Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Towarzyszka Panienka

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
6,7 (911 ocen i 154 opinie) Zobacz oceny
10
35
9
51
8
132
7
307
6
258
5
74
4
26
3
14
2
9
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377001240
liczba stron
280
język
polski
dodała
Evita

Jakim ojcem był generał Jaruzelski? Jaką córką była Monika? Autobiograficzna opowieść Moniki Jaruzelskiej to pełna ironii i dowcipu opowieść o dorastaniu u boku sławnego ojca. Okazuje się, że niełatwo być córką generała. Zarówno, gdy się jest nieśmiałą nastolatką, jak też dojrzałą kobietą, idącą przez życie z „gorącym” nazwiskiem.

 

źródło opisu: http://www.czerwoneiczarne.pl/

źródło okładki: http://www.czerwoneiczarne.pl/

Brak materiałów.
książek: 58
MiejskaLegenda | 2013-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2013

http://miejskalegenda.blogspot.com/2013/08/monika-jaruzelska-towarzyszka-panienka.html Kiedy przeczytałam we „Wprost” fragmenty książki Moniki Jaruzelskiej „Towarzyszka Panienka” uznałam, że muszę mieć ją jak najszybciej w swojej biblioteczce. Niezmiernie się cieszę, że dokonałam tego zakupu, ponieważ z pewnością jest to lektura, do której wrócę jeszcze wiele razy. O tym jak ważna jest dla mnie dana książka świadczy ilość cytatów, które zakreślam na jej stronach (od dłuższego czasu mam w zwyczaju zaznaczanie i gromadzenie ulubionych fragmentów). Tutaj znalazło się ich naprawdę wiele, gdyż Pani Monika wydaje mnóstwo intrygujących i celnych konstatacji oraz poglądów. „Towarzyszka Panienka”, jak głosi krótka notka na obwolucie książki, to zbiór autobiograficznych scen z życia córki najbardziej znanego polskiego generała. Scen, które w dość fragmentaryczny, ale bardzo emblematyczny sposób obrazują życie Pani Moniki, od czasów dziecięcych po teraźniejszość. Pani Monika ma niezwykły dar bacznego obserwatora, pisze z dystansem, obiektywnie, z genialną domieszką dowcipu i lekkiej ironii. W dodatku posługuje się harmonijnym stylem literackim i piękną polszczyzną, co sprawia, że lektura to prawdziwa przyjemność. Kolejne stronice mijają niemal niedostrzegalnie, ponieważ czytelnik nie jest zmuszany do zapoznania się ze szczegółową historią rodziny Jaruzelskich i wszelkich okoliczności politycznych, a raczej ma okazję rozkoszować się anegdotami i krótkimi scenkami sytuacyjnymi o niezwykle głębokiej wymowie. Wszystko to okraszone fotografiami z prywatnego archiwum, które często zaskakują (mistrzowska „sesja karna” z generałem Jaruzelskim i maślakami). Pewnie wielu spodziewa się, że Pani Monika wciela się w książce w rolę adwokata Wojciecha Jaruzelskiego. Z pewnością nie mówi o swoim ojcu źle, a czytając o nim zaczynamy czuć nawet pewien odcień sympatii. Cóż, generał Jaruzelski to postać którą każdy z nas może ocenić zgodnie ze swoim sumieniem i w oparciu o wiedzę historyczną. Nigdy bym nie oczekiwała od Pani Moniki, że dokona publicznego sądu nad ojcem i bardzo podoba mi się jej dyplomatyczna charakterystyka rodziny. Czuję też pewnego rodzaju podziw, ponieważ pomimo tego, że jej dzieciństwo ani okres dorastania nie należały do łatwych (w końcu była „czerwonym nasieniem” polskiego wroga publicznego numer jeden), wypracowała sobie sukces, sympatię i szacunek wielu ludzi z różnych obozów poglądowo-politycznych. Jej krótkie retrospekcje pozwalają zajrzeć na salony wielkich/słynnych przywódców tego świata – zarówno wpisujących się w nurt dyktatorsko-komunistyczny (niezwykłe wizyty u Kim Ir Sena, Muammara Kaddafiego czy Fidela Castro), jak i postaci pozytywnych, takich jak np. Jan Paweł II. W książce nie znajdziemy jednak pikantnych plotek i złośliwej krytyki znanych osobistości, co świadczy o tym, że Pani Monika po prostu lubi ludzi i w każdym stara się znaleźć coś pozytywnego (nawet w Fidelu Castro czy Jarosławie Kaczyńskim). Książka nie narusza niczyjej prywatności, w nikogo nie uderza, nikogo nie osądza, nikogo nie piętnuje. O bliskich Pani Monika pisze z ogromną dozą sympatii i humoru, o wrogach (którzy w gruncie rzeczy z własnej woli przyjęli tę rolę) – wyjątkowo taktownie. Wyróżnia się ogromną kulturą osobistą, której teraz tak bardzo brakuje. Oczywiście taka postawa to w dużej mierze etykieta wpajana od dzieciństwa, ale sądzę że również po prostu szereg pozytywnych cech osobowych. Ktoś może powiedzieć, że taka zachowawcza książka to brak odwagi. A ja powiem inaczej – w dzisiejszych czasach, gdzie na pierwszy plan wysuwa się ten, kto krzyczy głośniej i bardziej kontrowersyjnie, taka książka to ulga i sama przyjemność. Po jej przeczytaniu poczułam spokój, byłam pełna pozytywnego nastawienia do ludzi i świata. Pani Monika podbiła mnie swoim urokiem, wielką klasą i miłością do zwierząt. Pozostaję pod wielkim wrażeniem i polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Apokryf Agłai

Książka dziwna i intrygująca, niby totalna fikcja, a jednak daje do myslenia. Pan Sosnowski zaskoczył mnie już drugi raz w tym miesiącu, a to dopiero...

zgłoś błąd zgłoś błąd