Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smoleńsk

Wydawnictwo: Wielka Litera
7,48 (184 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
28
8
59
7
53
6
19
5
9
4
5
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363387884
liczba stron
240
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

"Smoleńsk" to zbiór rozmów przeprowadzonych w ostatnich dwóch latach z osobami, które mówią o tym, jak katastrofa smoleńska zmieniła i podzieliła Polskę i Polaków. W książce znajdują się rozmowy z Jerzym Bahrem, Adamem Bielanem, Joachimem Brudzińskim, Anną i Bronisławem Komorowskimi, Ewą Kopacz, Longiną Putką, Ewą Komorowską, prof. Henrykiem Samsonowiczem, Bożeną Mikke i Michałem Kamińskim.

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/zapowiedzi/pelna-lista/id,23/smolensk.html

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

Wytrąceni

Ostatnia, niedokończona książka Teresy Torańskiej, jest przede wszystkim powrotem do emocji, jakie zapanowały tuż po katastrofie smoleńskiej. Ale także przypomnieniem, że te same emocje, które początkowo miały łączyć tłumy, tak naprawdę wszystkim odebrały szansę na przeżycie żałoby.

Torańska nawet przez chwilę nie wierzyła w posmoleńskie zjednoczenie. Była daleka od stawiania pomników i pielęgnowania romantycznych mitów. W emocjonalnym zrywie Polaków widziała raczej przyczynek do przyszłych awantur i tworzenia kolejnych podziałów. W „Smoleńsku” doskonale udało jej się uchwycić zmianę społecznych nastrojów. Od subtelnej niechęci wobec Rosjan i Polaków spoza obozu „my”, aż do bezkompromisowego upolityczniania tragedii i wzajemnego wytykania błędów epitetami, które na stałe weszły do „słownika smoleńskiego”.

Układ rozmów, oprócz zmieniającej się atmosfery, umożliwia także detaliczne odtworzenie tego, co działo się 10 kwietnia 2010 roku i w kolejnych dniach w samym Smoleńsku, w Moskwie podczas identyfikacji ciał ofiar, równolegle w Warszawie czy później na Wawelu. Torańskiej bardzo zależy na szczegółach. Wielokrotnie powtarza pytania, przytacza to, czego dowiedziała się od poprzednich rozmówców, próbuje ustalić coś nowego. I robi to w sposób szalenie dyskretny, świadoma tego, że dla wielu osób drobiazgowa rozmowa o państwowej – a często jednocześnie prywatnej – tragedii, jest czymś ponad siły.

„Smoleńsk” nie odpowiada na pytania o techniczne przyczyny katastrofy. Nie skupia...

Ostatnia, niedokończona książka Teresy Torańskiej, jest przede wszystkim powrotem do emocji, jakie zapanowały tuż po katastrofie smoleńskiej. Ale także przypomnieniem, że te same emocje, które początkowo miały łączyć tłumy, tak naprawdę wszystkim odebrały szansę na przeżycie żałoby.

Torańska nawet przez chwilę nie wierzyła w posmoleńskie zjednoczenie. Była daleka od stawiania pomników i pielęgnowania romantycznych mitów. W emocjonalnym zrywie Polaków widziała raczej przyczynek do przyszłych awantur i tworzenia kolejnych podziałów. W „Smoleńsku” doskonale udało jej się uchwycić zmianę społecznych nastrojów. Od subtelnej niechęci wobec Rosjan i Polaków spoza obozu „my”, aż do bezkompromisowego upolityczniania tragedii i wzajemnego wytykania błędów epitetami, które na stałe weszły do „słownika smoleńskiego”.

Układ rozmów, oprócz zmieniającej się atmosfery, umożliwia także detaliczne odtworzenie tego, co działo się 10 kwietnia 2010 roku i w kolejnych dniach w samym Smoleńsku, w Moskwie podczas identyfikacji ciał ofiar, równolegle w Warszawie czy później na Wawelu. Torańskiej bardzo zależy na szczegółach. Wielokrotnie powtarza pytania, przytacza to, czego dowiedziała się od poprzednich rozmówców, próbuje ustalić coś nowego. I robi to w sposób szalenie dyskretny, świadoma tego, że dla wielu osób drobiazgowa rozmowa o państwowej – a często jednocześnie prywatnej – tragedii, jest czymś ponad siły.

„Smoleńsk” nie odpowiada na pytania o techniczne przyczyny katastrofy. Nie skupia się na budowie samolotu, złamanych lub nie drzewach dookoła, jednym albo kilku wybuchach. W ogóle brakuje w nim insynuacji. Nie brakuje za to szacunku dla żałoby. Można się zastanawiać, w jakim stopniu inna i bardziej kompletna byłaby ta książka, gdyby udało się ją dokończyć. Dokończona czy nie – o ten szacunek Torańskiej chodziło na pewno.

Aleksandra Bączek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (430)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1744
Wojciech Gołębiewski | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2015

Wydane pośmiertnie, niedokończone. Mimo choroby pracowała nad książką do końca. Stworzyła niepodważalny dokument przedstawiając poglądy wszystkich uczestników tego polskiego piekiełka.

Kogoś oburza nazwa "polskiego piekiełka" zamiast "tragedii narodowej"? To jazda do książek, czas wreszcie poduczyć się historii wypaczanej przez "prawdziwych polaków", "polskich patriotów" i innych fałszerzy. Przestańcie się oszukiwać, skończcie z megalomanią. Polską cechą narodową jest wewnętrzne piekiełko. W szkołach na całym świecie, jeśli już wspominają o Polsce, to JEDYNIE o ewenemencie ANARCHII SZLACHECKIEJ tzn polskiego piekiełka, które doprowadziło do tzw rozbiorów Polski. Przestańcie ględzić, że to niedobrzy sąsiedzi (notabene słabi) rozebrali potężną Rzeczpospolitą.

Już raz odzyskaliśmy niepodległość i mieliśmy zabójstwo jednego prezydenta, obalenie drugiego poprzez zamach wojskowy, ...

książek: 863
Agacha | 2015-08-19
Przeczytana: 18 sierpnia 2015

Bardzo smutna książka. Smutna, nie tylko dlatego, że opowiada o tragedii 96 pasażerów samolotu, który rozbił się w Smoleńsku. Smutna także dlatego, że w zawartych tu wypowiedziach ludzi piastujących ważne stanowiska w naszym państwie, łatwo można dostrzec podział. "Nasze-wasze pogrzeby", "my nie polecimy jednym samolotem z nimi" i tym podobne wypowiedzi bardzo mnie drażniły. Tragedia, tych, którzy zginęli i ich rodzin, zamiast łączyć Polaków, tylko ich podzieliła. Choć może to nie tak. Podzieliła jeszcze bardziej "tych na górze", bo dla nas, zwykłych obywateli, to była właśnie wielka tragedia, a nie powód do szukania winnych i knucia teorii spiskowych.
Książka bardzo dobra, choć brakowało mi w niej czegoś. Wypowiedzi rodzin tych "zwykłych" pasażerów czy załogi. Jak oni przeżywali te dni, jak na nich wpłynęło to zdarzenie. Choć może ta książka, w zamyśle pani Torańskiej, miała być właśnie taka "polityczna".

książek: 619
Aleksandra | 2013-12-16
Na półkach: Przeczytane, 2013 r.
Przeczytana: 23 grudnia 2013

Długo nie mogłam się zabrać za tę książkę. Leżała, przekładałam ją z miejsca na miejsce, ale jak już zaczęłam czytać, to nie mogłam się oderwać. Kolejnego dnia schemat się powtarzał. Nie mogłam jej wziąć do ręki. Brałam i znikałam na długie godziny. Mój sceptycyzm i pozorna niechęć wynikała z tego, że temat Smoleńska, katastrofy i narastających wokół tego tematów mitów, rzekomych prawd, kłótni i zgryzoty zwyczajnie mnie zniechęcał, bo był wszędzie. Tym bardziej, że pracując w redakcji wiadomości, nie mogę od tego tematu uciec.

Przemogłam się. Jako osoba mająca już po dziurki w nosie brudnej polityki, obrzucania się błotem i wzajemnymi pretensjami z kosmosu, muszę przyznać, że jest to książka WAŻNA!!! Powinni ją przeczytać zarówno ci z prawej, jak z lewej strony.

Co ważne, naprawdę WAŻNE, nie ma w tych rozmowach pyskówki, zbytecznej polityki, przerzucania się argumentami, udowadniania swoich racji. To niezwykle INTYMNE, bolesne wywiady osób, które musiały się zmierzyć z tym, co w...

książek: 315
lily_rose | 2014-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2014

Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się kupić książkę Torańskiej.
Wielu tematyka już na wstępie może odstraszyć. Smoleńsk - ile o tym jeszcze słuchać? A jednak książka Torańskiej daje nam możliwość spojrzenia z perspektywy rodzin, psychologów, tłumaczy - ludzi, którzy byli w Moskwie, identyfikowali ciała, byli w centrum tragedii.

Daje możliwość wyrobienia sobie zdania o pierwszych chwilach w miejscu katastrofy - dzięki relacją ambasadora Bahra, pani Konsul, Tomasza arabskiego czy współpracowników Kaczyńskiego. Torańska umiejętnie i delikatnie przeprowadza wywiad z bliskimi ofiar katastrofy. Pokazuje ogrom emocji, napięcia i stresu - które towarzyszyło krewnym. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie wywiady z panem Dereszem, panią Kochanowską, Sławomirem Rybickim. Z podziwem czytałam o mamie Mariusza Handzlika, staruszce, która koniecznie chciała zobaczyć zwłoki syna, argumentując, że w czasie wojny wiele widziała. Jednak dla jej dobra pani Kopacz i inni odwiedli ją od tego pomysłu. Z...

książek: 239
noodle | 2013-10-24
Przeczytana: 24 października 2013

"Smoleńsk" Teresy Torańskiej to taki Smoleńsk, który jest zjadliwy, nieprzedramatyzowany. Taki, który każdy, kto był świadkiem wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku, powinien potraktować jako suplement diety. I wchłania się ten "Smoleńsk" w rewelacyjny sposób. Nie ma żadnych skutków ubocznych, nie ma mdłości ani bólu głowy.

Teresa Torańska nie przeprowadza wywiadu, ona towarzyszy swoim rozmówcom i pomaga im się otworzyć. A rozmowy te są przeprowadzone z prawie wszystkimi osobami, z którymi przeprowadzone być powinny. Jest i Bronisław Komorowski z żoną Anną, jest Stefan Niesiołowski, Jerzy Bahr, Radosław Sikorski, Jolanta Szczypińska, Adam Hofman. Ale są i ci, którzy doświadczyli Smoleńska w mniej polski sposób, a bardziej rodzinny, codzienny.

"Pytam o szczegóły, których dowiaduję się od innych, sprawdzam, czy tak mogło być" - powiedziała Teresa Torańska tworząc "Smoleńsk". I wyszło jej to tak, jak założyła. I mimo że - ze względu na śmierć autorki - zabrakło doszlifowania, zabrakło...

książek: 4215
Jaga | 2013-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2013

Książkę, którą każdy powinien przeczytać a później porozmawiać o Smoleńsku

książek: 1245
magdalena | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2014

Wyjątkowo ceniłam i cenię Teresę Torańską. Chętnie czytałam jej wywiady, bo wydawała mi się wspaniałym, nienachalnym rozmówcą. Taka sama jest w tej książce. Jest jakby z boku, zadaje tylko potrzebne pytania,czasem są to jedynie pojedyncze słowa. Torańska szanuje swojego rozmówcę, mimo, że się z nim nie zgadza. Jest ciekawa jego punktu widzenia, towarzyszy, nie wychyla się na pierwszy plan.
Przeczytałam jednym tchem w jeden dzień. Najbardziej w pamięci utkwiła mi rozmowa z panią Ewą Komorowską. Cudowna osoba, i cudowna miłość jaką darzyła swojego męża.

książek: 370
majka153 | 2014-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2014

Wzruszajace rozmowy,obrazy w pamieci o ktorych nie zawsze chca mowic, czesto lzy mimo uplywu czasu..
Dla ludzi z roznych srodowisk politycznych ten dzien byl taka sama tragedia, jednak te same sytuacje , wydarzenia opisywane sa z roznej perspektywy.
Dla mnie najbardziej wzruszajaca jest rozmowa z pania Ewa Komorowska...prawdziwa milosc nigdy nie umiera

książek: 46
Anna-Maria Kramarz | 2014-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 stycznia 2014

Pamiętacie, co wtedy robiliście?

Wtedy, kiedy podano pierwsze informacje o samolocie wbitym w brzozę?

Ja pamiętam. Moja mama leżała w łóżku z przeziębieniem, robiłam jej herbatę. W pewnym momencie usłyszałam, jak woła, żebym natychmiast przyszła do sypialni. A tam telewizor już buczał o katastrofie.

Ponoć najlepiej "chwytają" książki wydane po śmierci autora. Owiane są nimbem "ostatniego dzieła", przedśmiertnego manifestu twórcy. Dobrze to wygląda w akcjach reklamowych. Ma jednak swoje wady. Nie można autora zapytać, co dokładnie miał na myśli. Nie można być pewnym, czy kształt, jaki ostatecznie zyskała książka, odpowiada zamysłowi pisarza. Czy na pewno te wywiady chciał zamieścić, czy właśnie tym ludziom dać prawo do zabrania głosu.

Bo w kwestii smoleńskiej to jest chyba najważniejsze. Prawo do zabrania głosu. Szansa na wypowiedź.

"Dwie brzozy wyznaczyły granicę światów dla uczestników tragicznego lotu: życia i śmierci, doczesności i wieczności. Między tymi brzozami...

książek: 661
prosiaczek | 2015-04-07
Na półkach: Przeczytane, EBOOK, 2015
Przeczytana: 04 kwietnia 2015

Bardzo dobry reportaż! 5 miesięcy po katastrofie Torańska rozmawia z ludźmi, którzy mieli różne role w chaosie, który zapanował po katastrofie samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. Autorka słucha różnych opinii, nie ocenia czy ktoś ma rację czy nie, pozwala czytelnikowi wyrobić swoje zdanie. I co najważniejsze nie interesuje jej w tej katastrofie przyglądanie się cierpieniu ludzi, którzy stracili bliskich. Stara się spojrzeć na tę tragedię z szerszej perspektywy i odpowiedzieć na pytanie: jaki wpływ ta katastrofa będzie miała na polskie społeczeństwo. Szkoda tylko, że autorce nie było dane dokończyć książki. Myślę, że warto.

zobacz kolejne z 420 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Oriana Fallaci - Teresa Torańska. Podwójne życie reporterki

Jesienią 2017 roku Prószyński i S-ka opublikuje książkę Remigiusza Grzeli „Oriana Fallaci – Teresa Torańska. Podwójne życie reporterki”. To rzecz o dziennikarkach i ich epoce. O ich rozmowie z Historią. Ale też ich portret osobisty.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd