Londyn we krwi

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Cykl: John Carlyle (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
6,11 (126 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
13
7
36
6
40
5
22
4
4
3
5
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
London Calling
data wydania
ISBN
9788377583425
liczba stron
336
język
polski
dodał
dasio72

„Londyn we krwi” to debiutancka powieść londyńskiego dziennikarza Jamesa Craiga. Autor nazywa ją „europejskim kryminałem” zabarwionym czarnym humorem. W trakcie kampanii przed wyborami parlamentarnymi ktoś w bestialski sposób morduje byłych członków ekskluzywnego Merrion Club. Wszystko wskazuje na to, że na liście zabójcy są również charyzmatyczni i bezwzględni bliźniacy, Edgar i Xawier...

„Londyn we krwi” to debiutancka powieść londyńskiego dziennikarza Jamesa Craiga. Autor nazywa ją „europejskim kryminałem” zabarwionym czarnym humorem.
W trakcie kampanii przed wyborami parlamentarnymi ktoś w bestialski sposób morduje byłych członków ekskluzywnego Merrion Club. Wszystko wskazuje na to, że na liście zabójcy są również charyzmatyczni i bezwzględni bliźniacy, Edgar i Xawier Carlton, ludzie gotowy na wszystko, by zdobyć władzę.
Inspektor John Carlyle wcale nie jest zachwycony tym, że zadanie ujęcia okrutnego mordercy przypadło właśnie jemu. Tropiąc sprawcę, zagłębia się w mroczny świat brytyjskich klas rządzących. Moralność tam nie istnieje, liczy się wyłącznie władza. Carlyle musi znaleźć zabójcę, zanim ludzie Carltonów wezmą sprawy w swoje ręce. Ślady prowadzą w przeszłość, o której wiele osób z pierwszych stron gazet wolałoby na zawsze zapomnieć

 

źródło opisu: Wydawnictwo Akurat, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwoakurat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Polityczny seks

Z debiutami literackimi ciężko się rozmawia. Często są toporne i dopiero po bliższym poznaniu, okazują się na tyle interesujące, żeby kiedyś do nich kiedyś wrócić lub sięgnąć po kolejną pozycję pisarza. Z „Londynem we krwi” takich problemów raczej nie będzie. James Craig stworzył wciągającą historię, gdzie polityka przeplata się ze zbrodnią, a to wszystko w scenerii londyńskiego brudu i zepsucia.

Głównym bohaterem powieści jest John Carlyle, policjant, który w swoim życiu zaprzepaścił już wiele szans na awans czy lepsze, bogatsze życie. Ale niczego nie żałuje, ponieważ zawsze postępował zgodnie ze swoim sumieniem. W pierwszej części cyklu, który będzie opowiadał o jego dochodzeniach, czytelnik zostaje wprowadzony w świat polityki. Zbliżają się wybory i wszystko wskazuje na to, że nowym premierem zostanie Edgar Carlton, a jego brat Xavier zasiądzie na jednym ze stołków w rządzie. W czasie przedwyborczej gorączki na terenie miasta dochodzi do serii zabójstw. Wszystkie mają podtekst homoseksualny, a ślady prowadzą Carlyla do Klubu Merrion. Ekskluzywnego stowarzyszenia, do którego podczas studiów mogli należeć tylko najbogatsi z najbogatszych. W tym bracia Carlton.

Czytając „Londyn we krwi” pierwsze co się zauważa, to ogromny kontrast. Z opisów sennego miasta Craig potrafi przejść do ostrych, wręcz odrażających scen seksu i gwałtów. By następnie jak gdyby nigdy nic, wrócić do zwykłego, szarego życia. Na początku to może być szok dla czytelnika, ale gdy fabuła idzie do przodu...

Z debiutami literackimi ciężko się rozmawia. Często są toporne i dopiero po bliższym poznaniu, okazują się na tyle interesujące, żeby kiedyś do nich kiedyś wrócić lub sięgnąć po kolejną pozycję pisarza. Z „Londynem we krwi” takich problemów raczej nie będzie. James Craig stworzył wciągającą historię, gdzie polityka przeplata się ze zbrodnią, a to wszystko w scenerii londyńskiego brudu i zepsucia.

Głównym bohaterem powieści jest John Carlyle, policjant, który w swoim życiu zaprzepaścił już wiele szans na awans czy lepsze, bogatsze życie. Ale niczego nie żałuje, ponieważ zawsze postępował zgodnie ze swoim sumieniem. W pierwszej części cyklu, który będzie opowiadał o jego dochodzeniach, czytelnik zostaje wprowadzony w świat polityki. Zbliżają się wybory i wszystko wskazuje na to, że nowym premierem zostanie Edgar Carlton, a jego brat Xavier zasiądzie na jednym ze stołków w rządzie. W czasie przedwyborczej gorączki na terenie miasta dochodzi do serii zabójstw. Wszystkie mają podtekst homoseksualny, a ślady prowadzą Carlyla do Klubu Merrion. Ekskluzywnego stowarzyszenia, do którego podczas studiów mogli należeć tylko najbogatsi z najbogatszych. W tym bracia Carlton.

Czytając „Londyn we krwi” pierwsze co się zauważa, to ogromny kontrast. Z opisów sennego miasta Craig potrafi przejść do ostrych, wręcz odrażających scen seksu i gwałtów. By następnie jak gdyby nigdy nic, wrócić do zwykłego, szarego życia. Na początku to może być szok dla czytelnika, ale gdy fabuła idzie do przodu i poszczególne wątki zaczynają się wyjaśniać, można dojść do wniosku, że to jak najbardziej naturalne i prawdziwe. Craig opisał życie, zestawiając ze sobą śmierć i codzienność w sposób ostry. Daje tym samym czytelnikowi pogląd jak może wyglądać praca stróża prawa. Gdy wychodząc z ciemnego, śmierdzącego pokoju hotelowego musi zawieźć swoją córkę do szkoły.

W „Londynie we krwi” nic nie jest czarne lub białe. Policjanci nie są postaciami kryształowymi, a przestępcy nie zawsze są tacy źli, na jakich wyglądają. O politykach już nie wspominając. Szkoda, że właśnie wątek polityczny nie został odrobinę bardziej rozwinięty. Wprowadzenie do „wielkiego świata” mogłoby być interesujące, a w książce zostały tylko lekko uchylone drzwi do wyższych sfer.

Craig napisał „Londyn we krwi” chronologicznie, ale co kilka rozdziałów pojawiają się wstawki opisujące przeszłość bohaterów. Jedne mają na celu wytłumaczyć czytelnikowi jak Carlyle znalazł się w ślepym punkcie swojej kariery, a inne nakreślają to, czym kieruje się morderca. I te ostatnie zbyt łatwo naprowadzają czytelnika na trop. Zakończenia można się niestety domyślić ciut za wcześnie, ale nie przeszkadza to w czytaniu. „Londyn we krwi” to wciągający, mroczny i ostry kryminał. Pozostaje tylko czekać na jego kolejne części.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (468)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1405
annaroza | 2016-09-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 września 2016

Mamy tu zbrodnię i politykę i biznes i wyższe sfery i inspektora wywodzącego się z niższych i na dodatek sierżanta polskiego pochodzenia. Seria krwawych zbrodni a potencjalne, kolejne ofiary najwyraźniej coś ukrywają. Trudna sprawa a rozwiązanie jednak zaskakujące. Trzyma w napięciu do ostatniej strony.

książek: 0
| 2013-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2013

Horrory zawsze budzą we mnie strach przed ciemnościami, lęki przed samotnym spacerowaniem po ulicach oraz powodują koszmary. Dlatego też nigdy nie sądziłam, że książka, która podobnie jak film z gatunku horroru, zawiera brutalne i drastyczne sceny może mnie zaciekawić. Wszystko zaczęło się od książki Lisy See Sieć Rozkwitającego Kwiatu, gdzie ugotowano poćwiartowanego człowieka a drugiego wręcz rozmazano po całym pokoju. Okropne? Okropne, ale bardzo spodobało mi się to, że tak mocne rzeczy nie budzą we mnie przerażenie, kiedy są na papierze. Zjawisko to zaciekawiło mnie na tyle, że sięgałam po kolejne tego typu książki, aż w końcu natrafiłam na recenzję Londynu we krwi na blogu Pawła Rz. z bloga http://pisanyinaczej.blogspot.com, która zaciekawiła mnie z powodu opisanej w niej zbrodni - morderstwo + trup z nożem w odbycie. Po prostu nie mogłam nie sięgnąć po tą książkę. Nie mogłam.

Wszystko zaczyna się dość tajemniczo: jedno morderstwo, drugie z obietnicą, że nie będzie ostatnim i...

książek: 3053
geokuba | 2015-02-15
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 15 lutego 2015

Nie jest to książka sensacyjna, ani thriller, jak sugerowałaby okładka. Ani tym bardziej mroczny kryminał. Jest to zwykły kryminał z serią morderstw i wplątanymi w nie ludźmi z wyższych sfer politycznych. No i jest główny bohater komisarz ze swoim przybocznym sierżantem. Dosyć to nietypowy kryminał. Śledztwa jest jak na lekarstwo. Za to jest dużo intryg na wysokim szczeblu, dużo pokazanego zepsucia polityków i dużo retrospektyw z życia komisarza Carlyle’a, żebyśmy go lepiej poznali. John Carlyle nie jest zbyt bystry, brakuje mu polotu, werwy i przebojowości. Łatwo godzi się na porażki, szybko się poddaje. Jedynie w myślach na wszystkich klnie i wypowiada kąśliwe riposty. Ma swój honor, ale boi się go okazać, gdy wie z góry, że przegra. Jakieś pozytywy? Ma żonę (nadal pierwszą), córkę (10 letnią), nie pali, mało pije.
Jest tutaj kilka bardzo trafnych spostrzeżeń, kilka momentów mnie szczerze rozbawiło, wiele przelotnie radowało oblicze moje, ale i wiele wprawiało w konsternację,...

książek: 1361
Heisenberg | 2016-03-31
Na półkach: Przeczytane

Jak na brytyjski kryminał, to ta książka jest "szara", wręcz nijaka. Gdybym już tak totalnie nie miał co czytać - a mam, i to sporo! - to wtedy może sięgnąłbym po inne książki tego autora. W każdym razie "Londynem we krwi" nie zachęcił mnie do tego ani trochę.

książek: 700
Paulina | 2013-09-29
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane

"...czuł, jak czubek buta wbija się w jego bok i przewraca go na brzuch. Jego usta i nos wypełniły brudny piach i żwir. Zapłakał jak dziecko, gdy uświadomił sobie, że tak właśnie będzie wyglądał, jak go znajdą.
Upokorzony.
Zmasakrowany.
Zhańbiony"

Londyn kojarzy nam się z Big Benem, czerwonymi budkami telefonicznymi i rodziną królewską. Jest miejscem, do którego kilka lat temu przeniosło się tysiące Polaków na tzw. saksy i pozostali tam już na stałe. Ba, cała Anglia dobrze się kojarzy. Lubimy Benny'ego Hilla, Monty'ego Pythona i Jasia Fasolę. Uwielbiamy brytyjski rock i, jeszcze bardziej, brytyjskie filmy.

A przynajmniej ja lubię.
Jednak Londyn ma kilka zakrwawionych kart w swojej historii, a policja tak naprawdę nigdy nie miała tam łatwego życia. W 1979 roku zespół The Clash nagrał piosenkę pt. "Guns of Brixton" (którego polski cover nagrał zespół The Analogs w 1996 pt. "Strzelby z Brixton"), która okazała się być prorocza - właśnie w Brixton w latach 1981, 1985 i 1995 doszło do...

książek: 930
Iwona Nocoń | 2018-03-28
Przeczytana: 28 marca 2018

Zakupiłam tę książkę, bo moją uwagę zwróciło nazwisko. Pomyślałam, że autorem książki jest ktoś związany z Danielem Craig'iem. Nie sprawdziłam jeszcze tej informacji jakby co 😝.

John Carlyle jest inspektorem, którego czeka trudne śledztwo. Przed wyborami parlamentarnymi, w trakcie kampanii, ktoś morduje członków klubu Merrion. Na liście ofiar znajdują się osoby, które są związane z polityką. Kto jest zabójcą? Czy uda się go odnaleźć przed ogłoszeniem wyników wyborów?

Przed przeczytaniem tej książki trafiłam na wiele niezbyt pochlebnych opinii, co mnie zmartwiło, bo ostatnio nie mam szczęścia do interesujących pozycji. Ta książka potwierdziła, że nie warto opierać się na tym co sądzą inni. James Craig stworzył kryminał, który od początku jest mocny i wciągający, co utrzymuje się do końca.

książek: 1309
Obywatel_Śliwka | 2013-07-17
Przeczytana: 17 lipca 2013

Najbardziej znaną powieścią kryminalną napisaną przez dziennikarza jest ta, która przedstawia losy szwedzkiego wydawcy dziennika ‘’Millenium’’ oraz genialnej nienormalności w osobie Lisbeth Salander. Piszę to by uświadomić, że Stieg Larsson postawił poprzeczkę dość wysoko i każdy dziennikarz piszący kryminał, czy mu się to podoba czy nie, będzie w moich oczach porównywany właśnie do tego. Fakt, że książka Larssona była wydana wcześniej właściwie niczego tu nie zmienia, bo chodzi o jakość a nie okres czasu w jakim się ukazała. Wziąwszy pod uwagę skalę, w której wyzej wymiona powieść będzie odnośnikiem, stwierdzam, że poprzeczka nadal pozostała tam, gdzie była, lecz zaczęła się lekko chybotać pod napływem świeżego powietrza.



Powieść reklamowana jest jako ‘’europejski kryminał’’ co od razu narzuca myśl o tym, że podświadomie autor stara się wyzbyć kategoryzacji względem narodowości i zaproponować coś, co mogłoby uchodzić nie tyle za wzór, co przykład książki, która z każdej...

książek: 27
DziwakLiteracki | 2016-08-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 sierpnia 2016

,,Europejski kryminał'', bo tak było napisane na okładce, to było to, co mnie przyciągnęło do tej książki. Jestem ogromną fanką tej literatury i zaczytuję się w niej namiętnie. Rzadko zdarza się, że jakaś książka nie przypada mi do gustu. A w tym przypadku właśnie tak jest.
Jeśli miałabym opisać ją w trzech słowach to byłyby to : seks, narkotyki, zbrodnia. I niestety, miałam wrażenie, że zbrodnia nie znajduje się na pierwszym miejscu, a jest jedynie tłem rozgrywających się wydarzeń. Oprócz tego, w książce pojawia się wątek polityczny, który dla mnie był wyjątkowo nudny. Autor chciał udowodnić, że jeśli należy się do elity, ma się władzę w każdej dziedzinie życia, jednak uważam, że zrobił to w wyjątkowo nieudolnie.
Akcja toczyła się bardzo wolno, dopiero po ponad 100 stronach, coś zaczęło się dziać. Same popełnione zbrodnie, ilość ofiar i motywy były ciekawe i zaskakujące, ale wszystko zostało poprowadzone w monotonny sposób. Momentami robiło się nie tyle o ile strasznie, a...

książek: 349
aliss80 | 2017-08-12
Przeczytana: 10 sierpnia 2017

Jedna gorszych i nudniejszych książek, jakie ostatnio miałam przyjemność obcować. Większa część książki była po prostu nuda (niepotrzebne, nic nie wnoszące do fabuły opisy budynków, czy ulic), przeplatana od czasu do czasu morderstwami wypływowych ludzi. Jedyny plusem jest zakończenie, które zarówno zaskakuje ale i można je odgadnąć. Pod koniec domyślałam się kto i dlaczego zabija, ale do poznania mordercy nie wiedziałam, który z bohaterów nim jest.

książek: 807
parfois | 2013-10-07
Przeczytana: 07 października 2013

Czytając tę książkę, miałam mieszane uczucia. Z jednej strony - ciekawie zarysowane wątki polityczne i kryminalne, z drugiej zaś uproszczenia w kreacji wydarzeń czy bohaterów, niepotrzebny nadmiar przemocy i seksu (pokazane za każdym razem w ten sam sposób) i trochę rozczarowująca końcówka.

Historia, wraz z wieloma retrospekcjami, pokazana jest z wielu perspektyw, ale i tak dominuje wrażenie, że autor stara się wysunąć punkt widzenia inspektora Johna Carlyle'a. Jego losy czy dylematy przy podejmowaniu coraz trudniejszych decyzji są bardzo ciekawe. Poza tym, trudno się nie zgodzić z wieloma tezami dotykającymi kwestii politycznych czy pracy w policji.

Niestety, przy dłuższym czytaniu jest to lektura toporna i coraz mniej interesująca. Zaskakuje tylko czasami, a opisy politycznej fałszywości, układów i intryg nie powalają świeżością obserwacji.

Jest sporo pozytywnych elementów, które nie przekreślają książki i dają trochę przyjemności z jej czytania, ale całość jest bardzo...

zobacz kolejne z 458 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
25 książek za 25 słów [Konkurs]

Na lubimyczytać.pl konto posiada 250 tys. użytkowników! Z tej okazji ogłaszamy konkurs: 25 książek za 25 słów. Wystarczy napisać, za co lubicie nasz portal. Dziękujemy, że jesteście z nami!


więcej
Czas na beztroskie czytanie

Dzisiaj koniec roku szkolnego – od jutra upragnione wakacje! Odrzućcie zatem lektury, skrypty, opracowania – czas na książki, które naprawdę chcecie przeczytać. Szczególnie, aczkolwiek niezobowiązująco, polecamy Wam te, które wydane zostały pod naszym patronatem, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd