Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kostka

Wydawnictwo: Novae Res
7,72 (79 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
17
8
15
7
18
6
10
5
2
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377227442
liczba stron
304
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodał
NovaeRes

Nie jestem chirurgiem — rzeźnikiem. Jestem inżynierem Naprawy. Na razie tej zwykłej, od ciała. To od ciebie rozpocznę przygodę z Naprawą umysłu. Prócz zabijania tylko ona jest w stanie mnie zaspokoić. Musi do niej dojść, abym nie został mordercą. Powinieneś być mi wdzięczny. Chcę ci ofiarować nowe, pozbawione ograniczeń życie. Odklejam Jerry’emu taśmę szybkim pociągnięciem. — Pomyśl, z czego...

Nie jestem chirurgiem — rzeźnikiem. Jestem inżynierem Naprawy. Na razie tej zwykłej, od ciała. To od ciebie rozpocznę przygodę z Naprawą umysłu. Prócz zabijania tylko ona jest w stanie mnie zaspokoić. Musi do niej dojść, abym nie został mordercą. Powinieneś być mi wdzięczny. Chcę ci ofiarować nowe, pozbawione ograniczeń życie.

Odklejam Jerry’emu taśmę szybkim pociągnięciem.
— Pomyśl, z czego mógłbyś zrezygnować w życiu? Czasem trzeba dokonać drastycznych wyborów, by przetrwać. Masz godzinę na konkretną decyzję. Potem zadam ci pytanie. Dalsza terapia rozwinie się w zależności od twojej odpowiedzi. Albo jej braku… Do zobaczenia, Jerry – macham mu ręką. – Jeżeli nie wyzbędziesz się strachu, nie przetrzymasz Naprawy.
dr Marvin Cross

Czy Jerry przetrwa Naprawę Marvina? Dlaczego stał się zwierzyną? Jakie obaj skrywają tajemnice?

„Kostka” to fascynująca podróż w głąb umysłu rasowego psychopaty, opowieść o ewolucji przekonań, wściekłym gniewie i nadziei, a przede wszystkim solidna dawka niebezpiecznej przyjemności podczas śledzenia terapii doktora Marvina Crossa – jakiej nie powstydziłby się sam Pan Układanka z Piły.

 

źródło opisu: Novae Res, 2013

źródło okładki: http://novaeres.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 779
Marta Bilewicz | 2014-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2014

Podchodziłam do tej książki jak pies do jeża, nie mogąc się zdecydować, czy właściwie chcę ją przeczytać czy też nie. I właściwie kiedy nawet już odpaliłam książkę na czytniku, nadal nie byłam przekonana. Przyznaję, że zaciekawiły mnie głównie recenzje w portalu LC i oczywiście opisy w blogosferze. Wczorajszy wieczór i kawalątek nocy spędziłam z "Kostką" - czy było warto?

Bohaterem książki jest lekarz chirurg, transplantolog, Marvin Cross, który na co dzień pracuje w klinice, gdzie "naprawia" ludzkie ciała. Marvin lubi swoją pracę, ale w pewnej chwili czuje, że się wypalił i że przyszła pora, by zacząć naprawiać również ludzkie umysły. Oczywiście dla dobra tych wszystkich ludzi, którzy owym naprawom powinni się poddać.

"Gdy ciało, jak każda maszyna, ulega awariom, potrzebuje naprawdę dobrego serwisu. Potrzebuje prawdziwego fachowca. Potrzebuje speca od Naprawy".

Marvin jest doskonałym strategiem. Zanim cokolwiek zrobi, zanim do czegokolwiek przystąpi, najpierw odpowiednio się przygotowuje. Nie ma znaczenia, czy potrwa to tydzień, miesiąc czy rok, pewne ważne przygotowania trzeba poczynić, by wszystko poszło według planu i udało się, jak trzeba. Doktor upatruje sobie pewnego człowieka, Jerry'ego, który wymaga naprawy. Aby jednak do niego dotrzeć, odnajduje w domu opieki jego ojca. Wie, że starzec znęcał się nad młodym Jerrym, lżył go, wyśmiewał, przezywał pedałem i ciotą. Jerry jest tchórzem. Obawia się życia, boi się przyszłości. Wyszydzany i wzgardzony przez własnego ojca, nie ma jakiegoś ściśle określonego celu w życiu. Długotrwałe przygotowanie, jakie poczynił sadystyczny Marvin w domu opieki, by oswoić Dzikusa Johna Savage'a, by poprzez niego dotrzeć do jego syna, wywarło na mnie niezatarte wrażenie - był to jeden z najciekawszych aspektów "Kostki". Chciałam koniecznie wiedzieć, co będzie dalej i jak zakończy się sprawa z Dzikusem. Cóż, z pewnością się nie rozczarowałam.

Marvin, jak to chirurg, jest perfekcjonistą. Skrupulatność i dokładność to jego główne cechy, a w ślad za nimi idą: genialny umysł, uporządkowany i logiczny oraz dążenie do tego, by inni - podobnie jak on - dążyli do ideału. On sam stara się być idealny w każdej sferze życia. Skłonności do sadyzmu i przemocy, przenosi na swoje kochanki oraz prostytutki, z których usług czasem korzysta. Stara się dbać o formę, o ciało, zdrowo się odżywia i ogólnie dba o siebie tak, jak to tylko jest możliwe. W całej swej mroczności i logice, jest przy tym niesłychanie inteligentny, co widać w każdym jego słowie i geście. To bohater z całą pewnością negatywny, ale uwaga czytającego zwraca się głównie ku niemu, reszta nie ma aż takiego znaczenia. W dodatku jako chirurg, obeznany z ludzką anatomią i fizjologią, jest w stanie wymyślić dla swej ofiary nie tylko torturę samą w sobie, ale również zaplanować taką pułapkę, że nawet nam, czytelnikom, włosy staną dęba ze strachu.

"Ten zastrzyk zawierał toksynę. Za godzinę umrzesz na skutek krwotoku. Będziesz wyciekać posoką ze wszystkich otworów ciała. Nawet z oczu, czerwonymi łzami, jak posążki świętych".

Początek książki jest nieco chaotyczny. Jerry biegnie i biegnie i choć całość mocno trzyma w napięciu, to jednocześnie czekałam na to, aż ten dokądś dobiegnie (albo nie) i akcja się rozkręci. Czytałam dalej, czekając na jakiś szok, na coś, co mną zatrzęsie, ale po przeczytaniu stu stron, nadal wszystko toczyło się w podobnym tempie. Trochę rozwlekłe opisy mnie studziły, choć pani Iza posługuje się pięknym, wysublimowanym i naprawdę bogatym językiem. Kwieciste opisy, brak powtórzeń i mnóstwo synonimów, jakie ma w swoim warsztacie Iza Korsaj, nie pozwalają odłożyć książki na bok. Zaczęłam czytać wieczorem, skończyłam w nocy, choć dopiero od połowy akcja nabiera prawdziwego tempa. Jednak tak sobie myślę, że cały wstęp był tutaj potrzebny, żeby jak najdokładniej przedstawić Marvina Crossa. Inna sprawa, że czas poświęcony samej Naprawie jest dużo za krótki w porównaniu do reszty książki i tego, co działo się przed nim. Przynajmniej w moim odczuciu.

Osobiście męczy mnie czytanie w czasie teraźniejszym, a w takim właśnie napisana jest "Kostka" - moim zdaniem jest to największa jej wada. Podobnie nie lubię powieści pisanych z punktu widzenia pierwszej osoby, ale oczywiście już podczas czytania, szybko do tego przywykam. Niestety tutaj raz czytamy w pierwszej, a raz w trzeciej osobie, co mocno wybija z rytmu. Myślę jednak, że jest to przemyślany i celowy zabieg autorki, byśmy mogli jak najgłębiej wniknąć w umysł psychopatycznego doktora oraz wczuć się w to, co robi i mówi.

Wielu wulgaryzmów, które na ogół przydają książce autentyczności, tutaj można było uniknąć. Czasem można było po prostu napisać "skończyli uprawiać seks", zamiast "skończyli się pieprzyć".

Marvin ma cel. Jego celem jest Naprawa. A czym jest Naprawa? Cóż, ja Wam nie powiem. A grzebać w umyśle Marvina chyba nikt nie miałby ochoty. Ma on zgoła inne zdanie na każdy temat niż większość ludzi na świecie.

"Śmierć - cudza ani własna - nie stanowi dla mnie powodu do egzystencjalnych niepokojów. Nie jest moralna ani niegodziwa. Jest biologią. Esencją natury, tak jak seks i narodziny".

A czym jest sama tytułowa kostka? Kostką oczywiście, ale jej znaczenia też nie zdradzę, powiem tylko, że Marvin ma co do jej użycia naprawdę iście szatańskie plany.

Miłośnicy thrillera psychologicznego poczują się tutaj jak w domu, to powieść głównie dla nich. Przyznam, że mnie książka nie porwała jakoś szaleńczo, ale z całą pewnością mocno mną wstrząsnęła, bo kiedy obudziłam się rano, po wieczorno-nocnej lekturze "Kostki", miałam niejasne wrażenie, że coś mi się śniło, pozostał jakiś nieokreślony niepokój. Ulgą było i jest to, że podczas czytania znajdowałam się cały czas tutaj, po tej stronie książki, w bezpiecznym łóżku, a nie tam, gdzie Jerry i Marvin.

*cytaty pochodzą z książki
**opinia również na moim blogu autorskim: http://marta.kolonia.gda.pl/connieblog

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kredziarz

Ociągałam się z oceną, skończyłam czytać dwa tygodnie temu i... Zapomniałam jak się skończyła! To obrazuje uczucia towarzyszące mi już w trakcie lektu...

zgłoś błąd zgłoś błąd