Kaukaz. Niech świat rozbrzmiewa naszą chwałą

Tłumaczenie: Jacek Spólny
Seria: Człowiek Poznaje Świat
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,77 (39 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
9
7
12
6
10
5
3
4
0
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Let our fame be great
data wydania
ISBN
9788375069754
liczba stron
592
słowa kluczowe
Kaukaz
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
joly_fh

Przemoc i wojna od zawsze były wpisane w niedostępny krajobraz gór Kaukazu i w mentalność zamieszkujących go ludów, bezwzględnych dla wrogów chcących pozbawić ich wolności i tożsamości. Dlatego też Kaukaz kryje w sobie nie tylko fizyczne piękno, przebogatą tradycję i kulturę, ale i tragedię mieszkańców. Dzięki niezwykłej książce Olivera Bullougha ich historie zostały w końcu opowiedziane. Od...

Przemoc i wojna od zawsze były wpisane w niedostępny krajobraz gór Kaukazu i w mentalność zamieszkujących go ludów, bezwzględnych dla wrogów chcących pozbawić ich wolności i tożsamości. Dlatego też Kaukaz kryje w sobie nie tylko fizyczne piękno, przebogatą tradycję i kulturę, ale i tragedię mieszkańców. Dzięki niezwykłej książce Olivera Bullougha ich historie zostały w końcu opowiedziane. Od zaszytej w głuszy wioski do obozu uchodźców, od górskiego parowu przez miejsca zapomnianej masakry odkrywa wygnańców, bojowników, zagubione sekty, buńczucznych ocalałych... i wiecznotrwałego ducha.

Swą pełną pasji książką Bullough głosi chwałę Kaukazu i udziela głosu ludom go pozbawionym!

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2013

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 418
baranek | 2018-08-26
Przeczytana: 26 sierpnia 2018

Obszerna pozycja literaturowa opisująca dzieje ludów Kaukazu. Porusza wiele wątków, zbyt wiele jak dla mnie.

książek: 373
Saudyjskie-Wielbłądy | 2017-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2017

O kaukaskich ludach, narodach czy plemionach napisano już wiele.
Z reguły „daniem głównym" są Czeczeni i ma to oczywisty związek z dwoma krwawymi wojnami oraz zrównaniem Groznego z ziemią.
Jednak nie Czeczeni byli pierwszymi i jedynymi, których zmiótł walec historii w postaciach sławnych rosyjskich generałów – Aleksandra Suworowa i Aleksieja Jermołowa.

Drogę na Kaukaz otworzył pierwszy z nich – Suworow, wybitny generał carskiej armii, wielki i śmiały wojownik w Polsce raczej szczerzej znany jak kat warszawskiej Pragi. Jego imię nosi ustanowione dekretem Prezydium Rady Najwyższej Związku Radzieckiego z 29 lipca 1942 odznaczenie "za wybitne zasługi w dziedzinie organizacji i kierowania operacjami wojskowymi, a także za sukcesy na polu walki", nadawane również obecnie żołnierzom Federacji Rosyjskiej.
Suworow dokonał eksterminacji potomków Czyngis-Chana, twórców Złotej Ordy – Nogajów.
Wytępienie Nogajów otworzyło drogę na Kaukaz, który z kolei miał być bramą do podboju Indii.
W...

książek: 66
mysz_książkowa | 2016-04-21
Na półkach: Przeczytane, Non-fiction
Przeczytana: 21 kwietnia 2016

Autor miał na pewno niełatwe zadanie - źródeł pisanych mało, jeśli już są, to trzeba je przemielić przez grube sito. Podoba mi się, że książka podejmuje wiele wątków, choć przez to trudno ją jednoznacznie zakwalifikować jako reportaż - trochę tam historii, trochę literaturoznawstwa - a na końcu trochę to wszystko wymieszane z dziennikiem podróżnika. Sporo miejsca autor poświęca wojnie w latach '90tych - niby tak niedawno, ale w sumie już nikt nie pamięta, ile Czeczenów od tego czasu u nas mieszka.
Bardzo się cieszę z wplecionych konkretnych ludzi i ich najczęściej tragicznych losów - strasznie żałuję, że dziennik Jaszurkajewa nie został przetłumaczony i wydany.
Książka wydana w 2010, w Polsce w 2013 roku - nie straciła na swojej aktualności, co w kontekście posłowia brzmi trochę przerażająco. Typowi Rosjanie nie zdają sobie sprawy, że w miejscu ich corocznych wojaży i niedawnej olimpiady mieszkali zupełnie inne, nierosyjskie ludy.

książek: 330
vivinn | 2015-06-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2015

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że książka jest nierówna. Dwie pierwsze części są… cóż, za sprawą jednostronności autora, nudne i irytujące. Ale kiedy już miałam chęć porzucić lekturę, Bullough zmienił ton z moralizatorskiego na ten właściwszy reportażowi, zaczął opowiadać rzeczy ciekawe historycznie, a nie nękać mnie własnymi odczuciami na temat tego, co się wydarzyło w zamierzchłej, krwawej historii Czerkiesów, Bałkarów i innych ludów Kaukazu. Nie chcę umniejszać tragedii jaka ich spotkała, nie to mam na myśli, ale nachalne oceny autora, jego niezachwiana miłość do jednych (atakowanych) i nienawiść do drugich (atakujących) jest męcząca i powoduje skutek odwrotny do zamierzonego, bowiem w przeciwieństwie do tego, co pokazują nam amerykańskie filmy na wojnie nie ma wyłącznie dobrych i wyłącznie złych. O wartości człowieka nie decyduje to, po której stronie granicy (istniejącego lub nie) państwa mieszka. W ten sposób wyglądają dwie pierwsze części „Kaukazu…” (które, trzeba zauważyć,...

książek: 367
Łukasz | 2015-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 lutego 2015

Szalenie chaotyczna książka. Autor pozornie skupia się na jednym temacie w rozdziale, by po chwili opisywać coś co tego tematu nie dotyczy. Chaos znależć można w zasadzie w całej tej książce. Jedyne czego nie można odmówić autorowi to bogate żródła aczkolwiek mocno historyczne.

książek: 683
doliwaq | 2014-11-12

Bardzo dobra książka, jedyne co mogę jej narzucić, to w pierwszym rozdziale kompletne pominięcie naszego rodaka, Teofila Łapińskiego, który pomagał Czerkiesom walczyć z Rosjanami całe trzy lata - od 1860 do 1863 - a więc był on ostatnim Europejczykiem, który był świadkiem dawnej Czerkiesji. On, a nie ten Anglik o którym jest mowa.

książek: 87
Hiram | 2014-04-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czegoś mi w tej książce brakuje, niby jest pasjonująca historia, tragiczne ludzkie losy, ale wszystko to opowiedziane w takim lekko infantylnym stylu. Nie stałem się fanem stylu autora

książek: 0
| 2013-08-11
Przeczytana: 04 lipca 2013

http://www.zaginionyalmanach.pl/2013/08/kaukaz-niech-swiat-rozbrzmiewa-nasza.html

książek: 520
GagoSLAW | 2013-08-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 04 sierpnia 2013

Ciężko w dwóch słowach opowiedzieć o tej książce,ale naprawdę dużo można dowiedzieć się o historii ludów zamieszkujących Kaukaz.Autor włożył dużo pracy i czasu,aby dowiedzieć się jakimi ludźmi są Czerkiesi,Czeczeni albo Turcy górscy.Nie będę starał się streszczać treści książki Oliviera Bullouh'a,bo nie mam do tego odpowiedniego daru i byłoby to mało atrakcyjne,ale na szczególną uwagę zasługują losy bohaterów,z którymi autor zetknął się w czasie zbierania materiału literackiego.Losy pojedynczych osób,takich jak Adlan często były tak wstrząsające,że trudno to opisać,siedząc na fotelu i pijąc dobrą kawę,bo mam poczucie,że los dla mnie jest zbyt łaskawy,a dla nich okrutny.Na koniec dla tych,którzy nie specjalnie interesują się historią,tylko jedna informacja.W 2008 roku do Polski napłynęło 6647 podań o azyl od obywateli rosyjskich,z których niemal wszyscy byli Czeczenami.W tym samym roku Czeczeni byli trzecią co do wielkości grupą występującą o azyl na całym świecie,ustępując pod tym...

książek: 808
Paulina Kwiatkowska | 2013-06-21
Na półkach: Przeczytane

Twórczość autora do tej pory była mi całkowicie nieznana. Z racji moich zainteresowań Kaukazem postanowiłam poznać się z jego najnowszą publikacją. Już teraz mogę powiedzieć, że nie żałuję, gdyż dzięki niej dowiedziałam się wielu nowych informacji o Czerkiesach, ale także twórcach rosyjskich, jak Puszkin, czy Lermontow.

Czerkiesi to lud, o którym nie opowiada się na lekcjach historii. Nikt także o nim nie słyszał, ich plemię jej tematem tabu. Bardzo rzadko się o nich wspomina, przez co historia o Czerkiesach zanika. Jest to wielka strata, gdyż moglibyśmy się od nich wiele nauczyć.

Są to ludzie, którzy nie mogą okazywać słabości przed innymi. Płacz jest u nich oznaką hańby, nawet u małych dzieci. Teraz już rzadziej, choć wcześniej bardzo często zdarzały się porwania dziewczyn, jako przyszłych wybranek na żony. Nie miało to nic wspólnego z przemocą, wszystko było wcześniej ustalone. Obecnie takie rytuały zdarzają się rzadko.

Podczas wesela także strzelano z pistoletów, jednak przy...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd