Demokracja limitowana, czyli dlaczego nie lubię III RP

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,21 (48 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
10
7
19
6
9
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377852361
liczba stron
520
język
polski
dodał
Ellenai

Żyjemy w świecie przebierańców i odwróconych pojęć. To, co deklarowane jest oficjalnie jako oczywistość, oczywiste wcale nie jest. Dominująca ideologia występuje w szatkach wolności, pluralizmu i dialogu, a stanowi zaprzeczenie tych idei; narzuca nam dyktat politycznej poprawności, cenzuruje język i odbiera możliwość wyboru. Zgodnie z nią odwróceniu ulec mają zasadnicze postawy cywilizacyjne ....

Żyjemy w świecie przebierańców i odwróconych pojęć. To, co deklarowane jest oficjalnie jako oczywistość, oczywiste wcale nie jest. Dominująca ideologia występuje w szatkach wolności, pluralizmu i dialogu, a stanowi zaprzeczenie tych idei; narzuca nam dyktat politycznej poprawności, cenzuruje język i odbiera możliwość wyboru. Zgodnie z nią odwróceniu ulec mają zasadnicze postawy cywilizacyjne . Seks ma stać się rzeczą publiczną, a religia - prywatną.



Idea demokracji doprowadzona została do absurdu i funkcjonuje jako fetysz, czego przejawem jest próba przeniesienia jej zasad do rodziny, szkoły, czy kultury. Jednocześnie we właściwej dla niej sferze politycznej coraz bardziej przekształca się w formalny rytuał, który skrywa zupełnie niedemokratyczne praktyki.



I o tym opowiadam w swojej książce. Przyglądam się w niej praktyce III RP, w której kondensują się te zjawiska. Większość tekstów zebranych w tym tomie opublikowałem już wcześniej, ale zebrane budują nowy kontekst i stanowią integralną całość.



Zapraszam do przygody intelektualnej nie tylko tych, którzy się ze mną zgadzają, proponuję tak rzadką dziś debatę również inaczej myślącym. Sądzę, że moja książka jest do niej dobrym punktem wyjścia.



Bronisław Wildstein

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Demokracja_li...(?)

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Demokracja_li...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 9
Michal Krzycki | 2017-07-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2017

Bronisława Wildsteina nie słucha się zbyt przyjemnie, za to czyta się wyśmienicie. Nie chciałbym się rozpisywać o personaliach, ale muszę napomnieć, że nie uważam Wildsteina za postać krystalicznie wzorową. Niedawno czytałem wywiad z Grzegorzem Braunem, który wspomniał o tym, że kiedy Wildstein zarządzał TVP, jego film "Plusy dodatnie, plusy ujemne" został odrzucony - tak samo, jak w przypadku zarządu mianowanego przez SLD. Argumentacja była beznadziejna. Ponadto nie zgadzam się z Wildsteinem w wielu tematach, jeśli chodzi o politykę międzynarodową. Więcej - ja uważam, że problemem nawet najmądrzejszych z polityków i dziennikarzy związanych blisko z Prawem i Sprawiedliwością jest ich posłuszne nieporuszanie wielu tematów tabu. Tam, gdzie można powiedzieć prawdę o Niemczech, Unii Europejskiej, poprawności politycznej dotyczącej imigrantów, tam oczywiście dziennikarze "prawicowi" są zawsze "niepokorni", czasami ubrani w rękawice bokserskie (jak niegdyś Wildstein na okładce zdaje się "Do Rzeczy"). Natomiast trafia się temat wrogo nam nastawionej Ukrainy, Izraela, czy w ogóle temat masowej ukraińskiej imigracji, Jedwabnego, pogromu kieleckiego, czy koniecznie trzeba napisać cos negatywnego o Rosji (choćby to było sprzeczne z faktami, a miało wybielić Amerykanów) i nagle wszyscy dziennikarze z obozu Wildsteina śpiewają jednakową kłamliwą nutą albo wymownie milkną.
Tak więc, żeby nie było, że jestem stronniczy, podkreślam, że posiada wszystkie wady upartyjnionych lub związanych z partią Kaczyńskiego dziennikarzy, którzy zawsze na pierwszym miejscu stawiają interes partii, a później Polski. Wildstein jest świetnym felietonistą. Chyba najlepiej opisuje postmagdalenkową polityczną rzeczywistość III RP. Przede wszystkim przepięknie argumentuje swoje myśli i posługuje się językiem naukowym, bardzo poprawną, choć miejscami skomplikowaną polszczyzną. Nie pamiętam ani jednego tekstu w temacie naszej rodzimej sceny politycznej albo historii Solidarności, z którym bym się nie zgadzał. Nie znaczy to, że takiego nie było. Po prostu przystąpiłem do czytania tych ponad 500 stron z podejściem bardzo pozytywnym, bo książka ma podtytuł "...dlaczego nie lubię III RP" - czyli wszystko to, co w Wildsteinie lubię. Tytuł okazał się bardzo mylący. Zresztą oto opis książki:
"Żyjemy w świecie przebierańców i odwróconych pojęć. To, co deklarowane jest oficjalnie jako oczywistość, oczywiste wcale nie jest. Dominująca ideologia występuje w szatkach wolności, pluralizmu i dialogu, a stanowi zaprzeczenie tych idei; narzuca nam dyktat politycznej poprawności, cenzuruje język i odbiera możliwość wyboru. Zgodnie z nią odwróceniu ulec mają zasadnicze postawy cywilizacyjne. Seks ma stać się rzeczą publiczną, a religia - prywatną.

Idea demokracji doprowadzona została do absurdu i funkcjonuje jako fetysz, czego przejawem jest próba przeniesienia jej zasad do rodziny, szkoły, czy kultury. Jednocześnie we właściwej dla niej sferze politycznej coraz bardziej przekształca się w formalny rytuał, który skrywa zupełnie niedemokratyczne praktyki.

I o tym opowiadam w swojej książce. Przyglądam się w niej praktyce III RP, w której kondensują się te zjawiska. Większość tekstów zebranych w tym tomie opublikowałem już wcześniej, ale zebrane budują nowy kontekst i stanowią integralną całość."
No i jak się z tym nie zgodzić? Problem w tym, że książka jest mniej o III RP, a znacznie bardziej o przemianach kulturowych, a raczej o antykulturze serwowanej przez "DOOP" (dominujące ośrodki opinii publicznej) i to nie w samej Polsce, a w Europie i na świecie. Nie jest to wielki zarzut, ale to jest ta sama wada, co w przypadku wielu podobnych książek, które są bardziej zbiorami felietonów niż książkami napisanymi od początku do końca jako jedno dzieło. Tak więc co chwila mamy powtarzające się teksty, czasami całe zdania. Niekoniecznie trzeba to traktować jako minus. W sumie od powtarzania najlepiej przyswaja się wiedzę. Warto jednak o tym wspomnieć, bo zauważyłem, że ostatnimi laty jako łatwo wydaje się dziennikarzom książki - jedna po drugiej, choć pracują w TV, gazetach i w stacjach radiowych. Otóż piszą oni książki, które są zbiorem napisanych już wcześniej tekstów albo ktoś przeprowadza z nimi tzw. wywiad rzekę. Szczególnie to ostatnie jest ciekawe, bo celebryci, którzy nie potrafią pisać, także mogą wydać "swoją" książkę. Piszę o tych małych zarzutach, żeby Wildsteinowi nie wydawało się, że jest taki cwany. Moim zdaniem uczciwiej byłoby napisać wprost, że to zbiór felietonów, ułożonych we w miarę spójną całość.
Najczęstszym tematem jest poprawność polityczna, rugowanie historii i religii z kultury europejskiej, antydemokratyczność ośrodków, które demokrację wycierają sobie gęby przy każdym okładaniu pałką swoich prawicowych wrogów, częściowo o kłamliwym micie założycielskim III RP. Najbardziej podoba mi się znajdowanie przez autora zabawnych sprzeczności, w które popadają wrogowie państw narodowych. Jest tego w książce mnóstwo. Czytając miałem ochotę cytować najlepsze fragmenty w recenzji, ale książka jest ich pełna i nie wiedziałbym, co wybrać na tapetę, aby zarekomendować ten tytuł. Polecam znaleźć gdzieś e-booka, zajrzeć na dowolną stronę i ma się jakieś 80% szans, że trafi się na jedną z wielu najciekawszych myśli Bronisława Wildsteina. Jedna z cenniejszych pozycji na mojej półce z książkami. Niestety kolejny raz nie trafiłem na książkę, którą z czystym sercem mógłbym polecić komuś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z polityką. Spowodowane jest to po pierwsze jej obszernością, a po drugie językiem, który bardziej pasuje do opracowania naukowego niż do języka bliskiego typowemu felietonowi. Taki to już styl Wildsteina. Koniec końców, lepiej jest mieć po swojej stronie (ideologicznej) niezwykle mądrą osobę, która doskonale włada słowem, niż kolejnego - choćby rewelacyjnego i oryginalnego felietonistę - takich mamy bardzo wielu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koniec śmierci

Wreszcie przyszedł ten moment, kiedy to mogę się cieszyć z ukończenia jednej z najlepszych trylogii sci-fi jakie dane mi było poznać. Wszystkich którz...

zgłoś błąd zgłoś błąd