Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po apokalipsie

Tłumaczenie: Radosław Madejski
Wydawnictwo: Replika
5,15 (108 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
4
7
12
6
27
5
31
4
15
3
11
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
After the Apocalypse
data wydania
ISBN
9788376740000
liczba stron
220
kategoria
horror
język
polski
dodała
Bożena

Akcja książki rozgrywa się w świecie, który uległ zagładzie. Kres historii przybiera różne postacie: od pandemii śmiercionośnego wirusa, przez wysyp zombie, skażenie nuklearne, aż po uzyskanie samoświadomości przez maszyny. Pomimo rozgrywającego się w tle terroru, bohaterowie – zwykli ludzie, niepokojąco podobni do nas – walczą o przetrwanie w nowej rzeczywistości, nie ustępują w odkrywaniu...

Akcja książki rozgrywa się w świecie, który uległ zagładzie.
Kres historii przybiera różne postacie: od pandemii śmiercionośnego wirusa, przez wysyp zombie, skażenie nuklearne, aż po uzyskanie samoświadomości przez maszyny. Pomimo rozgrywającego się w tle terroru, bohaterowie – zwykli ludzie, niepokojąco podobni do nas – walczą o przetrwanie w nowej rzeczywistości, nie ustępują w odkrywaniu siebie w związkach i przyjaźniach. Ich niezwykła ciekawość świata nie znika nawet w obliczu jego zagłady.

Koniec świata nigdy nie będzie taki sam...

Uznana przez Publishers Weekly za jedną z 10 najlepszych książek roku 2011!

Nominacje do nagród im. Shirley Jackson za rok 2011
Nagroda Tiptree 2011
Nominacje do Nagrody im. Philipa K. Dicka 2011

 

źródło opisu: http://replika.eu/index.php?k=ksi&id=382

źródło okładki: http://replika.eu/_ksiazki/382.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 162
xan4 | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane

Różne oblicza apokalipsy i postapokalipsy

W ostatnim czasie słowo ‘apokalipsa’ zmieniło trochę swoje znaczenie. To już nie opis tego, co ma się wydarzyć w dniach ostatecznych (z religijnego punktu widzenia), ale życie tuż przed, w trakcie i po katastrofie - jakiejkolwiek, zazwyczaj jest to w dalszym ciągu wybuch bomby atomowej, ale mamy również inne przyczyny. Termin ‘literatura postapokaliptyczna’ wszedł już na stałe do słowniczków fantastów i całkiem ładnie się rozwija, patrząc na pierwsze z brzegu przykłady jak Uniwersum Metro 2033 czy S.T.A.L.K.E.R.a.

Zaczęło się niewinnie, od książek i filmów z okresu ‘zimnej wojny’. Oczywiście muszę także wspomnieć o prekursorze, czyli „Wojnie światów” George’a Wellsa, książki napisanej ponad pół wieku wcześniej niż następne książki. W latach ’50 XX wieku powstało wiele książek post-apo (wtedy jeszcze tak nie nazwanej, a określanej mianem literatury katastroficznej). Wymienię może tylko te najbardziej znane, te, które najbardziej zapadły mi w pamięć: „Dzień Tryfidów” Wyndhama, „Jestem legendą” Mathesona, „Ostatni brzeg” Shute’a, „Kantyk dla Leibowitza” Millera. Później ta gałąź literatury rozwijała się dalej ładnie, może nie tak mocno jak na początku, ale zawsze. W późniejszych latach powstały tak dobre powieści jak: „Doktor Bluthgeld” Dicka, „Wielkie solo Antona L” Rosendorfera (jednej z moich ulubionych książek z tego gatunku, a tak mocno niedoceniona u nas, bardzo polecam), „Gdzie dawniej śpiewał ptak” Wilhelm, „Bastion” Kinga, „Łabędzi śpiew” McCammona, „Listonosz” Brina, „Piknik na skraju drogi” Strugackich. W Polsce też nie byliśmy gorsi, w roku 1985 wychodzi przecież „Głowa Kasandry” Marka Baranieckiego. W ten sposób dochodzimy do czasów już nam współczesnych, gdzie koncerny zauważyły, że można na tym zarobić pieniądze. Zaczęło postawać dużo filmów katastroficznych, w większości na podstawie wcześniej wydanych książek (co było w większości dobre), ale kiedy te się pokończyły, a interes musiał iść dalej, to zaczęli kręcić filmy na podstawie idiotycznych, pisanych dla efektu scenariuszy na życzenie. Skończyło się to tylko dobrymi efektami, ale totalnym brakiem treści. W literaturze również króluje pieniądz. Większość z nowo wydanych pozycji pisanych jest pod publiczkę, zgodnie z kanonem, część to książki pisane na podstawie gier komputerowych. Takim przykładem robienia pieniędzy jest Uniwersum Metro 2033. W tych książkach nie zauważa tego co ważne, czyli człowieka, większość z nich jest produkowane dla taniego efekciarstwa.

Ostatnio coś mnie wzięło na czytanie książek z tego gatunku, nie wiem czemu, może coś wisi w powietrzu? Część z nich ostatnio Wam nawet omówiłem. Taki byłem, co się nie mam podzielić swoją wiedzą. Więc gdy zobaczyłem w zapowiedziach wydawnictwa Replika książkę Maureen F. McHugh, „Po apokalipsie”, sięgnąłem po nią, pomimo tego, że nie znałem wcześniej ani książki, ani autorki.

Czego można się spodziewać po książce zatytułowanej „Po apokalipsie”, z obrazem spękanej, wysuszonej ziemi i zniszczonym miastem w tle na okładce? Czego można spodziewać się po hasłach na tylnej stronie okładki: „Nie żyje ćwierć miliarda Chińczyków. Wybuch jądrowy w Baltimore. Tajemnicze awarie prądu w szpitalach. Bunt zombie opanowany”? Ano, następnej powieści postapokaliptycznej w stylu „Drogi” McCarthy’ego, czy „Gwiazdozbioru psa” Hellera. Następnych popłuczyn po klasykach, bo przecież nic nowego w tym względzie nie da się już wymyślić. Na dodatek autorka dla podkręcenia atmosfery dorzuciła jeszcze zombie. Nic tylko otworzyć szybkę z kominka i spalić bardzo szybko.

A co naprawdę dostaliśmy? Dostaliśmy dziewięć opowiadań opisujących ludzi, prostych ludzi w obliczu apokalipsy, katastrofy, mocnego zdarzenia. Bo tutaj apokalipsa to nie wybuch bomby (choć nie zawsze), ale pewne zdarzenie, które powoduje, że życie tych ludzi nie będzie już takie same. W każdym z tych opowiadań mamy ludzi. Zdarzenie jest tylko tłem, punktem wyjścia opowiadania, najważniejsze w nich, to ludzie, ich emocje, zachowanie podczas kryzysu. Tu ludzie walczą o przetrwanie, obojętnie jakie będzie, walczą o życie. Książka pokazuje, że apokalipsa niejedno na imię.

ciąg dalszy na stronie:
http://szortal.com/node/4512

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drzewo migdałowe

Ahmad, uzdolniony nastolatek pochodzący z wioski zajętej przez Izraelczyków, mimo swojego młodego wieku musi stawić czoła wielu tragediom. Walka z bie...

zgłoś błąd zgłoś błąd