Kocham Nowy Jork

Tłumaczenie: Dorota Malina
Cykl: J''adore (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,59 (1020 ocen i 168 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
55
8
152
7
277
6
273
5
125
4
47
3
21
2
6
1
10
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
J'adore New York
data wydania
ISBN
9788308051634
liczba stron
336
język
polski
dodała
joly_fh

Catherine, trzydziestoletnia prawniczka z Paryża, rozpoczyna pracę na Wall Street w nowojorskim oddziale swojej firmy. Szybko przekonuje się, że biurowe życie pełne jest dworskich intryg. Złośliwe zlecenia koleżanek z pracy, drobne wpadki, podejrzane spojrzenia – we wszystkich kłopotach nie zawodzi jej optymizm i perfumy Diora w torebce. Kocham Nowy Jork to dynamiczna, wciągająca opowieść o...

Catherine, trzydziestoletnia prawniczka z Paryża, rozpoczyna pracę na Wall Street w nowojorskim oddziale swojej firmy. Szybko przekonuje się, że biurowe życie pełne jest dworskich intryg. Złośliwe zlecenia koleżanek z pracy, drobne wpadki, podejrzane spojrzenia – we wszystkich kłopotach nie zawodzi jej optymizm i perfumy Diora w torebce. Kocham Nowy Jork to dynamiczna, wciągająca opowieść o nowoczesnej kobiecie, która zdobywa wielki świat. Jak to robi? Przede wszystkim nigdy nie przestaje być sobą.

Książka Laflèche (wziętej prawniczki, która postanowiła rzucić karierę bizneswoman) to jednocześnie zabawny i przenikliwy portret życia największych graczy na scenie Manhattanu.
Kanadyjska pisarka ukazuje kulisy Wall Street – miejsca intryg i nieczystych zagrań.


„Dziennik Bridget Jones”, „Ally McBeal”, „Seks w wielkim mieście” – wszystko, co w nich najlepsze, znajdziecie w tej książce.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

książek: 374
Sosenka | 2013-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: sierpień 2013

Isabelle Lafleche to pisarka, która dla literatury porzuciła karierę prawniczą. W jej CV były posady w takich miastach jak Nowy Jork, Toronto czy Montreal. Jednak pasja zwyciężyła i dziś autorka publikuje artykuły o modzie, kulturze i urodzie. Idąc za ciosem stworzyła też najlepszy debiut "prawniczy". Moim zdaniem udany, tym bardziej cieszę się, że napisała także dalsze losy głównej bohaterki w 'Kocham Paryż".
Debiut autorki "Kocham Nowy Jork", to opowieść o młodej prawniczce Catherine, która przenosi się do filii w Nowym Jorku. Początkowo myśli, że jest to najlepsze co mogło się jej przytrafić. Oczami wyobraźni widzi drogie, luksusowe sklepy, wypady na zakupy, imprezy w modnych klubach, duże pieniądze i bogate, modne towarzystwo.
Tymczasem już po przyjeździe okazuje się, że czeka ją długa droga na szczyt, wiele przeszkód i testów, zanim zostanie zaakceptowana i obejmie rządy w firmie, o czym marzy od wielu lat. Praca okazuje się być ciężką harówką, bo mimo swego doświadczenia i pozycji w Paryżu, w kulturalnej stolicy Ameryki Catherine jest jedną z wielu pracownic. To na nią wszyscy zrzucają robotę papierkową, obarczają ją swoją pracą i poddają treningowi wytrzymałości. Jednak kobieta nie jest typem słabej, cichej myszki. Ma siłę przebicia i pewność siebie, a do pomocy wiernego i sympatycznego asystenta i oddaną przyjaciółkę. Z taką pomocą zawsze daje radę w najtrudniejszej nawet sytuacji.
Jak w każdej powieści tego typu, także i tu bohaterka natrafia na nieprzyjemną i władczą rywalkę, nawiązuje romans, odkrywa też mnóstwo nowych rzeczy o sobie i weryfikuje swoje poglądy na temat pracy, życia i miłości, która spada na nią z nieoczekiwanej strony. Mimo wszystko bohaterka nie przechodzi jakiejś rewolucyjnej przemiany, nie staje się zupełnie inną osobą, a raczej po prostu zmienia swoje nastawienie co do niektórych kwestii życia. Catherine jest bohaterką sympatyczną, nie irytuje, ale i nie zapadła mi szczególnie w pamięć, mimo wszystko oceniam ją jako dobrze rozpisaną postać, którą polubiłam. Nie jest to powieść przesycona morałami. Określiłabym ją jako bardzo wciągającą, przyjemną i zabawną, a to chyba w tym gatunku najważniejsze. Ostatnimi czasy pojawiło się mnóstwo pozycji o środowisku prawniczym, ale większość była po prostu nudna, język momentami niezrozumiały, a całość miała za mało akcji. Ta książka jest inna, właściwie prawo pełni tu rolę drugoplanową, nie dominuje nad bohaterami i akcją, co jest ogromnym plusem.
Mimo wszystko, zawsze znajdą się też minusy i tak też było w "Kocham Nowy Jork". Momentami denerwowało mnie to, że autorka poprzez główną bohaterkę ocenia innych przez pryzmat ubioru, marek perfum i innych luksusów. To sprawiało, że czasem miałam za złe Catherine, że jest próżna. Takie poglądy powodowały, że podobnie jak w innych powieściach o prawnikach, także i tu całe środowisko kancelaryjne zostało ukazane w złym świetle, jako zmanierowane, próżne i myślące jedynie o pieniądzach. Miałam nadzieję, że w końcu ktoś ukaże je w trochę inny sposób, nawet jeśli takie właśnie jest naprawdę, bo ciekawie byłoby poczytać o prawnikach zwyczajnych, normalnych, przeciętnych. Nie jest to jednak jakiś wielki minus, bo całość jest po prostu ciekawa i polecam ją wszystkim.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nowy autorytaryzm

Rozczarowanie. Książkę reklamowano i zapowiadano jako pracę socjologiczną opartą na wynikach badań w mieście powiatowym na Mazowszu. Tymczasem to tylk...

zgłoś błąd zgłoś błąd