Zgoda na szczęście

Cykl: Alibi na szczęście (tom 3)
Wydawnictwo: Znak
7,51 (2357 ocen i 345 opinii) Zobacz oceny
10
414
9
250
8
529
7
559
6
352
5
137
4
56
3
44
2
7
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324020348
liczba stron
566
słowa kluczowe
romans, życie, miłość
język
polski
dodała
Różyczka

Ta historia czekała na Ciebie. Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie. Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak...

Ta historia czekała na Ciebie.
Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie.

Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak ciotka Anna – pełna energii, a przy tym jakże troskliwa i wyrozumiała. Z pomocą spieszy także nadzwyczajna w swej dobroci pani Irenka, która tym razem odegra wyjątkową rolę.

Czy Dominika odnajdzie się w roli żony i matki? Czy Hania odważy się wyjawić jej długo skrywaną prawdę, która całkowicie odmieni ich życie? Czy Mikołaj wreszcie usłyszy „i że cię nie opuszczę…”?

Choć los wciąż nas zaskakuje, to tylko od nas zależy, czy pozwolimy szczęściu zagościć pod naszym dachem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 241
Olga | 2013-09-13
Na półkach: Przeczytane

No i nadeszło moje pożegnanie z Anną Ficner-Ogonowską i jej ostatnią książką "Zgoda na szczęście". Przyznam szczerze, że z jednej strony bardzo mi szkoda, ale z drugiej.. no cóż, w tej części chyba już wszystko zostało powiedziane.

Mam poczucie, że trzecia odsłona przygód Hanki, Dominiki, Mikołaja i Przemka jest podsumowaniem ich życia po rewolucjach, o których czytałam w poprzednich częściach. Jest to niewątpliwie najspokojniejsza książka trylogii. Wszyscy bohaterowie przeżywają tym razem swoją miłość. Wreszcie mogą się nią cieszyć i odczuwać ją na wiele różnych sposobów. Okazało się, że życie, okraszone wieloma emocjami, jest o wiele ciekawsze, bo prowokuje przeróżne reakcje. Bohaterowie tej części uzmysławiają nam, że droga, którą kroczymy, nie zawsze jest usłana różami, ale kwintesencją kroczenia tą ścieżką są emocje. Czasem mamy do czynienia ze łzami, czasem towarzyszy nam radość i szczęście, a czasem mamy ochotę stanąć w miejscu i nie zrobić ani pół kroku w żadną stronę.

"Zgoda na szczęście" to przede wszystkim zgoda na miłość, która nieustannie wdziera się w świat Hanki i próbuje w nim pozostać, a także akceptacja nowych ról, w które musi wcielić się przebojowa i niezależna Dominika. Obie kobiety muszą zawalczyć o siebie i otworzyć się na to, co dał im los. Wydawać by się mogło, że to przecież banalnie proste, ale fabuła podsuwa wiele rozwiązań, niekoniecznie racjonalnych, ale bardzo prawdopodobnych.

Mam nieodparte wrażenie, że ta część jest bardziej psychologiczna od poprzednich tytułów. Znając charaktery poszczególnych osób towarzyszymy im w momencie, w którym wychodzą w życiu na tzw. prostą. Zaczynają egzystować i zmagać się z wewnętrznymi bolączkami, z którymi muszą sobie poradzić, by móc pożegnać się z przeszłością i zacząć żyć teraźniejszością.

W tej części podoba mi się normalność, z którą miałam do czynienia. Bardzo niewiele czytałam książek, które opisują prawdziwe życie, takie solidne, czasem wręcz nudne i naszpikowane wewnętrznymi rozterkami. Doceniam autorkę za odwagę, za to, że nie przekombinowała. Fajnie, że po tylu perypetiach główni bohaterowie otrzymali chwilę oddechu i normalności. Nie znaczy to, że wszystkie wydarzenia, o których czytamy w tej części są przewidywalne i zawsze pozytywne. Nie zrozumcie mnie źle. Chodzi mi o to, że wszystko, co wydarzyło się w tej części mogłoby się przytrafić każdemu. To taka bardzo uniwersalna historia o miłości.. a właściwie o różnych miłościach..

Książkę polecam wszystkim, którzy lubią prozę obyczajową, fabułę nieśpieszną, bohaterów emocjonalnych, wydarzenia oscylujące wokół relacji rodzinnych. To proza, która pozwala odpocząć, bo jest obyczajowo realna. Za to bardzo ją doceniam i już czekam na kolejną jej książkę!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bar Pod Kogutem

Grisham w dobrej formie. Nie rewelacyjnej, ale na prawdę dobrej. Znalazłam w tej książce to, co najbardziej lubię u tego pisarza - wciągającą histori...

zgłoś błąd zgłoś błąd