Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zgliszcza

Tłumaczenie: Jan Hensel
Cykl: Emily Kenyon (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,63 (67 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
6
7
12
6
20
5
14
4
6
3
2
2
2
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Cold Dark Place
data wydania
ISBN
9788378395300
liczba stron
464
język
polski
dodała
Ag2S

Nasiona zła kiełkują w ciemności i chłodzie… Na farmie w odludnej okolicy na północnym zachodzie Stanów Zjednoczonych zostaje zamordowana rodzina – a nastoletni syn znika. Emily Kenyon – samotna matka i policjantka – staje na czele poszukiwań zabójcy. Ale jej nastoletnia córka Jenna jest o krok przed nią... Jenna zna chłopaka podejrzewanego o wymordowanie rodziny i pragnie mu pomóc – może...

Nasiona zła kiełkują w ciemności i chłodzie…

Na farmie w odludnej okolicy na północnym zachodzie Stanów Zjednoczonych zostaje zamordowana rodzina – a nastoletni syn znika. Emily Kenyon – samotna matka i policjantka – staje na czele poszukiwań zabójcy. Ale jej nastoletnia córka Jenna jest o krok przed nią...
Jenna zna chłopaka podejrzewanego o wymordowanie rodziny i pragnie mu pomóc – może wręcz za bardzo. Potem ginie inna rodzina, tym razem w stanie Iowa. A tuż po tamtym brutalnym zabójstwie dochodzi do kolejnego w Salt Lake City. Między miejscami tych zbrodni występują dziwne podobieństwa. A stojąca za nimi mroczna siła zagraża życiu kolejnych ofiar...
Kiedy Emily dopasowuje do siebie elementy układanki, zdaje sobie sprawę, że zagrożenie, w jakim znalazła się jej córka, jest znacznie większe, niż sobie wyobrażała. Teraz w rozpaczliwym pościgu, by ocalić Jennę, Emily musi zmierzyć się z najbardziej przebiegłym mordercą, z jakim się dotychczas spotkała – z mordercą, który właśnie wpisał ją i jej córkę na swoją listę...

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Zgliszcza_-p-32170-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 642

Autorze! Nie pisz bestsellerów za wszelką cenę!

Z niejakim panem Greggiem Olsenem przyszło mi się już spotkać wcześniej, przy okazji jego poprzedniej książki pt. „Wszędzie śnieg”. Jej fabuła nie była może jakoś specjalnie innowacyjna, ale szczególnie podobał mi się styl autora – dosadny, okraszony specyficznym humorem. Dlatego nie wahałam się ani chwili przy podejmowaniu decyzji, czy przeczytać najnowszą powieść jego autorstwa, która niedawno miała premierę na naszym rynku. Szczerze przyznam, że liczyłam na podobne wrażenia z lektury jak poprzednio. Czy były takie? O tym za chwilę. Najpierw kilka słów na temat fabuły wspomnianej książki.

Mowa tu o „Zgliszczach”, których akcja umiejscowiona jest w Stanach Zjednoczonych (podobnie było w przypadku utworu „Wszędzie śnieg”). Pewnego feralnego dnia nad Cherrystone w stanie Waszyngton przechodzi tornado, siejąc zniszczenie oraz pozbawiając życia rodzinę Martinów. Gdy policjantka Emily Kenyon przybywa na miejsce tragedii, okazuje się, że Martinowie nie zginęli w wyniku nieszczęśliwego zrządzenia losu – na ciałach ofiar widoczne są rany postrzałowe. Pora więc rozpocząć śledztwo w poszukiwaniu mordercy. Podejrzenia szybko padają na adoptowanego syna Martinów, Nicka, który zniknął w tajemniczych okolicznościach. To jednak nie koniec dramatów, ponieważ niebawem ginie bez śladu córka policjantki, Jenna. Dziwna zbieżność w czasie zaginięć Jenny i Nicka nasuwa podejrzenie, że dziewczyna jest w opałach i stoi za tym Nick. Czy podejrzenia są słuszne?

Tego Wam nie zdradzę, ale powiem za...

Z niejakim panem Greggiem Olsenem przyszło mi się już spotkać wcześniej, przy okazji jego poprzedniej książki pt. „Wszędzie śnieg”. Jej fabuła nie była może jakoś specjalnie innowacyjna, ale szczególnie podobał mi się styl autora – dosadny, okraszony specyficznym humorem. Dlatego nie wahałam się ani chwili przy podejmowaniu decyzji, czy przeczytać najnowszą powieść jego autorstwa, która niedawno miała premierę na naszym rynku. Szczerze przyznam, że liczyłam na podobne wrażenia z lektury jak poprzednio. Czy były takie? O tym za chwilę. Najpierw kilka słów na temat fabuły wspomnianej książki.

Mowa tu o „Zgliszczach”, których akcja umiejscowiona jest w Stanach Zjednoczonych (podobnie było w przypadku utworu „Wszędzie śnieg”). Pewnego feralnego dnia nad Cherrystone w stanie Waszyngton przechodzi tornado, siejąc zniszczenie oraz pozbawiając życia rodzinę Martinów. Gdy policjantka Emily Kenyon przybywa na miejsce tragedii, okazuje się, że Martinowie nie zginęli w wyniku nieszczęśliwego zrządzenia losu – na ciałach ofiar widoczne są rany postrzałowe. Pora więc rozpocząć śledztwo w poszukiwaniu mordercy. Podejrzenia szybko padają na adoptowanego syna Martinów, Nicka, który zniknął w tajemniczych okolicznościach. To jednak nie koniec dramatów, ponieważ niebawem ginie bez śladu córka policjantki, Jenna. Dziwna zbieżność w czasie zaginięć Jenny i Nicka nasuwa podejrzenie, że dziewczyna jest w opałach i stoi za tym Nick. Czy podejrzenia są słuszne?

Tego Wam nie zdradzę, ale powiem za to troszkę o moich odczuciach po lekturze. We wstępie pisałam, że liczyłam na podobne wrażenia, jak w przypadku powieści „Wszędzie śnieg”. Niestety, przeliczyłam się i to bardzo. Pierwsze, co mnie zraziło w tej książce, to skłonność autora do retrospekcji, a ściślej rzecz ujmując, do przesadnego braku chronologii zdarzeń. Raz mamy czas teraźniejszy, potem (przykładowo) pojawia się sytuacja sprzed wystąpienia tornada, potem znów wracamy do teraźniejszości, aby cofnąć się w czasie aż
o dwadzieścia lat. Oczywiście nie należy zapominać o tym, że przy niemal każdej z tych „podróży w czasie” poznajemy innych bohaterów – dużo tego, zdecydowanie za dużo. Łapałam się na tym podczas czytania, że musiałam sobie przypominać, co tak właściwie jest głównym wątkiem fabuły, bo w natłoku bohaterów oraz zdarzeń gdzieś mi to umykało.

Kolejny zarzut dotyczy samej historii – jest tak wymyślna, że aż nierealna. Autor chyba bardzo chciał napisać coś oryginalnego, niespotykanego i tak się na tym punkcie zafiksował, że zbyt popuścił wodze swojej fantazji. Chciał napisać za wszelką cenę bestseller i nie zawahał się przed użyciem każdego z możliwych środków, zwyczajnie przedobrzając. A bohaterzy? Żaden nie przykuł mojej uwagi na dłużej, żaden mnie nie zaintrygował i nie dał do myślenia.

Co tu dużo mówić? Jest słabo. Liczyłam na coś więcej, bo Gregg Olsen przekonał mnie wcześniej, że talent ma. Nawet cieszyłam się, że nie tylko Skandynawowie piszą dobre kryminały – Amerykanie także. I nadal się tego trzymam, bo uznaję, że „Zgliszcza” to tylko drobny wypadek przy pracy, który Olsenowi już się nie powtórzy – przynajmniej tego autorowi od siebie życzę.

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (228)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 833
Joanna | 2013-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2013

Mroczny i brutalny thriller z szybką akcją i wciągającym wątkiem.
Małe miasteczko Cherrystone w stanie Waszyngton ogarnia niszczycielskie tornado. Straty są ogromne, jednak dopiero makabryczne znalezisko wśród gruzów zabitej trzyosobowej rodziny wstrząsa lokalną społecznością. Zamordowana została cała rodzina oprócz adoptowanego syna Nicka, który w tym czasie przebywał w szkole.
Śledztwem zajmuje się Emily Kenyon, która po rozpadzie swojego małżeństwa powróciła z córką do rodzinnego miasteczka.
Akcja toczy się lawinowo, znika Nick, który w wyniku szumu medialnego zaczyna być podejrzanym o dokonanie morderstwa oraz uprowadzenie córki prowadzącej śledztwo.
Trzymający w napięciu thriller w którym trudno jednoznacznie wskazać kto jest ofiarą a kto przestępcą. Pościg za ukrywającym się nastolatkiem i dziewczyną prowadzi do historii serii przestępstw sprzed kilkunastu lat i psychopatycznego seryjnego mordercy.
Ciekawie skonstruowana fabuła odkrywająca stare wątki z przeszłości,...

książek: 1758
korcia | 2014-07-10
Przeczytana: 07 lipca 2014

Emily Kenyon jest detektywem w niewielkiej miejscowości Cherrystone w stanie Waszyngton. Jej szef często nazywa ją swoim najlepszym detektywem, cóż, w końcu jest jedynym detektywem wśród jego podwładnych.

Przez miasto i jego okolice przeszła niedawno straszliwa trąba powietrzna, która wyrządziła wiele szkód. Na szczęście nikt nie zginął. Tak przynajmniej wszyscy uważają do czasu telefonu zaniepokojonej kobiety, która nie może się dodzwonić do rodziny Martinów. Podobno w tamtej okolicy przeszła właśnie trąba. Emily ma jechać na ich farmę i to sprawdzić. Gdy się tam zjawia, okazuje się, że dom państwa Martinów zamienił się w kupę gruzu. Niebawem znalezione zostaje ciało pani Martin, nagie, ale co szczególnie dziwne, Emili dostrzega na nim ranę postrzałową. Podobne ślady znajdują się na ciele jej męża i jednego z synów. Za to drugi syn Nick gdzieś zniknął. Czyżby to on stał za tą straszną zbrodnią? Emily Kenyon będzie starała się tego dowiedzieć.

Nie mogę Wam zdradzić całej fabuły,...

książek: 1258
basik | 2016-05-16
Na półkach: Sensacja, Przeczytane

"Zgliszcza "tak bardzo mnie wciągnęła, że nie mogłam się od niej oderwać.
Bardzo dużo się tu dzieje, autor sugeruje nam różne rozwiązania, już sama nie wiesz co może być prawdą , kto kłamie a kto jest winny.
Trzyma w napięciu od samego początku.
Jest też i delikatny romans i świetne zakończenie.

książek: 3730
Gośka | 2013-12-20
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 20 grudnia 2013

"Czarne serce prawdziwego zła jest niczym młot rozbijający duszę. Z każdym uderzeniem kurczy się i rozkurcza, pompując skażoną krew do ciała zabójcy. Niczym wirus. Albo zabójczą i niebezpieczną toksynę. Niektórzy mordercy wiedzą, że ich krew jest zatruta złem. Większość nie."

Emily ma prawie czterdziestkę, szesnastoletnią córkę i bolesny rozwód za sobą. Praca w policji jest jej powołaniem, lecz czasami wprawia ją w głębokie przygnębienie. Tak jak wtedy, gdy po przejściu tornada odnajduje w zniszczonym domu ciała prawie całej rodziny. Okazuje się jednak, że nie są oni ofiarami natury, lecz zostali zamordowani jeszcze przed kataklizmem. Ojciec, matka i młodszy syn. Brakuje Nicka, który siłą rzeczy staje się głównym podejrzanym. Adoptowany syn, przez rówieśników w szkole niezbyt lubiany, odstający od reszty swoim zachowaniem i ubiorem, znika. A wraz z nim znika córka Emily-Jenna. Początkowe przerażenie matki przeradza się w zdumienie i niedowierzenie, gdy okazuje się, że córka, z...

książek: 642
Ewa-Książkówka | 2013-09-06
Przeczytana: 06 września 2013

Oficjalna recenzja pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/2834/autorze-nie-pisz-bestsellerow-za-wszelka-cene

na blogu: http://ksiazkowka.blogspot.com/2013/09/zgliszcza-gregg-olsen.html

książek: 1060
miqa | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013, EBOOK
Przeczytana: 14 lipca 2013

Gregg Olsen to znany amerykański pisarz głównie książek o kryminalnej tematyce. Do tej pory w Polsce ukazały się trzy jego powieści, ja miałam okazję czytać tylko jedną zatytułowaną „Wszędzie śnieg”. „Zgliszcza” to najnowsza powieść Olsena i okazuje się, że lepsza niż jej poprzedniczka.

Emily Kenyon, 39 letnia kobieta, detektyw wydziału zabójstw, rozwódka i matka. Mieszka w niewielkim mieście Cherrystone, gdzie zwykle nic się nie dzieje. Jednak wraz z trąbą powietrzną nadciągają krwawe wydarzenia. Emily zostaje wezwana do domu Martinów. Po trąbie powietrznej domu nie ma, za to są Martinowie – Mark, Peg i ich najmłodszy syn – wszyscy śmiertelnie postrzeleni. Nie ma za to śladu starszego syna, adoptowanego Nicka. Czy to on zamordował swoich rodziców i brata? Niedługo potem znika córka Emily, Jenna. Nastolatka wierzy, że Nick jest niewinny i że znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie dlatego postanawia mu pomóc. W tym samym czasie w innych miejscach w Ameryce giną inne rodziny. Co...

książek: 563
ejwa1960 | 2015-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2015

Książka dość ciekawa choć początek był trochę nudnawy,ale kiedy znika córka pani detektyw Jenna książka nabiera tempa i czyta się szybko by na końcu stwierdzić,że nasze przypuszczenia kto jest sprawcą morderstw są słuszne.Jak będę miała okazję to sięgnę po inne książki tego autora.

książek: 671
Tom571 | 2013-07-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Inni
Przeczytana: 25 lipca 2013

Seryjni mordercy - temat, który wiele osób przyprawia o ciarki. Gro ludzi fascynuje. Mało kto przechodzi obok tej tematyki obojętnie. Może w Polsce nie jest to popularny temat, bo i seryjnych morderców nie mamy za dużo - osobiście nie znam żadnego. Ameryka jednak żyje tym tematem. Powstaje ogromna liczba dokumentów, ale także powieści fikcyjnych opowiadających o wyczynach tych negatywnych bohaterów. Tak właśnie jest w przypadku ksiązki Gregga Olsena Zgliszcza. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że oryginalny tytuł A Cold Dark Place w większej mierze oddaje wnętrze książki. Wracając jednak do istoty rzeczy, powieść zaczyna się od tornada, które niszczy pewną farmę, zabijając całą rodzinę. W trakcie oględzin miejsca tragedii wychodzi na jaw, że przyczyną ich śmierci było morderstwo. Problem w tym, że brakuje jednego członka rodziny. Lokalna pani detektyw podejmuje śledztwo, w trakcie którego znika także córka policjantki. Wszystkie tropy prowadzą do brutalnej historii z przed lat....

książek: 771
Ingrid | 2015-11-04
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2015

Po kilku mniej fascynujących lekturach wreszcie trafiłam na coś świetnego! Pan Olsen trafia do jednych z moich ulubionych pisarzy kryminałów.

Główna bohaterka musi rozwiązać sprawę morderstwa rodziny w jej miasteczku. Giną wszyscy, prócz najstarszego syna. Czy to on jest mordercą? Emily nie podejrzewa, że ta sprawa wywróci jej życie do góry nogami i wpędzi w ogromny strach.

Książeczka wciąga od samego początku. Ma dynamiczną akcję i kilka wątków, które prędzej czy później będą mieć ze sobą coś wspólnego, jednak nim autor krok po kroku odsłaniał tajemnice, w głowie miałam wiele różnych możliwości, które pojawiały się w momencie, gdy już powinnam spać kamiennym snem :P

Ostatecznie zakończenie nie było aż tak zaskakujące i fenomenalne, jednak jako całość autor zgrabnie stopniował napięcie odkrywając coraz więcej elementów tej układanki ;)

książek: 946
petronelka | 2014-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wyjątkowo dobrze mi się czytało tą książkę, pomimo nie najlepszych opinii. Autor zdołał mnie zaciekawić, chociaż mam wrażenie, że trochę przekombinował, tak jakby na siłę chciał stworzyć super bestseller. Wszystko jest fajne, ale z umiarem, zbyt dużo niewiarygodnych faktów psuje cały efekt. Dwie kobiety mające dzieci z seryjnym mordercą, w tym jedna z nich oraz jego syn w spisku z nim - mordujący rodziny, które adoptowały jego dzieci: to chyba już przesada, ale co kto lubi.:-)

zobacz kolejne z 218 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd