Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księżycowy Kamień

Tłumaczenie: Jerzy Łoziński
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,92 (129 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
8
8
21
7
52
6
21
5
12
4
1
3
2
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Moonstone
data wydania
ISBN
9788377851449
liczba stron
512
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Inne wydania

Księżycowy Kamień, klasyczna powieść detektywistyczna pełna dramatycznych zwrotów akcji, podobnie jak inne utwory Wilkiego Collinsa, charakteryzuje się perfekcyjnym odwzorowaniem realiów epoki oraz trafnością i śmiałością obyczajowych obserwacji, a przy tym kryminalna intryga nigdy nie schodzi na drugi plan. Tajemnicza historia skradzionego żółtego diamentu zwanego Księżycowym Kamieniem,...

Księżycowy Kamień, klasyczna powieść detektywistyczna pełna dramatycznych zwrotów akcji, podobnie jak inne utwory Wilkiego Collinsa, charakteryzuje się perfekcyjnym odwzorowaniem realiów epoki oraz trafnością i śmiałością obyczajowych obserwacji, a przy tym kryminalna intryga nigdy nie schodzi na drugi plan. Tajemnicza historia skradzionego żółtego diamentu zwanego Księżycowym Kamieniem, zdobiącego niegdyś czoło posągu hinduskiego Boga Księżyca, splata się z dziejami pewnej angielskiej rodziny z wyższych sfer. Rachel Verinder, młoda Angielka, dziedziczy ów diament na swoje osiemnaste urodziny jako spadek po wuju, skorumpowanym brytyjskim oficerze, który służył w Indiach. Diament oczywiście jest niezwykle cenny i ma wielkie religijne znaczenie, a równocześnie ciąży na nim klątwa boga Wisznu i dla wszystkich zamieszanych w jego zniknięcie niebawem staje się przekleństwem. Dodatkowo jego śladem podążają hinduscy kapłani-strażnicy, którzy nie zawahają się przed niczym, by po wiekach święty kamień powrócił na czoło bóstwa…

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Ksiezycowy_ka...(?)

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Ksiezycowy_ka...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2329

Klątwa boga Wisznu

Wilkie Collins to jeden z tych pisarzy, z którymi pamięć i historia obeszły się dość okrutnie. Choć trudno kwestionować popularność, jaką autor cieszył się za życia, a także rolę prekursora powieści detektywistycznej, to dziś po jego utwory, w tym opowiadania i dramaty, sięga mało kto. O sławie, jaka stała się udziałem jego przyjaciela Charlesa Dickensa, mógłby tylko pomarzyć. Także polski rynek książki nie potraktował Collinsa szczególnie łaskawie. Tym bardziej warto zwrócić uwagę na tegoroczne wznowienie przez wydawnictwo Zysk i S-ka „Księżycowego Kamienia”, uznawanego za najlepsze dzieło w dorobku angielskiego mistrza pióra.

Intryga kręci się wokół tytułowego diamentu, skradzionego niegdyś z indyjskiej świątyni, obłożonego klątwą i odziedziczonego przez Rachel Verinder, pannę z wyższych sfer, w dniu osiemnastych urodzin. Już pierwszej nocy po przyjęciu kamień znika z sypialni damy, a podejrzenia padają zarówno na domowników, służących, jak i widzianych w okolicy trzech Hindusów. Wokół losów precjoza zbudowana została nie tylko historia kryminalna, lecz także opowieść o rodzinie, miłości i szczęściu. Jak szybko się okaże, obecność niezwykle cennej błyskotki więcej psuje w relacjach międzyludzkich, niż przynosi radości, a jej pojawienie się i nagły rabunek staną się przyczyną wielu tragedii i nieporozumień.

Historię poznajemy dzięki pierwszoosobowym relacjom kilku świadków zdarzenia. To właśnie ten aspekt pisarstwa Collinsa, nie zaś meandry fabuły czy suspens, są oznaką...

Wilkie Collins to jeden z tych pisarzy, z którymi pamięć i historia obeszły się dość okrutnie. Choć trudno kwestionować popularność, jaką autor cieszył się za życia, a także rolę prekursora powieści detektywistycznej, to dziś po jego utwory, w tym opowiadania i dramaty, sięga mało kto. O sławie, jaka stała się udziałem jego przyjaciela Charlesa Dickensa, mógłby tylko pomarzyć. Także polski rynek książki nie potraktował Collinsa szczególnie łaskawie. Tym bardziej warto zwrócić uwagę na tegoroczne wznowienie przez wydawnictwo Zysk i S-ka „Księżycowego Kamienia”, uznawanego za najlepsze dzieło w dorobku angielskiego mistrza pióra.

Intryga kręci się wokół tytułowego diamentu, skradzionego niegdyś z indyjskiej świątyni, obłożonego klątwą i odziedziczonego przez Rachel Verinder, pannę z wyższych sfer, w dniu osiemnastych urodzin. Już pierwszej nocy po przyjęciu kamień znika z sypialni damy, a podejrzenia padają zarówno na domowników, służących, jak i widzianych w okolicy trzech Hindusów. Wokół losów precjoza zbudowana została nie tylko historia kryminalna, lecz także opowieść o rodzinie, miłości i szczęściu. Jak szybko się okaże, obecność niezwykle cennej błyskotki więcej psuje w relacjach międzyludzkich, niż przynosi radości, a jej pojawienie się i nagły rabunek staną się przyczyną wielu tragedii i nieporozumień.

Historię poznajemy dzięki pierwszoosobowym relacjom kilku świadków zdarzenia. To właśnie ten aspekt pisarstwa Collinsa, nie zaś meandry fabuły czy suspens, są oznaką jego literackiego talentu. Każdy z bohaterów inaczej przelewa swe myśli na papier ― jedni w sposób konkretny i rzeczowy, inni okraszają je mnóstwem dygresji. Inaczej się wysławiają, na inne fragmenty rzeczywistości zwracają uwagę. Całość powieści cechuje niespieszność, powolny rozwój wydarzeń, drobiazgowość i dbałość o detale. Dzięki takim zabiegom „Księżycowy Kamień” nie jest jedynie zwyczajnym kryminałem, a doskonałym obrazem połowy XIX wieku. Autor korzysta też z możliwości przemycenia kilku swoich przemyśleń i poglądów, między innymi postępowego wówczas sposobu postrzegania służących jako oddanych i godnych zaufania członków rodziny.

O „Księżycowym Kamieniu” często mówi się jako o pierwszej powieści detektywistycznej (choć toczą się też spory, czy palma pierwszeństwa w stworzeniu nowego gatunku nie powinna przysługiwać Edgarowi Allanowi Poe), spełniającej większość wytycznych wpisanych później w ramy tego typu prozy. Obecny jest więc profesjonalista prowadzący śledztwo, sierżant Cuff, choć warto nadmienić, że u Collinsa nie przebywa on stale na kartach powieści i wcale nie dokonuje wszystkich odkryć prowadzących do dotarcia do prawdy o przestępstwie. Do czynienia mamy także z zamkniętym kręgiem podejrzanych, fałszywymi tropami i niejednym zwrotem akcji.

Powieść Collinsa to niewątpliwie kamień milowy w historii literatury. Utwór skierowany jest jednak przede wszystkim do miłośników XIX-wiecznych powieści społeczno-obyczajowych, podzielających zachwyty nad stylistycznym kunsztem i obszerną objętością, w mniejszym zaś stopniu do fanów współczesnych kryminałów, w których kolejne wydarzenia następują po sobie w błyskawicznym tempie.

Marta "Oceansoul" Najman

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (614)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6317
allison | 2014-08-21
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 20 sierpnia 2014

Było to moje pierwsze spotkanie z detektywistyczną prozą Wilkiego Collinsa i na pewno nie ostatnie, gdyż "Księżycowy kamień" pochłonął mnie całkowicie i podbił moje czytelnicze serce.

Wątek kradzieży i towarzyszące mu tajemnice przewijają się przez wszystkie rozdziały i są motywem dominującym, jednak równie ciekawe jest tło obyczajowe wiktoriańskiej Anglii. Z uwagą i niesłabnącym zainteresowaniem śledzi się perypetie bohaterów, którzy uwikłani są i w kryminalną intrygę, i w sercowe oraz towarzyskie konflikty.

Bardzo nowatorska jak na czasy autora jest polifoniczna narracja, która nie tylko pokazuje wydarzenia z różnej perspektywy, ale również charakteryzuje relacjonujace postacie. Mamy wśród nich oddanego sługę, zdewociałą starą pannę, zakochanego kuzyna, doświadczonego prawnika oraz śledczego, który jest jednocześnie wielkim pasjonatem róż. Do tego dochodzą fragmenty będące listami innych bohaterów, co razem tworzy barwną mieszankę.

Dużym walorem jest rosnące napięcie oraz...

książek: 534

Fanką kryminałów jestem od dawna. Przeczytałam ich już naprawdę sporo. W końcu postanowiłam zapoznać się z utworami, które określiły podstawy i zasady prozy detektywistycznej. Tak w moje ręce trafiła książka Wilkiego Collinsa "Księżycowy Kamień". Było to moje pierwsze spotkanie z prozą brytyjskiego pisarza i muszę przyznać spotkanie nad wyraz udane. Jestem naprawdę zachwycona tą książką! Ale po kolei...

Akcja utworu toczy się w XIX wieku. Młoda Angielka - Rachel Verinder dostaje podczas swoich 18 urodzin diament zapisany jej w spadku przez wujka. Na klejnocie rzekomo ciąży klątwa. Dziewczyna nie zważając na przesądy nosi kryształ podczas przyjęcia urodzinowego. Następnego dnia okazuje się, że w nocy diament został wykradziony. Rozpoczyna się emocjonujące śledztwo.

Co więc sprawiło, że jestem tak mocno zafascynowana Księżycowym Kamieniem? Na pewno styl w jakim jest napisany. Pan Collins posługuje się bogatym i wysmakowanym językiem XIX wiecznej Anglii, którego próżno szukać we...

książek: 1529
Tomek | 2014-10-17
Przeczytana: 17 października 2014

W związku z tym, że w ostatnim czasie czytałem inną powieść pióra tego autora, zatytułowaną "Kobieta w bieli", ciężko będzie mi nie odnieść się do niej i nie porównać tych dwóch książek.

Bardzo cenię sobie wiktoriańskie klimaty, a tym bardziej osadzone w nich wątki kryminalne są balsamem dla mojej duszy. Pierwsze moje spotkanie z Wilkie Collins było bardzo udane, "Kobieta w bieli" zachwyciła mnie bowiem w każdym calu. Po zakończeniu tamtej lektury, postanowiłem sięgnąć po nie mniej sławną powieść tego autora, zatytułowaną "Kamień Księżycowy", bądź "Księżycowy Kamień". Powieść funkcjonuje pod oboma tytułami.

Historię zawartą w tej opowieści czytelnik poznaje dzięki relacjom naocznych świadków wydarzeń. Zabieg ten udaje się autorowi w doskonały sposób, bowiem kiedy na kartach powieści zmienia się postać dokonująca relacji, czytelnik od razu zauważa, że ma do czynienia z innym świadkiem wydarzeń. Każda stworzona przez autora osoba posiada swoje cechy charakteru, używa...

książek: 1544
Piotr | 2013-08-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lipca 2013

Nie ukrywam, ze mój zapal do kryminałów minął jakiś czas temu. Czytuje ich coraz mniej i coraz rzadziej. Czekałem na jakieś światełko w tunelu, a przy tym bardzo chciałem przeczytać coś, co przypomni mi kunszt językowy, jakiego mi brakuje u dzisiejszych pisarzy. Brakowało mi literatury, która przeniesie mnie chociaż 100 lat wstecz, gdzie nie będzie samolotów, samochodów, a świat opisywany znacznie różniący się od dzisiejszego.

"Księżycowy kamień" okazał się być strzałem w dziesiątkę. Streszczenie tego wyjątkowego kryminału, który jest czymś więcej niż kryminałem można odnaleźć na wielu portalach i blogach. Dlatego, jak mam to w zwyczaju daruje sobie opisywanie fabuły. Nadmienię jednak, iż książkę przeczytałem w czasie trwającego urlopu, ale jednocześnie w czasie walki z choroba, która atakuje mnie w każde wakacje. Niestety, co roku bardziej. "Księżycowy kamień" sprawił, że zapominałem chociaż na kilka godzin dziennie o tym, z czym walczę.

To jest wyjątkowa książka, a autor...

książek: 2399
Kasiek m | 2013-07-08
Przeczytana: 08 lipca 2013

Osobiście uważam, że doskonałym pomysłem na niedzielę z książką jest smażenie się na słoneczku z dobrym kryminałem. Od zamierzchłych czasów, gdy zaczynałam z tym blogiem, moje podejście do kryminałów zmieniło się radykalnie. Kiedyś byłam nastawiona raczej negatywnie, później neutralnie z dozą sceptycyzmu, po to, aby na waszych oczach zmienić się w fankę gatunków. Specyficzną fanką, o wiele bardziej lubię kryminały retro, spokojne w angielskim stylu.

Jakby w odpowiedzi na moje zachcianki na polskim rynku pojawił się „Księżycowy kamień” pióra Wilkie Collinsa, angielskiego pisarza epoki wiktoriańskiej, którego kilka książek zostało wydanych w Polsce, teraz do tego szacownego grona dołącza „Księżycowy kamień”, który bardzo dobrze świadczy o stylu autora, jeśli pozostałe jego książki są tak dobre, to czuję, że zawrę z nim bliższą znajomość!

Fabuła „Księżycowego kamienia” kręci się wokół ogromnego diamentu, który ongiś był świętym kamieniem hinduizmu, objawionym i zesłanym przez boga...

książek: 1651
Isadora | 2013-07-12
Przeczytana: 12 lipca 2013

Dziś zabiorę Was w podróż w czasie. Nie będzie ona zbyt odległa, ani jej cel zbyt oryginalny, niemniej jednak intrygujący - zwłaszcza dla miłośników wiktoriańskiej prozy i powieści detektywistycznych. Będzie to podróż godna uwagi choćby z tego względu, że właśnie ta książka angielskiego powieściopisarza, eseisty i dramaturga, Wilkiego Collinsa, została uznana za pierwszą powieść detektywistyczną w historii literatury. Pierwszą - i od razu jakże udaną! I choć gatunek spopularyzowały takie tuzy kryminału, jak sir`Arthur Conan Doyle czy Agatha Christie, to właśnie Collins "Księżycowym Kamieniem" wytyczył szlak swoim znanym i lubianym następcom określając podstawy i zasady powieści detektywistycznej, które w najważniejszych założeniach pozostały niezmienione po dziś dzień.

Fabuła "Księżycowego Kamienia" oscyluje wokół tajemniczej historii ogromnego, żółtego diamentu, niegdyś zdobiącego posąg hinduskiego bóstwa księżyca, skradzionego ze świątyni przez brytyjskiego oficera. Klejnot ma...

książek: 1596
Roman Dłużniewski | 2016-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Tajemnica zaginionego klejnotu. Collins to klasyk powieści detektywistycznej, ale mnie ta książka jakoś nie poruszyła. Miałem kilkanaście lat jak ją czytałem i porównanie np. ze "Studium w szkarłacie" musiało wypaść na jej niekorzyść.

książek: 89
Colette | 2014-10-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 13 października 2014

Rewelacyjna powieść detektywistyczna, wiktoriańska, staromodna, z zaskakującymi zwrotami akcji, opisująca zjawiska, jakimi uwcześni naukowcy bardzo się interesowali - mesmeryzm, hipnoza, jasnowidzenie, serdecznie polecam!

książek: 1264

Urocza. Wprawdzie Wilkie Collins pozostanie dla mnie autorem przede wszystkim "Kobiety w bieli", ale i "Księżycowy Kamień" czytałam z przyjemnością. Tej przyjemności dostarczyło mi przede wszystkim spotkanie z epoką wiktoriańską, a i umiejętność oddania przez Collinsa "meandrów ludzkiej duszy" nie była tu bez znaczenia. Bo dla mnie "Księżycowy Kamień" to przede wszystkim powieść obyczajowa, a nie "detektywistyczna". Kto tak do tego klasyka podejdzie, na pewno nie rozczaruje się lekturą.
Rozczarowaniem - i to naprawdę solidnym - jest za to edycja powieści. Takiej ilości literówek, pomyłek, pominiętych wyrazów nie spotkałam już dawno, choć przecież dzisiaj wydawcy generalnie czytelnika nie rozpieszczają (czytaj: nie szanują). Wydawnictwu Zysk i S-ka oraz jego korekcie daję minus 10 punktów.

książek: 1091

"Księżycowy Kamień" zauroczył mnie totalnie. Od pierwszej strony fabuła intryguje i bawi. Każda przeczytana strona jest jak przysmak, którym chciałoby się delektować jak najdłużej.
Ta jedna z pierwszych powieści detektywistycznych ustanowiła doskonały fundament dla rozwoju gatunku. Być może na niej wychowała się Agatha Christie, może właśnie jej zawdzięczamy wiele innych znakomitych powieści i detektywów. Nie mamy tutaj do czynienia z klasycznym schematem policjantów i złodziei. Zagadka kryminalna jest dużo bardziej subtelna i nietuzinkowa, a mimo to wciąga niczym współczesny kryminał. Autor stosuje genialną formę narracji, zapoznając nas z fabułą poprzez relacje bezpośrednich uczestników wydarzeń. Poznajemy dzięki temu szereg interesujących postaci, z których każda przykuwa uwagę i sympatię. W książce skrzy się od czarującego humoru, wywołującego uśmiech na twarzy czytelnika.
Ja się zakochałam w tej książce, a ty?

zobacz kolejne z 604 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najlepsze książki 2013 roku cz. 3

Choć statystyki pokazują dość wyraźnie, że liczba publikowanych rocznie tytułów wzrasta (przy wyraźnym spadku sprzedanych egzemplarzy), to mam wrażenie, że z podażą interesujących tytułów literackich nie jest coś najlepiej.


więcej
Książkowa podróż z J.K. Rowling

Ekskluzywny wywiad z autorką "Trafnego wyboru". Przy jakiej książce płakała J.K. Rowling, z jakim autorem chciałaby się najchętniej spotkać? Z jaką postacią literacką się utożsamia i jaką książkę jej zdaniem powinien przeczytać Premier?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd