Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Papierowe miasta

Tłumaczenie: Renata Biniek
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,62 (4287 ocen i 547 opinii) Zobacz oceny
10
566
9
741
8
1 046
7
976
6
586
5
226
4
88
3
37
2
14
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Paper Towns
data wydania
ISBN
9788362478910
liczba stron
400
język
polski
dodała
Marta

Inne wydania

Nastoletni Quentin Jacobsen spędza czas na adorowaniu z oddali żądnej przygód, zachwycającej Margo Roth Spiegelman. Więc kiedy pewnej nocy niegrzeczna Margo uchyla okno i, zakamuflowana jak ninja, wkracza na powrót w jego życie, wzywając go do udziału w tajemniczej i misternie zaplanowanej przez siebie kampanii odwetowej, Quentin oczywiście podąża za dziewczyną. Gdy ich całonocna wyprawa...

Nastoletni Quentin Jacobsen spędza czas na adorowaniu z oddali żądnej przygód, zachwycającej Margo Roth Spiegelman. Więc kiedy pewnej nocy niegrzeczna Margo uchyla okno i, zakamuflowana jak ninja, wkracza na powrót w jego życie, wzywając go do udziału w tajemniczej i misternie zaplanowanej przez siebie kampanii odwetowej, Quentin oczywiście podąża za dziewczyną. Gdy ich całonocna wyprawa dobiega końca i nastaje nowy dzień, Quentin przychodzi do szkoły i dowiaduje się, że zagadkowa Margo w tajemniczych okolicznościach zniknęła. Chłopak wkrótce odkrywa, że Margo zostawiła pewne wskazówki i że zostawiła je dla niego. Podążając jej urywanym śladem, w miarę zbliżania się do celu Q odkrywa zupełnie inną Margo, niż ta, którą kochał i znał dotychczas.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2013

źródło okładki: www.bukowylas.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 32
Mimira | 2014-12-12
Na półkach: Przeczytane

Historia o papierowych miastach rozpoczyna się kilka dni przed balem na zakończenie szkoły średniej. Narratorem tego utworu jest Quentin. Jego myśli krążą wokół Margo, która stała się żywą legendą. Jest dziewczyną popularną, towarzyską, a czasami szaloną. Pewnego wieczoru dziewczyna zjawia się u niego w pokoju i razem przeżywają niesamowitą przygodę, taką którą człowiek zapamiętuje do końca życia. Nadchodzi kolejny dzień, a Quentin ma nadzieję, że to pojedyncze przeżycie jest wstępem do czegoś nowego.

Tak trudno jest odejść - dopóki się nie odejdzie. A wówczas to najłatwiejsza rzecz pod słońcem

Jednak Margo znika. Nikt się tym nie przejmuje, gdyż to jej nie pierwszy wybryk. Policja ani rodzina nie są w stanie, by kolejny raz poszukiwać dziewczyny, która jest już pełnoletnia i w świetle prawa może już sama decydować o swoim życiu.

Rozmawianie z pijaną osobą było jak rozmawianie z niezwykle szczęśliwym trzylatkiem dotkniętym poważnym uszkodzeniem mózgu.

Jak zawsze dziewczyna zostawia po sobie wskazówki, dotyczące miejsca pobytu. Quentin jest pewny, że to on powinien je odszyfrować i odnaleźć Margo. Bowiem w dzieciństwie się przyjaźnili.
Chłopak nie poddaje się. Pewnego dnia znajduje wiadomość: "Pójdziesz do papierowych miast i już nigdy nie powrócisz". Powieść przemienia się w kryminał, razem z bohaterem zbliżamy się nieubłaganie do finału. Nadal nie wiadomo gdzie jest Margo, a odnajdywanie kolejnych wskazówek przez Quentina stwarza efekt napięcia. Jednak czy dziewczyna chce, by ją odnaleziono? Odpowiedź znajdziecie w powieści.

Widzisz, jestem gorącą zwolenniczką przypadkowego użycia wielkich liter. Obowiązujące zasady są okropnie krzywdzące wobec wyrazów w środku zdania.

Jednak mam kilka zarzutów do tej książki. Po pierwsze, po zniknięciu Margo akcja spowalnia, przez co utwór staje się nudny. Następnie, książka nie dostarczyła mi wielu emocji, oprócz ciekawości, co do tego, czy odnajdą Margo i w jakim będzie stanie. Nie jestem też zadowolona z zakończenia, spodziewałam się raczej czegoś takiego, co sprawi, że długo nie zapomnę o tej książce. Jednak może autor celowo nie chciał zastosować konkretnego zakończenia.

description

Książka ma wiele plusów. Autor fantastycznie i wiarygodnie ukazał przyjaźń Quentina (z Benem i Radarem). Pokazał ją taką, jaką człowiek może doświadczyć, bez zbędnych upiększeń. Podobały mi się też dialogi, który były pisane stylem potocznym i swobodnym, dzięki czemu książkę szybko się czyta. Na pochwałę zasługuje sam pomysł książki oparty na papierowych miastach, który zapewne jest oryginalny.

Ja: Ale szczury.
Ja: No tak, ale wygląda na to, że trzymają się sufitu.
Ja: Ale jaszczurki.
Ja: Daj spokój. Gdy byłeś mały, ciągałeś je za ogony. Nie boisz się jaszczurek.
Ja: Ale szczury.
Ja: Szczury tak naprawdę nie mogę cię zranić. One bardziej się boją ciebie niż ty ich.
Ja: No dobrze, ale co ze szczurami?
Ja: Zamknij się.

Powieść ukazuje, że częściej kochamy nasze wyobrażenie o danej osobie niż ją samą. Pokazuje też przyjaźń, która nie zawsze jest idealna. Jednak gdy jest prawdziwa, to zawsze można liczyć na swoich przyjaciół. W powieści duża dawka humoru i kolejne cytaty, które warto zapamiętać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tańcząc na rozbitym szkle

Tańczę na rozbitym szkle!!! Moje stopy coraz lepiej znoszą ten wielki trud, są coraz twardsze, z każdym tańcem bardziej zahartowane, odporne na towar...

zgłoś błąd zgłoś błąd