Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Syrenka

Tłumaczenie: Inga Sawicka
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 6)
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,46 (7005 ocen i 507 opinii) Zobacz oceny
10
615
9
775
8
1 804
7
2 362
6
1 049
5
305
4
59
3
28
2
4
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sjöjungfrun
data wydania
ISBN
9788375545104
liczba stron
488
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Szósta część rewelacyjnej serii kryminalnej o Fjällbacka W Fjällbace w tajemniczych okolicznościach ginie mężczyzna. Cztery miesiące później przypadkowy spacerowicz natrafia na jego zwłoki w skutym lodem jeziorze. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy znajomy zmarłego, pisarz Christian Thydell, zaczyna dostawać anonimowe pogróżki. Ktoś szczerze go nienawidzi i nie zawaha się spełnić...

Szósta część rewelacyjnej serii kryminalnej o Fjällbacka

W Fjällbace w tajemniczych okolicznościach ginie mężczyzna. Cztery miesiące później przypadkowy spacerowicz natrafia na jego zwłoki w skutym lodem jeziorze. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy znajomy zmarłego, pisarz Christian Thydell, zaczyna dostawać anonimowe pogróżki.

Ktoś szczerze go nienawidzi i nie zawaha się spełnić groźby. Kiedy znalezione zostają zwłoki kolejnego mężczyzny, policja doszukuje się wspólnego wątku, a tropy prowadzą w przeszłość...

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/syrenka,p307418283

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 81
zaczytana | 2017-04-18
Na półkach: Przeczytane, 52 w 2017
Przeczytana: 18 kwietnia 2017

Mogę z czystym sumieniem stwierdzić, iż czuję się usatysfakcjonowana lekturą. Fakt, szybko wiedziałam o co chodzi, jednak miło było kontynuować lekturę.
Lubię w jej książkach wątki obyczajowe. Dzięki temu jestem bardziej przywiązana do postaci. Z większą ciekawością odkrywam ich losy. Nie są mi obojętni, a kolejny tom to spotkanie ze starymi znajomymi.
"Syrenka" to odkrywanie przeszłości kolejnej rodziny. W tym wypadku po prostu patologicznej. Trzyletni chłopiec zostaje "przygarnięty" przez bezdzietne małżeństwo. Wcześniej został bardzo dotknięty przez los. Traumatyczne przeżycia rekompensuje sobie posiadaniem nowej mamy. Kobieta jednak to bezduszna egoistka, której obce są jakiekolwiek uczucia (może poza miłością własną). Gdy dowiaduje się, iż jest w ciąży chłopiec zostaje po prostu odepchnięty. Nie może tego zrozumieć, ani tym bardziej pogodzić się z tym. Kolejne lata jego życia to odrzucenie, nienawiść do siostry, prześladowania. To nie mogło się dobrze skończyć.
W czasach współczesnych ktoś prześladuje czwórkę przyjaciół. Jeden z mężczyzn zaginął w tajemniczych okolicznościach. Po kilku miesiącach odnajdują jego ciało pod lodem. Patric zajmuje się sprawą morderstwa. Pojawiają się tajemnice listy, pisane kobiecą ręką; postać w długich, czarnych włosach, która przynosi śmierć. W tle całej historii znajduje się pisarz, którego książka jest kluczem do rozwiązania zagadki.
Erika w bliźniaczej ciąży dąży do rozwiązania zagadki. Patrik wyraźnie przemęczony bada kolejne tropy. Nie zabrakło Mellberga, który tym razem odnajduje się w roli dziadka; Martina, trochę zepchniętego na boczny tor; Gosty, który o dziwo działa w tej części jak nigdy.
Książka jest ciekawa, napisana lekkim i przejrzystym językiem. Lektura to przyjemność, trochę napięcia i doza ciekawości (w moim przypadku - czy miałam rację). Polecam

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Apteka marzeń

Ta książka powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich tak ku przestrodze i ku pokrzepieniu serc. Rak...słowo tabu,a przecież nie ma rodziny...

zgłoś błąd zgłoś błąd