Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Płyńcie łzy moje, rzekł policjant

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Seria: Dzieła wybrane Philipa K. Dicka
Wydawnictwo: Rebis
7,19 (642 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
77
8
120
7
259
6
105
5
46
4
7
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flow My Tears, the Policeman Said
data wydania
ISBN
9788375109948
liczba stron
312
słowa kluczowe
Wojciech Siudmak
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

„Kup tę książkę i bądź gotowy na wszystko” Theodore Sturgeon Stany Zjednoczone po wojnie domowej. Niemal absolutną władzę sprawuje policja, na każ­dym rogu stoją jej posterunki. Gwiazda show-biznesu Jason Taverner, który gromadzi przed telewizorami trzydziesto­milionową widownię, pewnego dnia budzi się w obskurnym pokoju hotelowym. Nikt go nie zna, a nawet o nim nie słyszał, na domiar złego...

„Kup tę książkę i bądź gotowy na wszystko”
Theodore Sturgeon

Stany Zjednoczone po wojnie domowej. Niemal absolutną władzę sprawuje policja, na każ­dym rogu stoją jej posterunki. Gwiazda show-biznesu Jason Taverner, który gromadzi przed telewizorami trzydziesto­milionową widownię, pewnego dnia budzi się w obskurnym pokoju hotelowym. Nikt go nie zna, a nawet o nim nie słyszał, na domiar złego nie ma jakichkolwiek dokumentów – w gruncie rzeczy nie istnieje, jest wyrzutkiem bez żadnych praw. Nic z tego nie rozumiejąc, tropiony przez policję, stara się odzyskać tożsa­mość…

„To książka pełna życia, soków i kolorów… głęboka i wciągająca”.
Brian Aldiss

"Płyńcie łzy moje, rzekł policjant", powieść wyróżniona John W. Campbell Memorial Award, obok "Ubika", "Człowieka z Wysokiego Zamku" i "Trzech stygmatów Palmera Eldritcha" należy do największych dokonań Philipa K. Dicka – pisarza, którego Stanisław Lem uważał za najlepszego amerykańskiego autora SF.

Teraz z kolekcjonerskim wydaniu z obrazami i grafikami Wojciecha Siudmaka.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2320

Płyńcie łzy moje poprzez smutku knieje

Większości książek zaliczanych do literatury fantastycznej nie trzeba odczytywać przez pryzmat sylwetek ich twórców. Fikcyjne światy i wydarzenia mówią z reguły same za siebie, a w postaciach bohaterów rzadko pobrzmiewają echem dramaty stanowiące wyimki z biografii autorów. Inaczej jest w przypadku literatury wysokiej, u źródeł której często można wskazać osobiste przeżycia i doświadczenia pisarzy. Na tej granicy — zarówno pod względem wartości artystycznej czy przynależności gatunkowej, jak i autoinspiracji — balansuje po raz kolejny Philip K. Dick.

„Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” to historia dwóch bohaterów, a obaj mają po trosze wspólnego ze swoim twórcą. Czytelnik śledzi losy telewizyjnej i muzycznej gwiazdy Jasona Tavernera, który po ataku byłej kochanki i operacji budzi się w świecie, w którym nigdy nie istniał. Nikt o nim nie słyszał, nie figuruje też w policyjnych kartotekach. Z podrabianymi dokumentami musi jakoś sobie poradzić i na nowo zyskać zaufanie znajomych. Głównie kobiet, tych było bowiem wiele w życiu celebryty. Podobnie jak i w życiu pięciokrotnie żonatego pisarza, który w okresie pracy nad tą powieścią rozstał się z żoną numer 4.

Drugą centralną postacią jest tytułowy policjant, Felix Buckman. Jego poczynania także związane są z kobietą — siostrą bliźniaczką Alys, pozostającą z nim w kazirodczym związku. Wprowadzenie tego motywu to oczywiste nawiązanie do Jane Dick, zmarłej w niemowlęctwie siostry autora, za której śmierć w pewnym sensie czuł się...

Większości książek zaliczanych do literatury fantastycznej nie trzeba odczytywać przez pryzmat sylwetek ich twórców. Fikcyjne światy i wydarzenia mówią z reguły same za siebie, a w postaciach bohaterów rzadko pobrzmiewają echem dramaty stanowiące wyimki z biografii autorów. Inaczej jest w przypadku literatury wysokiej, u źródeł której często można wskazać osobiste przeżycia i doświadczenia pisarzy. Na tej granicy — zarówno pod względem wartości artystycznej czy przynależności gatunkowej, jak i autoinspiracji — balansuje po raz kolejny Philip K. Dick.

„Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” to historia dwóch bohaterów, a obaj mają po trosze wspólnego ze swoim twórcą. Czytelnik śledzi losy telewizyjnej i muzycznej gwiazdy Jasona Tavernera, który po ataku byłej kochanki i operacji budzi się w świecie, w którym nigdy nie istniał. Nikt o nim nie słyszał, nie figuruje też w policyjnych kartotekach. Z podrabianymi dokumentami musi jakoś sobie poradzić i na nowo zyskać zaufanie znajomych. Głównie kobiet, tych było bowiem wiele w życiu celebryty. Podobnie jak i w życiu pięciokrotnie żonatego pisarza, który w okresie pracy nad tą powieścią rozstał się z żoną numer 4.

Drugą centralną postacią jest tytułowy policjant, Felix Buckman. Jego poczynania także związane są z kobietą — siostrą bliźniaczką Alys, pozostającą z nim w kazirodczym związku. Wprowadzenie tego motywu to oczywiste nawiązanie do Jane Dick, zmarłej w niemowlęctwie siostry autora, za której śmierć w pewnym sensie czuł się współwinny. Pamięci o Jane i nietypowej więzi, jaką przez cały czas z nią odczuwał, pisarz dał wyraz nie po raz pierwszy; to jeden z powracających motywów w jego twórczości, obecny choćby na kartach „Doktora Bluthgelda”.

Ważnym wątkiem w powieści, również powstałym na kanwie własnych przeżyć, jest opis odurzenia meskaliną. Jak powszechnie wiadomo, Philip K. Dick nie stronił od używek, po meskalinę sięgnął najpewniej jednak tylko raz — a zapis swoich doznań zawarł właśnie w „Płyńcie łzy moje...”. Wszystkie te autobiograficzne elementy w połączeniu z fikcją naukową i krążącą wokół tematu postrzegania rzeczywistości fabułą są podstawą do snucia rozważań o naturze emocji, relacjach międzyludzkich i solipsystycznym obrazie świata.

Na uwagę zasługuje także entourage powieści — policyjne państwo 1986 roku (utwór powstał w latach 1970–73), w którym obywatel nie jest świadom swoich praw i przewinień, a stróże porządku mogą nadużywać właściwych im uprawnień do dokonania prywatnej wendety. Zagubienie i niemoc Jasona Tavernera w starciu z organami władzy przywodzi na myśl Kafkowski „Proces”, z tym że osadzony w dystopijnej rzeczywistości.

„Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” należy do grupy tych powieści Philipa K. Dicka, których wstyd nie znać, będąc miłośnikiem prozy Amerykanina. Jednocześnie nie jest to utwór trudny czy nadmiernie złożony — jego wymowa pozostaje prosta, a smaczków należy doszukiwać się przede wszystkim w splocie wydarzeń fikcyjnych i rzeczywistych oraz niezwykłego pogłosu przeżyć Tavernera i Buckmana dostrzegalnego w późniejszej egzystencji ich twórcy.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1296)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1580
Wojciech Gołębiewski | 2017-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2017

Recenzowałem Dicka tylko trzy razy i trzy razy dałem 10 gwiazdek, lecz przeczytawszy obecnie moje recenzje szczególnie zadowolony jestem z dotyczącej "Valisa". Istotne są daty opublikowania recenzowanych książek: "Oko na niebie" 1955; "Ubik" 1966; "Valis" 1978; a obecnie omawiana 1974, czyli między "Ubikiem" a "Valisem". Z Wikipedii wypisuję:
"..Została napisana w 1970, a pierwszy raz wydana w 1974. W 1975 roku powieść otrzymała nagrodę Campbella za najlepszą powieść science fiction i była nominowana do nagród Nebula i Hugo...
Opis fabuły
Po wojnie domowej w Stanach Zjednoczonych obywatele poddawani są szczegółowej obserwacji przez wszechobecną policję. Znany piosenkarz i gwiazda telewizji Jason Taverner budzi się jednego dnia, w którym nagle okazuje się, że pomimo sławy, nikt go nie rozpoznaje. Co więcej – nie ma przy sobie żadnych dokumentów i nie figuruje w żadnych rejestrach. Zaczyna się nim interesować...

książek: 0
| 2016-03-20
Na półkach: Przeczytane, 2016, 2016.03
Przeczytana: 20 marca 2016

Dziwna to książka, chyba jeszcze dziwniejsza niż "Ubik", ale przecież nic w tym złego. W ogóle dziwnie czyta się książkę fantastyczno naukową, której akcja rozgrywa się około 30 lat temu... Dick stworzył świat przyszłości, na który składają się różne elementy: rzeczywistości, fantazji, nauki, obyczajów, futurologii, science fiction, utopii, światów równoległych itd. Bohater, Jason Travenier, żyje w świecie przypominającym pod wieloma względami Stany Zjednoczone z okresu Lata Miłości, ale państwo rządzone jest policyjnie, społeczeństwo jest radykalnie klasowe i istnieją Obozy Pracy przypominające sowieckie łagry. Po lekturze książki miałem wrażenie, że dla Dicka ważniejsze było umieszczenie odniesień do świata realnego, niż snucie fabuły. Podobno jest to książka w dużej mierze autobiograficzna. Mogłyby na to wskazywać doświadczenia z narkotykami, sporo fragmentów dotyczących płyt i muzyki (Dick prowadził sklep z płytami i stację radiową), problermy z kobietami oraz zniknięcie...

książek: 2283

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/11/przybya-zima-brr.html

książek: 529
Majkel | 2015-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2015

Przyznaję, że książkę przeczytałem w niecałe dwa dni i wciąż nie mogę się nadziwić jak ten "popaprany" do granic możliwości Philip K.Dick (dla mnie to bynajmniej nie jest to w tym przypadku określenie pejoratywne) może stworzyć w narkotycznych oparach coś przykuwającego uwagę w taki sposób. Czy jest to najlepsza powieść SF jaka powstała, - jak to sam nieskromnie stwierdził o niej sam autor, o czym dowiadujemy się w przedmowie wydawnictwa Rebis?
Sam nie wiem czy w ogóle da się ją sklasyfikować w ten sposób, ale prawdą jest, że to bardzo dobre dzieło, biorąc pod uwagę, że główny wątek utraty tożsamości był wielokrotnie eksploatowany i to przez wielu autorów.
U Dicka wyszło to oczywiście niepowtarzalnie. Świetne dialogi nietuzinkowych postaci, tnące jak brzytwa i bez ostrzeżenia poruszające się jak zawsze gdzieś między filozofią, fantazją i absurdem, a pośród nich główny bohater, którego życie wywrócono na lewą stronę jak materiał jakiegoś ubrania i rzucono w kąt, w zapomnienie....

książek: 183
vattghern76 | 2014-03-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 25 marca 2014

"Płyńcie łzy moje..." to DOBRA powieść. Acz Dick nie serwuje nam tutaj niczego zaskakującego. W roli głównej są znów narkotyki, jest bohater próbujący odnaleźć się w świecie postawionym mu nagle do góry nogami, są też dość interesujące wynurzenia tyczące się miłości, śmierci, bólu czy postrzegania rzeczywistości.

Klimat powieści jest dość przygnębiający, jak i świat w niej przedstawiony - USA po wojnie domowej, władzę sprawuje policja, liczne zesłania obywateli do obozów pracy, wyklęci z życia społecznego studenci. Paradoksalnie nieco książkę czyta się szybko i lekko - to zasługa rzecz jasna ŚWIETNEGO znów stylu PKD.

Wątki autobiograficzne potrafią wyjaśnić wiele fabularnych zagwozdek i wydają się być znów przewodnikiem do tej historii. Historii ciekawej, chociaż na pewno nie wybitnej! Rozszczepienie rzeczywistości pod wpływem używki to temat wybitnie Dickowski - w tej odsłonie nie olśnił mnie jednak specjalnie ale i też nie znudził!

POLECAM zaznajomić się zatem z tą pozycją...

książek: 279
Marcin | 2012-11-03
Na półkach: Przeczytane

Typowy Dick - weźmy kogoś (bohatera) i wywróćmy jego życie do góry nogami. Zobaczmy co się stanie. Obedrzyjmy człowieka z bogactwa, z tego co zna, zerknijmy jak się zachowa, i zobaczymy że różnice między ludźmi są iluzoryczne.

A tak poważanie. Książkę czyta się szybko i jest dobra. Nie wybitna, po prostu dobra. Czytając miałem trochę wrażenie jakbym ponownie oglądał akcję Raportu Mniejszości, w troszkę innej oprawie. Bardzo fajnie zarysowane choroby psychiczne, i zagubienie pomiędzy rzeczywistością a fikcją.

Książkę warto przeczytać, szczególnie jeśli ktoś lubi Dicka i dawno nie miał z nim styczności.

książek: 343
Monika | 2013-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2013

Wizja przyszłego świata, ogarniętego przez rządnych władzy ludzi przeraża i fascynuje. Przeraża, bo tak bardzo jest bliska rzeczywistości. Fascynuje, bo to niewiarygodne jak bardzo nasze życie zależne jest od władzy. Temat ten pojawia się w powieści Philipa K. Dicka pt. „Płyńcie łzy moje, rzekł policjant”. Przedstawiona surrealistyczna przyszłość po dłuższym zastanowieniu nie odbiega aż tak od rzeczywistości. Ale od początku…
Jason Taverner zdobył w życiu niemal wszystko. Jest znaną osobistością: prowadzącym hollywoodzkiego programu telewizyjnego, bijącego rekordy popularności. Beztrosko oddaje się tymczasowym miłostkom, budowie nowych domów czy trwonieniu pieniędzy w kasynach. Pewnego dnia niespodziewanie zostaje ciężko zraniony i zawieziony do szpitala. Kiedy w końcu dochodzi do siebie, spostrzega, że znajduje się w zupełnie innej rzeczywistości, jaką jest obskurny, tani pokój hotelowy. Nikt go nie pamięta, nikt nie słyszał o jego programie. Jason zdaje sobie sprawę ze swojego...

książek: 592
tivrusky | 2014-08-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 25 lipca 2014

Świetnie oddany motyw "zniknięcia". Oto bowiem Jason Taverner, obudziwszy się pewnego ranka w obskurnym hotelu odkrywa, że nikt go nie poznaje - to dziwne - jeszcze wczoraj był gwiazdą muzyki i telewizji z trzydziestoma milionami widzów. Dziś nikt nie wie kim jest. Nawet jego współpracownicy, ba, nawet jego ukochana.
Próżno szukać w tym szaleństwie metody i odpowiedzi na pytanie - co się stało? Nie widać żadnego tropu, żadne elementy tej układanki nie pasują do siebie. Bohater (a my wraz z nim) znajduje się w centrum wielkiej paranoi, w sytuacji której zrozumieć się nie da. Zresztą Taverner nie próbuje nawet rozwikłać tej zagadki... rozpaczliwe próby przeżycia i przetrwania w tym, nieprzyjaznym znienacka świecie, zajmują go w stu procentach, nie pozostawiając nawet sekundy na zastanowienie się - co się właściwie stało?

Obserwowanie całej tej gonitwy, polowania sprawia wielką przyjemność, zwłaszcza, że mamy okazję oglądać ją z dwóch stron. Taverner vs Policja. "Płyńcie łzy...

książek: 120
raziel88ck | 2014-05-09
Przeczytana: 07 maja 2014

Dick lubi bawić się wymiarami, bądź umysłem. Często dezorientując przy tym czytelnika. Bywa i tak, że sami nie do końca wiemy, co jest prawdą, a co fałszem. Co rzeczywistością, a co złudzeniem. Dzięki temu intrygująca warstwa fabularna nabiera dodatkowych barw, a my wciągnięci niczym w bagno zagłębiamy się w tę niesamowitą historię. W historię o celebrycie, policjancie oraz przewrotnych ludzkich losach.

książek: 603
superheroina | 2014-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2014

Jason Taverner, piosenkarz i gwiazda własnego show oglądanego przez trzydziestomilionową publiczność, zostaje zaatakowany przez aspirującą młodą gwiazdkę i następnego dnia budzi się w podrzędnym hotelu bez dokumentów, za to z grubym plikiem gotówki. Dzwoniąc do głównego biura ewidencji ludności odkrywa, że... oficjalnie nie istnieje. Nikt ze znajomych, do których dzwoni, także go nie rozpoznaje. Ponieważ w świecie na każdym rogu kontrolowanym przez policję nie da się funkcjonować bez dokumentów, usiłuje wyrobić sobie fałszywe i jednocześnie odkryć, co tak naprawdę mu się przydarzyło.

Bardzo dobra książka. Świetnie nakreślona fabuła, intrygująca i wciągająca. Polecam wszystkim!

zobacz kolejne z 1286 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd