Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Punkt cięcia

Cykl: Algorytm wojny (tom 2)
Wydawnictwo: Ender
7,41 (256 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
29
8
75
7
88
6
35
5
12
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362730391
liczba stron
428
słowa kluczowe
space opera
język
polski
dodał
Maciej448

Zapomniany i pozostawiony na New Quebec oddział porucznik Cartwright ciągle walczy z wrogiem i ogarniającym go zwątpieniem, pokładając nadzieję w wyszkoleniu oraz instynkcie. Kiedy Unia sobie o nim przypomina, okazuje się, że wytrzymałość żołnierzy będzie wystawiona na jeszcze cięższą próbę. Wojna przenosi się na teren Imperium, a Marcin Wierzbowski i jego towarzysze zostają rzuceni w sam...

Zapomniany i pozostawiony na New Quebec oddział porucznik Cartwright ciągle walczy z wrogiem i ogarniającym go zwątpieniem, pokładając nadzieję w wyszkoleniu oraz instynkcie. Kiedy Unia sobie o nim przypomina, okazuje się, że wytrzymałość żołnierzy będzie wystawiona na jeszcze cięższą próbę.

Wojna przenosi się na teren Imperium, a Marcin Wierzbowski i jego towarzysze zostają rzuceni w sam środek najbardziej umocnionej prowincji Cesarstwa. Czy plan pułkownika Brisbane’a ma jakiekolwiek szanse na realizację? Jaki efekt przyniesie ich poświęcenie?

Nowa powieść autora „Gambitu” przenosi wojnę w przestrzeń międzyplanetarną. Starcie eskadr bojowych, misterne plany ataków i zasadzek w systemach gwiezdnych, widowiskowe potyczki i przejmujące konanie okrętów sprawiają, że „Punkt cięcia” staje się areną bitwy kosmicznej na miarę Davida Webera.

Michał Cholewa z wielkim rozmachem kreśli obraz uniwersum, nie tracąc przy tym z oczu losów swoich bohaterów – samotnych w niekończącej się wojnie,
w której łatwiej zachować życie niż człowieczeństwo.

 

źródło opisu: www.warbook.pl

źródło okładki: www.warbook.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (510)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 254
veinylover | 2016-04-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2016

Książka lepsza, niż „Gambit”, choć jest kontynuacją poprzedniej. Cieszyć się należy z rozwoju autora i trzymać za niego kciuki.
Co jest świetne: za najlepszy pomysł uważam akcję OS na terenie Chin, która wydaje się być wręcz ważna i w amerykańskim filmie to bohaterowie tej akcji ocaliliby świat. A tu zmyłka zwiastująca zadatki na geniusza fabularnego autora - ta akcja okazuje się zaledwie przykrywką dla czegoś o wiele ważniejszego. Ta koncepcja jest świetna.
Natomiast cierpię, gdy autor podejmuje wysiłki celem wyobrażania sobie ważnej technologii w walce o którą można poświęcić armadę wojska. Nadajnik czasu rzeczywistego (chyba tak to się tam nazywa?), to coś załosnego i naiwnego. Nie ma żadnego czasu rzeczywistego, tak jak nie istnieje Celium. Nie ma wykreowanego jakiegokolwiek sensownego i uzasadnionego choćby mitycznie powodu, by taki nadajnik niszczyć. To beznadzieja. Bezsens. Szkoda. Cokolwiek, tylko nie taka bzdura i banał. Mogłyby to być złoża metali ziem rzadkich czy irydu,...

książek: 663
Siemomysła | 2016-03-10
Na półkach: 2016
Przeczytana: 09 marca 2016

Flota. Przede wszystkim flota. Uwielbiam wszystkie rozmowy między oficerami floty, uwielbiam wydawanie i przyjmowanie rozkazów i admirała Kuertena też uwielbiam. Do tego świetny opis ataku w typie forlorn hope. Tak, zdecydowanie wciągam się w militarną S-F dzięki panu Cholewie. Emocjonuję się powodzeniem całości operacji. Cieszy mnie obserwacja ruchów drobnych zdałoby się pionków. No i był moment, gdy odłożyłam książkę na dobry tydzień, żeby się nieco uspokoić. Znaczy autor potrafi kopnąć mnie w emocje. Czego więcej potrzeba, by sięgać po kolejne książki z cyklu? Poza odrobiną czasu oczywiście, który zdecydowanie warto na nie przeznaczyć. Przede mną "Forta" :)

książek: 3938
eR_ | 2015-09-28
Na półkach: Współpraca
Przeczytana: 27 września 2015

Zapomniany i pozostawiony na New Quebec oddział porucznik Cartwright ciągle walczy z wrogiem i ogarniającym go zwątpieniem, pokładając nadzieję w wyszkoleniu oraz instynkcie. Kiedy Unia sobie o nim przypomina, okazuje się, że wytrzymałość żołnierzy będzie wystawiona na jeszcze cięższą próbę.
Wojna przenosi się na teren Imperium, a Marcin Wierzbowski i jego towarzysze zostają rzuceni w sam środek najbardziej umocnionej prowincji Cesarstwa. Czy plan pułkownika Brisbane’a ma jakiekolwiek szanse na realizację? Jaki efekt przyniesie ich poświęcenie?

Książka, jak się dowiedziałem stanowi niejako kontynuację debiutu autora Gambit. Jednak z tego co się orientuję łączą się te dwie opowieści tylko niektórymi bohaterami.
W tej powieści przenosimy się z naszymi postaciami w przestrzeń kosmiczną, na statku bojowym przemierzamy galaktykę.
Oczywiście, jak statek bojowy to i bitwy.
Czy to w przestrzeni, czy na pokładzie statku, czy na powierzchni planety, potyczki wojenne przedstawione bardzo...

książek: 227
Jakub | 2016-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 sierpnia 2016

Według mnie tej serii (przynajmniej jak na razie) najbliżej do książek historycznych - tych o prawdziwych bitwach i prawdziwych żołnierzach.
Z tym, że akcja dzieje się w przyszłości i technikę mają lepszą.
Prywatnie chciałbym zmienić proporcję pomiędzy "science" i "fiction" bardziej w kierunku "science", ale to chyba głównie moje czepialstwo - to jest szczegół dla świetnej historii, postaci, za którymi się tęskni i świata, który chce się jeszcze lepiej poznać.

książek: 969
Temptation | 2016-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2016

Tom pierwszy, "Gambit", jako debiut dostał u mnie o 1 gwiazdkę więcej niż zasługiwał, "Punkt cięcia" za to zasługuje na pełne 8 gwiazdek, bez żadnego naciągania.

Fabuła wciąga od samego początku, bitwy przedstawione są żywo i realistycznie, a autorowi udało się parę razy mnie zaskoczyć. Ciężko było odrywać się od książki i wracać do rzeczywistości. Dodatkowo więcej się dzieje w przestrzeni kosmicznej, tak jak lubię. Autor miał też bogatą i przekonującą wizję Chin przyszłości, co jest kolejnym, dużym plusem lektury. W książce zręcznie przeplata się kilka wątków i nie jest nudno ani przez chwilę.
Czytając radzę tylko nie zastanawiać się specjalnie nad realizmem książki - prawdopodobieństwem tego że rzeczywiście przyszłość ludzkości będzie tak wyglądać (osobom na to narzekającym polecam "Fizykę rzeczy niemożliwych" i "Fizykę przyszłości" Michio Kaku, zamiast science-fiction).

Podsumowując, rewelacyjna militarna science-fiction, którą zdecydowanie polecam fanom...

książek: 106
Infares | 2014-08-14
Na półkach: Przeczytane

http://bibliotekamlodegoczytelnika.blogspot.com/2014/08/micha-cholewa-punkt-ciecia.html

Po Gambicie nadszedł czas na ,, Punkt cięcia", który jest o wiele lepszy od tomu poprzedniego - według mnie. Jednak nie będę się tutaj zbytnio rozpisywał. To będzie bardziej krótka opinia niż notatka, a więc:

Spotkamy tych samych bohaterów, którzy są tak samo świetni jak w Gambicie, jednak z niektórymi z nich trzeba będzie się pożegnać, czyli krótko mówiąc wreszcie zacznie się dziać i poleje się krew.
To nie jest kolejna historii z mgłą, o mgle i we mgle. Różne miejsca, inne planety, więcej akcji w przestrzeni kosmicznej.
Koniec z czytaniem wyłącznie i żołnierzach Unii i niewielkich napomknięciach o wrogich jankesach. Autor dodał wojska Imperium przez co czytelnik ma szersze spojrzenie na świat po Dniu.
Będzie więcej walki - nie tylko na powierzchni ale w przestrzeni.
Nadal jest narracja grupowa - muszę przyznać, że po raz pierwszy chyba spotkałem się z takim zabiegiem i...

książek: 267
mack | 2016-12-31
Na półkach: Posiadam

To druga część cyklu po "Gambicie". Skoro jest to kontynuacja cyklu to jest to podobnie jak pierwsza część military science-fiction. Tylko świat przedstawiony w tej części jest ciekawszy i pokazany z ogromnym rozmachem. Oprócz działań w przestrzeni kosmicznej mamy tu również akcję na planecie należącej do przyszłych Chin. O rozmachu powieści niech świadczy fakt, iż mamy w niej niezwykle efektowne bitwy w przestrzeni kosmicznej, walkę wywiadów, operacje oddziałów specjalnych, a pośród tego wszystkiego nasi starzy znajomi, czyli zwykli żołnierze z oddziału porucznik Cartwright. Przewodni wątek powieści przedstawiony jest bardzo ciekawie i momentami bardzo zaskakująco. Jak się okazało tekst z zapowiedzi książki, iż mamy w niej bitwy kosmiczne na miarę Davida Webera wcale nie był na wyrost, a książka oferuje o wiele więcej. Gorąco polecam.

książek: 378
Stilgar | 2014-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2014

Książka SF pod tytułem „Punkt Cięcia” nie powala. Podawanie dat i czasu sugeruje czekanie na coś, co niestety nie następuje. Dla mnie książka długa, w której nic się nie dzieje. Akcja jest tak rozciągnięta, iż wydaje się, że nic się nie dzieje. Dobra książka dla miłośników, ślimatego tępa.

książek: 374
TyDraniu | 2013-12-28
Na półkach: Przeczytane

Młody Cholewa napisał kawał dobrej SF. Dużo lepsza, niż pierwsza część, głównie dzięki ucieczce z nudnej planety i świetnemu wątkowi chińskiemu.

książek: 1967
Janusz Szewczyk | 2016-07-09
Na półkach: Zakup_2017
Przeczytana: 09 lipca 2016

Druga część cyklu M. Cholewy nie zachwyciła mnie, ale stanowi niewątpliwie postęp w porównaniu z poprzednim tomem. Główną różnicę czyni to, że w tej książce coś się dzieje. I to nie tylko na samym końcu. Sama fabuła stanowi w istocie serię wielowarstwowych zmyłek opartych na przewidywaniu reakcji drugiej strony kosmicznego konfliktu militarnego. Jak to mawiali w świecie Diuny "finta wewnątrz finty w fincie". Odkrywanie kolejnych warstw i zgadywanie kto tu właściwie kogo oszukuje jest całkiem ciekawe i zostało nieźle przez autora zaplanowane.
Powieść składa się generalnie z trzech równoległych wątków. Pierwszy z nich dotyczy sił kosmicznych Imperium ex-Chińczyków, zorganizowanego na wzór feudalny z cesarzem na czele. Chińska część powieści, zwłaszcza w takich miejscach gdzie dyskusja z przełożonym na sposób wschodnioazjatycki z równoległą wielogodzinną grą w go, w trakcie której nikt ani razu nie musiał się odlać, jest w równym stopniu mistyczno-formalna jak i nudna. Szczerze pisząc...

zobacz kolejne z 500 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd