Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Amerykańskie cienie

Wydawnictwo: Zeszyty Literackie
6,67 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360046739
liczba stron
216
słowa kluczowe
esej, Ameryka
język
polski
dodał
Snoopy

Miasto rzuca cień. Kieruje mnie ku sobie — czyli ku mnie i ku niemu. Nie pozwala zapomnieć o swej obecności, choćby banalnej. Czym działa? Dlaczego z taką siłą? Nie szukam już odpowiedzi. Nie wiem, czym jest dla mnie Ameryka, czym jest Nowy Jork. Nie przestaję reagować na ten kraj, na miasto. Przeciwnie, działa z wręcz bolesną wyrazistością. Szukam tu ważnych dla mnie cieni. Nie chcę zniszczyć...

Miasto rzuca cień. Kieruje mnie ku sobie — czyli ku mnie i ku niemu. Nie pozwala zapomnieć o swej obecności, choćby banalnej. Czym działa? Dlaczego z taką siłą? Nie szukam już odpowiedzi. Nie wiem, czym jest dla mnie Ameryka, czym jest Nowy Jork. Nie przestaję reagować na ten kraj, na miasto. Przeciwnie, działa z wręcz bolesną wyrazistością. Szukam tu ważnych dla mnie cieni. Nie chcę zniszczyć dotykiem ich cienistego charakteru. Chciałbym tylko zapamiętać te cienie i te chwile, gdy mignęły mi przed oczami. (Wojciech Karpiński)

Trudno Wojciecha Karpińskiego uważać za „typowego” przedstawiciela swojego pokolenia, ale mamy tu — po raz pierwszy bodaj — precyzyjną analizę postawy i rozwoju spowodowanego wrodzoną alergią do systemu, w którym się wychował. Najbliższy jest mi jednak Wojciech Karpiński tym, że jak mało kto dzisiaj zachował zdolność podziwu i przyswajania sobie tego, co podziwia w sposób — powiedziałbym — organiczny.

Opis spotkania z synem Vladimira Nabokova zamieściłbym bez wahania w idealnej antologii „czytelników z urodzenia”. Albo to zdanie napisane najszczerzej „od siebie”, w którym Gombrowicz rozpoznałby skierowany do niego z daleka uśmiech: „Jesteśmy — różni ja, rozrzuceni w czasie, przez przestrzeń rozmaicie formowani — spółką z ograniczoną odpowiedzialnością”. (Konstanty A. Jeleński)

 

źródło okładki: www.zeszytyliterackie.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 771
ouLIPOgram | 2015-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 marca 2015

Fenomenalna. To jeden z tych autorów, po których się płacze, gdy koniec (książki) bliski. Przepiękny język, niesłychana obrazowość myśli, erudycja i niebywałą elokwencja przyprawiają o przyśpieszone bicie serca.

książek: 73
Jonasson | 2017-05-28
Na półkach: Przeczytane
książek: 469
Ananke | 2016-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2015
książek: 1589
Annie | 2017-01-10
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 1623
Ka_tarzyna | 2016-06-28
książek: 728
DeDe | 2015-09-30
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 1935
krolly7 | 2015-03-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 410
Joanna | 2015-03-17
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 4393
Magda | 2015-03-11
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 4 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd