Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sensei i miłość

Tłumaczenie: Anna Zalewska
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,76 (245 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
15
8
42
7
83
6
70
5
14
4
6
3
5
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sensei no kaban
data wydania
ISBN
9788377478448
liczba stron
240
słowa kluczowe
literatura japońska
język
polski
dodała
joly_fh

Tsukiko Ōmachi jest samotną trzydziestoośmioletnią kobietą. Wolne dni przesypia. Regularnie chodzi do baru pana Satoru. Sensei Harutsuna Matsumoto, były nauczyciel języka japońskiego, dobiega siedemdziesiątki, ale dzięki górskim wędrówkom wciąż jest w doskonałej formie. Kolekcjonuje zużyte baterie, pisze haiku, lubi od czasu do czasu zasmakować hazardu. Pewnego dnia w barze pana Satoru tych...

Tsukiko Ōmachi jest samotną trzydziestoośmioletnią kobietą. Wolne dni przesypia. Regularnie chodzi do baru pana Satoru.

Sensei Harutsuna Matsumoto, były nauczyciel języka japońskiego, dobiega siedemdziesiątki, ale dzięki górskim wędrówkom wciąż jest w doskonałej formie. Kolekcjonuje zużyte baterie, pisze haiku, lubi od czasu do czasu zasmakować hazardu.

Pewnego dnia w barze pana Satoru tych dwoje składa identyczne zamówienie. Od tamtej pory los nieustannie ich ze sobą styka. Z czasem Sensei staje się dla Tsukiko kimś więcej niż tylko życiowym przewodnikiem. A wtedy na horyzoncie pojawia się jej miłość sprzed lat – Takashi Kojima…

Ta książka jest jak lekcja szczęścia. Kawakami pisze o drobnych gestach i niepozornych rzeczach, które rozjaśniają życie.

 

źródło opisu: W.A.B., 2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 863
czytankianki | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 17 sierpnia 2013

Miłość najwyraźniej wciąż dobrze się sprzedaje, skoro polski wydawca powieści Kawakami oryginalny tytuł „Sensei i teczka” (ewentualnie „Teczka Senseia”) zmienił na „Sensei i miłość”. Jeśli się zastanowić, słowo „teczka” nie brzmi zachęcająco i nie budzi ciekawości. Gdyby to była czarna teczka, skojarzenia być może pobiegłyby w stronę sensacji, bliżej nieokreślona teczka żadnych skojarzeń niestety nie wywołuje. Co innego miłość – ocean możliwości.

Ironizuję, bo nie po raz pierwszy zauważam, że „poprawianie” tytułu może książce i pisarzowi zaszkodzić. Z jednej strony takie zmiany wypaczają intencje autora, z drugiej trywializują utwór. Przy okazji pokazują, jak bardzo nie docenia się czytelnika i jego gust. W przypadku powieści Kawakami sytuację dodatkowo pogarsza tendencyjna okładka i komentarz do tytułu (Książka jak lekcja szczęścia). Cóż, miłości i szczęścia tu nie za wiele, bardziej na miejscu byłoby mówić o przyjaźni. Historia opowiada bowiem o rodzącej się zażyłości między emerytowanym nauczycielem a jego dawną, obecnie 37-letnią, uczennicą. Kawakami pokazuje powolny proces docierania się dwóch osobowości: on nie wychodzi z roli belfra, ona z roli niezbyt bystrej uczennicy. Oboje są przy tym tak nieatrakcyjni i niezręczni, że najchętniej zostawiłabym ich w barze, w którym zazwyczaj się spotykają. Jedzą, popijają sake lub piwo, rzucają kilka zdań, a najczęściej milczą. I tak przez dwa lata - nieregularnie, bez umawiania się. Okazuje się, że te niezobowiązujące spotkania mogą doprowadzić do powstania nadzwyczaj bliskiej więzi, mimo istotnych różnic dzielących głównych bohaterów.

Nie mogę powiedzieć, żeby lektura „Senseia i miłości” należała do przyjemnych. Niespieszne tempo, monotonna fabuła i prosty język utworzyły usypiającą mieszankę, która nie pozwalała posuwać się zbyt szybko. A jednak widzę w tym sens, ba! nawet urok. Wszak ani przyjaźń, ani miłość nie rodzi się wśród wybuchów fajerwerków, ale stopniowo i po cichu, w szarej scenerii codzienności. Sądząc po przemianie głównej bohaterki, właśnie w tym powolnym procesie tkwi siła. Dla mnie powieść Kawakami była przede wszystkim lekcją odmiennej kultury, którą przyjmuję z wdzięcznością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Listy do utraconej

https://www.youtube.com/watch?v=4BbvY-Rct5k Tego typu książek, gdzie bohater traci kogoś bliskiego jest naprawdę bardzo wiele. Jednak chyba nigdy nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd