W komnatach Wolf Hall

Tłumaczenie: Urszula Gardner
Cykl: Tomasz Cromwell (tom 1)
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,91 (394 ocen i 69 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
40
8
84
7
106
6
68
5
31
4
16
3
13
2
4
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wolf Hall
data wydania
ISBN
9788375087529
liczba stron
656
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Anglię od katastrofy dzieli uderzenie serca. Jeśli król poniósłby niespodziewanie śmierć, nie pozostawiwszy męskiego potomka, kraj może ogarnąć wojna domowa. Henryk VIII pragnie unieważnienia dwudziestoletniego małżeństwa i Anny Boleyn. Zarówno papież, jak i cała katolicka Europa sprzeciwiają się jego pragnieniom. Dążenie monarchy do wolności sieje zniszczenie – pierwszą ofiarą pada jego...

Anglię od katastrofy dzieli uderzenie serca. Jeśli król poniósłby niespodziewanie śmierć, nie pozostawiwszy męskiego potomka, kraj może ogarnąć wojna domowa. Henryk VIII pragnie unieważnienia dwudziestoletniego małżeństwa i Anny Boleyn. Zarówno papież, jak i cała katolicka Europa sprzeciwiają się jego pragnieniom. Dążenie monarchy do wolności sieje zniszczenie – pierwszą ofiarą pada jego dotychczasowy najbliższy doradca, kardynał Wolsey; następstwem jest wieloletnia walka pomiędzy Kościołem i Koroną. Gdy trwa impas, na scenie pojawia się Tomasz Cromwell, osobowość sama w sobie, idealista i oportunista, znawca ludzkich dusz i charakterów i demon energii...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2013

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/produkt/640/powiesc-histo...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1053

O Tudorach - inaczej

O dynastii Tudorów od czasów ich panowania (a to przypadło na lata 1485-1608) powiedziano już wiele. O Henryku VIII i jego ośmiu żonach szczególnie. Powstało o nich wiele filmów, wiele książek, a serial stacji Showtime z Jonathanem Rhys Meyersem w roli Henryka (który swoją drogą był znacznie mniej przystojny, delikatnie mówiąc) sprawił, że o Tudorach usłyszał każdy przeciętny widz telewizyjny, a historyczni władcy – skandaliści na stałe zagościli w popkulturze. Wydawałoby się, że nie można powiedzieć o Tudorach nic nowego i w żaden inny sposób opisać barwnych czasów ich panowania. Hilary Mantel, pisarce bez wcześniejszych wielkich dokonań na koncie, to się jednak udało. Brytyjska pisarka z trylogii o czasach Henryka VIII (której ostatni tom ukaże się dopiero w 2015, ale już można przewidywać, że będzie sukcesem) uczyniła swoje opus magnum (przynajmniej jak do tej pory).

Podobnie jak w serialu Showtime wizerunek postaci został odpowiednio „podrasowany”, by dostarczyć widzom także i estetycznych wrażeń, tak i Mantel pisząc „W komnatach Wolf Hall” historię podporządkowała zasadom literackiej narracji. A jednak ani przez chwilę czytelnik nie ma wrażenia, że autorka bezwstydnie „zmyśla”. O sile powieści decyduje właśnie jej wiarygodność. Choć większość dialogów, sytuacji i myśli bohaterów to czysta fikcja literacka, hipotezy stawiane przez Mantel wydają się wielce prawdopodobne, a autorka spotkała się nawet z uznaniem badaczki zajmującej się postacią Tomasza Cromwella. No...

O dynastii Tudorów od czasów ich panowania (a to przypadło na lata 1485-1608) powiedziano już wiele. O Henryku VIII i jego ośmiu żonach szczególnie. Powstało o nich wiele filmów, wiele książek, a serial stacji Showtime z Jonathanem Rhys Meyersem w roli Henryka (który swoją drogą był znacznie mniej przystojny, delikatnie mówiąc) sprawił, że o Tudorach usłyszał każdy przeciętny widz telewizyjny, a historyczni władcy – skandaliści na stałe zagościli w popkulturze. Wydawałoby się, że nie można powiedzieć o Tudorach nic nowego i w żaden inny sposób opisać barwnych czasów ich panowania. Hilary Mantel, pisarce bez wcześniejszych wielkich dokonań na koncie, to się jednak udało. Brytyjska pisarka z trylogii o czasach Henryka VIII (której ostatni tom ukaże się dopiero w 2015, ale już można przewidywać, że będzie sukcesem) uczyniła swoje opus magnum (przynajmniej jak do tej pory).

Podobnie jak w serialu Showtime wizerunek postaci został odpowiednio „podrasowany”, by dostarczyć widzom także i estetycznych wrażeń, tak i Mantel pisząc „W komnatach Wolf Hall” historię podporządkowała zasadom literackiej narracji. A jednak ani przez chwilę czytelnik nie ma wrażenia, że autorka bezwstydnie „zmyśla”. O sile powieści decyduje właśnie jej wiarygodność. Choć większość dialogów, sytuacji i myśli bohaterów to czysta fikcja literacka, hipotezy stawiane przez Mantel wydają się wielce prawdopodobne, a autorka spotkała się nawet z uznaniem badaczki zajmującej się postacią Tomasza Cromwella. No właśnie, czas powiedzieć, że Mantel przygląda się Tudorom, ale z punktu widzenia Tomasza Cromwella, którego uczyniła swoim głównym bohaterem. Wszystko, czego dowiadujemy się o Henryku i jego żonach znajduje swoje źródło u Cromwella, który z prawnika kardynała Wolseya, innej ciekawej postaci królewskiego dworu, awansował na głównego architekta polityki Henryka VIII. Stał się najważniejszym doradcą króla, odpowiadał za rozdzielenie kościoła angielskiego od Rzymu, został nawet mianowany przez Henryka „wicekrólem do spraw religijnych”. Cromwell obecny jest w każdej scenie, na każdej stronie książki. Mantel dość ryzykownie zastosowała bardzo ciekawą narrację, w której Cromwell mówi o sobie w trzeciej osobie czasu teraźniejszego, używając zaimka „on”. Początkowo taka forma narracji może nam się wydawać dziwna czy wręcz nastręczająca trudności np. w odbiorze dialogów, ale z biegiem kolejnych stron w przeszło 650-stronicowym tomie, łatwo się do niej przekonać. Niewątpliwie wpływa ona pozytywnie na odbiór książki – czytelnik jednocześnie ma wrażenie, że znajduje się w centrum wydarzeń, jak i jest w stanie zajrzeć w umysł Cromwella. Mantel stara się w ten sposób sprawić, byśmy spróbowali zrozumieć bohatera. Autorka przeprowadziła zresztą swoją powieścią małą rewolucję w przedstawianiu jego wizerunku. Powszechnie uznawany do tej pory za pozbawionego skrupułów polityka, cynika, dążącego po trupach do celu i ślepo oddanego swojemu panu, u Mantel Cromwell zyskuje drugie, bardziej ludzkie oblicze. Jest przedstawiony jak czuły mąż, potem owdowiały troskliwy ojciec i mężczyzna potrafiący pomagać ludziom w potrzebie. Cromwell u Mantel nie jawi się jako przebiegły intrygant, za jakiego uważa go król, lecz jako człowiek dyplomatyczny, błyskotliwy i inteligentny. Do tego jest człowiekiem po przejściach. Jego historię poznajemy począwszy do trudnego dzieciństwa, kiedy nic nie zapowiadało, by syn nadużywającego alkohol kowala miał stać się jednym z najpotężniejszych ludzi swojego kraju. Potem dobija go śmierć żony i córek. Nie pozostaje nic innego jak zaangażować się w politykę. Historia kariery Cromwella jest fascynująca sama w sobie, ale ubrana w piękny język, jakim posługuje się Mantel, nabiera pełni barw. A podkreślić trzeba, że o Cromwellu wiadomo tak naprawdę niewiele, zwłaszcza o jego życiu prywatnym, dzieciństwie i dorastaniu, więc Mantel sprostała nie lada wyzwaniu, by z tych strzępków informacji zbudować jego życiorys i portret psychologiczny.

Powieść Hilary Mantel skrzy się szczegółem i drobiazgowością. Monumentalna – to dobre dla niej określenie. Trudno sobie wyobrazić, jak wielką pracę musiała wykonać autorka, by z takim pietyzmem oddać opisywane przez siebie czasy i wydarzenia. Co najważniejsze, choć można wśród mnogości postaci pobłądzić (ale na szczęście na początku otrzymujemy ich przejrzysty spis), to nie sposób się podczas tej lektury nudzić. Trzeba przyznać, że jest to powieść wymagająca, ale czyż nie takie są właśnie dzieła wybitne? Mantel otrzymała za „W komnatach Wolf Hall” National Bookera – najważniejszą, najbardziej prestiżową nagrodę dla powieści anglojęzycznej. Co więcej, za drugi tom trylogii o Cromwellu autorka zgarnęła Bookera ponownie, a do tego mnóstwo innych nagród, co potwierdza, słowa jury przyznającego Bookera, że „Na szafocie” przewyższa jakością nawet tom pierwszy.

O ile nie można mieć zastrzeżeń do talentu autorki, o tyle można poczynić kilka uwag do spraw bardziej formalnych. Zaskakujący jest w kontekście fabuły, tytuł książki. Akcja bowiem ani przez chwilę nie dzieje się w Wolf Hall, czyli siedzibie rodu Seymourów. Dopiero z ostatnich stron powieści dowiadujemy się, że Cromwell się tam wybiera. Należy więc rozumieć, że autorka miała na myśli dwór Henryka jako zasiedlony samymi wilkami – wzajemnymi wrogami. W polskim przekładzie tytuł zagubił jednak swój sens. Niekonsekwencję widać też w tłumaczeniu imion - mamy na przykład Tomasza Cromwella, ale Thomasa Wolseya czy Alicję – żonę Tomasza Morusa i Alice – siostrzenicę Cromwella. Być może taka dowolność w tłumaczeniu znajduje jakieś uzasadnienie, ale z pewnością nie wygląda dobrze. Jednak tym, co mnie poraziło najbardziej było zostawienie słowa angielskiego – „bastard” – na określenie nieślubnego dziecka, podczas gdy w słowniku języka polskiego mamy, może nie najpiękniejszy, ale zawsze, odpowiednik tego słowa – „bękart”. Na takie niedociągnięcia można jednak przymknąć oczy, bo nie zmieniają one faktu, że „W komnatach Wolf Hall” to pozycja obowiązkowa dla osób interesujących się historią Anglii. Wciągająca lektura idealna na nadchodzące jesienne wieczory.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1592)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2775
Gosia | 2015-01-05
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 04 stycznia 2015

Powieść Hilary Mantel robi wrażenie. Książka liczy ponad 650 dość drobno zapisanych stron, a opisuje tylko część życia Tomasza Cromwella. Raczej dla osób naprawdę lubiących historię. Autorka wiele miejsca poświęca politycznym i dworskim mechanizmom walki o władze i przywileje. Dobrze też mieć jakieś wiadomości historyczne o dynastii Tudorów i ich panowaniu, co akurat nie jest trudne, bo Henryk VIII i jego osiem żon wielokrotnie był tematem wielu ciekawych książek i filmów. To może pomóc w odbiorze tej książki, bo sama autorka nie ułatwia nam zadania. Wiele wątków jest tylko zasygnalizowanych, mnogość postaci jest ogromna. Dodatkowo pisarka stosuje specyficzny sposób narracji- sam Cromwell mówi o sobie w treciej osobie. Jednak dla wielbicieli historii to prawdziwa uczta.
Poznajemy jedną z szarych eminencji angielskiego dworu, prawą rękę króla i jego najważniejszym doradcą, precedens historyczny - w jaki sposób osoba z plebsu doszła do takich zaszczytów. Wydaje się, że pisarka jest...

książek: 6107
Kalissa | 2017-01-31
Przeczytana: styczeń 2017

Powieść to tunel do innego świata. Pewnego wieczoru, wpadłam w ten tunel, i dziś, po przeczytaniu całości, przepełnia mnie zachwyt.

To perfekcyjna powieść historyczna - gdzie historia jest interpretowana, realna, żywa.

Uważam, że autorka ma zaufanie do inteligencji swojego czytelnika. Wciąga w losy bohaterów z wyczuciem, niespiesznie, coraz mocniej i mocniej.

Bohaterów powieści widzimy jakby na scenie, w teatrze. Jesteśmy świadkami ich rozmów, uczuć, wyborów. Każda rozmowa Tomasza Cromwella z królem, Cranmerem, Wolseyem, Morusem, Gardinerem, Anną, Marią Boleyn to osobne dzieło sztuki - kolejne perełki, które wyłaniają się stopniowo.

Kilka razy poczułam uderzenie w serce - jakby wybory Cromwella, jego myśli czy uczucia - były moimi wyborami, myślami, uczuciami. Czułam, że utożsamiam się z bohaterem, że go podziwiam.

W tym tomie, towarzyszyłam Cromwellowi w czasie jego pracy dla kardynała Wolseya, przeszłam wszystkie machinacje związane z rozwodem króla - aż do Aktu Supremacji....

książek: 1535
deana | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 11 czerwca 2017

Tylko nieliczne powieści historyczne mogą poszczycić się ciekawą intrygą, drobiazgowością i realizmem tła historycznego, wyrazistymi, pełnymi życia bohaterami oraz tym czymś co sprawia, że nawet czytelnik obeznany z faktami historycznymi nie jest w stanie oderwać się od lektury i z zainteresowaniem laika przewraca kolejne strony. Na szczęście wszystkie te elementy posiada powieść Hilary Mantel ,,W komnatach Wolf Hall".

Powieść swoim zasięgiem obejmuje najbardziej gorący, a przez to fascynujący okres dziejów Anglii - czasy panowania dynastii Tudorów. Henryk VIII szuka sposobu by rozwiązać swoje pierwsze małżeństwo z królową Katarzyną. Sprawia to, że dwór królewski staje się siedliskiem intryg, wzajemnych podejrzeń, zawiązują się bardziej lub mniej stabilne sojusze. Żadna z frakcji nie umie znaleźć satysfakcjonującego rozwiązania. Każdemu podejmowanemu działaniu towarzyszy poczucie, że jest to zaledwie mały kamyczek wywołujący wielką dziejową lawinę nieodwracalnych i epokowych...

książek: 6633
allison | 2013-08-09
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 09 sierpnia 2013

Zwykle życie w Anglii Tudorów pokazane jest w literaturze i w filmie z perspektywy dworskiej codzienności, zwłaszcza perypetii Henryka VIII i jego sześciu żon.
Hilary Mantel łamie w swej powieści ten model, odkrywając przed czytelnikiem kulisy politycznych knowań i czyniąc głównym bohaterem Tomasza Cromwella, jedną z najbardziej znanych szarych eminencji wszech czasów.
Poznajemy go jako sprytnego, inteligentnego polityka, ale także jako człowieka pełnego sprzeczności - z jednej strony wrażliwego ojca, brata, czułego na krzywdę innych, doświadczonego przez los mężczyznę; z drugiej - jako bezwzględnego karierowicza, ambitnego, zapobiegliwego spiskowca oraz pozbawionego skrupułów likwidatora kościelnych dóbr, który przyczynił się do zniszczenia wielu cennych dzieł sakralnych.
Nie ulega wątpliwości, że gdyby pan Cromwell żył w czasach nam współczesnych, miałby szansę ekspresowo awansować w każdej niemal dziedzinie:).

Śledząc radości i smutki, triumfy i porażki oraz złożone...

książek: 1461
almos | 2018-03-30
Przeczytana: 30 marca 2018

Opasła powieść historyczna o królu Henryku VIII, który chcąc się rozwieść i ponownie ożenić, zerwał z Watykanem i stał się głową nowej religii. Bohaterem książki jest Tomasz Cromwell – architekt owego epokowego przedsięwzięcia ale najciekawszy wątek to sprawa Tomasza Morusa. Niestety rzecz jest rozwlekła, ma zbyt wiele wątków, a ciężki styl nie ułatwia lektury. Wrażenia zatem mieszane.

Sięgnąłem po książkę po lekturze entuzjastycznej recenzji Christophera Hitchensa w 'Podlega dyskusji '. Mamy tu opowieść o b.ciekawym okresie historii Anglii z XVI wieku, kiedy to król Henryk VIII chciał się rozwieść i ponownie ożenić, a nie mogąc się doczekać papieskiej dyspensy, zerwał z Watykanem i uczynił się głową kościoła w kraju. W ten sposób stworzył nową religię – anglikanizm, która istnieje do dzisiaj i trzyma się (chyba) nieźle. Głównym architektem owej epokowej zmiany jest Tomasz Cromwell, bohater książki. To typ selfmademana, katowany w dzieciństwie przez ojca kowala uciekł z domu i,...

książek: 862
Elżbieta | 2015-08-19
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Jestem z siebie bardzo dumna,że udało mi się przeczytać tą książkę,pomimo fatalnej narracji (może tłumaczenia),a może tego upału,który czytaniu towarzyszył i nie sprzyjał skupieniu nad lekturą. W trakcie,parę razy ze złością przerywałam czytanie na parę dni,by do niego wrócić,bo fabuła była dla mnie niezmiernie interesująca,a postać głównego bohatera fascynująca. Tomasz Cromwell -bo to o nim jest ta książka-to postać niezwykła i ważna w historii Anglii (odsyłam do historii). Jakim nieprzeciętnie utalentowanym i inteligentnym musiał być człowiekiem,by z nizin społecznych awansować na najważniejszego po królu człowieka Anglii,w czasach kiedy do tego potrzebne było wysokie urodzenie. Portret Cromwella malowany przez autorkę to majstersztyk. Uczucia jakie wywoływał we mnie były tak różnorodne,że aż nieprawdopodobne,że dotyczyły jednego człowieka. Od współczucia z powodu dramatycznego dzieciństwa i tragicznej śmierci najbliższych,poprzez sympatię za wierność swojemu mentorowi,będącemu...

książek: 523
grendella | 2010-11-24
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Przyznam się na samym początku, że czasy Tudorów, a zwłaszcza Henryka VIII, interesują mnie od podstawówki. Przyznam się również, że o czasach tych czytałam sporo, zarówno opracowań naukowych, popularnonaukowych, jak i powieści zupełnie nienaukowych. I w końcu przyznam się, że, pomimo pochlebnych recenzji, po „Wolf Hall” Hilary Mantel, spodziewałam się o wiele mniej niż dostałam. O powieści tej można pisać dużo, długo, i wieloaspektowo, bo jest, nie boję się użyć tego słowa, naprawdę monumentalna.

Jeśli idzie o mnie, to narracja Mantel pochłonęła mnie totalnie. Od momentu, kiedy po raz pierwszy spotykamy Cromwella, ledwo trzymającego się na nogach, pobitego przez sadystycznego ojca, do ostatnich stron, gdy widzimy go jako człowieka dzierżącego realną władzę, doskonale ubranego, otoczonego zarówno lojalnymi współpracownikami, jak i wianuszkiem niekoniecznie przychylnych mu osobistości z bliższego i dalszego otoczenia Henryka VIII, którzy, chcąc nie chcąc, muszą się z nim liczyć....

książek: 968
Justitia | 2016-02-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2016
Przeczytana: 04 lutego 2016

Nie jest to łatwa lektura. Autorka posługuje się charakterystycznym językiem, często nieoczekiwanie wplata w bieżącą fabułę wspomnienia z przeszłości, więc można się trochę pogubić. Ale jako wielka fanka Tudorów nie dawałam za wygraną i po początkowych trudnościach książka przyniosła mi ogromną przyjemność. Kilka postaci z epoki otrzymało nowe, interesujące cechy – Tomasz Morus zyskał dla mnie inną niż zwykle twarz, a i Maria Boleyn (którą bardzo lubię w „Kochanicach króla” Philippy Gregory) nie jest tutaj taka oczywista. Ciekawie było śledzić wszystko z perspektywy Cromwella, zatem nie nudziłam się ani przez chwilę, chociaż doskonale znam tę historię. Wspaniała lektura, która uzupełniła mi dotychczasową wiedzę i dała wiele przyjemności. Polecam!

książek: 696
ania | 2016-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2016

Rzeczywiscie ksiazka napisana dziwnym jezykiem, ale zakladam, ze to "zasluga" tlumacza, zeby nie zrazac sie do kolejnych tomow.
Ciekawe dialogi i wydaja sie byc realistyczne, jednak jedynie postac Thomasa Cromwella byla wyraznie zarysowana, reszta ledwo naszkicowana i to byl minus.
Czasem nudzila, a czasem pochlaniala, bo w koncu to prawdziwa historia.
Doceniam autorke za ogrom pracy, zapewne wlozony w napisanie tak obszernej powiesci, ale nie jest to moj ulubiony typ literatury. A czeka na mnie jeszcze drugi tom.

książek: 2458
KotGacek | 2014-05-17
Przeczytana: 30 czerwca 2018
zobacz kolejne z 1582 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Nieposłuszne” wkrótce w kinach

Wakacyjnych premier kinowych ciąg dalszy! 3 sierpnia na ekrany polskich kin trafią „Nieposłuszne” z Rachel Weisz i Rachel McAdams w rolach głównych. To ekranizacja powieści „Nieposłuszeństwo” Naomi Alderman.


więcej
Złoty Booker dla „Angielskiego pacjenta”!

Wczoraj wieczorem wręczona została jubileuszowa statuetka z okazji półwiecza Nagrody Bookera. Złoty Booker dzięki głosom czytelników z całego świata trafił w ręce Michaela Ondaatje.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd