Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

100 kłamstw J. T. Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem

Wydawnictwo: Von Borowiecky
7,3 (10 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
1
7
4
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8387689351
liczba stron
304
kategoria
historia
język
polski
dodał
megakruker

''Wściekłemu, choć ujętemu w karby łagodnej stylistyki, antypolonizmowi Grossa nie da się zaprzeczyć. Dowodzi tego Jerzy Robert Nowak, zebrawszy liczne przykłady, delikatnie mówiąc, nieścisłości Grossa, dotyczących nie tylko sprawy Jedwabnego. Teraz Czytelnik ma możliwość poznać owe ''nieścisłości'' i odpowiedzieć na pytanie o przyczyny chorej nienawiści.'' - fragment książki.

 

źródło opisu: Von Borowiecky, 2001

źródło okładki: www.wbibliotece.pl

Brak materiałów.
książek: 258
Krzysztof1993 | 2016-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2016

Profesor Jerzy Robert Nowak podjął się bardzo wartościowego zadania, a mianowicie piętnowania karygodnych kalumnii pod adresem całego narodu polskiego, zawartych przez Jana Tomasza Grossa w jego „Sąsiadach” i „Upiornej dekadzie”. Zadania, co godne zauważenia, trudnego, zważywszy na zestawienie popularności publikacji Grossa, a profesora Nowaka.

U pewnych środowisk w Polsce wnet po publikacjach tychże książek pan Gross urósł do rangi „światowej sławy historyka”. Wszelako z socjologa Grossa historyk jak z koziej dupy trąba, za przeproszeniem. Pieczołowicie ujawnia to właśnie profesor Jerzy Robert Nowak, wskazując bezczelne uogólnienia, celowe pominięcia i zwykłe fałszerstwa (jednym pozwolę posłużyć się na koniec), byle tylko w złym świetle przedstawić przedwojennych Polaków. Co ważne, „100 kłamstw...” jest kopalnią różnych źródeł, mających za zadanie podbudować argumentację autora.

J. T. Gross posunął się nawet onegdaj do konstatacji, że powinno się przyjąć „postawę afirmującą” co do wszystkich relacji niedoszłych ofiar holokaustu. Zdają sobie Państwo sprawę, co zasugerował „światowej sławy historyk”? Uważa on, iż wszystkie zeznania niedoszłych ofiar winny być przyjmowane z góry jako prawdziwe. U każdego sumiennego historyka po przeczytaniu takiej bredni, pojawi się godny pożałowania uśmiech.

„Światowej sławy historyk” dobierał argumenty w ten sposób, aby pasowały mu do odgórnie już ustalonej tezy. Źródła o heroicznych postawach Polaków – pomijamy, niezbyt przychylne koloryzujemy i umieszczamy na łamach publikacji. Kłamstwa Grossa obnażali również naukowcy żydowskiego pochodzenia. Głównym źródłem w jednej z jego książek, gdzie profesor nauczający w Stanach oskarża Polaków o zbrodnie w Jedwabnem, jest osoba Szmula Wasersztajna, który nie znajdował się wówczas... w Jedwabnem i nie był naocznym świadkiem. Wszakże Gross uważa ów fakt za drobiazg! Myślę, iż każde łgarstwa tego człowieka umotywowane są słowami Israela Singera, byłego sekretarza Światowego Kongresu Żydów, który zdecydowanie zapowiedział, że Polska będzie „upokarzana na arenie międzynarodowej”, jeśli nie zadośćuczyni roszczeniom żydowskim.

Na koniec wskazuję zatem wyżej zapowiadany cytat, kompletnie kompromitujący autora „Sąsiadów”: „ Znakomity naukowiec polski z USA – prof. Iwo Cyprian Pogonowski zdemaskował w krakowskich „Arcanach” (nr 5 z 1998r.) świadome zafałszowanie przez Grossa tekstu dr Z. Klukowskiego z jego „Dziennika lat okupacji”. Klukowski pisał tam o zbrodniach dokonywanych na Żydach przez niemieckich żandarmów, „naszych” (tzn. mieszkających w Szczebrzeszynie) i obcych, którzy przybyli z miast, aby mordować Żydów. W „Upiornej dekadzie” Gross, cytując Klukowskiego, opuścił cudzysłów przy słowie „nasi”, tak żeby wyszło, że to nasi – polscy żandarmi mordowali Żydów. Jak pisał prof. Pogonowski: „W czasie okupacji polskich żandarmów nie było. Przez usunięcie cudzysłowu Gross fałszuje tekst (…). Jest to wymowny komentarz do wiarygodności jego książki.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sexy bastard. Hard

„Umarliśmy, a ja dzięki Ryderowi zostałam wskrzeszona, powstałam jak feniks z popiołów, gotowa lecieć do przodu, nie oglądając się za siebie. To moje...

zgłoś błąd zgłoś błąd