Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Błękitni

Cykl: Klasyka Literatury Kobiecej (tom 17)
Wydawnictwo: Edipresse
5,99 (128 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
8
7
30
6
36
5
28
4
9
3
6
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377694138
liczba stron
301
słowa kluczowe
maria, rodziewiczówna, błękitni
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
esperanza

Inne wydania

Intrygująca opowieść Marii Rodziewiczówny, splatająca losy polskiej arystokracji i szlachty ziemiańskiej. Młody książę Leon otrzymuje tytuł i majątek w wyniku tragicznej śmierci starszego brata. Zupełnie nieprzygotowany do roli właściciela potężnych dóbr, bez wsparcia rodziny, osuwa się w bierność. Z apatii wytrąca go dopiero niespodziewany wstrząs. Na szczęście w odzyskaniu sił i pełni...

Intrygująca opowieść Marii Rodziewiczówny, splatająca losy polskiej arystokracji i szlachty ziemiańskiej. Młody książę Leon otrzymuje tytuł i majątek w wyniku tragicznej śmierci starszego brata. Zupełnie nieprzygotowany do roli właściciela potężnych dóbr, bez wsparcia rodziny, osuwa się w bierność. Z apatii wytrąca go dopiero niespodziewany wstrząs. Na szczęście w odzyskaniu sił i pełni człowieczeństwa pomaga mu dobry przyjaciel.

„- Czy profesor nie może sypiać po nocach?
- Spałbym, gdybym się położył, ale nie mogę się położyć, gdy pracuję.
- Po cóż tyle pracować? (…)
- Po co pracować? (…) Bom wiele czasu stracił. Człowiek rodzi się na lat kilkadziesiąt najwyżej. Gdybyż to pamiętał od początku! Ale wtedy tyle sił i żądz nosi w sobie, że mniema się być nieśmiertelnym. Marnuje lata, bo nie wie, jak potem te lata staną mu się wyrzutem i wstydem. Potem dni rad by przedłużyć, godziny pomnożyć, kradnie czas od snu, od jedzenia. Ale cóż to znaczy, te dni starości, te godziny uwiądu, wobec tamtych lat siły i potęgi!... Teraz ja spieszę, spieszę, ale prędzej od mej myśli i sił starych – spieszy koniec. Żebyż z tym końcem i robotę skończyć!”

 

źródło opisu: Wydawnictwo Edipresse Polska, 2013

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (313)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 291
Joanna Hacz | 2016-08-19
Na półkach: Polecam

Przeczytałam z przyjemnością. Historia wprawdzie nie jest niezwykła i wiele rzeczy można w niej przewidzieć, a ponadto cześć z nich jest bardzo naciągana, ale Rodziewiczówna opowiada w taki sposób, że nie można się od książki oderwać.
W powieści wyraźnie widać cechy charakterystyczne dla twórczości autorki, które wprowadzają czytelnika w niepowtarzalny klimat. Szczypta goryczy, przygnębienia oraz nieuchronności losu potęguje się wraz z każdą kolejną stroną, aby w punkcie kulminacyjnym wykonać nagły zwrot akcji i doprowadzić odbiorcę do szczęśliwego zakończenia ;)...

książek: 1741
Agnieszek | 2013-04-04
Na półkach: Domowa półka
Przeczytana: 03 kwietnia 2013

Sama nie wiem, co napisać o tej książce. Świat arystokracji jest obcy mentalnie autorce. Zapewne zna go z dokładnych obserwacji, kontaktów i opowieści i w dodatku próbuje przybliżyć, zrozumieć racje kierujące kimś, kto ma panować.
Kobiety o krwi błękitnej rażą swym nadęciem, śmieszą ignorancją, drażnią hipokryzją. Mężczyźni (może oprócz zdziwaczałego profesora) są sportretowani z większa sympatią. Serce Rodziewiczówny jest przy dawnym rządcy i jego siostrze- miłości lat młodzieńczych. I ten wątek rzeczywiście okazuje się zbyt przewidywalny. Ale przecież kibicujemy młodym, których ścieżki tak się poplątały.

Na uwagę zasługują jeszcze poboczne wątki. Jeden dotyczy Niemców: ich bezwzględności i pracowitego zabiegania o swoje. Drugi wielowiekowego sporu zrodzonego z potrzeby wdzięczności, a utopionego we łzach i krwi. Trzeci wreszcie emocji rządzących mężczyznami z krwi i kości (zagadkowa sprawa śmierci brata bohatera).

"Błękitni" z pewnością nie są jakąś nadzwyczajną powieścią, lecz...

książek: 937
Beatriz_Aguilar | 2014-04-23
Przeczytana: 21 kwietnia 2014

Romanse to kompletnie nie moja działka... Ewenementem jest to, że książka z tego gatunku, na dodatek z tak okropną i niezachęcającą okładką, trafiła do mojej biblioteczki! Zdecydowanie pofolgowałam sobie na wyprzedaży w antykwariacie :P Jak zwykle w przypadku takich pozycji, zabierałam się za lekturę z niemałym dystansem.

Efekty? Według mnie "Błękitni" to ciekawe doświadczenie czytelnicze, pod warunkiem, że czytelnik wytrwa w lekturze. Opisana przez Rodziewiczównę historia jest trochę banalna i brakuje jej polotu ale jednak ma w sobie coś, co sprawia, że nawet tak przeciętna w mojej ocenie, zapada w pamięć.

Polską literaturę końca XIX wieku pospolity czytelnik zna z lektur, dzieł uznanych za wybitne, klasyczne (np. Trylogia Sienkiewicza czy Ziemia obiecana Reymonta) a tutaj mamy do czynienia z literaturą stosunkowo lekką, nieodnoszącą się do historii Polski, która również cieszyła się dużym powodzeniem i uznaniem. Czytając "Błękitnych" pomyślałam, że czytam właśnie taki...

książek: 480
Richard | 2012-07-12
Na półkach: Posiadam

Przewidywalna, banalna i z uroczym happy endem. A jednak ma to coś, co sprawia, że na czytelniczej buźce pojawia się uśmiech od ucha do ucha i co zmusza go do przewracania kartek bez wytchnienia, chociaż i tak wiadomo, jak to wszystko się skończy.
I jeszcze jedno - podobało mi się to, że autorka poruszyła tu temat zachwycania się obcymi krajami i wielkiej pogardy do własnej ojczyzny, przy jednoczesnym całkowitym braku wiedzy o niej. To był, i dalej jest, poważny problem, chociaż mało kto go zauważa. Miło jest znaleźć w czytanej książce własne poglądy. Możliwe więc, że zaważyło to na ocenia całościowej.
Mimo wszystko wydaje mi się, że z tą pozycją warto się zapoznać. Dobrze nadaje się jako letnie czytadło, ale takie z nieco głębszym przesłaniem.

książek: 1231
ira | 2013-09-15
Na półkach: 2013
Przeczytana: 15 września 2013

Bardzo już trąci myszką. Historia w zasadzie ta sama co w słynnej "Trędowatej", tyle że akcenty rozłożone nieco inaczej.
Urocza lektura na jedno popołudnie, dla przyzwyczajonych do stylu Rodziewiczówny.

książek: 1481
jawora | 2013-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2012

Autorka pokazuje w krzywym zwierciadle XIX wieczną arystokrację,jej zakłamanie,lawirowanie,wstręt do pracy.Pamiętajmy że celem pisarstwa Rodziewiczówny była :,,Praca u podstaw".Romanse i dramaty miały pobudzić czytelnika do refleksji nad własnym życiem i działania...
Dziś ,to tylko czytadła do poduszki,ale możemy w nich poczuć klimat tamtych lat...

książek: 188
Liwia | 2016-06-23
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem dlaczego tyle tu niepochlebnych opinii, książka, jak żadna, rewelacyjnie pokazuje środowisko arystokracji, tak bezwzględne. Zgadzam się, że końcowe rozdziały nie mają uroku początkowych, ale nie da się zaprzeczyć, że właściwie powieść co chwilę zaskakuje, a postaci są wielowarstwowe. Uważam, że błękitni, to perła.

książek: 148
Brodzia | 2016-07-04
Na półkach: Chcę w prezencie

Przeczytana przypadkiem, z nudów w pracy w ARR. Tak sobie leżała, więc ją pochłonęłam.

książek: 1141
Lilu | 2013-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2013

Lubię Rodziewiczównę, ale ta książka to chyba "wypadek przy pracy":)

książek: 1735
mysia82 | 2010-11-03
Na półkach: Poleciały w świat

zakonczenie banalne do bolu...

zobacz kolejne z 303 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd