, że ten aspekt jest jednym z ważniejszych w książce. Jestem przekonany, że większość czytelników zapamięta „ciuciejki” (kto przeczyta, ten będzie wiedział), niż Prawdziwy Węzeł.

Oprócz tych ważnych aspektów, pomiędzy wersami powieści przenikają inne dwa , nie mniej ważne. Pierwszym jest przeszłość. Dan Torrance nieustannie zmaga się z własną przeszłością. W pewnym stopniu naznacza ona jego teraźniejszość. Lecz w pewnym momencie dochodzi on do zasadniczej konkluzji, że nie da się całkowicie zamknąć własnej przeszłości, ale można ją całkowicie zaakceptować. Drugim nie mniej ważnym aspektem jest sam moment śmierci. Chwile, w których Dan pomaga własnym podopiecznym zmierzyć się ze śmiercią są bardzo patetyczne (w dobrym słowa tego znaczeniu). Podejście do śmierci zostało przedstawione bardzo łagodnie, a przedstawienie jej w postaci prostego zasypiania było chyba najlepszym rozwiązaniem. Nie na darmo Dan Torrance został nazwany Doktorem Sen. On poprzez „zasypianie”, pozwala nam zmierzyć się z najważniejszą tajemnicą naszego życia, czyli śmiercią.

Króciutko odnośnie samego zakończenia. „Doktor Sen” ma zakończenie poprawne, niestety jednak zupełnie niezaskakujące. A właściwie nie, byłem zaskoczony, tym jak łatwe i szybkie ono było. King stworzył naprawdę spore napięcie, które przez ogromną ilość stron prowadzi do wielkiego finału. Jednak podczas lektury można mieć wrażenie, że jedynie takie zakończenie w pełni byłoby możliwe.

W książce wiele razy pada słowo „jasność”. Oczywiście chodzi o ogólną nazwę daru, który posiada Dan, czy też Abra. Osobiście po lekturze „Lśnienia” byłem przyzwyczajony do wyrazu „lśnienie”. Uważam, że bardziej oddaje ono naturę daru Dana oraz Abry. Wiadomym jest, że nadawanie takich nazw jest zależne od tłumacza. Jednakże wyraz „lśnienie” bardziej do mnie przemawia niż „jasność”. Interesującym jest fakt, że King dotyka przez ten wyraz naszej rzeczywistości, przecież główny bohater stwierdza, że każdy z nas ma jasność vel lśnienie. Przecież niejednokrotnie możemy stwierdzić, że mieliśmy przeczucie odnośnie danych wydarzeń , a może to było lśnienie :). Taka mała dygresja.

Pomimo paru słabszych (jak na standardy Kinga) elementów, sądzę że ta książka może być w przyszłości stawiana w gronie najważniejszych dokonań autora. Nie często można przeczytać połączenie rozrywkowego horroru i poważnej literatury, które sprawdza się na obu polach, a które wzajemnie sobie nie przeszkadzają i mogą dzięki temu trafić do jeszcze szerszego grona czytelników.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mroczny duet

Już 20 czerwca premiera drugiej części serii Świat Verity - „Mroczny duet". Po przeczytaniu „Okrutnej pieśni" nie mogłam się doczekać, pierw...

zgłoś błąd zgłoś błąd