Zgoda na szczęście

Cykl: Alibi na szczęście (tom 3)
Wydawnictwo: Znak
7,51 (2361 ocen i 345 opinii) Zobacz oceny
10
414
9
250
8
529
7
561
6
353
5
138
4
56
3
44
2
7
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324020348
liczba stron
566
słowa kluczowe
romans, życie, miłość
język
polski
dodała
Różyczka

Ta historia czekała na Ciebie. Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie. Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak...

Ta historia czekała na Ciebie.
Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie.

Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak ciotka Anna – pełna energii, a przy tym jakże troskliwa i wyrozumiała. Z pomocą spieszy także nadzwyczajna w swej dobroci pani Irenka, która tym razem odegra wyjątkową rolę.

Czy Dominika odnajdzie się w roli żony i matki? Czy Hania odważy się wyjawić jej długo skrywaną prawdę, która całkowicie odmieni ich życie? Czy Mikołaj wreszcie usłyszy „i że cię nie opuszczę…”?

Choć los wciąż nas zaskakuje, to tylko od nas zależy, czy pozwolimy szczęściu zagościć pod naszym dachem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 940
Milena | 2014-01-14
Przeczytana: 14 stycznia 2014

To już trzecia książka tej autorki, która mam okazję przeczytać. Zabierałam się do niej dwa razy. Jakoś za pierwszym razem nie mogłam się w czytać.
Hania, czyli nauczycielka języka polskiego, a co za tym idzie kobieta uczuciowa, odnalazła szczęście u boku Mikołaja. Między tą dwójką pełno jest miłości i pocałunków, i czułych słówek. Czasem aż dla mnie tego wszystkiego za dużo. Ale cóż skoro człowiek jest zakochany to takie rzeczy to normalność. Przynajmniej w niektórych związkach. Jednak tak jak w poprzednich dwóch częściach pojawiają się problemy, z którymi muszą się zmierzyć. Oczywiście pomagają im w tym najbliżsi.

Takie mam uczucie, że co kolejna część to gorsza i co raz mniej mi się podoba. Sama nie wiem czy skuszę się na kolejną. Przyznam się, że były momenty, szczególnie na początku książki gdzie czytałam, a myślami byłam zupełnie gdzie indziej. Za dużo tej słodyczy dała nam autorka w tej książce. Tak jak wspomniałam przy recenzji wcześniejszej części, nie przepadam za główną bohaterką. Jest dla mnie aż nazbyt uczuciowa i taka grzeczna. Trzeba dodać, że autorka książki skupiła się przede wszystkim na opisie uczuć i emocji bohaterów, podobnie jak w pozostałych dwóch częściach.
Jeśli chodzi o zawartość książki to jest ona dość spora, dużo ponad pięćset stron. Patrząc na okładkę już czujesz, że w środku będzie dużo szczęścia. Zresztą sam tytuł o tym mówi.
Również niestety mój obecny nastrój nie sprzyja czytaniu takich pozycji, więc może dlatego mnie tak w niej ta słodycz razi.
Jednak w porównaniu do poprzednich części bardziej przypadł mi do gustu Mikołaj. W końcu pokazał, że jest facetem, a nie pantoflarzem, dla którego wszystko ma być jak Hania chce. Nie będę zdradzać o co dokładnie chodzi, żeby nie zepsuć czytania.

Dla kogo ta książka? Dla tych którzy przede wszystkim przeczytali dwie poprzednie i im się podobało. I dla tych którzy lubią dużo miłości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Król

Warszawa okresu dwudziestolecia międzywojennego, z podziałami na Polaków i Żydów, z obrazem rzeczywistości, jakiej nie znamy. Ja postrzegałam zawsze Ż...

zgłoś błąd zgłoś błąd