Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszechświaty

Tłumaczenie: Bożena Topolska
Cykl: Wszechświaty (tom 1)
Wydawnictwo: Dreams
6,54 (1044 ocen i 191 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
88
8
163
7
240
6
211
5
142
4
52
3
50
2
20
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Multiversum
data wydania
ISBN
9788363579296
liczba stron
272
język
polski
dodała
raven

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie. Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują...

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie.
Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją.

– ALEX, DLACZEGO NIE PRZYSZEDŁEŚ? PROSZĘ CIĘ, NIE MÓW MI, ŻE NIE ISTNIEJESZ.
– JENNY, JESTEM NA MOLO. JESTEM TUTAJ!
– JA TAKŻE, DOKŁADNIE TAM, GDZIE TY MÓWISZ, ŻE JESTEŚ.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 275

W tym życiu podjęliśmy wiele decyzji; słusznych, jak i błędnych. Poznaliśmy wiele osób, które wnieśli coś do naszego życia. Żyjemy w tej rzeczywistości, musimy radzić sobie z określonymi problemami, a radość i szczęście dają nam również wytypowane rzeczy. Lecz czy istnieje inny wszechświat, w którym nasza dusza, nasza osoba egzystuje, radząc sobie z zupełnie innymi problemami i ciesząc się kompletnie innymi rzeczami? Czy w alternatywnym świecie możemy być szczęśliwsi niż teraz, tutaj? Może nasze wszystkie marzenia, do których właśnie dążymy są tam spełnione? W innym życiu. Być może w osobnym wszechświecie mamy wszystko i jeszcze więcej? Może nie wydarzyło się tam coś, co tutaj sprawiło nam przeogromny ból, tudzież radość. Może tam jesteśmy zupełnie innymi ludźmi, bo życie inaczej nas ukształtowało. Możemy być gorsi, zdeprymowani, brutalni, lecz również cisi, spokojni, zranieni. Spekulacji jest bardzo wiele. Lecz ja postawię kilka pytań: czy dusza może żyć w kilku rzeczywistościach? I którą w takim razie wersją jesteśmy? Gorszą, czy lepszą? Szczęśliwszą, czy wręcz przeciwnie?

"Przez moment pomyślał, że dwoje zakochanych ludzi to nic innego jak tylko dwie przypadkowe wektory biegnące od kołyski. Mogli odbyć na mapie świata najbardziej absurdalne podróże w różnych kierunkach i nigdy się nie spotkać. Albo spotkać się wiele razy i nigdy się nie rozpoznać. Mogli wsiadać każdego ranka do tego samego autobusu, nie wiedząc nic jedno o drugim. I tak do końca ich dni, bez jakiegokolwiek wpływu na siebie. A wystarczyło tak niewiele - przypadkowa wymiana zdań, i drogi magiczne by się złączyły. Z szarych linii biegnących samotnie przekształciłyby się w jedną."

Alex odkąd skończył dwanaście lat ma dziwne wizje, omdlenia. Nachodzą go przeróżne obrazy, których nie rozumie, dochodzą do niego dziwne odgłosy, których nie jest w stanie w pełni dosłyszeć. Lecz wkrótce nadchodzi przełom. Chłopiec widzi oczy, które rozpoznałby wszędzie. Jej oczy. Słyszy głos. Jej głos. Mogą ze sobą rozmawiać. Młodzieniec zaczyna wierzyć, że Jenny istnieje, że nie jest jedynie wytworem jego wyobraźni. Ta wiara sprawia, że nic nie jest go w stanie powstrzymać, by spotkać się z dziewczyną, którą bez przerwy widuje w swym umyśle.

Leonardo Patrignani, urodził się w Moncalileri w roku 1980. Kompozytor, aktor dubbingujący i lektor zafascynowany powieściami Stephena Kinga; opowiadania zaczął pisać, kiedy miał sześć lat. "Wszechświaty" to jego pierwsza powieść. Jakie wrażenie na mnie wywarła ta pozycja?

Zacznę od pomysłu na fabułę, który jest naprawdę dobry. Wątek wszechświatów można ogromnie rozbudować, stworzyć coś ciekawego i świeżego. Leonardo Patrignani miał świetny plan na książkę; jego pomysł był doprawdy intrygujący i oryginalny, lecz czy aby do końca wykorzystany? Niestety wydaje mi się, iż pisarz nie wykorzystał całego potencjału historii Alexa i Jenny.

Coś, co rzuciło mi się w oczy, to sztuczne dialogi pomiędzy bohaterami, tudzież zdania wypowiadane do samych siebie. Brzmiały one sztucznie, wydawały się być nieszczere, pisane na wyrost. Jakby autor na siłę starał się podtrzymać atmosferę, zacząć konwersację, czy też pogłębić emocje czytelnika.

Bohaterzy w "Wszechświatach" są niestety kiepsko wykreowani. Jenny jest całkowicie pustą postacią, bez serca, duszy. Czytając chwile z nią w roli głównej, miałam wrażenie, jakbym czytała o przygodach jedynie zarysu jakiejś osoby. Jen była szkicem prawdziwej osobowości, o tej dziewczynie nie wiem nic. Naprawdę, nie jestem w stanie wymienić chociażby jednej cechy jej charakteru. Z Alexem jest już lepiej, lecz i jego postać pozostawia wiele do życzenia. Wydaje mi się, że najlepiej wykreowany bohater to Marco, przyjaciel Aleksandra. Chłopak, jeżdżący na wózku inwalidzkim, geniusz komputerowy, spryciarz, świetny myśliciel i filozof, starający się zrozumieć jak najlepiej wszelkie zawiłości sytuacji, która ma miejsce.

Wątek miłosny, wydaje się być budowany na mocniejszych, bardziej skomplikowanych fundamentach niż na początku można było się spodziewać. Co prawda podczas czytania nachodzi czytelnika wrażenie, że uczucie pomiędzy Jenny i Alexem jest ciut przesadzone i rozwija się zbyt szybko, lecz to nie do końca prawda. W końcu młodzi rozmawiają ze sobą w umyśle, znają się nieświadomie od wielu lat. Tym właśnie usprawiedliwiałam szybki bieg ich miłości.

Język, jakim posługuje się pisarz jest prosty i bardzo przyjemny. Patrignani ma tak lekkie pióro, że książkę czyta się niebywale szybko. Ponadto narracja jest dwuosobowa - uwielbiam takie zabiegi w książkach; można wtedy ujrzeć bieg wydarzeń z dwóch perspektyw, dostrzec różnorodność spostrzeżeń.

Akcja, która na początku nie wbijała w fotel, przez ostatnie sto stron stała się tak bardzo szalona i wciągająca, że potrzebna była ogromna siła woli, aby oderwać się od tej pozycji. Niespodziewane zwroty wydarzeń, zadziwiające opisy, momenty zapierające dech w piersiach - to w dużej mierze podniosło moją ocenę daną "Wszechświatom".

Pomimo kilku minusów, które rzuciły mi się w oczy, książkę wspominam dobrze. Nie żałuję spędzonego przy niej czasu. "Wszechświaty" to ciekawa pozycja, która powinna zadowolić niezbyt wymagającego czytelnika, osobę, która nie spodziewa się genialnej lektury, tylko miłej książki, przy której zapomni o swoim własnych wszechświecie. Liczę jednak na to, iż w następnych częściach pan Leonardo wykorzysta w pełni potencjał tej powieści.

"-Może i jestem. Jestem tylko snem.
-Tak, najpiękniejszym snem, jaki kiedykolwiek miałem.
-Ale sny znikają.
-Więc nie chcę się przebudzić."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z pociągu

Równo rok temu byłem w kinie na filmie na podstawie tej właśnie książki. Zrobił na mnie pozytywne wrażenie, jednak z czasem ta historia zatarła się w...

zgłoś błąd zgłoś błąd