Wyzwanie czytelnicze LC

Płyńcie łzy moje, rzekł policjant

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Seria: Dzieła wybrane Philipa K. Dicka
Wydawnictwo: Rebis
7,19 (744 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
87
8
143
7
304
6
118
5
52
4
7
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flow My Tears, the Policeman Said
data wydania
ISBN
9788375109948
liczba stron
312
słowa kluczowe
Wojciech Siudmak
język
polski
dodała
Oceansoul

„Kup tę książkę i bądź gotowy na wszystko” Theodore Sturgeon Stany Zjednoczone po wojnie domowej. Niemal absolutną władzę sprawuje policja, na każ­dym rogu stoją jej posterunki. Gwiazda show-biznesu Jason Taverner, który gromadzi przed telewizorami trzydziesto­milionową widownię, pewnego dnia budzi się w obskurnym pokoju hotelowym. Nikt go nie zna, a nawet o nim nie słyszał, na domiar złego...

„Kup tę książkę i bądź gotowy na wszystko”
Theodore Sturgeon

Stany Zjednoczone po wojnie domowej. Niemal absolutną władzę sprawuje policja, na każ­dym rogu stoją jej posterunki. Gwiazda show-biznesu Jason Taverner, który gromadzi przed telewizorami trzydziesto­milionową widownię, pewnego dnia budzi się w obskurnym pokoju hotelowym. Nikt go nie zna, a nawet o nim nie słyszał, na domiar złego nie ma jakichkolwiek dokumentów – w gruncie rzeczy nie istnieje, jest wyrzutkiem bez żadnych praw. Nic z tego nie rozumiejąc, tropiony przez policję, stara się odzyskać tożsa­mość…

„To książka pełna życia, soków i kolorów… głęboka i wciągająca”.
Brian Aldiss

"Płyńcie łzy moje, rzekł policjant", powieść wyróżniona John W. Campbell Memorial Award, obok "Ubika", "Człowieka z Wysokiego Zamku" i "Trzech stygmatów Palmera Eldritcha" należy do największych dokonań Philipa K. Dicka – pisarza, którego Stanisław Lem uważał za najlepszego amerykańskiego autora SF.

Teraz z kolekcjonerskim wydaniu z obrazami i grafikami Wojciecha Siudmaka.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2428

Płyńcie łzy moje poprzez smutku knieje

Większości książek zaliczanych do literatury fantastycznej nie trzeba odczytywać przez pryzmat sylwetek ich twórców. Fikcyjne światy i wydarzenia mówią z reguły same za siebie, a w postaciach bohaterów rzadko pobrzmiewają echem dramaty stanowiące wyimki z biografii autorów. Inaczej jest w przypadku literatury wysokiej, u źródeł której często można wskazać osobiste przeżycia i doświadczenia pisarzy. Na tej granicy — zarówno pod względem wartości artystycznej czy przynależności gatunkowej, jak i autoinspiracji — balansuje po raz kolejny Philip K. Dick.

„Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” to historia dwóch bohaterów, a obaj mają po trosze wspólnego ze swoim twórcą. Czytelnik śledzi losy telewizyjnej i muzycznej gwiazdy Jasona Tavernera, który po ataku byłej kochanki i operacji budzi się w świecie, w którym nigdy nie istniał. Nikt o nim nie słyszał, nie figuruje też w policyjnych kartotekach. Z podrabianymi dokumentami musi jakoś sobie poradzić i na nowo zyskać zaufanie znajomych. Głównie kobiet, tych było bowiem wiele w życiu celebryty. Podobnie jak i w życiu pięciokrotnie żonatego pisarza, który w okresie pracy nad tą powieścią rozstał się z żoną numer 4.

Drugą centralną postacią jest tytułowy policjant, Felix Buckman. Jego poczynania także związane są z kobietą — siostrą bliźniaczką Alys, pozostającą z nim w kazirodczym związku. Wprowadzenie tego motywu to oczywiste nawiązanie do Jane Dick, zmarłej w niemowlęctwie siostry autora, za której śmierć w pewnym sensie czuł się...

Większości książek zaliczanych do literatury fantastycznej nie trzeba odczytywać przez pryzmat sylwetek ich twórców. Fikcyjne światy i wydarzenia mówią z reguły same za siebie, a w postaciach bohaterów rzadko pobrzmiewają echem dramaty stanowiące wyimki z biografii autorów. Inaczej jest w przypadku literatury wysokiej, u źródeł której często można wskazać osobiste przeżycia i doświadczenia pisarzy. Na tej granicy — zarówno pod względem wartości artystycznej czy przynależności gatunkowej, jak i autoinspiracji — balansuje po raz kolejny Philip K. Dick.

„Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” to historia dwóch bohaterów, a obaj mają po trosze wspólnego ze swoim twórcą. Czytelnik śledzi losy telewizyjnej i muzycznej gwiazdy Jasona Tavernera, który po ataku byłej kochanki i operacji budzi się w świecie, w którym nigdy nie istniał. Nikt o nim nie słyszał, nie figuruje też w policyjnych kartotekach. Z podrabianymi dokumentami musi jakoś sobie poradzić i na nowo zyskać zaufanie znajomych. Głównie kobiet, tych było bowiem wiele w życiu celebryty. Podobnie jak i w życiu pięciokrotnie żonatego pisarza, który w okresie pracy nad tą powieścią rozstał się z żoną numer 4.

Drugą centralną postacią jest tytułowy policjant, Felix Buckman. Jego poczynania także związane są z kobietą — siostrą bliźniaczką Alys, pozostającą z nim w kazirodczym związku. Wprowadzenie tego motywu to oczywiste nawiązanie do Jane Dick, zmarłej w niemowlęctwie siostry autora, za której śmierć w pewnym sensie czuł się współwinny. Pamięci o Jane i nietypowej więzi, jaką przez cały czas z nią odczuwał, pisarz dał wyraz nie po raz pierwszy; to jeden z powracających motywów w jego twórczości, obecny choćby na kartach „Doktora Bluthgelda”.

Ważnym wątkiem w powieści, również powstałym na kanwie własnych przeżyć, jest opis odurzenia meskaliną. Jak powszechnie wiadomo, Philip K. Dick nie stronił od używek, po meskalinę sięgnął najpewniej jednak tylko raz — a zapis swoich doznań zawarł właśnie w „Płyńcie łzy moje...”. Wszystkie te autobiograficzne elementy w połączeniu z fikcją naukową i krążącą wokół tematu postrzegania rzeczywistości fabułą są podstawą do snucia rozważań o naturze emocji, relacjach międzyludzkich i solipsystycznym obrazie świata.

Na uwagę zasługuje także entourage powieści — policyjne państwo 1986 roku (utwór powstał w latach 1970–73), w którym obywatel nie jest świadom swoich praw i przewinień, a stróże porządku mogą nadużywać właściwych im uprawnień do dokonania prywatnej wendety. Zagubienie i niemoc Jasona Tavernera w starciu z organami władzy przywodzi na myśl Kafkowski „Proces”, z tym że osadzony w dystopijnej rzeczywistości.

„Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” należy do grupy tych powieści Philipa K. Dicka, których wstyd nie znać, będąc miłośnikiem prozy Amerykanina. Jednocześnie nie jest to utwór trudny czy nadmiernie złożony — jego wymowa pozostaje prosta, a smaczków należy doszukiwać się przede wszystkim w splocie wydarzeń fikcyjnych i rzeczywistych oraz niezwykłego pogłosu przeżyć Tavernera i Buckmana dostrzegalnego w późniejszej egzystencji ich twórcy.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1522)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2135
Wojciech Gołębiewski | 2017-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2017

Recenzowałem Dicka tylko trzy razy i trzy razy dałem 10 gwiazdek, lecz przeczytawszy obecnie moje recenzje szczególnie zadowolony jestem z dotyczącej "Valisa". Istotne są daty opublikowania recenzowanych książek: "Oko na niebie" 1955; "Ubik" 1966; "Valis" 1978; a obecnie omawiana 1974, czyli między "Ubikiem" a "Valisem". Z Wikipedii wypisuję:
"..Została napisana w 1970, a pierwszy raz wydana w 1974. W 1975 roku powieść otrzymała nagrodę Campbella za najlepszą powieść science fiction i była nominowana do nagród Nebula i Hugo...
Opis fabuły
Po wojnie domowej w Stanach Zjednoczonych obywatele poddawani są szczegółowej obserwacji przez wszechobecną policję. Znany piosenkarz i gwiazda telewizji Jason Taverner budzi się jednego dnia, w którym nagle okazuje się, że pomimo sławy, nikt go nie rozpoznaje. Co więcej – nie ma przy sobie żadnych dokumentów i nie figuruje w żadnych rejestrach. Zaczyna się nim interesować...

książek: 0
| 2016-03-20
Na półkach: Przeczytane, 2016, 2016.03
Przeczytana: 20 marca 2016

Dziwna to książka, chyba jeszcze dziwniejsza niż "Ubik", ale przecież nic w tym złego. W ogóle dziwnie czyta się książkę fantastyczno naukową, której akcja rozgrywa się około 30 lat temu... Dick stworzył świat przyszłości, na który składają się różne elementy: rzeczywistości, fantazji, nauki, obyczajów, futurologii, science fiction, utopii, światów równoległych itd. Bohater, Jason Travenier, żyje w świecie przypominającym pod wieloma względami Stany Zjednoczone z okresu Lata Miłości, ale państwo rządzone jest policyjnie, społeczeństwo jest radykalnie klasowe i istnieją Obozy Pracy przypominające sowieckie łagry. Po lekturze książki miałem wrażenie, że dla Dicka ważniejsze było umieszczenie odniesień do świata realnego, niż snucie fabuły. Podobno jest to książka w dużej mierze autobiograficzna. Mogłyby na to wskazywać doświadczenia z narkotykami, sporo fragmentów dotyczących płyt i muzyki (Dick prowadził sklep z płytami i stację radiową), problermy z kobietami oraz zniknięcie...

książek: 567
Majkel | 2015-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2015

Przyznaję, że książkę przeczytałem w niecałe dwa dni i wciąż nie mogę się nadziwić jak ten "popaprany" do granic możliwości Philip K.Dick (dla mnie to bynajmniej nie jest to w tym przypadku określenie pejoratywne) może stworzyć w narkotycznych oparach coś przykuwającego uwagę w taki sposób. Czy jest to najlepsza powieść SF jaka powstała, - jak to nieskromnie stwierdził o niej sam autor, o czym dowiadujemy się w przedmowie wydawnictwa Rebis?
Sam nie wiem czy w ogóle da się ją sklasyfikować w ten sposób, ale prawdą jest, że to bardzo dobre dzieło, biorąc pod uwagę, że główny wątek utraty tożsamości był wielokrotnie eksploatowany i to przez wielu autorów.
U Dicka wyszło to oczywiście niepowtarzalnie. Świetne dialogi nietuzinkowych postaci, tnące jak brzytwa i bez ostrzeżenia poruszające się jak zawsze gdzieś między filozofią, fantazją i absurdem, a pośród nich główny bohater, którego życie wywrócono na lewą stronę jak materiał jakiegoś ubrania i rzucono w kąt, w zapomnienie. Jego...

książek: 713
Jonasz | 2018-12-27
Przeczytana: 27 grudnia 2018

W tej krótkiej powieści, P.K. Dick oparł na koncepcji równoległych wszechświatów. W początkach lat 70-tych zgaduje, że było to wielka nowość. Dziś, temat jest już tak wyeksplatowane we wszystkich podgatunkach Fikcji Naukowej, że już nie zaskakuje, ani nie zachwyca. Poza tym zgrabnie napisana historia anty-utopijna. Koniec końców nic rewelacyjnego.

książek: 2285

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/11/przybya-zima-brr.html

książek: 205
vattghern76 | 2014-03-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 25 marca 2014

"Płyńcie łzy moje..." to DOBRA powieść. Acz Dick nie serwuje nam tutaj niczego zaskakującego. W roli głównej są znów narkotyki, jest bohater próbujący odnaleźć się w świecie postawionym mu nagle do góry nogami, są też dość interesujące wynurzenia tyczące się miłości, śmierci, bólu czy postrzegania rzeczywistości.

Klimat powieści jest dość przygnębiający, jak i świat w niej przedstawiony - USA po wojnie domowej, władzę sprawuje policja, liczne zesłania obywateli do obozów pracy, wyklęci z życia społecznego studenci. Paradoksalnie nieco książkę czyta się szybko i lekko - to zasługa rzecz jasna ŚWIETNEGO znów stylu PKD.

Wątki autobiograficzne potrafią wyjaśnić wiele fabularnych zagwozdek i wydają się być znów przewodnikiem do tej historii. Historii ciekawej, chociaż na pewno nie wybitnej! Rozszczepienie rzeczywistości pod wpływem używki to temat wybitnie Dickowski - w tej odsłonie nie olśnił mnie jednak specjalnie ale i też nie znudził!

POLECAM zaznajomić się zatem z tą pozycją...

książek: 207
Piotr_M | 2018-06-12
Na półkach: Przeczytane

Jeśli chodzi o kwestie techniczne, to podobnie jak w przypadku pozostałych rebisowych wydań Dicka, nie sposób się do czegokolwiek przyczepić. Piękne ilustracje Wojciecha Siudmaka, wyczerpujący wstęp Tima Powersa czy nawet wygodna do czytania czcionka sprawiają, że Płyńcie łzy moje, rzekł policjant czyta się po prostu przyjemnie. Co jednak z treścią książki?

Głównym bohaterem powieści Dicka jest celebryta, gospodarz programu telewizyjnego oglądanego regularnie przez trzydzieści milionów ludzi, Jason Taverner. Gdyby tego było mało, mężczyzna jest szóstakiem, zmodyfikowanym genetycznie człowiekiem – bardziej przystojnym, charyzmatycznym i bystrym niż reszta populacji. Już tutaj pojawia się jeden z ważniejszych motywów Płyńcie łzy moje, rzekł policjant, a mianowicie sława. Jason nie bierze pod uwagę możliwości, że jego lata świetności mogą kiedyś dobiec końca, uważa, że już zawsze będzie gwiazdą uwielbianą przez miliony. Wszystko zmienia się jednak, kiedy rozgoryczona kochanka...

książek: 280
Marcin | 2012-11-03
Na półkach: Przeczytane

Typowy Dick - weźmy kogoś (bohatera) i wywróćmy jego życie do góry nogami. Zobaczmy co się stanie. Obedrzyjmy człowieka z bogactwa, z tego co zna, zerknijmy jak się zachowa, i zobaczymy że różnice między ludźmi są iluzoryczne.

A tak poważanie. Książkę czyta się szybko i jest dobra. Nie wybitna, po prostu dobra. Czytając miałem trochę wrażenie jakbym ponownie oglądał akcję Raportu Mniejszości, w troszkę innej oprawie. Bardzo fajnie zarysowane choroby psychiczne, i zagubienie pomiędzy rzeczywistością a fikcją.

Książkę warto przeczytać, szczególnie jeśli ktoś lubi Dicka i dawno nie miał z nim styczności.

książek: 589
KenGoKang | 2018-03-21
Na półkach: Legimi, Przeczytane
Przeczytana: luty 2018

“Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” nie jest chyba książką, od której zaczyna się przygodę z twórczością Dicka. Warto jednak się z nią zapoznać. Głównie ze względu na klimat - świat, w którym wszystko jest umowne, zacierają się granice pomiędzy rzeczywistością a narkotyczną wizją. Przygnębiający to obraz, ponieważ wszystko kontroluje policja, która za drobne wykroczenia wysyła do obozów pracy. W tej rzeczywistości tożsamość można stracić z dnia na dzień, z będącej u szczytu sławy gwiazdy stać się wyrzutkiem społeczeństwa.

Książka przytłacza. Intryguje. Wciąga.

książek: 343
Monika | 2013-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2013

Wizja przyszłego świata, ogarniętego przez rządnych władzy ludzi przeraża i fascynuje. Przeraża, bo tak bardzo jest bliska rzeczywistości. Fascynuje, bo to niewiarygodne jak bardzo nasze życie zależne jest od władzy. Temat ten pojawia się w powieści Philipa K. Dicka pt. „Płyńcie łzy moje, rzekł policjant”. Przedstawiona surrealistyczna przyszłość po dłuższym zastanowieniu nie odbiega aż tak od rzeczywistości. Ale od początku…
Jason Taverner zdobył w życiu niemal wszystko. Jest znaną osobistością: prowadzącym hollywoodzkiego programu telewizyjnego, bijącego rekordy popularności. Beztrosko oddaje się tymczasowym miłostkom, budowie nowych domów czy trwonieniu pieniędzy w kasynach. Pewnego dnia niespodziewanie zostaje ciężko zraniony i zawieziony do szpitala. Kiedy w końcu dochodzi do siebie, spostrzega, że znajduje się w zupełnie innej rzeczywistości, jaką jest obskurny, tani pokój hotelowy. Nikt go nie pamięta, nikt nie słyszał o jego programie. Jason zdaje sobie sprawę ze swojego...

zobacz kolejne z 1512 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd