Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Projekt "Rosie"

Tłumaczenie: Maciej Potulny
Cykl: Don Tillman (tom 1) | Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,16 (602 ocen i 120 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
62
8
143
7
183
6
123
5
37
4
15
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Rosie Project
data wydania
ISBN
9788372788061
liczba stron
320
język
polski
dodał
Salma

Inne wydania

Projekt „Rosie” to feel-good book, jedyna w swoim rodzaju komedia romantyczna, z charyzmatycznym, ujmującym bohaterem, pierwszorzędnym humorem i wartką akcją. Przetłumaczona na 35 języków. Don Tillman się żeni. Tylko nie wie jeszcze, z kim. Wdrożył więc Projekt „Żona” i opracował 16-stronicowy kwestionariusz, który ma wyłonić idealną partnerkę. Musi mieć przyzwoity zawód, nie może palić, pić...

Projekt „Rosie” to feel-good book, jedyna w swoim rodzaju komedia romantyczna, z charyzmatycznym, ujmującym bohaterem, pierwszorzędnym humorem i wartką akcją. Przetłumaczona na 35 języków.

Don Tillman się żeni. Tylko nie wie jeszcze, z kim.
Wdrożył więc Projekt „Żona” i opracował 16-stronicowy kwestionariusz, który ma wyłonić idealną partnerkę. Musi mieć przyzwoity zawód, nie może palić, pić alkoholu, a wśród jej cnót punktualność winna znajdować się w ścisłej czołówce.
Tymczasem Rosie Jarman dorabia jako barmanka, pije, pali i notorycznie się spóźnia. Jest również inteligentna oraz piękna. I szuka swojego biologicznego ojca, a w tym Don Tillman, profesor genetyki, może jej służyć pomocą.
Z Projektu „Żona” Don dowiedział się kilku ciekawych rzeczy. Na przykład, dlaczego wszystkie jego dotychczasowe znajomości kończyły się na pierwszej randce. Dlaczego szybkoschnąca odzież fitness nie nadaje się na kolację w restauracji. I dlaczego, pomimo wszelkich prób naukowych, nie da się znaleźć miłości - to miłość znajduje Ciebie.

 

źródło opisu: Media Rodzina, 2013

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/prod/677/Projekt---Rosie--

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4369
Wkp | 2015-07-29
Na półkach: Współpraca
Przeczytana: 29 lipca 2015

ROSIE RZĄDZI

Ta powieść przyciągała mnie wielokrotnie i za każdym razem nie potrafiłem się na nią zdecydować. Bałem się nieco powtórki z „Dziennika Bridget Jones”, której nie znoszę, trochę hasła „komedia romantyczna”. Coś jednak było w tej pozycji, co nie pozwoliło mi przejść obok niej obojętnie, i teraz jestem szczęśliwy, że jednak po nią sięgnąłem. Takiego bowiem zastrzyku pozytywnych emocji i dobrego humoru nie dostałem dawno od żadnej książki.

Bohaterem i narratorem „Projektu…” jest nie najmłodszy już, cierpiący na zespół aspergera, którego nie jest nawet świadom, profesor genetyki, Don Tillman, który dochodzi do wniosku, że trzeba się ożenić. Jego poukładane w najdrobniejszych szczegółach życie nie zniesie jednak zwyczajowej kandydatki – przyszła małżonka musi spełniać ściśle określone wymagania. Dlatego Don przygotowuje obszerny kwestionariusz osobowy, który ma stanowić swoisty filtr. Wtedy jednak w jego życie wkracza ona, Rosie Jarman, która nie spełnia żadnych wymogów kwestionariusza. Pije, pali, zamiast dobrego zawodu spełnia się jako barmanka, i gdzieś ma jakiekolwiek zasady. Szuka także swojego biologicznego ojca, w czym Don jest niezwykle użyteczny. Z miejsca zaczyna rządzić się w życiu Tillmana, ale nasz profesor ze zdziwieniem odkrywa, że nie tylko mu to nie przeszkadza, ale podoba się. Tak jak i sama Rosie…

Rosie urzeka jednak nie tylko Dona, ale także i czytelników. Dokładnie tak samo jest z Donem, który z miejsca zdobył moją sympatię, swoistą nieporadnością i urokiem á la Forrest Gump. Jego drobiazgowość, powtarzalność i maniakalność, oraz nieprzystosowanie, w zestawieniu z niepoukładaną dziewczyną, która kryje bardzo wiele sekretów, stanowi przyczynę mnóstwa komicznych sytuacji, te zaś wnoszą wiele ciepła i humoru do uroczej lektury.

A jakże niewiele brakowało, by powieść wcale nie powstała. Jej autor, uczestnicząc na kurs scenopisarstwa, stworzył najpierw scenariusz, który zyskał uznanie, a wraz z nim prestiżową nagrodę Australian Writers Guild/Inception Award. Potem na szczęście, dla czytelników, pojawiła się myśl, by zrobić z tego powieść. I idea ta okazała się kolejnym sukcesem, bo jeszcze przed wydaniem, „Rosie” zdobyła nagrodę dla najlepszego nieopublikowanego maszynopisu. Teraz zaś na podstawie powieści powstaje… film.

A w oczekiwaniu na niego warto po „Rosie” sięgnąć i dać się jej porządzić we własnym życiu, wprowadzić nieco dobrego samopoczucia i emocji, i pochłonąć ją z pasją. Polecam i to gorąco! A wydawnictwu Media Rodzina składam serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2015/07/29/projekt-rosie-graeme-simsion/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciemniejsza strona Greya

W sumie w tej cześci polubiłam Greya, a za to trochę Ana mnie denerwowała ta jej chęć ciągłego sprzeciwu, momentami mnie to wszystko śmieszyło. Tak so...

zgłoś błąd zgłoś błąd