7,73 (800 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
58
9
153
8
279
7
184
6
97
5
18
4
6
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Promise of Blood
data wydania
ISBN
9788379640607
liczba stron
676
słowa kluczowe
magia, magowie, czary
język
polski

Strzelby miecze i zapomniana magia, która odżywa. Prochowi magowie manipulują prochem strzelniczym, uzyskując w ten sposób nadnaturalne zdolności. Były inspektor policji Adamat, a obecnie prywatny detektyw zostaje wezwany do pałacu, aby rozwikłać niezwykłą zagadkę. Jedno jest pewne – obalenie władcy to wyjątkowo krwawy interes. Dla wszystkich. Dość marnotrawstwa, chciwości i korupcji. Dość...

Strzelby miecze i zapomniana magia, która odżywa.

Prochowi magowie manipulują prochem strzelniczym, uzyskując w ten sposób nadnaturalne zdolności.

Były inspektor policji Adamat, a obecnie prywatny detektyw zostaje wezwany do pałacu, aby rozwikłać niezwykłą zagadkę. Jedno jest pewne – obalenie władcy to wyjątkowo krwawy interes. Dla wszystkich.

Dość marnotrawstwa, chciwości i korupcji.
Dość szlachty pijącej krew ludu.
Ja im pokażę nowy rodzaj czarów: …proch i kule.
Jutro odzyskam i oddam ludziom ich kraj.
Epoka królów dobiegła końca i to moja sprawka.

Ta książka jest po prostu obłędna. Złapałem się na tym, że wszystko mi się w niej podobało. Nowe podejście do magii, szybka akcja, ciekawy świat. Ale ubaw! - Brandon Sanderson, bestsellerowy autor

Proch i magia. Wybuchowa mieszanka. Obietnica krwi jest najlepszym debiutem, jaki czytałem od lat. - Peter V. Brett

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 600
Klaudia Gorczyca | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 25 lipca 2017

Możliwe spojlery! (duh.)

Zabrałam się za twórczość McClellana ponieważ poznałam go na tegorocznych Dniach Fantastyki i był tak przeuroczym człowiekiem, który mówił tak fascynująco o swoich książkach, że po prostu musiałam się w nie zaopatrzyć i przeczytać. Nawet, jak na mnie, zabrałam się do tego całkiem szybko. Byłam przygotowana na genialny świat, akcję, krew i flaki i dostałam wszystko to, co mi obiecano.
Zaczynając Prochowych Magów nie sądziłam, że będzie aż tak ciężko. W sensie znacie mnie, ja mam pamięć do imion i nazw wręcz ujemną, a bardzo nie chciałam się pogubić w fabule, więc w skupieniu pełnym przez 300 stron starałam się ogarnąć bohaterów, których jest sporo. Jednak to sprawiło, że w wręcz ślimaczym tempie brnęłam przez książkę. Później jednak, o Odynie, spłynęło na mnie oświecenie i zaczęłam ogarniać ludzi, więc cała fabuła wciągnęła mnie tak bardzo, że drugie pół książki przeczytałam w 2 dni. Wolno, jak na mnie, ale ostatnio staram się uskuteczniać czytanie więcej niż jednej lektury na raz, żeby nie niszczyć papierowych książek w plecaku.
Tak więc akcja! Akcji mamy tu sporo, cały świat jest bardzo wyraźnie utrzymany dla mnie w klimatach Rewolucji Francuskiej, jak zresztą miało być. Nie ma eksplikacji, przynajmniej nie takiej wprost, gdy bohaterowie gadają o oczywistościach. Trochę wytłumaczone mamy, ale raczej zostajemy wrzuceni w sam środek fabuły i to jest na swój sposób wspaniałe. Tak się tworzy dobre fantasy moi państwo.
McClellan w bardzo ciekawy sposób łączy wątki wojenne, batalistyczne, wielkie bitwy, śledztwa i starą, zapomnianą magię. Każdy może znaleźć sobie w tej książce coś dla siebie, gwarantuję wam to. Nawet ja, która generalnie na bitwach przysypia i przestaje rozumieć w którą stronę ruszył bohater i co właściwie zrobił ("zaraz ktoś umarł? Ale jeszcze zdanie temu żył, co przegapiłam?"), nie miałam problemów ze scenami walki. A to już coś, bo ja zawsze mam problem ze scenami walki. Oczywiście wszystkie magiczne, tajemne rytuały to ja, to moje ukochane wątki, które mnie przykuwają do książek, nawet jeśli są słabe (jak Szklany Tron np.). Tutaj miałam bardzo ładnie napisany wątek, który został rozwiązany, a właściwie rozwinięty dopiero na sam koniec i och, nie mogę się doczekać kolejnej części!
Jedyne do czego mogę się przyczepić, to fakt że dialogi są w niektórych miejscach nie do końca zrozumiałe. Nie jest to jednak oryginał, a tłumaczenie, więc mogę zrozumieć, że tłumacz tak się spieszył do zakończenia, że nie sprawdził wszystkich błędów. Albo to ja jestem głupia i nie rozumiem jak ludzie rozmawiają, co zresztą bardziej prawdopodobne.
Polecam każdemu, cudowna książka, czytajcie i szerzcie znajomość!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie

Z początku można by było pomyśleć że to kolejna książka która zaoferuje czytelnikowi typowe rozwiązania dla romansów męsko/meskich. Bardzo się cieszę...

zgłoś błąd zgłoś błąd