Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mama w czterech ścianach

Tłumaczenie: Monika Szczęsny
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,5 (115 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
13
7
34
6
30
5
16
4
5
3
3
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
This Little Mommy Stayed Home
data wydania
ISBN
9788378395386
liczba stron
464
słowa kluczowe
matka, dzieci, macierzyństwo
język
polski
dodała
Ag2S

Szaleńczo zabawna, boleśnie szczerza, podnosząca na duchu książka o kobiecie odkrywającej blaski i cienie macierzyństwa. Odkąd na świat przyszedł jej syn Zach, świeżo upieczona mama Joy McGuire chodzi w tych samych dresach. Kocha swoje dziecko, lecz nie może znieść nieobecnego ciałem i duchem, obsesyjnie poświęconego pracy męża oraz jego wiecznie wtrącającej się matki. Na pomoc własnej mamy,...

Szaleńczo zabawna, boleśnie szczerza, podnosząca na duchu książka o kobiecie odkrywającej blaski i cienie macierzyństwa.

Odkąd na świat przyszedł jej syn Zach, świeżo upieczona mama Joy McGuire chodzi w tych samych dresach. Kocha swoje dziecko, lecz nie może znieść nieobecnego ciałem i duchem, obsesyjnie poświęconego pracy męża oraz jego wiecznie wtrącającej się matki. Na pomoc własnej mamy, zajętej planowaniem czwartego ślubu, nie ma co liczyć. Joy jest kobietą na skraju załamania nerwowego, lecz wierzy, że odrobina snu i czekolady z powodzeniem rozwiąże jej problemy… do chwili gdy w mieście zjawia się jej były chłopak. Ten sam, którego sekretnie kochała w dniu swojego ślubu.

Joy była kiedyś ponętną i pewną siebie singielką. Kim jest teraz? Kiedy usiłuje to ustalić, jej mąż niespodziewanie znika.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Mama_w_czterech_scianach-p-32167-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 293
Monika | 2013-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 września 2013

W moje ręce trafiła książka lekka, łatwa i przyjemna. Samantha Wilde opisuje w niej uroki macierzyństwa. Ponieważ sama jestem podwójną mamą postanowiłam ją przeczytać i odnaleźć w niej siebie. Szczerze powiedziawszy... nie udało mi się to.

Główna bohaterka, Joy McGuire, została szczęśliwą matką planowanego i oczekiwanego dziecka Zacha. Jednak splot wydarzeń, które można nazwać "samo życie", spowodowały, że ciężko było jej się odnaleźć w nowej roli. Zbędne kilogramy, rozstępy, brak męża przy porodzie, matka, która postanowiła wyjść za mąż po raz czwarty, wszechwiedząca teściowa, odnowiona znajomość z byłym chłopakiem, depresja poporodowa, nie ułatwiały jej codziennego życia. Jej mąż Drew również nie potrafił sobie poradzić z przyjściem na świat nowego członka rodziny. I o ile, jako dyrektor elitarnej szkoły dla chłopców, świetnie radził sobie z wychowankami,o tyle nie umiał postępować z własnym synem. Czy Joy i Drew poradzili sobie z kryzysem małżeńskim? O tym przeczytacie w książce "Mama w czterech ścianach".

Niewątpliwie Samantha Wilde napisała książkę, która pokazuje, że macierzyństwo, to nie tylko przyjemne chwile, ale i ciężka praca. Z Joy może utożsamić się wiele młodych matek. Niejednokrotnie same muszą zmagać się z blaskami i cieniami macierzyństwa. Mnie osobiście, ominęła depresja poporodowa i narodziny dzieci wspominam inaczej. Z tego powodu, książka ta trochę mnie rozczarowała. Mimo wszystko, polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Połknąć żabę

Książka przyciągnęła mnie swoim tytułem i okładką. Jak to książki... Na początku mnie nie porywała, ale dałam jej szansę! Tak naprawdę to gdzieś w po...

zgłoś błąd zgłoś błąd