Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Intruz

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Cykl: Intruz (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,63 (15163 ocen i 1842 opinie) Zobacz oceny
10
2 511
9
2 832
8
3 141
7
3 267
6
1 683
5
920
4
307
3
286
2
87
1
129
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Host
data wydania
ISBN
9788324594672
liczba stron
568
słowa kluczowe
intruz, przyszłość, dusze
język
polski
dodała
aspazja

Inne wydania

Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów...

 

źródło opisu: http://publicat.pl/

źródło okładki: http://publicat.pl/

Brak materiałów.
książek: 208
zuzia5135 | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Wydarzenia rozgrywają się gdzieś w dalekiej przyszłości ziemi, kiedy to ludzie są gatunkiem wymierającym, dobijanym sukcesywnie przez najeźdźców z kosmosu. Ale nie do końca „dobijanym”. Najeźdźcy bowiem wiodą życie wśród reguł miłości, pomocy bliźniemu i eliminowania negatywnych cech ludzkich. Są tylko czymś w rodzaju duszy, podróżującej przez różne galaktyki i wszczepianej w różne gatunki zamieszkujące je, aby przeżywać ich życie.

Wagabunda jest jedną z takich dusz. Jest szczęśliwa ze swojego nowego ciała, jednak okazuje się, że nie opuściła go poprzednia właścicielka. Jest to dla niej nowość. Z początku jest przerażona i zdaje relację z wizji swoim opiekunom, ale gdy dowiaduje się, że Melanie chroni kogoś, kogo kocha, zataja pewne informacje i postanawia pomóc Melanie odnaleźć brata i chłopaka. Dzięki tej podróży rodzi się pomiędzy nimi więź. A gdy docierają do schronienia buntowników, obie próbują przekonać ludzi, że jedno ciało zamieszkują obie. Bardzo ciekawa książka mówiąca o tym, jak trudno jest pokonać granice niedomówień i uprzedzeń. Stają się więźniem ale z czasem udaje im się znaleźć porozumienie z buntownikami i osiągnąć kompromis w walce o wolną Ziemię.

Co było zadziwiające dla mnie, obie strony miały swoje racje. Świat stworzony przez najeźdźców nie był straszny, okrutny i agresywny, jak to bywa w większości tego typu powieści. Strasznym było jedynie uwięzienie dusz ludzkich, które z czasem umierały dzieląc ciało z kim innym. Ale przybysze ubolewali nad tym. Nawet dla złapanych przez siebie zakładników byli zadziwiająco mili, co przez ludzi i tak uznawane było za fałsz.

Ciekawa była sytuacja, kiedy Wanda pomogła zdobyć leki dla chorego brata. Zwyczajnie weszła do punktu szpitalnego, poprosiła o pomoc przy ranie zadanej sobie wcześniej nożem i uzyskała tę pomoc ZA DARMO bez żadnych komplikacji. Część leków wykradła, ale najważniejsze jest to, że nie była o nic podejrzewana, wypytywana, a uzdrowicielka okazała wielką empatię.

To też jest godne przeczytania.

Ale z oglądaniem filmu jest o wiele gorzej. Film nie oddaje nawet w 1/4 tego, co znajduje się w książce. Bardzo się zawiodłam i okazało się, że niepotrzebnie straciłam czas spędzony na oglądaniu. Być może, gdybym nie miała porównania, uznałabym go za dobry. Ale tak rażąca niezgodność nie może być według mnie dobrze oceniona.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew i świt

Co prawda bardziej niż "Baśnie z 1001 nocy" przypomina pewien serial (wcale nie taki wspaniały, za to ciągnacy się niczym stulecie...), ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd