Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Inferno

Tłumaczenie: Robert J. Szmidt
Cykl: Robert Langdon (tom 4)
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,13 (9203 ocen i 1087 opinii) Zobacz oceny
10
703
9
937
8
1 966
7
2 679
6
1 805
5
705
4
212
3
137
2
39
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Inferno
data wydania
ISBN
9788375087123
liczba stron
592
język
polski
dodała
joly_fh

Inne wydania

Światowej sławy specjalista od symboli, Robert Langdon budzi się na szpitalnym łóżku w zupełnie obcym miejscu. Nie pamięta, jak i dlaczego znalazł się w szpitalu. Nie potrafi też wyjaśnić, w jaki sposób wszedł w posiadanie tajemniczego przedmiotu, który znajduje we własnej marynarce. Czasu na rozmyślania nie ma niestety zbyt wiele. Ledwie na dobre odzyskuje przytomność, ktoś próbuje go zabić....

Światowej sławy specjalista od symboli, Robert Langdon budzi się na szpitalnym łóżku w zupełnie obcym miejscu. Nie pamięta, jak i dlaczego znalazł się w szpitalu. Nie potrafi też wyjaśnić, w jaki sposób wszedł w posiadanie tajemniczego przedmiotu, który znajduje we własnej marynarce. Czasu na rozmyślania nie ma niestety zbyt wiele. Ledwie na dobre odzyskuje przytomność, ktoś próbuje go zabić. W towarzystwie młodej lekarki Sienny Brooks Langdon opuszcza w pośpiechu szpital. Ścigany przez nieznanych wrogów przemierza uliczki Florencji, próbując odkryć powody niespodziewanego pościgu. Podąża śladem tajemniczych wskazówek ukrytych w słynnym poemacie Dantego… Czy jego wiedza o tajemnych sekretach, które skrywa historyczna fasada miasta wystarczy, by umknąć nieznanym oprawcom? Czy zdoła rozszyfrować zagadkę i uratować świat przed śmiertelnym zagrożeniem?

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/materialy/prod/big/794.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 142
Ewa | 2014-01-29
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mając za sobą lekturę wszystkich dotychczasowych książek Dana Browna, byłam pewna, że i tym razem autor przygód Roberta Langdona (i nie tylko) nie zawiedzie. I ogólnie rzecz biorąc nie zawiódł, jednak mimo wszystko oczekiwałam czegoś więcej. Autor sam zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko, lecz moim zdaniem nie udało mu się jej osiągnąć.

Sam pomysł na ogólną fabułę jest dobry, można nawet powiedzieć, że bardzo dobry, bo dotyczy niezwykle aktualnego oraz ciekawego tematu. Podobnie forma w jakiej toczy się akcja - powolne odkrywanie części układanki razem z głównym bohaterem, który stracił pamięć - zapowiadała się niezwykle fascynująco. Niestety, pomysł to nie wszystko, a i po formie spodziewałam się czegoś więcej.

Zderzenie moich prywatnych oczekiwań z literacką rzeczywistością, stawia "Inferno" w lekko niekorzystnym świetle, ale to nie oznacza, że książka jest kiepska. Tego nie mogłabym przyznać. Bez wątpienia "czuć" w niej pióro pana Browna i ten jego charakterystyczny zamysł literacki. Szablonowość jego powieści może czasami przeszkadzać, ale jednak zawsze udaje mu się wprowadzić element zaskoczenia i to w momencie, gdy czytelnik najmniej się tego spodziewa. W najnowszej książce było podobnie. Były momenty doskonałe - całkowicie zaskakujące zwroty akcji, choćby wtedy, gdy dowiadujemy się, kto z bohaterów jest pomocnikiem "złego charakteru", gdy odkrywamy, w czym leży tajemnicze zagrożenie dla świata, a przede wszystkim poznając kunszt geniuszu Bernarda Zorbista (który notabene był jednym z najlepszych i najciekawszych postaci w książce). Na plus można także zaliczyć rozwiązanie "zagadkowej amnezji" Roberta Langdona. Tutaj ponownie zostałam pozytywnie zaskoczona, a pozytywne zaskoczenia są tym, co lubię w książkach najbardziej!

Niestety, były także momenty gorsze - zbyt monotonne i nużące. Przede wszystkim były to elementy opisu dzieł sztuki, miasta, zabytków... Wydaje mi się, że w powieści sensacyjnej, kryminalnej, takich opisów powinno być jak najmniej, a przynajmniej nie więcej, niż potrzebne jest do rozwikłania zagadki, bo takie opisy spowalniają akcję i mnie osobiście nudzą. Nie jestem wielką fanką historii sztuki i być może tu leży przyczyna mojego nastawienia do owych opisów.
Opisy to jednak nie jedyna rzecz, co do której mam zastrzeżenia. W zasadzie nie przeszkadzałoby mi to tak bardzo, gdyby nie wrażenie, że przez pierwsze 200 stron książki nie dzieje się w niej nic nadzwyczajnego. Oczywiście powoli, krok po kroku, sytuacja, w jakiej znalazł się prof. Langdon rozjaśnia się, jednak nie mogłam pozbyć się poczucia, że to wszystko ginie w natłoku historycznych odnośników, które być może są bardzo istotne, ale nie stanowiły sedna problemu. Krótko mówiąc, brakowało odpowiedniej proporcji między tymi dwiema rzeczami.
Nie mogę też pominąć zakończenia... Czuję się rozczarowana takim obrotem spraw. Czytając ostatnie cztery czy pięć rozdziałów wydawało mi się, że autor włączył tryb przyśpieszenia i nagle wszystko zostaje rozwiązane. Choć "rozwiązanie" to raczej małe nadużycie... Okazuje się bowiem, że ogólnie rzecz biorąc, cała akcja ratowania świata przez Roberta Langdona, była zbędna i prowadziła donikąd, a poza tym ostateczna konkluzja z wydarzeń była dość dziwna, a może... wcale jej nie było? Osobiście czułam dziwny niesmak po dotarciu do ostatniego zdania książki.
Poza tym wszystkim jest jeszcze kwestia całkowitego oderwania od poprzednich przygód Langdona, jakby nie miał one nigdy miejsca... Zakładam, że taki był zamiar autora, jednak od czasu do czasu brak odnośników (choćby symbolicznych) raził w oczy. Tym bardziej, że dzięki poprzednim przygodom, Langdon, jako postać, powinien nieco ewoluować w bohatera bardziej pewnego siebie i odważniejszego. Tutaj nadal kreowany jest na fachowca w dziedzinie symboli, doskonałego znawcę, jednak niezbyt pasującego na bohatera powieści sensacyjno-przygodowej.


W ogólnym rozrachunku książka jest dobra (co widać, po mojej ocenie), ale z bólem serca stwierdzam jednak, że daleko jej do poprzednich dzieł pana Browna. Mimo to, warta przeczytania choćby po to, aby samemu ocenić najnowsze przygody Roberta Langdona.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Złodziej dusz

O Boziuniu! Ta książka nie powinna się była ukazać. Napisana jakby przez nastolatkę o bohaterce marzącej o cyt. "kilku kochankach w tygodn...

zgłoś błąd zgłoś błąd