Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wielkie Nadzieje

Tłumaczenie: Karolina Beylin
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,31 (1571 ocen i 121 opinii) Zobacz oceny
10
123
9
207
8
357
7
476
6
243
5
122
4
17
3
20
2
2
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Great Expectations
data wydania
ISBN
9788378395423
liczba stron
560
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Młody Pip to sierota mieszkający z siostrą i jej mężem kowalem. Kiedy zostaje zatrudniony do zabawiania ekscentrycznej panny Havisham i jej ślicznej podopiecznej Estelle, poznaje całkiem inne życie niż w kuźni. Po latach i mozołach pracy kowala, Pip niespodziewanie dostaje propozycję zagospodarowania sporej sumy pieniędzy, pod warunkiem, że wyjedzie do Londynu i wykształci się na dżentelmena....

Młody Pip to sierota mieszkający z siostrą i jej mężem kowalem. Kiedy zostaje zatrudniony do zabawiania ekscentrycznej panny Havisham i jej ślicznej podopiecznej Estelle, poznaje całkiem inne życie niż w kuźni. Po latach i mozołach pracy kowala, Pip niespodziewanie dostaje propozycję zagospodarowania sporej sumy pieniędzy, pod warunkiem, że wyjedzie do Londynu i wykształci się na dżentelmena. Zakochany w Estelle, zdobywając przyjaciół i wrogów, będzie musiał radzić sobie w wielkim świecie, aż w końcu odkryje, kto jest jego dobroczyńcą...

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wielkie_nadzieje-p-32156-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 120

Kiedy miałam chyba z 8 lat zobaczyłam w telewizji WOT niezwykły serial, który wrył się w moją pamięć jeszcze na długie lata. Na studiach postanowiłam go odnaleźć i dowiedziałam się, że była to adaptacja Dickensa - chyba właśnie ta z poniższego zdjęcia, z Jean Simmons, ale ręki uciąć sobie nie dam. Grunt, że w książce od razu się zakochałam. To jest wszystko moje. Ten klimat, nastrojowość, budowanie emocji, język, poczucie humoru... Odnajduję się w tym znakomicie i jestem zadziwiona, że uczniowie w USA mają problem z przeczytaniem tej powieści jako lektury, poneiważ dla mnie ona w ogóle się nie zestarzała. Jest dziewiętnastowieczna w wymowie i stylistyce, ale czyta się ją połykając. O wiele lepiej niż jakieś Greye i Zmierzchy.
Pierwszy raz czytając zwróciłam uwagę głównie na pannie Havisham, w której widziałam wizję swej mrocznej przyszłości ;). Teraz, za drugim razem, jakoś bardziej moją uwagę przykuł Pip, który zaczął być ogromnie denerwujący. Drażnił mnie swoim zachowaniem, swoim wyrzekaniem się korzeni, tym jak traktował najbliższych. Byłam wręcz zadziwiona jak kiedykolwiek mogłam go lubić i mu kibicować, skoro teraz mam ochotę dać mu fangę w nos.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wieloryb nie może latać. O sztuce stawania się sobą.

Trudno mi ocenić tę książkę ,dlatego zostawię ją bez oceny. Max Lucado pokazuje w tej książce drogę do Boga,ale mi chyba nadal nie jest po drodze,gd...

zgłoś błąd zgłoś błąd