Śmiertelność

Tłumaczenie: Radosław Madejski
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,58 (205 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
30
8
69
7
53
6
32
5
6
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mortality
data wydania
ISBN
9788375086867
liczba stron
128
słowa kluczowe
choroba, rak,
język
polski
dodała
joly_fh

We wtorek 8 czerwca 2010 roku Christopher Hitchens poczuł straszliwy ból w klatce piersiowej. Jak napisał potem w pierwszym z serii artykułów opublikowanych na łamach Vanity Fair, nagle został wydalony „z krainy zdrowia przez nieprzyjazną granicę, za którą zaczyna się terytorium choroby”. Przez kolejnych osiemnaście miesięcy, aż do 15 grudnia 2011 roku, kiedy zmarł, nieustannie pisał o...

We wtorek 8 czerwca 2010 roku Christopher Hitchens poczuł straszliwy ból w klatce piersiowej. Jak napisał potem w pierwszym z serii artykułów opublikowanych na łamach Vanity Fair, nagle został wydalony „z krainy zdrowia przez nieprzyjazną granicę, za którą zaczyna się terytorium choroby”. Przez kolejnych osiemnaście miesięcy, aż do 15 grudnia 2011 roku, kiedy zmarł, nieustannie pisał o polityce i kulturze, zdumiewając czytelników swoją błyskotliwością nawet w tak krańcowej sytuacji. Przez cały okres ciężkich zmagań z rakiem przełyku odważnie i stanowczo odrzucał pociechę religii, aby wyjść śmierci naprzeciw z otwartymi oczami.

Śmiertelność to opowieść o niezgodzie człowieka na ucieczkę w obliczu nieznanego, a także przenikliwe spojrzenie na istotę człowieczeństwa. Napisany jasnym, barwnym stylem i przesycony wnikliwą inteligencją testament Hitchensa jest śmiałym dziełem literackim oraz afirmacją godności i wartości człowieka.

 

źródło opisu: Sonia Draga,2013

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

Człowiek, który nie przestawał myśleć

Ostatnia książka zmarłego w 2011 roku Christophera Hitchensa, jest doskonałą ilustracją myśli Gregory’ego House’a: Nie można godnie umrzeć – można co najwyżej godnie żyć. W przypadku Hitchensa godność ta objawia się w niemal organicznej potrzebie myślenia, wnioskowania i zadawania pytań.

Nie zmienia się to nawet w obliczu śmiertelnej choroby. Rak przełyku w ostatnim stadium jest przecież wycieczką do Tumorowa i w żadnym wypadku nie oznacza rezygnacji z intelektualnej aktywności. „Śmiertelność” to zbiór tekstów publikowanych pierwotnie na łamach „Vanity Fair”. Kiedy powstawały, Hitchens znał już diagnozę i stopniowo pozbywał się złudzeń. Celowo nie piszę „tracił nadzieję”.

Rozczarują się ci, którzy myślą, że w obliczu zagrożenia życia ten prześmiewca i zagorzały krytyk religii skieruje swoją energię na poszukiwanie metafizycznego sensu, będzie odnosił się do siły wyższej albo przyjdzie mu do głowy zrewidować dotychczasowe poglądy. „Śmiertelność” obnaża sprzeczności religii, uderza w kościelne instytucje, nawiązuje do filozofii, jest otwartą dyskusją z ludźmi nauki. Można pomyśleć, że oto przed nami Hitchens w najwyższej formie. Ale przecież tak naprawdę to Hitchens coraz słabszy, który wie, jak niewiele ma czasu do momentu, kiedy umrze jego mózg i ta śmierć będzie oznaczała koniec definitywny, bez miejsca na inne rzeczywistości, piekła, czy równoległe wszechświaty. Także na bohaterstwo. Obok wytrawnego intelektualisty widzimy człowieka zawiedzionego kolejnymi nieudanymi...

Ostatnia książka zmarłego w 2011 roku Christophera Hitchensa, jest doskonałą ilustracją myśli Gregory’ego House’a: Nie można godnie umrzeć – można co najwyżej godnie żyć. W przypadku Hitchensa godność ta objawia się w niemal organicznej potrzebie myślenia, wnioskowania i zadawania pytań.

Nie zmienia się to nawet w obliczu śmiertelnej choroby. Rak przełyku w ostatnim stadium jest przecież wycieczką do Tumorowa i w żadnym wypadku nie oznacza rezygnacji z intelektualnej aktywności. „Śmiertelność” to zbiór tekstów publikowanych pierwotnie na łamach „Vanity Fair”. Kiedy powstawały, Hitchens znał już diagnozę i stopniowo pozbywał się złudzeń. Celowo nie piszę „tracił nadzieję”.

Rozczarują się ci, którzy myślą, że w obliczu zagrożenia życia ten prześmiewca i zagorzały krytyk religii skieruje swoją energię na poszukiwanie metafizycznego sensu, będzie odnosił się do siły wyższej albo przyjdzie mu do głowy zrewidować dotychczasowe poglądy. „Śmiertelność” obnaża sprzeczności religii, uderza w kościelne instytucje, nawiązuje do filozofii, jest otwartą dyskusją z ludźmi nauki. Można pomyśleć, że oto przed nami Hitchens w najwyższej formie. Ale przecież tak naprawdę to Hitchens coraz słabszy, który wie, jak niewiele ma czasu do momentu, kiedy umrze jego mózg i ta śmierć będzie oznaczała koniec definitywny, bez miejsca na inne rzeczywistości, piekła, czy równoległe wszechświaty. Także na bohaterstwo. Obok wytrawnego intelektualisty widzimy człowieka zawiedzionego kolejnymi nieudanymi próbami leczenia, niepotrafiącego poradzić sobie z bólem, upokarzanego kolejnymi ograniczeniami związanymi z chorobą. Ale ten intelektualista zdaje się w nim wygrywać.

„Śmiertelność” nie jest książką cynika, który na przekór wszystkim postanowił nie zmieniać zdania i tym samym coś udowodnić światu. To przede wszystkim ukłon w stronę własnego rozumu i głębokie przekonanie co do jego wartości. Oczywiście, że Hitchens się boi. Przede wszystkim utraty możliwości pisania, komunikowania i wymiany myśli. To właśnie jest śmierć w ujęciu hitchensowskim.

Książka z serii „lektura obowiązkowa”.

Aleksandra Bączek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (26)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 94
Rtoip Kyzcwark | 2019-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2019

Wstrząsająca mała książka. Gorzko ale prawdziwie. O chorobie, o codzienności, o ciele i o ludziach. Autor, który zawsze nazywał rzeczy po imieniu tu zdaje się być jeszcze bardziej prawdziwy. Ważna lektura.

książek: 235
Izostar | 2018-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie zgadzałem się z Hitchensem na wielu płaszczyznach, ale ta książka jest przejmująca. Jednocześnie, mamy to co w Hitchensie najlepsze - zadziorność, mistrzostwo pióra i erudycję, a nie elaboratów ideologicznych. Przy tym wzór tego, jak każdy niewierzący powinien się mierzyć ze śmiertelną chorobą.
https://naksiazkowymszlaku.blogspot.com/2018/12/christopher-hitchens-smiertelnosc.html

książek: 513
mts | 2018-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2018

Ciekawa, choć smutna książka. Stadium zmagań z rakiem okiem intelektualisty i ateisty.

Za najciekawsze uznaję fragmenty o "uszlachetniającym cierpieniu". Hitchens pokazuje zarówno na sobie, jak i na przykładach, że cierpienie niszczy. Oprócz tego mocne i nakazujące czytelnikowi zatrzymać się są fragmenty o "byciu ciałem", a nie "swoim ciele".

książek: 856
Jarek1983 | 2018-08-09
Przeczytana: 21 czerwca 2018

Konsekwentny do końca.

Odchodzenia Christophera Hitchensa nie przebiegało w spokojnej atmosferze. Nie mogło, gdyż takie było jego całe życie polegające na myśleniu, nie uleganiu wpływom i ciągłemu poddawaniu w wątpliwość. Do końca swych dni spisywał (lub dyktował) swoje myśli. „Śmiertelność” to zapis jego ostatnich słów. Intelektualnie ostrze filozofa nie stępiło się. Nie przeszedł też łzawej metamorfozy i nie stał się gorliwym wyznawcą chrześcijanizmu lub innej religii. Wręcz przeciwnie. Dumnie prezentuje się jako obrońca rozumu i ateizmu aż po własny kres.

Wiedział, że umrze. Żadnego liczenia na cud tu nie znajdziecie. Nie wiedział tylko kiedy i dlatego każdą chwilę chciał wykorzystać do granic swoich ubywających możliwości. Ta książka to też świadectwo człowieczeństwa słabego, nieodpornego na ból czy po prostu nieakceptującego braku fizycznych możliwości. Ciągle znajdywał w sobie siłę, aby dać odpór myślowym schematom (kwestia modlitwy). Dał świadectwo wartości swoim poglądom....

książek: 198
alak | 2018-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2018

Po "Listach do młodego kontestatora" przyszedł czas na "Śmiertelność". Hitchens z właściwym sobie stoicyzmem oznajmia o swojej śmiertelnej chorobie i opisuje w niezbyt drobiazgowy sposób kolejne jej etapy, wplatając w treść ważne przemyślenia, nie tylko filozoficzne.
"Pobożne osoby umierają młodo i w cierpieniach. Bertrand Russel i Wolter dla kontrastu do samego końca byli pełni animuszu, podobnie jak wielu psychopatycznych morderców i tyranów".
Fragment ten dotyka problemu dopustów bożych, rozdawanych na chybił trafił. Dalej zauważa, że człowieka dopada przygnębienie, gdy modlitwa nie daje oczekiwanej poprawy. Wspomina "Listy starego diabła do młodego" C.S. Lewisa i konkluduje, że modlitwa nie służy spełnianiu zachcianek wiernych. Rozumiem, że chodzi o głębszy wymiar uczuć, których nie każdy jest w stanie doświadczyć. Przytacza słowa Horacego Manna o wstydzie umierania, kiedy nic nie zrobiło się dla ludzkości.
"Będąc ofiarą raka, człowiek doświadcza ciągłej pokusy, by...

książek: 773
Radosław Gabinek | 2017-10-30
Na półkach: Przeczytane, 2017 rok
Przeczytana: 26 października 2017

Osinskipoludzku.blogspot.com

Macie tak czasem, że poznajecie twórczość jakiegoś autora i czujecie swego rodzaju braterstwo dusz? Ja w każdym razie coś takiego czuję odkąd przeczytałem pierwsze wersy "Listów do młodego kontestatora". Od tamtego czasu ilekroć sięgam po pozycje, które wyszły z pod ręki Christophera Hitchensa, mam wrażenie iż czyta on w moich myślach i daje po emocjach ile tylko się da.

"Śmiertelność" to tak naprawdę autobiograficzna podróż po świecie umierania, gdzie inteligentnego, kreatywnego idealistę pożera nowotwór. Choroba zabiera mu sukcesywnie możliwość nieograniczonego czerpania ze świata i komentowania otaczającej rzeczywistości, co akurat dla tego człowieka, jest jakoby stratą tym bardziej dotkliwą. Większą część swego życia był on przecież aktywny intelektualnie i słynął z tego iż żonglował językiem i kontestował świat domagając się oddania należytego miejsca w naszym życiu dla rozumu wiedzy i doświadczenia. Nie zgadzał się na ferowanie sądów opartych...

książek: 225
Magdalena | 2017-10-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 września 2017

Hitchens jak zawsze ... krótko i na temat. Bez ceregieli.
Książka zrobiła olbrzymie wrażenie na mnie. I pozostawiła wielki smutek, że taki umysł odszedł. Szkoda.

książek: 3360
Vemona | 2017-09-13
Przeczytana: lipiec 2016

Niezwykły zapis choroby, cierpienia i umierania, stworzony przez człowieka, który potrafił prawie do końca zachować humor i sarkastyczne spojrzenie na świat. Erudyty, niezwykle inteligentnego i oczytanego, który w tych ostatnich słowach cytował Dostojewskiego i Szymborską... Czytałam jedną z jego książek, jego poglądy są mi niezwykle bliskie, podziwiam go za hart ducha..

książek: 103
chrobot | 2017-09-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2017

Ten Autor jest dla mnie odkryciem roku 2017.
Przeczytałem już wszystkie jego książki przetłumaczone na język Polski i chcę więcej.
Niesamowite przemyślenia, celne spostrzeżenia, duży dystans do własnej osoby.

Z jednej strony żałuję, że tak późno zetknąłem się z tym pisarzem, a z drugiej strony jestem pełen optymizmu, że jeszcze tyle pereł mam do odkrycia.

książek: 14
Borzowporzo | 2017-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To że czytałem książkę w trakcie leczenia nowotworu, sprawiło chyba że trafiła ona do mnie jeszcze mocniej niż chciałby autor. Odpowiada na wiele pytań związanych ze śmiercią i pozwala przezwyciężyć strach jej towarzyszący.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd