Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyprawa w Góry Księżycowe

Cykl: Burton i Swinburne (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,36 (245 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
31
8
59
7
71
6
39
5
11
4
5
3
4
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Expedition to the Mountains of the Moon
data wydania
ISBN
9788375748987
liczba stron
500
język
polski
dodała
joly_fh

POWRÓT DO SAMEGO POCZĄTKU PRZYGODY! Jest rok 1863, ale nie ten, który być powinien. Czas bardzo zboczył z kursu i mają miejsce wydarzenia, które doprowadzą do niszczycielskiej wojny światowej. Premier lord Palmerston uważa, że posiadając wszystkie trzy Oczy Naga będzie w stanie wpłynąć na przebieg zdarzeń i uniknąć wielkiej wojny. Już ma w swoich rękach dwa kamienie, ale trzeci musi dla niego...

POWRÓT DO SAMEGO POCZĄTKU PRZYGODY!

Jest rok 1863, ale nie ten, który być powinien. Czas bardzo zboczył z kursu i mają miejsce wydarzenia, które doprowadzą do niszczycielskiej wojny światowej. Premier lord Palmerston uważa, że posiadając wszystkie trzy Oczy Naga będzie w stanie wpłynąć na przebieg zdarzeń i uniknąć wielkiej wojny. Już ma w swoich rękach dwa kamienie, ale trzeci musi dla niego zdobyć sir Richard Francis Burton. Dla agenta królewskiego jest to szansa na powrót w Góry Księżycowe, gdzie mógłby podjąć drugą próbę odnalezienia źródeł Nilu. Szyki miesza mu rywal John Hanning Speke, a eskalacja konfliktu może doprowadzić do wojny, której próbuje zapobiec Palmerston!

Zaplątany w sieć przyczyn, skutków i nieuchronności Burton nie zdaje sobie nawet sprawy, o jak wysoką stawkę toczy się gra. Ostateczne starcie nastąpi w Londynie, gdzie w roku 1840 Burton musi stanąć oko w oko z człowiekiem odpowiedzialnym za zamieszanie w czasie – Skaczącym Jackiem!

Trzeci tom przygód Burtona i Swinburne'a stanowi zwieńczenie cyklu, który rozpoczął się Dziwną sprawą Skaczącego Jacka i Zdumiewającą sprawą nakręcanego człowieka.

 

źródło opisu: http://www.fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/wyprawa-w-gory-ksiezycowe-516

źródło okładki: http://www.fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/wyprawa-w-gory-ksiezycowe-516

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1194
Lalkarka | 2013-11-12

Trochę szkoda, że tak dobrze rozwijająca się trylogia kończy się czymś TAKIM. W zasadzie nie wiem, czym miała być ta książka, ale na pewno nie steampunkiem. Zamiast tego otrzymałam coś w rodzaju marnej powieści przygodowej skrzyżowanej z podręcznikiem zwariowanego botanika. Cóż, można powiedzieć, że para zamiast w maszyny poszła w rośliny. W sumie się nie dziwię – niemożliwym byłoby stworzyć klimat pary i stali w Afryce. Jednak to właśnie najbardziej polubiłam w dwóch poprzednich jego książkach – Londyn z całym dobrodziejstwem inwentarza i fantastyczne pomysły na kwestie techniczne.
Poza tym to już na pewno nie są przygody „Burtona i Swinburne’a”. Swinburne może jeszcze na początku ma jakąś tam rolę, ale potem pałęta się bez celu, a Burton wlecze go wszędzie ze sobą z sobie tylko wiadomych powodów. A to, co Hodder zrobił z poetą na końcu, to jest po prostu śmieszne. SPOILER ALERT Swinburne zamienia się w wielki kwiat i żyje gdzieś sobie w afrykańskiej dżungli, na ostatku zwijając płatki w dzióbek i czule całuje Burtona w czółko. Hahaha. KONIEC SPOILERA.
Zresztą Hodder w tej części namnożył bohaterów, nie poświęcając im zbyt wiele czasu, i kiedy w trakcie wyprawy po kolei odpadają, że trudno czuć jakiś żal. Ot, po prostu znikają sobie. Nawet Burton jest jakiś taki niedorobiony – niby twardy, nieustraszony podróżnik, o umyśle ostrym jak brzytwa, tylko że wcale tego nie widać.
Miałam wrażenie, że wszystkiego jest tu po prostu za dużo – podróże w czasie, obce cywilizacje, wojna światowa, intrygi polityczne, mesmeryzm, a główny wątek – wyprawa w Góry Księżycowe – jest przeraźliwie długi i niemożebnie nudny. Rozbicie książka na dwie linie czasowe też nie wyszło jej na dobre – w jednej linii mamy czasem informacje, czego możemy się spodziewać w tej drugiej. Takie rozgraniczenie powinno tworzyć cliffhangery, a nie pozbawiać nas niespodzianki, bo w rezultacie możemy bez problemu przewidzieć, co się stanie albo kto zginie.
A co na plus książki? Zdecydowanie klnące jak szewc papugi, które posiadają bardzo bogaty zasób podwórkowej łaciny i są źródłem niewymuszonego humoru książki (moż to i humor niskich lotów, ale autentycznie zabawny).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja Historia. Autobiografia

Dzięki tej lekturze cofnąłem się do lat dzieciństwa i fascynacji futbolem, która dawno się ulotniła za sprawą afer oraz odrealnionych pieniędzy, które...

zgłoś błąd zgłoś błąd