Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ofiary z ludzi. Od faraonów do wikingów

Wydawnictwo: Bellona
6,14 (14 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
2
6
7
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311127005
liczba stron
320
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Bożena

Czy istnieje w dziejach ludzkości jakakolwiek cywilizacja, której obcy byłby czyn złożenia ofiary z człowieka? Odpowiedź brzmi: rzadko które społeczeństwo zarówno starożytne, jak i współcześnie żyjące rezygnuje ze śmierci rytualnie zadanej człowiekowi lub zwierzęciu w imię dobra ogółu. Śmierć wśród ruin to efekt wielu godzin spędzonych przez autora na stanowiskach archeologicznych, w...

Czy istnieje w dziejach ludzkości jakakolwiek cywilizacja, której obcy byłby czyn złożenia ofiary z człowieka? Odpowiedź brzmi: rzadko które społeczeństwo zarówno starożytne, jak i współcześnie żyjące rezygnuje ze śmierci rytualnie zadanej człowiekowi lub zwierzęciu w imię dobra ogółu. Śmierć wśród ruin to efekt wielu godzin spędzonych przez autora na stanowiskach archeologicznych, w bibliotekach i muzeach na całym świecie.

 

źródło opisu: http://www.bellona.pl

źródło okładki: http://www.bellona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Isadora | 2013-10-03
Przeczytana: 03 października 2013

Czy przychodzi Wam na myśl choćby jedna cywilizacja - starożytna lub nie - która obchodziła się bez ofiar z ludzi? Zastanówcie się głęboko, może wpadnie Wam coś do głowy, bo ja niestety musiałam skapitulować przed faktem, że historia gatunku ludzkiego od jego zarania naznaczona jest okrucieństwem; co więcej - nie jestem w tym smutnym przekonaniu odosobniona, gdyż wielu badaczy uznaje, że to mord rytualny leży u podstaw człowieczeństwa, tworzył zręby kultury wielu cywilizacji, definiował i scalał wspólnotę, a także stanowił o jej przetrwaniu. Od początku ofiary z ludzi miały charakter religijny, były sposobem na kontakt z bóstwem, wyrazem jego czci, miały na celu jego przebłaganie, zjednanie lub obłaskawienie, wyproszenie łask niezbędnych dla przetrwania i pomyślności danej społeczności lub też były sposobem na zgłębienie tajemnic świata.

Ten pełen grozy, choć zarazem fascynujący proceder, praktykowany pod każdą szerokością geograficzną i na przestrzeni tysiącleci, stał się przedmiotem zainteresowania autora i tematem niniejszej książki. Jarosław Molenda sam przyznaje, że nie jest zawodowym historykiem, etnografem czy religioznawcą, a jego publikacja dziełem naukowym. To raczej pozycja popularnonaukowa, owoc dalekich podróży i wielu godzin spędzonych na stanowiskach archeologicznych, w bibliotekach i muzeach na całym świecie, a zarazem próba prześledzenia określonych wypadków składania ofiar z ludzi w czasie i przestrzeni oraz nakreślenia charakterystyki oddających się tym praktykom ludów.

"Ofiary z ludzi. Od faraonów do wikingów" zabiera czytelnika w ponurą podróż w czasie i przestrzeni śladem cywilizacji, których istotnym aspektem kultury były różnego rodzaju rytualne morderstwa. Nie sposób oprzeć się smutnej refleksji, że w tej właśnie kwestii wyobraźnia ludzka zawsze była bezgraniczna i szczególnie pomysłowa oraz że właśnie w tym krwawym akcie najpełniej wyrażało się wyjątkowe okrucieństwo człowieka. Jarosław Molenda ze swadą opowiada o Egipcie faraonów, gdzie zmarłemu królowi musiała towarzyszyć w zaświatach liczna świta pozwalająca utrzymać jego wysoką pozycję i w tamtym świecie. W starożytnych Chinach nie tylko grzebano domowników ze zmarłym władcą, ale też składano ofiary z ludzi w celu zaskarbienia sobie łaskawości przodków. Stosunkowo najlepiej nam znana mitologia, literatura i historia antycznej Grecji pełna jest śladów sugerujących składanie ofiar, czy to w celach przebłagalnych (Andromeda, Polyksena), czy proszalnych (Ifigenia). W przypadku cywilizacji mezoamerykańskich - Majów i Azteków - ceremonialne mordy poprzedzała rytualna gra w pelotę, która stanowiła metaforę zmagań sił dobra i zła, ludzi z bóstwami śmierci i jako taka miała na celu obłaskawienie i zjednanie tychże bóstw, zapewnienie ludziom dalszej egzystencji i przedłużenie trwania kosmosu. Celtowie zwykli składać ofiary podczas przepowiadania przyszłości i parali się wróżeniem z ludzkich wnętrzności, jak również oddawali się paleniu ludzi w ogromnych wiklinowych kukłach. Starożytne cywilizacje Wschodu składały dzieci w ofierze Molochowi i Baalowi wrzucając je w ogień. Historii człowieka towarzyszyło przekonanie, że ofiara ludzka jest najbardziej wartościowa i najmilsza bogom, czego dowody po dziś dzień znajdujemy w piaskach pustyni, grobowych kurhanach, północnoeuropejskich bagnach, jak również w sztuce, literaturze i mitologii różnych ludów z całego świata. Nawet słynne walki gladiatorów wywodziły się z tradycji rytuałów pogrzebowych Etrusków i stanowiły złagodzoną wersję krwawej ofiary mającej na celu przebłaganie zmarłego...

Jarosław Molenda stworzył wyjątkowo ciekawą publikację poruszającą nietypową tematykę w bardzo przystępny sposób. Główną jej zaletą jest przekazanie skondensowanej porcji obszernej przecież wiedzy, zaprezentowanie najbardziej istotnych kwestii związanych ze składaniem ofiar z ludzi w możliwie przejrzysty, treściwy i zrozumiały sposób. Autor przeplata narrację bogatymi nawiązaniami i cytatami z dzieł literackich, kronik i przekazów historycznych, a także opracowań naukowych, dzięki czemu książka bardzo zyskuje na wiarygodności i rzetelności oraz staje się po prostu ciekawsza. Sugestywny język - zwłaszcza w opracowaniu tak ponurego tematu - może być zarówno wadą, jak i zaletą publikacji, ja jednak poczytuję to za ogromny plus. Już sam tytuł książki nie pozostawia złudzeń co do jej zawartości merytorycznej, plastyczne i wyczerpujące opisy nie wynikają z chęci epatowania przemocą czy brutalnością, ale są w tym przypadku niezbędnym elementem treści. Gdyby nie one, książka straciłaby wiele z siły przekazu i wiarygodności.
Nie jest to publikacja naukowa, a więc czytelnik nie znajdzie w niej wnikliwych analiz i dociekań nad naturą ofiar z ludzi i rytualnych mordów, gdyż nie taka była intencja autora. I choć trochę brakowało mi takiego właśnie pogłębienia tematu, w dużym stopniu wynagrodziła mi to bogata bibliografia oraz liczne fotografie ilustrujące omawianą tematykę. Spora rozpiętość czasowo-przestrzenna w opracowaniu zagadnienia oraz szczegółowe jej omówienie - w ramach wyznaczonych przez autora - pozwalają na pełną grozy, choć fascynującą podróż śladem cywilizacji, których ważnym elementem kultury było składanie ofiar z ludzi. Serdecznie polecam tę zajmującą i intrygującą lekturę miłośnikom sekretów historii i wszystkim tym, którym nieobce jest zgłębianie jej ciemnych stron.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Beksińscy. Portret podwójny

Rzetelna i pełna detali biografia Zdzisława Beksińskiego i jego syna. Jestem pełna podziwu dla autorki,książka wymagała ogromnego nakładu pracy. War...

zgłoś błąd zgłoś błąd