Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co nam zostało

Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,3 (94 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
13
8
21
7
29
6
15
5
6
4
0
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shards of Life (What Remains of Life)
data wydania
ISBN
9788377478479
liczba stron
528
język
polski
dodała
joly_fh

Jerozolima. Mały pokój z oknami na arabską wioskę. Chemda odchodzi, wie, że to ostatnie dni jej życia. Czuwają przy niej Dina i Awner – córka, której nigdy nie umiała pokochać, i syn, którego kochała zbyt mocno. Chemda wspomina: dzieciństwo w kibucu, surowego ojca, jezioro, nad które zawsze uciekała, by schować się przed światem. Dina nie chciała powtórzyć błędów matki, starała się dać swojej...

Jerozolima. Mały pokój z oknami na arabską wioskę. Chemda odchodzi, wie, że to ostatnie dni jej życia. Czuwają przy niej Dina i Awner – córka, której nigdy nie umiała pokochać, i syn, którego kochała zbyt mocno.
Chemda wspomina: dzieciństwo w kibucu, surowego ojca, jezioro, nad które zawsze uciekała, by schować się przed światem.
Dina nie chciała powtórzyć błędów matki, starała się dać swojej córce wszystko, czego sama nigdy nie miała. Co zrobi, gdy Nican zacznie się od niej oddalać?
Awner jest sfrustrowany i nieszczęśliwy. Gdy pewnego dnia zobaczy w szpitalu starszą kobietę czule opiekującą się umierającym mężem, postanawia zrobić wszystko, by ją poznać.
Najnowsza powieść Shalev to saga rodzinna, opowieść o bliskości, tęsknocie i rozgoryczeniu, o odchodzeniu – i uwalnianiu się od przeszłości.

Jak w poprzednich powieściach, tak i tu próbuję zbudować dom, ale jego konstrukcja jest zupełnie inna. Żyje w nim więcej ludzi i więcej okien wychodzi na kraj – na najwcześniejsze dni kibucu, na trudne kwestie praw człowieka i na relacje najtrudniejsze ze wszystkich: te między rodzicami i dziećmi. Myślę, że czytelnikiem najbardziej zaskoczonym tą książką jestem ja sama.
Zeruya Shalev

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.,2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 591
Carnelia | 2013-09-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 września 2013

Zeruya Shalev po raz pierwszy głęboko poruszyła mnie swoją książką Mąż i żona. Prawie dziesięć lat temu. Dziesięć lat mniej w metryce, dziesięć lat mniej doświadczeń, dojrzałości, małżeństwa, poznanych życiowych prawd. Wówczas urzekła mnie niezwykle głębokim, otwartym, niemal bezpardonowym, ale poruszającym wejściem w psychikę kobiety w jakże – jak się okazało – kruchym związku. To nie była lektura, którą po zamknięciu okładki, odstawiłam i zapomniałam ... O nie, została we mnie na długo. Ale dziesięć lat to szmat życia i rodzące się pytanie, czy dziś emocje byłyby równie silne.

Gdy więc ukazała się pozycja Co nam zostało, z doskonałymi recenzjami i mroczną, utrzymaną w czerni okładką, z portretem kobiety w geście zdradzającym rezygnację i zapowiedzią głębokiego portretu psychologicznego wielopokoleniowej rodziny, szarpały mną sprzeczne emocje. Z pełną świadomością, jak głęboko wdziera się w moją psychikę proza Zeruyi Shalev, chciałam i bałam się jednocześnie po nią sięgnąć. Temat 40-letniej kobiety z określonym bagażem doświadczeń, już dokonującej szeregu podsumowań w życiu, ale przecież jeszcze wciąż z szalonym apetytem na życie i poczuciem, że jeszcze wiele przed nią, działał jak narkotyk. Jednocześnie jednak potwornie bałam się, że z książki wyzionie pesymistyczny obraz świata widziany oczami czterdziestolatków, który nie pomoże w budowaniu w sobie pokładów optymizmu. Jeszcze, o zgrozo... u progu jesieni, kiedy człowiek i tak walczy z chęcią zaśnięcia na kilka miesięcy i przebudzenia z pierwszymi promieniami wiosennego słońca.

Ale oczywiście zdecydowałam się. I właśnie skończyłam. Lektura do łatwych nie należała. Odkładałam ją ze złością na kilka dni, to znów zapadałam się w niej na długie godziny, zapominając o świecie. Obiektywnie dzieje się niewiele, chora matka na łożu śmierci, przeżuwająca gorzkie wspomnienia z całego życia, opiekujący się nią bez przekonania córka i syn, rozkładający w myślach na części pierwsze swoje związki, ich dzieci, widziane ich oczami, nie zawsze skłaniające do refleksji o bezwarunkowej miłości rodziców... Obraz dość gorzki. Ale prawdziwy. I to jest, w mojej ocenie, siłą tej książki. Człowiek przegląda się jak w lustrze w bohaterach, którzy chwilami złoszczą, którym czasem chciałoby się powiedzieć, żeby dali już spokój, nie komplikowali wszystkiego. By po chwili dojść do wniosku, że przecież działamy tak samo, czasem gotowi do życiowych kompromisów, innym razem bezwzględni w kładzeniu wszystkiego na jedną szalę.

Takie lustro dobrze działa. W każdym razie zadziałało na mnie. I to, co cenne, Zeruya Shalev w jakiś niezwykle subtelny, niedostrzegalny sposób wplata w ostatnie karty powiew optymizmu. To wyrafinowany zabieg dojrzałej pisarki, która wyraziła wszystko, co chciała – a nie są to prawdy łatwe -o naszym życiu, naszej kondycji psychicznej, rozdarciu emocjonalnym, a jednocześnie pozwoliła nam rozstać się w nastroju ciepłym i pozytywnym. Tak, żeby chcieć do niej wracać. Ja już chcę. Pani Zeruyo, czekamy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Zostać panią Parrish

W dzisiejszym świecie chęć posiadania i coraz mocniej szerzący się konsumpcjonizm potrafi przysłonić zdrowy rozsądek. Ogromne posiadłości, ekskluzyw...

zgłoś błąd zgłoś błąd