Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żegnaj, laleczko

Tłumaczenie: Ewa Życieńska
Cykl: Philip Marlowe (tom 2)
Wydawnictwo: Czytelnik
7,29 (94 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
15
8
21
7
35
6
12
5
9
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Farewell, My Lovely
data wydania
ISBN
8307013089
liczba stron
284
język
polski
dodał
geokuba

Narratorem Żegnaj, laleczko – jak innych powieści Chandlera – jest Philip Marlowe, prywatny detektyw z Los Angeles. Prowadzi on rutynowe śledztwo w jednej z dzielnic miasta. Staje się świadkiem bójki w lokalu dla Murzynów, wywołanej przez Myszkę Malloya, recydywistę właśnie wypuszczonego z więzienia. Myszka szuka Velmy, swojej dziewczyny sprzed lat. Tego samego dnia do Marlowe'a zgłasza się...

Narratorem Żegnaj, laleczko – jak innych powieści Chandlera – jest Philip Marlowe, prywatny detektyw z Los Angeles. Prowadzi on rutynowe śledztwo w jednej z dzielnic miasta. Staje się świadkiem bójki w lokalu dla Murzynów, wywołanej przez Myszkę Malloya, recydywistę właśnie wypuszczonego z więzienia. Myszka szuka Velmy, swojej dziewczyny sprzed lat. Tego samego dnia do Marlowe'a zgłasza się Lindsay Marriott. Potrzebuje ochrony przy niezbyt legalnej transakcji. Po dotarciu na miejsce Marlowe zostaje ogłuszony. Gdy dochodzi do siebie odkrywa, że Marriotta zamordowano.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 383
Anna Koniec | 2015-09-01
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam, bo należy. Bo klasyka. Bo Chandler nie miał talent I swój niepowtarzalny styl wypracował żmudnym rozdzielaniem zdań złożonych na pojedyncze I łączeniem znowu. Trening, trening, trening - podobno.

I faktycznie - styl jest. Jest noir, jest obyczajowe tło świetnie pasujące strasznej zagadce.

Nie będzie to moja ulubiona lektura, ale - warto było po nią sięgnąć I nie jest to marnacja czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mikrotyki

Intymnie. Lirycznie. Melancholijnie. Gorzko-słodkie życie okraszone odrobiną słonych wspomnień, dawkowane małą łyżeczką lub kroplami bo w bardzo stę...

zgłoś błąd zgłoś błąd