Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Intruz

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Cykl: Intruz (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,62 (15406 ocen i 1851 opinii) Zobacz oceny
10
2 541
9
2 855
8
3 202
7
3 329
6
1 720
5
934
4
314
3
292
2
87
1
132
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Host
data wydania
ISBN
9788324594672
liczba stron
568
słowa kluczowe
intruz, przyszłość, dusze
język
polski
dodała
aspazja

Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów...

 

źródło opisu: http://publicat.pl/

źródło okładki: http://publicat.pl/

Brak materiałów.
książek: 798
Scythe Stoirm | 2017-03-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2017

Przychodzi taki czas, kiedy pióro pisarza nabiera tempa, jego styl się zmienia, poprawia. Tak jest również w przypadku pani Meyer. Chociaż nie byłem zachwycony "Zmierzchem", tematyka "Intruza" zdecydowanie do mnie przemówiła, nawet jeśli zakończenie stało się dość... przewidywalne.

Nie da się ukryć, że ta powieść pachnie (to eufemizm) wątkami ze "Zmierzchu" na kilometr (by nie zdradzać za wiele, powiem tylko, że Autorka lubuje się w trójkątach. Bermudzkich czasem). Jednak bohaterowie "Intruza" nie są już tak kartonowi jak Bella. Oni mają własne dusze - i to dosłownie.

Tak, pani Meyer nadal przeciąga wątek i sceny, które powinny mieć jedną stronę mają ich pięć. Być może książka objętościowo większa lepiej się sprzedaje? (O co ja pytam, na pewno tak jest). Czasem jednak niepotrzebnie jest zapychana historiami, o których mieliśmy już okazję czytać. Mimo wszystko jestem przekonany, że gdybyśmy zaczęli od "Intruza", wizerunek Autorki nie byłby owiany powłoką nudzącej nas opowiastki o miłościach i kłopotach nastolatków. Niemniej jednak, nadal uznaję tę pozycję za dość utopijną. Nie dlatego, że jest fantastyczna, lecz dlatego, że pokazuje świat takim, jakim powinien być. Nam, ludziom, ciężko byłoby taki świat zbudować ze słów i sentencji, jakimi rzuca Autorka.

Kto wie. Może my wszyscy mamy dusze, jednak nie mamy ochoty ich pokazywać? Stephenie Meyer na pewno pokazała swojego pisarskiego intruza i powiem Wam szczerze - wykonał on niezłą robotę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gdzie jesteś, Leno?

„Gdzie jesteś, Leno?” jest wcale niegłupim polskim kryminałkiem. Oczywiście nie stanowi szczytu literatury (musiałam o tym napisać, bo „skażona” jeste...

zgłoś błąd zgłoś błąd