Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ja, robot

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Cykl: Roboty (tom 0.1)
Wydawnictwo: Rebis
7,47 (745 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
105
8
208
7
257
6
92
5
32
4
3
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I, Robot
data wydania
ISBN
9788375109269
liczba stron
240
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

"Ja, robot" to opublikowany w 1950 roku zbiór dziewięciu opowiadań fantastyczno-naukowych przedstawiających ewolucję robotów posiadających sztuczną inteligencję. Sformułowane w książce trzy prawa robotyki są uważane za fundamentalne dla stworzenia sztucznej inteligencji i wywarły ogromny wpływ na innych pisarzy science fiction. Na motywach opowiadania "Ja, robot" powstał film pod tym samym...

"Ja, robot" to opublikowany w 1950 roku zbiór dziewięciu opowiadań fantastyczno-naukowych przedstawiających ewolucję robotów posiadających sztuczną inteligencję. Sformułowane w książce trzy prawa robotyki są uważane za fundamentalne dla stworzenia sztucznej inteligencji i wywarły ogromny wpływ na innych pisarzy science fiction. Na motywach opowiadania "Ja, robot" powstał film pod tym samym tytułem w 2004 roku.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 290
Koval | 2013-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2013

Urodził się w pogrążonej w rewolucyjnym zamęcie Rosji, ale chyba niewiele z tego zapamiętał, bo trzy lata później mieszkał już z rodzicami w USA. Po zaledwie kilkunastu następnych Isaak Asimov był jednym z najpopularniejszych i najbardziej wszechstronnych tamtejszych pisarzy.
Nic z rewolucyjnej traumy nie przeniknęło w każdym razie do żadnej z pięciuset napisanych lub redagowanych przez niego książek. Całkiem sporo natomiast, z mniej lub bardziej kiczowatych opowiastek science fiction, którymi zaczytywał się jako nastolatek, dzielący czas między studia biochemiczne i pracę w rodzinnym sklepie z cukierkami. Obie czynności musiały nieźle stymulować wyobraźnię chłopaka, bo już napisany w 1941 roku tekst „Nastanie nocy” do dziś uznawany jest za najlepsze opowiadanie SF wszech czasów.

Ale choć właśnie z tym gatunkiem jest głównie kojarzony, Asimov wykazywał aktywność na zaskakująco wielu polach literackich. Stworzył np. podręcznik akademicki biochemii, pisał kryminały, komentarze do Szekspira i Miltona, spłodził kilka książek o starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie, a nawet przewodnik po Biblii, o tysiącach artykułów z pogranicza nauki i kwestii społecznych nie wspominając. Oszołomiony rozległością jego zainteresowań Kurt Vonnegut miał go ponoć kiedyś zapytać: „Jak to jest być osobą wszechwiedzącą?”. Asimov taktownie zbyt pytanie odpowiadając: „Wiem tylko, jak być osobą mającą taką reputację”.
Roboty powracały jednak do niego jak bumerang. Stanowiły najlepszy punkt wyjścia do rozmyślań nad definicją życia i granicami człowieczeństwa, do toczenia sporu między kreacjonizmem, a ewolucjonizmem, a pod względem czysto pisarskim – stały się doskonałym sposobem, by te ciężkie tematy poruszać lekko i z wyjątkowym humorem. No bo czym byłaby taka kupa blachy i kabli, gdyby włączyć jej opcje samodzielnego myślenia oraz odczuwania emocji? Maszyną już nie. Człowiekiem przecież też nie. Odrębnym gatunkiem również, bo została zmontowana w fabryce…

Zyskując świadomość istnienia roboty są dla Asimova trochę jak ideał, a trochę jak karykatura człowieka. Ideał, bo przedstawia je jak odkrywające świat dzieci, tyle że wyposażone w matematyczną logikę i nieograniczony zasób danych. Nie ma w nich naturalnego zła. Są czyste. Karykatura zaś, bo im bardziej te Asimovskie roboty się humanizują, tym częściej zaczynają je opętywać czysto ludzkie demony: władza, zawiść, potrzeba dominacji etc.
Robot jako metafora dorastania? W przypadku Asimova raczej smakowita groteska na dorastanie, stworzona przez faceta o lotności filozofa, który jednak nigdy nie zapomniał, za co w dzieciństwie tak lubił Pulp Magazines.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Clean Sweep

Wydawało mi się, że przy ilościach fantastyki jaką pochłaniam w ostatnich latach, żadna książka nie będzie w stanie wnieść już jakiegoś wyraźnego elem...

zgłoś błąd zgłoś błąd