Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Papierowe miasta

Tłumaczenie: Renata Biniek
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,61 (4343 ocen i 548 opinii) Zobacz oceny
10
567
9
747
8
1 056
7
991
6
600
5
231
4
91
3
38
2
14
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Paper Towns
data wydania
ISBN
9788362478910
liczba stron
400
język
polski
dodała
Marta

Nastoletni Quentin Jacobsen spędza czas na adorowaniu z oddali żądnej przygód, zachwycającej Margo Roth Spiegelman. Więc kiedy pewnej nocy niegrzeczna Margo uchyla okno i, zakamuflowana jak ninja, wkracza na powrót w jego życie, wzywając go do udziału w tajemniczej i misternie zaplanowanej przez siebie kampanii odwetowej, Quentin oczywiście podąża za dziewczyną. Gdy ich całonocna wyprawa...

Nastoletni Quentin Jacobsen spędza czas na adorowaniu z oddali żądnej przygód, zachwycającej Margo Roth Spiegelman. Więc kiedy pewnej nocy niegrzeczna Margo uchyla okno i, zakamuflowana jak ninja, wkracza na powrót w jego życie, wzywając go do udziału w tajemniczej i misternie zaplanowanej przez siebie kampanii odwetowej, Quentin oczywiście podąża za dziewczyną. Gdy ich całonocna wyprawa dobiega końca i nastaje nowy dzień, Quentin przychodzi do szkoły i dowiaduje się, że zagadkowa Margo w tajemniczych okolicznościach zniknęła. Chłopak wkrótce odkrywa, że Margo zostawiła pewne wskazówki i że zostawiła je dla niego. Podążając jej urywanym śladem, w miarę zbliżania się do celu Q odkrywa zupełnie inną Margo, niż ta, którą kochał i znał dotychczas.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2013

źródło okładki: www.bukowylas.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 629
Gabrielle_ | 2013-09-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2013 rok

Drogi czytelniku, skoro los sprawił, że czytasz tę recenzję, to chciałabym zabrać Cię kilkanaście lat wstecz. Do twojego dzieciństwa. Usiądź wygodnie w fotelu, okryj kolana kocem i zamknij oczy. Pamiętasz swoje ulubione zabawy z dzieciństwa? Zapewne wśród nich pojawi się znana każdemu zabawa w chowanego czy podchody. Bawiłeś się może jednak w zabawę we wskazówki? Zabawa nie jest skomplikowana i można grać w nią zarówno w więcej osób, jak i jedynie w dwie. Pierwsza osoba liczy do dwustu, a druga osoba (bądź grupa osób) rozbiega się po terenie wyznaczonym na zabawę i w sobie tylko znanym miejscu zostawia karteczkę z przygotowaną wcześniej wskazówką. Gdy skończy się liczyć, jedna osoba z przeciwnej drużyny przekazuje pierwszą karteczkę, na której znajduje się wierszyk, rymowanka, rebus lub jakaś inna zagadka, której rozwiązanie doprowadzi nas do karteczki numer dwa, ta z kolei do karteczki numer trzy itd. Ilość karteczek zależy od pomysłowości uczestników, jak i od rozmiarów terenu przeznaczonego na zabawę. Gdy dojdzie się do ostatniej kartki, czeka nas nagroda w postaci jakiegoś słodkiego prezenciku oraz satysfakcji, że udało się nam rozwiązać, niejednokrotnie wcale nie takie łatwe, zagadki. Natomiast, gdy jakaś zagadka sprawi nam problem i nie będziemy w stanie jej rozwiązać, to też nic się nie dzieje. W końcu to tylko zabawa. Problem zaczyna się wtedy, gdy od naszego logicznego myślenia i umiejętności łączenia faktów w próbie znalezienia kolejnej wskazówki może zależeć czyjeś życie. Z taką sytuacją mamy do czynienia w opisywanej przeze mnie książce.

Margo i Quentin od dzieciństwa byli przyjaciółmi, bawili się razem, mieli swoje sekrety i żarty. Momentem kulminacyjnym ich przyjaźni stał się dzień, w którym, podczas zabawy w parku, natknęli się na martwego mężczyznę. Od tego czasu ich drogi się rozeszły. Każdy z nich znalazł nowych znajomych, obracał się w zupełnie odmiennym towarzystwie, a Quentin, który od dzieciństwa był zadurzony w Margo, mógł podziwiać ją tylko na odległość. Pewnego dnia jednak sytuacja ulega zmianie. Dawna przyjaciółka, z którą Q nie rozmawiał od dziesięciu lat, pojawia się w jego oknie i mówi, że chłopak musi jej pomóc. Mimo początkowych oporów chłopak zgadza się. Nie wie, że ta decyzja odmieni nie tylko jego życie, oraz że stanie się później punktem wyjścia do wielkich poszukiwań. Poszukiwań, których celem jest odnalezienie Margo, która uciekła z domu już w dzień po ich wielkiej nocnej wyprawie. Poszukiwań, które staną się niemal celem życia chłopaka. I w końcu poszukiwań, które otworzą mu oczy na kwestie, których wcześniej do siebie nie dopuszczał...

O Johnie Greenie od pewnego czasu jest naprawdę głośno zarówno w blogosferze jak i poza nią. Prawie każdy kto sięgnął po którąś z jego książek mówi, że jest to pisarz fantastyczny i że nie można przeczytać jego książek bez choćby jednego momentu wzruszenia. Nie ukrywam, że byłam ogromnie ciekawa stylu tego autora. Nieco bałam się, że te wszystkie opinie na jego temat były naciągane i że po przeczytaniu książki, będę czuła swego rodzaju niedosyt. Dlatego też postanowiłam sięgnąć po książkę, z recenzją której nie spotkałam się jeszcze w blogosferze, a więc i nie wiedziałam czego się po książce spodziewać. Padło na Papierowe miasta. Czy był to właściwy wybór?

Papierowe miasta jest książką zaliczaną do gatunku książek młodzieżowych. Bazując na wieku bohaterów oraz głównym temacie książki jakim jest młodzieńcza miłość, nie sposób się z tą klasyfikacją nie zgodzić. Jednak jeśli ktoś poświęci chwilę, by zajrzeń głębiej, rozszyfrować sens ukryty pomiędzy zdaniami, ten spostrzeże, że książka ta jest pozycją wielowymiarową. Pokazuje nam realia życia we współczesnym świecie. Ukazuje jak ciężkie jest życie młodego człowieka, jak usilnie stara się on wykreować swoją nową tożsamość tylko po to, by wpasować się w jakąś grupę rówieśniczą, by nie być outsiderem, osobą gnębioną czy wyśmiewaną. Jednak to działanie jest w końcowym rozrachunku destrukcyjne dla takiego nastolatka, gdyż z biegiem czasu coraz trudniej odciąć się od wykreowanego przez nas obrazu swojej własnej osoby i zaczynamy się dusić we własnym ciele chcąc zrobić coś, by w końcu móc być sobą. Takiego „wyrwania się” ze swojego doczesnego życia szuka Margo. Stara się na wszelkie sposoby uwolnić swoje prawdziwe ja. Czy jej się to uda? I jaki wpływ na to będzie miał Quentin?

John Green przedstawił niebanalną historię niebanalnych bohaterów w sposób łatwy do zinterpretowania właściwie dla każdego. Poza ciekawym pomysłem na fabułę, Green zauroczył mnie dobrze przemyślanymi kreacjami bohaterów jak i swoim stylem. O stylu tego autora można mówić naprawdę długo, jednak czymś co wybija się na pierwszy plan jest jego emocjonalność. Teraz dopiero wiem, co mieli na myśli ludzie mówiący, że każda książka Greena niesie ze sobą pewien ładunek emocjonalny, który na bardzo długi czas zostaje w nas. Czytając tę książkę każdy nastolatek zobaczy bohatera, który idealnie opisuje jego samego, jego rozterki, niepewności i problemy.

Papierowe miasta jest książką poruszającą poważne tematy, ale jednocześnie pozycja ta ma w sobie pewną lekkość, która sprawia, że książkę czyta się szybko i nie sposób odłożyć jej zanim nie dojdzie się do ostatniego zdania. Czytelnik razem z głównym bohaterem stara się zinterpretować znaki pozostawione przez Margo, a tym samym zbliżyć się do wyjaśnienia zagadki jej tajemniczego zniknięcia. Książka ta, to wędrówka przez podświadomość bohaterów, którzy są bardziej zagubieni niż im się wydaje i którzy muszą sobie odpowiedzieć na pytania: „kim tak naprawdę jestem?”, „czego oczekuję od życia?”, „jak chcę by moje życie wyglądało?”. Nie zdradzę Wam, czy odnajdą na nie odpowiedzi, jednak zapewniam, że sama próba zapewni czytelnikowi niezapomniane przeżycia, umili jesienne popołudnie, a może i dostarczy odpowiedzi na pytania, które i my sobie czasami zadajemy ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deadline na szczęście

Anna Tabak w „Deadline na szczęście” zmusza czytelnika do chwili zastanowienia. Nad czym? Nad priorytetami! Co w Twoim życiu jest naprawdę ważne? Czy...

zgłoś błąd zgłoś błąd