Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali i co z tego wynikło

Wydawnictwo: Książka i Prasa
7,52 (25 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
9
7
1
6
2
5
1
4
0
3
0
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wo bitte geht’s zu Gott? fragte das kleine Ferkel
data wydania
ISBN
9788362744695
liczba stron
40
słowa kluczowe
Bóg, religia, wiara
język
polski
dodała
Ag2S

Książka przeznaczona zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Mądra i dowcipna przypowieść o tym, jak największe światowe religie zamiast wprowadzać miłość i pokój czynią nas nietolerancyjnymi i nieszczęśliwymi.
W Niemczech - superbestseller!

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.pwn.pl/

źródło okładki: http://ksiegarnia.pwn.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 76
Kasia | 2018-10-12
Na półkach: Przeczytane

Ostatni obrazek w książce świetny. ;)

Z pokazaniem tego tytułu córce (7 lat) jeszcze poczekam bo wydźwięk treści jest jednak negatywny w stosunku do religii a na razie chciałabym pokazać religie w neutralnym świetle, jako zjawisko i część różnorodności świata. Bez oceniania. Jak będzie trochę starsza to przyjdzie kolej i na taką książeczkę ;)

książek: 352
Ola Kubicka | 2018-01-08
Przeczytana: 2017 rok

Każdy rodzic powinien zakupić tą książkę swojemu dziecku. Polecam!

książek: 3360
Vemona | 2017-09-15
Przeczytana: marzec 2014

Książeczka dla dzieci, którą wszyscy rodzice powinni przeczytać, by zastanowić się, co właściwie wpajają dziecku, wychowując je w duchu jakiejś religii.

książek: 329
McDaa | 2016-01-04
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 04 stycznia 2016

Główny plus - to, że ta książka w ogóle istnieje. Innej ateistycznej pozycji dla dzieci nie znalazłam.
Nie zgadzam się z opiniami, że religię można pokazać ładniej i głębiej. Jako rodzic ateista uważający, że religia to szkodliwe i niebezpieczne bzdury uważam, że książeczka dla dzieci ateistów powinna pokazywać, że religia to bzdury. Fakt, pokazane to płytko - ale jak ma być pokazane dla kilkuletnich dzieci? Religie się kompromitują w podstawowych swoich dogmatach i właśnie o to chodzi. W naszym kraju dzieci są wystarczająco indoktrynowane z każdej strony (jasełka, wigilie, "wszyscy chodzą na religię tylko Ty nie", itd.). Lektura mówiąca, że wcale chodzący na religię nie są lepsi i mądrzejsi jest moim zdaniem wręcz niezbędna.
Przechodząc do wad (bo w końcu 10* nie dałam) - dla mojego dziecka (6 lat) było zbyt niezrozumiałe. Musiałam wytłumaczyć o co chodzi. Szczególnie co się biskupowi nie podobało w zjedzeniu ciasteczek.

książek: 278
przeklam_literacki | 2014-01-25
Na półkach: Przeczytane

Dwa zwierzątka, zaintrygowane plakatem, zgodnie z którym “kto nie zna Boga, temu czegoś brakuje” wyruszają na zwiedzanie świątyń trzech religii opartych na wierze w tego samego Boga (chrześcijańskiego kościoła, synagogi i meczetu).
Stawiają przy tym pytania, które pewnie zadaje sobie dziecko poznające zasady religii (a wielu dorosłych nie przestają trapić nigdy): czemu Bóg potrzebuje tak wielkich świątyń? czemu ludzie tak zajadle się o niego kłócą? skąd mamy wiedzieć, że dogmatów wiary ktoś (np. kapłan) po prostu nie wymyślił? czemu religii potrzebne jest tyle zasad i czemu są one tak trudne do spełnienia? co właściwie pozytywnego religia wnosi do ludzkiego życia?
Książeczkę może czytać ze swoim dzieckiem rodzic-ateista, by pokazać dziecku prosty schemat funkcjonowania wiary, ale też wierzący rodzic, który pomoże dziecku rozwiać pojawiające się po lekturze wątpliwości. Jeśli tylko będzie potrafił…
dłuższa recenzja na moim blogu:...

książek: 541
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2013

Jakaś tragedia - religię można pokazać w ładny sposób a nie na zasadzie im dalej od religii tym lepiej.

książek: 6609
Róża_Bzowa | 2013-08-27
Przeczytana: 15 sierpnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Pomysł ciekawy, wykonanie kiepściutkie.
Paskudnie niedobra, szalenie tendencyjna (te ilustracje! te określenia!) ateistyczna agitka, powielająca stereotypy, płytka jak kałuża, powierzchowna jak martwy naskórek i uniemożliwiająca prawdziwe poszukiwania i - co częste u autorów po-łebkowych - utożsamiająca Boga z literą prawa.

Znajomość psychiki dziecięcej mierna, tekst literacko słaby, ilustracje zaledwie poprawne.

Szkoda czasu i pieniędzy.
Literatura dziecięca wymaga dobrej jakości literackiej i ilustracyjnej. Tutaj zdecydowanie brak obu.

książek: 57
Pistacjowy | 2013-05-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 czerwca 2013

Bardzo polecam. Bardzo.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd